Wargaming Zone     

Raport z bitwy między armiami turecką i włoską
Data: Pi± 03 Gru, 2004
Autor: Jarosław Kocznur
Bitwa rozegrana została 6.11.2004 r. w systemie De Bellis Antiquitatis (DBA) wersja 2.2

Informacje ogólne

Siły, teren i zadania każdej ze stron

Rozmieszczenie oraz plany

Przebieg walki

Komentarz (oczywiście subiektywny)



Informacje ogólne.

Bitwa rozegrana została 6.11.2004 r. w systemie De Bellis Antiquitatis (DBA) wersja 2.2 Rozgrywka trwała około 50 minut (5 rund każda po 2 tury), a zatem według zasad przyjętych w przepisach w rzeczywistości trwałaby niecałe 2 godziny.

Nie oparta była na scenariuszu (rozgrywana była według zasad przewidzianych w przepisach) i nie uczestniczył w niej sędzia.

W bitwie wzięło udział 2 graczy. Autor niniejszego opisu dowodził wojskami tureckimi. (Przed bitwą gracze zdecydowali, że będzie ona rozegrana między tymi dwiema konkretnymi armiami, po czym losowano, który gracz jaką armią będzie dowodził).

Szczegółowe wyjaśnienie pojęć dotyczących wojsk i inne informacje ułatwiające lepsze zrozumienie opisu bitwy czytelnik znajdzie w moim w artykule zatytułowanym „Rodzaje Wojsk w DBA – objaśnienie, charakterystyka, siła, zalety i wady”.



Siły, teren i zadania każdej ze stron.

Armia Turcji Osmańskiej:

Zgodnie z listą armii dla DBA IV/55b) Turcja Osmańska 1362-1512 r. do standardowej rozgrywki może być użyta armia w składzie:

1 x Generał jako Kawaleria (Kaw-Gen) - W tym wypadku Kaw reprezentuje spahisów* z sułtanem.

3 x Kawaleria (Kaw1 do 3) - W tym wypadku Kaw reprezentuje feudalnych spahisów*.

4 x Lekkie Jazdy (LJ1 do 4) - W tym wypadku LJ reprezentuje akyndży, Tatarów, Beduinów lub inną lekką kawalerią (głównie konnych łuczników) w służbie tureckiej. W dalszej części artykułu pisząc o tych wojskach będę używał określenia akyndży.

1 x Łuki (Ł) - W tym wypadku Ł reprezentują janczarów.

1 x Artyleria (Art) - W tym wypadku Art reprezentuje artylerie prochową.

2 x Lekka Piechota (LP1 do 2) - W tym wypadku LP reprezentuje azabów.**

Jak widać armia turecka w listach armii DBA nie przewiduje żadnych możliwości modyfikacji i ma z góry narzucony skład.

* - Ciężka jazda turecka jest u nas różnie nazywana (spahowie, sipahi lub spahisi) w zależności od autora publikacji. W związku z tym w tekście używam nazwy, którą ja uważam za najlepszą.

* - Na określenie tych wojsk używana jest niekiedy w polskich publikacjach nazwa azabekowie. Jednakże ze względu na rangę tych publikacji pomijam tę nazwę.

Armia włoska:

Zgodnie z listą armii dla DBA IV/61 Włochy Kondotierów 1320-1495 r. do standardowej rozgrywki może być użyta armia w składzie:

1 x Generał jako Rycerze (R - Gen) - W tym wypadku R reprezentują kondotierów lub „lanze spezzate elmeti”, czyli ciężką jazdę włoską.

4 x Rycerze (R1 do 4) - W tym wypadku R reprezentują „lanze spezzate elmeti”, czyli ciężką jazdę włoską.

1 x Lekka Jazda (LJ) - W tym wypadku LJ reprezentuje stradiotów lub konnych kuszników włoskich.

2 x Duże Łuki lub Lekka Piechota

2 x Włócznie lub Piki

1 x Łuki lub Sojusznicy, lub Miecze, lub Lekka Jazda.

1 x Artyleria lub Lekka Piechota.

Do bitwy włosi wystawili (rezygnując z 2 x Lekkiej Piechoty) 2 x Duże Łuki (DŁ1 do 2*) - w tym wypadku reprezentujące włoskich kuszników osłanianych pawężami, (rezygnując z 2 Włóczni) 2 x Piki (P1 do 2) - w tym wypadku reprezentujące włoskich pikinierów, (rezygnując z Sojuszników lub Mieczy lub drugiej Lekkiej Jazdy) Łuki (Ł) - w tym wypadku reprezentujące najemnych kuszników i (rezygnując po raz kolejny z Lekkiej Piechoty) Artylerie (Art) - w tym wypadku reprezentującą artylerie prochową.

* - nie opisywałem osobno tego rodzaju wojska w artykule pt. „Rodzaje Wojsk w DBA – objaśnienie, charakterystyka, siła, zalety i wady”, gdyż niczym poza rozmiarem (a w związku z tym jedynie swobodą manewrowania) nie różni się on od innych łuczników czy kuszników w systemie DBA

Piechota:

Turcja właściwie poza Janczarami nie miała piechoty, która mogła liczyć się w tej bitwie i zarówno z tego powodu jak i ze względu na samą liczbę elementów piechoty (3) była w tym względzie słabszą armią.

Włosi posiadali przewagę w piechocie – zarówno ilościową (5 elementów do 3 tureckich), jak i jakościową. Posiadali też znaczną przewagą w piechocie strzelczej. (Trzy elementy strzelające na pięć posiadanych i na jeden strzelający Turków.) Należy również podkreślić, że cała ich piechota była bardzo silna w walce z jeźdźcami stanowiącymi główną część armii tureckiej.

Artyleria:

Celowo porównując siły piechoty pominąłem artylerię, która w przepisach DBA zaliczana jest właśnie do piechoty. Obie armie bowiem miały ja w swoim składzie i w tym wypadku siły obu stron były wyrównane.

Jazda:

Turcy posiadali w tym wypadku dość znaczną przewagę, choć głownie ilościową (8/12 wszystkich sił). Przewaga jakościowa nie wydawała się już tak duża (gdyż połowę tych sił stanowiła Lekka Jazda), choć niewątpliwie za taką można uznać przewagę w ruchliwości.

Włosi posiadali mniej jazdy (5/12) jednakże była to najlepsza i najskuteczniejsza w walce ciężka jazda. Za jedyną jej wadę można uznać to, że wygrywając ściga przeciwnika, może więc zostać wciągnięta to walki z przewagą przeciwnika wyłamując się z szyku własnych wojsk.

Teren, na którym rozgrywała się bitwa przedstawiony został na załączonych zdjęciach. Ograniczę się więc w tym miejscu tylko do kilku uwag i wyjaśnień.

Dla podniesienia walorów artystycznych, w związku z sugestiami Redakcji, większość zdjęć do tego raportu wykonałem nieco inaczej niż do dwóch poprzednich, pokazując bardziej wojsko biorące udział w bitwie. Mam nadzieje, że nie wpłynie to na zobrazowanie i zrozumienie jej przebiegu. Jednocześnie byłbym bardzo zobowiązany za opinie Czytelników jaki rodzaj zdjęć (z przedstawionych w moich raportach) jest ich zdaniem lepszy dla objaśnienia przebiegu bitwy.

a) Teren został wystawiony przez gracza walczącego Włochami, gdyż to on w losowaniu uzyskał statut strony broniącej się, a zatem gra była rozgrywana na "jego terenie". Nie było to najkorzystniejsze dla Turków można się było bowiem spodziewać utrudnień terenowych dla jazdy. Okazało się jednak, że mój przeciwnik nie zdecydował się na zbytnie utrudnianie życia także sobie i wybrał teren dość korzystny dla jazdy.

b) Po wylosowaniu strony, z której ma wchodzić armia turecka, okazało się, że po jej stronie nie ma żadnych utrudnień terenowych, wzniesienie bowiem na prawym skrzydle jest łagodne. Jeśli chodzi zaś o stronę włoską to prawie w centrum ich szyku (choć nieco po lewej stronie) znajdowało się strome wzniesienie. Droga biegnąca przez środek pola walki nie miała znaczenia gdyż przebiegała równolegle do frontów wrogich armii i mogła jedynie posłużyć Turkom do szybkiego przerzucenia wojsk z lewego na prawe skrzydło. I bez tego jednak mogli oni to zrobić dysponując lekką jazdą.

Zadaniem obu stron było uzyskanie zwycięstwa zgodnie z zasadami określonymi w DBA, tj. poprzez wyeliminowanie 4 elementów armii przeciwnika przy mniejszych stratach własnych, lub też wyeliminowanie elementu Generała (również przy mniejszych stratach własnych).



Rozmieszczenie oraz plany.

Początkowe rozmieszczenie obydwu stron (z niewielkimi modyfikacjami po stronie tureckiej) widoczne jest jeszcze na pierwszym zdjęciu przedstawiającym sytuacje po 1 turze Turków.

Obóz włoski umieszczono na lewym skrzydle w rogu pola walki.

Obóz nie został obsadzony wojskiem i był broniony tylko przez Czeladź obozową (w tym wypadku reprezentującą, służbę i niekombatantów towarzyszących armii).

Wojska włoskie ustawiono w czterech grupach w następujący sposób. Na prawym skrzydle przed obozem stanęły w kolumnie, jako pierwsza grupa, dwa oddziały włoskich elmeti (R1-2) Na stromym wzgórzu, jako druga grupa, stanęły w linii trzy oddziały kuszników (od prawej DŁ1-2 i Ł). Na lewo od tego wzgórza w trzeciej grupie stanęła Artyleria (Art.) i dwa elementy pikinierów w kolumnie (P1-2), pozostała jazda stanęła tuż obok w czwartej grupie staneli pozostali elmeti z generałem w środku (R3, R-Gen, R4) i na prawym skraju tej linii stradioci (LJ).

Obóz turecki umieszczono za łagodnym wzniesieniem w prawym rogu pola walki. Obóz nie został obsadzony wojskiem i był broniony tylko przez Czeladź obozową (w tym wypadku reprezentującą, niekombatantów towarzyszących armii).

Turcy ustawił swoje wojska w jednej grupie w linii. Od lewej stanęły dwa oddziały akyndżi (LJ1-2) w kolumnie, następnie janczarowie (Ł), dwa oddziały azabów (LP1-2), Artyleria (Art.), (na wzniesieniu) wszyscy spahisi z sułtanem (generałem) w środku (Kaw1-2, Kaw-Gen, Kaw-3) i na prawym skraju ponownie dwa oddziały akyndżi (LJ3-4) w kolumnie.

Plany – Turcy.

Armia Turcji zakładała rozegranie bitwy raczej swoimi siłami jazdy z prawego skrzydła poprzez atak na jazdę i artylerie Włochów i unikanie walki z pikinierami. Wykorzystując jednocześnie własną Art. do powstrzymywania poprzez ostrzał kuszników włoskich. Zakładałem również szybkie nawiązanie walki aby wymusić na przeciwniku skupienie na niej uwagi i uniemożliwienie mu szarży lub ataku na lewe skrzydło Turków, którego bardzo się obawiałem. Sułtan (Generał) zajął pozycję w środku sił przewidzianych do ataku a jednocześnie w miarę w centrum szyku co miało mu umożliwić sprawne dowodzenie całością sił i dawało możliwość wykorzystania jego dodatkowej siły w walce.

Plany – Włosi (opis w oparciu o początkowe rozstawienie).

Rozmieszczenie wojsk nie wskazywało jednoznacznie jakie są zamiary tej strony. Z jednej strony grupa na prawym skrzydle i w centrum mogły sugerować zachowanie defensywne (obrona obozu i silna pozycja na wzgórzu nie dająca żadnych szans na atak ani jazdą ani piechota posiadana przez Turków) ale z drugiej strony nawet z tych pozycji mógł być wyprowadzony bardzo groźny atak.

Pozycja Generała w centrum czwartej grupy nie dawała sprawnego dowodzenia całością sił a jedynie tą grupą i wojskami na stromym wzgórzu. Prawa grupa oddzielona od niego wzniesieniem znajdowała się zbyt daleko.

Krótki komentarz:

Jak już wspominałem we wcześniejszych raportach planowanie rozgrywki przed walką w systemie DBA, jest dość utrudnione, bowiem system daje swobodę dowodzenia w czasie całej rozgrywki, a sytuacja na polu walki ulega raczej dynamicznym zmianom.



Przebieg walki.

Przebieg walki został zilustrowany na załączonych zdjęciach Na pierwszym zdjęciu przedstawiającym sytuacje po pierwszej turze Turków widać jeszcze początkowe rozstawienie, umieszczono więc na nim oznaczenie wszystkich elementów każdej ze stron. Opisu armii włoskiej (jako broniącej się) dokonano niebieskimi literami, a tureckiej (jako atakującej), czerwonymi. Pozostałe zdjęcia pokazują konkretne zdarzenia w czasie bitwy. Poniżej przedstawiam opis bitwy.

RUNDA 1
Sytuacja po I turze Turków; ich szyk jeszcze nie uległ dużym zmianom; jedynie LJ na obu skrzydłach wydłużyła front tej armii. Widać jeszcze początkowe ustawienie Włochów.
I tura Turków

Turcy jako strona atakująca rozpoczynają grę wykonując swoją I turę. (Będą też zaczynać każdą kolejną rundę.) Mają 4 ruchy. Cała armia rusza naprzód, z tym, że prawa część złożona tylko z jazdy rusza jako jedna grupa i wysuwa się na przód, a lewa część idzie wolniej. Podział nastąpił na styku Artylerii tureckiej ze spahisami (Kaw1). Pozostałe dwa ruchy wykorzystane zostały na wyjście akyndży (LJ2 i 4) na obu skrzydłach i wydłużeniu frontu tureckiej armii.

I tura Włochów (2 tura gry)

Włosi jako armia obrońcy w każdej rundzie będą wykonywali swoją turę jako drudzy. Mają 1 ruch. Wykorzystują go na wysunięcie najemnych kuszników (Ł) przed kuszników włoskich osłoniętych pawężami (DŁ2).

RUNDA 2
Na pierwszym planie widać lekka jazdę turecką z prawego skrzydła, która wysunęła się daleko przed główne siły Turków próbując dokonać zagonu i obejścia lewego skrzydła Włochów.
II tura Turków (3 tura gry)

Turcy maja 3 ruchy. Lewa część ich armii rusza w przód dzięki czemu zrównuje się i ponownie łączy z prawą grupą. Akyndży (LJ3 i 4) z prawego skrzydła ruszają lekko w lewo w przód tak, że jeden oddział staje na wprost włoskich stradiotów, a drugi bardziej na prawo przeskrzydlając ich.

II tura Włochów (4 tura gry)

Włosi mają 1 ruch. Wykorzystują go ruch w przód trzeciej grupy ich wojsk (Art. i P1 i 2).

RUNDA 3
Ogólna sytuacja na polu walki po III turze Turków. Włosi pozostają właściwie pasywni.
III tura Turcji (5 tura gry)

Turcy mają 3 ruchy. Akyndży i janczarzy (LJ1 i 2 oraz Ł) z lewego skraju ruszają w przód. Artyleria rusza na skos w lewo w przód i staje przed azabami (LP2) wyraźnie unikając artylerii włoskiej i szykując się do ostrzału kuszników. Kawaleria z prawego skrzydła (Kaw1 i 2, Kaw-Gen i Kaw3) rusza w przód schodząc ze wzgórza.

III tura Włoch (6 tura gry)

Włosi mają ma 2 ruchy. I trzy oddziały włoskich elmeti (R3 i R-Gen) rusza lekko na skos w prawo dołączając do kolumny pikinierów (P1 i 2) tworząc jedną linię z dotychczasową trzecia grupą.

Strzały po ruchach:

Włoska artyleria po ruchu w poprzedniej turze ma w zasięgu ognia skrajny oddział spahisów (Kaw1) teraz więc może do niego strzelić. Ostrzał ten jednak nie robi wrażenia na tureckiej kawalerii.

RUNDA 4
W czwartej turze Turków doszło do pierwszych walk. Turecka kawaleria (spahisi) i lekka jazda z prawego skrzydła (akyndży) zaatakowała Włochów. Szarża został przeprowadzona na teoretycznie najsłabszy w walce w zwarciu oddział Włochów, czyli baterię artylerii oraz na całą jazdę włoską. Przy czym Turcy zdecydowanie starają się unikać walki z włoskimi pikinierami. Na zdjęciu widać miedzy jakimi wojskami doszło do starcia.
IV tura Turcji (7 tura gry)

Turcy mają 5 ruchów i decydują się na atak. Akyndży (LJ3 i 4) z prawego skrzydła atakują włoskich stradiotów (LJ). Spahisi z sułtanem (Kaw2, Kaw-Gen i Kaw3) atakują włoskich elmeti z ich generałem (R3 i R-Gen). Spahisi (Kaw1) z lewego skraju tureckiej grupy kawalerii atakują włoską artylerię. Akyndży (LJ1) z lewego skrzydła dwoma ruchami podjeżdżają w okolice tej ostatniej walki i stają z tyłu, z lewej strony spahisów atakujących włoską artylerię. Jednak jeszcze poza zasięgiem włoskich kuszników.
Na pierwszym planie widać walkę włoskich stradiotów z lekką jazda turecką.
Walki po ruchach:

1. walka rozegrana została między spahisami (Kaw1) i włoską baterią (Art). Siły były wyrównane, gdyż baterię wspierali w walce pikinierzy włoscy (P1). Mimo to Turcy liczyli na odrobinę szczęścia, gdyż każda ich wygrana eliminowała włoską artylerię. Niestety Turcy zostali odparci.

2. walka rozegrana została między wodzami obu stron (Kaw-Gen z R-Gen). Sułtana wspomagał z prawej strony oddział spahisów (Kaw3), ale to jedynie równoważyło siły. Tę walkę Turcy również przegrywają, a włoski generał po wygranej ruszył w pościg.

3. walka rozegrana została między spahisami (Kaw2) i włoskimi elmeti (R3). Tu Włosi mieli bardzo dużą przewagę, gdyż z prawej strony wspomagali ich pikinierzy, a z lewej włoski generał. Skutki tego były tragiczne dla Turków. W wyniku walki ten oddział spahisów został rozbity, a zwycięzcy Włosi wykonali pościg wychodząc na nie osłonięte skrzydło oddziału z sułtanem.

4. walka rozegrana została między akyndżi (LJ3) i stradiotami (LJ). Turków wspomagał w tej walce drugi oddział akyndżi (LJ4) z prawej strony. A stradiotów elmeti (R4) również z prawej strony, tyle że Włochów. W związku z tym początkowa siła obu stron była równa. Tu jednak wreszcie do Turków los się uśmiechnął. Wygrali walkę aż tak wysoko że zniszczyli stradiotów.

Krótki komentarz:

Ten atak Turków raczej się nie powiódł (większość walk przegrali). Zyskali co prawda znaczący sukces na prawym skrzydle (wyeliminowanie stradiotów) jednak strata spahisów w centrum stworzyła bardzo poważne zagrożenie dla sułtana.

IV tura Włochów (8 tura gry)

Włosi mają 4 ruchy. Najemni kusznicy (Ł) na stromym wzgórzu ruszają na skos w prawo w przód tak, że będą mogli ostrzelać razem z artyleria spahisów (Kaw 1). Włoscy kusznicy osłaniani pawężami (DŁ1) na stromym wzgórzu ruszają na skos w prawo w przód, stając przed drugim oddziałem takich kuszników (DŁ2) i dostawiając się do najemnych kuszników. Kolumna pikinierów (P1 i 2) rusza w przód w lukę między wojskami tureckimi i zrównuje się z elmeti (R3), którzy przed chwilą wyeliminowali z walki oddział spahisów. Elmeti (R4) z lewego skrzydła Włochów, którzy w poprzedniej turze tej rundy wspomagali walkę stradiotów atakują prawoskrzydłowy oddział spahisów (Kaw3) który dotąd nie brał bezpośredniego udziału w walkach.

Strzały po ruchach:

Włoska artyleria ostrzeliwuje skrajny oddział spahisów (Kaw1), który przed chwilą ją atakował wspomagana przez najemnych kuszników (Ł). W wyniku tego ostrzału spahisi cofają się.

Kusznicy za pawężami (DŁ1) ostrzeliwują akyndżi (LJ1), którzy podjechali w te okolice w poprzedniej turze Turków. W wyniku tego ostrzału akyndży również się cofają.

Walki po ruchach:

1. walka rozegrana została między spahisami (Kaw3) i włoskimi elmeti (R4). Włosi mieli w tej walce znaczną przewagę, gdyż z prawej strony wspomagali ich elmeti z włoskim generałem (R-Gen). Spahisi przegrywają walkę i cofają się a zwycięzcy włosi wykonują pościg.

2. walka rozegrana została między wodzami obu stron (Kaw-Gen z R-Gen). Sułtan nie ma już żadnego wsparcia, natomiast włoskiego generała z prawej strony posiłkują elmeti. Daje to sporą przewagę Włochom. Tę walkę Turcy również przegrywają, a włoski generał po wygranej kolejny raz rusza w pościg.

Krótki komentarz:

Wydaje mi się, że Włosi w tej turze popełnili dwa błędy, które moim zdaniem w pewien sposób zadecydowały o wyniku bitwy. Pierwszy to ruch kolumny pikinierów. Nie dał on nic Włochom. Tymczasem wejście jednego z tych elementów między włoską artylerię a spahisów (Kaw1) osłoniłoby baterię przed kolejną szarżą tych ostatnich. Jeszcze większym błędem wydaje się nie zaatakowanie spahisów z sułtanem z boku, co mogli zrobić elmeti (R3), którzy w poprzedniej zniszczyli atakujących ich spahisów (Kaw1) i mieli pełną swobodę działania nie mając w okolicy żadnych wojsk tureckich. W takim bowiem wypadku przegrana Turków powodowałaby wyeliminowanie sułtana i wygraną Włochów.

RUNDA 5
W piątej turze Turków walki turecka kawaleria (spahisi) poza kontynuowaniem dotychczas toczonych walk ponownie przeprowadziła szarżę na włoską baterię artylerii, zaś lekka jazda z prawego skrzydła (akyndży) „obskoczyła” skrajny oddział włoskich elmeti walczący już ze spahisami. Zdjęcie przedstawia drugi atak na włoską artylerię i starcie kawalerii obu stron, widziane od strony lewego skrzydła Turków.
V tura Turcji (9 tura gry)

Turcy mają 5 ruchów i ponawiają atak. Akyndżi i janczarowie (LJ2 i Ł) z lewego skrzydła Turków ruszają w przód. Spahisi (Kaw1) z lewego skraju tureckiej grupy kawalerii ponownie atakują włoską artylerię. Akyndży (LJ1) z lewego skrzydła, którzy w poprzedniej turze Turków podjechali w okolice wzgórza i włoskiej baterii, ruszają w bok i stają eszelonem za spahisami z sułtanem osłaniając ich skrzydło. Akyndży (LJ3 i 4) z prawego skrzydła atakują od tyłu i z boku włoskich elmeti (R3), którzy walczą od frontu ze spahisami (Kaw3).

Strzały po ruchach:

Turecka artyleria ostrzeliwuje najemnych kuszników włoskich (Ł) zmuszając ich do cofnięcia się.

Walki po ruchach:
Zdjęcie przedstawia walkę na prawym skraju wojsk tureckich gdzie lekka jazda turecka idąc na pomoc spahisom zaatakowała od tyłu i od boku włoskich elmeti. Włosi z tego oddziału wykazali się jednak wyjątkową walecznością i nie ulegli tak zmasowanemu atakowi. Widać również wyraźnie walczące ze sobą oddziały z generałami obu stron. (Generałowie na białych koniach.)
1. walka rozegrana została między spahisami (Kaw1) i włoska baterią (Art). Siły były wyrównane gdyż baterię wspierali w walce pikinierzy włoscy (P2) mimo to Turcy ponownie liczyli na odrobinę szczęścia, gdyż każda ich wygrana eliminowała włoską artylerie. Tym razem Turcy mieli więcej szczęścia niż poprzednio i zdobyli włoską baterię eliminując ją z walki.

2. walka rozegrana została między spahisami (Kaw3) i włoskimi elmeti (R4). Walka ta była wyjątkowa. Włosi byli w tej walce wspomagani z prawej strony przez elmeti z włoskim generałem (R-Gen), ale spahisów wspomagały dwa oddziały akyndżi (LJ3 i 4), które atakowały Włochów z boku i od tyłu. W związku z tym walka była wyrównana, ale jakakolwiek przegrana elmeti eliminowała ich z walki. Mimo to Turkom nie udało się wyeliminować Włochów, a walka zakończyła się remisem!

3. walka rozegrana została między wodzami obu stron (Kaw-Gen z R-Gen). Sułtana wspomagał z prawej strony oddział spahisów (Kaw3), który przed chwilą nie popisał się w walce z Włochami, ale to jedynie równoważyło siły. Włoski generał nie miał nikogo kto pomógłby mu w tej walce. Turkom tym razem udaje się wygrać i odepchnąć Włochów.

V tura Włochów (10 tura gry)

Włosi mają 5 ruchów. Trzy odziały kuszników na stromym wzgórzu (DŁ1 i 2 i Ł) robią zwrot w lewo o 45 stopni tak, że najemni kusznicy (Ł) i jeden z odział kuszników za pawężami (DŁ1) będą mogli ostrzelać razem spahisów (Kaw 1), którzy przed chwilą wyeliminowali włoską artylerię. Włoscy elmeti (R3), którzy na początku walk wyeliminowali atakujących ich spahisów atakują teraz spahisów z sułtanem. Elmeti z włoskim generałem mając po tym ataku swobodę ruchów atakują z boku akyndży (LJ3), którzy w poprzednim ruchu zaatakowali od tyłu skrajny oddział elmeti (R4). (Po ruchach ci akyndżi odwrócą się przerywając atak od tyłu.)

Strzały po ruchach:

Najemni kusznicy (Ł) wspomagani łucznikami osłaniającymi się pawężami (DŁ1) ostrzeliwują spahisów (Kaw1). Ostrzał jest tak skuteczny, że eliminuje ten oddział tureckiej kawalerii z walki.

Walki po ruchach:
Na zdjęciu widać oddział z włoskim generałem, który przerwał walkę z oddziałem z sułtanem (walkę tę przejął inny oddział włoskich elmeti) i zaatakował oddział lekkiej jazdy tureckiej, który wyszedł już na tyły włoskich wojsk oraz całą pozostałą sytuacją w walce jazdy obu stron na prawym skrzydle Turków.
1. walka rozegrana została między spahisami (Kaw3) i włoskimi elmeti (R4). Była to kontynuacja wyjątkowej walki z poprzedniej tury. Włosi w tej walce nie mieli już wspomagania od elmeti z włoskim generał (R-Gen), ale spahisów wspomagał już tylko jeden oddziały akyndżi (LJ 4) który atakowały Włochów z boku. W związku z tym walka znów była wyrównana ale jakakolwiek przegrana elmeti eliminowała ich z walki. Mimo to włosi znów przetrwali! Co więcej wygrali te walkę zmuszaj oba atakujące je oddziały tureckie do cofnięcia się i poszli w pościg za spahisami!!

2. walka rozegrana została między spahisami z sułtanem (Kaw-Gen) a oddziałem włoskich elmeti (R3). Sułtan po przegranej przed chwilą walce nie miał już żadnego wsparcia. Włochów również nie ma kto wspomagać. Walka jest jednak wyrównana, bo nie walczą już generałowie obu stron. Tym razem jest remis i sytuacja w tym miejscu nie zmienia się.

3. i ostatnia walka rozegrana została między włoskim generałem (R-Gen) i tureckimi akyndżi (LJ3). Nie ma tu żadnych wojsk które mogłyby pomagać w walce którejkolwiek stronie. A przewaga Włochów jest bardzo duża. Mimo to zupełnie nieoczekiwanie dla obu stron Włosi przegrywają! Na dodatek, mimo że zwycięstwo jest znikome, włoski generał i towarzyszący mu elmeti zostają wyeliminowani z walki!!

W ten sposób przy stanie 2 do 3 Turcy wygrywają całą bitwę.



Komentarz (oczywiście subiektywny)

Ogólny:

a) żadna ze stron nie miała przygniatającej przewagi, choć turecka armia w 2/3 składała się z jazdy, co dawało jej możliwość stoczenia szybkiej bitwy kawaleryjskiej. Jednakże w mojej ocenie Włosi posiadając jako jazdę tylko połowę swoich wojsk, przewagę tę równoważyli większą siłą swojej jazdy i bardzo silną grupą wojsk strzelczych – bardzo groźnych dla wszelkich jeźdźców.

b) Jak już wspomniałem włosi mieli znaczną przewagę w wojskach strzelczych. Kusznicy stanowili czwartą część ich armii i mieli przewagę 3 do 1 w tym rodzaju wojsk nad Turkami. Nie te wojska jednak zdecydowały o wyniku bitwy, choć Włosi pokazali jak są one groźne dla Turków eliminując z dalszej walki na sam koniec bitwy (jednym strzałem) oddział spahisów.

Działania Włochów.

W mojej ocenie (oczywiście subiektywnej) armia ta popełniła kilka błędów, które mogły zdecydować o wyniku tej bitwy. Do takich moim zdaniem należy zaliczyć:

a) Wystawienie jednej z grup wojsk (R1-2) poza zasięgiem sprawnego dowodzenia generała, co w konsekwencji zaowocowało tym, że wojska te nie wykonały żadnego ruchu w czasie całej gry.

b) Zbyt pasywne działanie włoskich kuszników (DŁ1-2 i Ł), którzy mogli być bardzo groźni dla lewego skrzydła Turków, zwłaszcza gdyby działali wspólnie z grupa osłaniającą obóz (R1-2). Na uwagę zasługuje także fakt, że ten sam gracz, który w tej bitwie dowodził Włochami po mistrzowsku użył łuczników w bitwie miedzy wczesnym Egiptem i Nubią z której raport przedstawiłem wcześniej.

c) Błędem wydaje się również ustawienie pikinierów (P1-2) od początku w głębokiej formacji (kolumnie), co wpłynęło na skrócenie frontu Włochów i nie dało możliwości pozostawiania w drugiej linii wojsk, które mogłyby wydłużyć front. Ustawienie tej kolumny np. na lewym skraju czwartej grupy dawałoby właśnie możliwość wydłużenia frontu przez tylny element.

d) Włosi nie wykorzystali bardzo korzystnej sytuacji po pierwszym starciu kawalerii, gdzie ich elmeti (R3), którzy wyeliminowali z walki oddział spahisów, mieli okazję zaatakowania z boku oddziału z sułtanem, co przy wygranej walce i wyeliminowaniu generała Turków dałoby Włochom zwycięstwo. W tej samej zresztą turze włosi mogli osłonić jednym z elementów pikinierów swoją baterię artylerii przed kolejnym atakiem spahisów (Kaw1). Uniknęłaby ona wtedy zniszczenia w kolejnej turze Turków.

e) Nie tyle błędem, ile pochopnym ruchem, wydaje się również ostatni atak generała włoskiego. Pomijam kwestię, że w skutek wyjątkowo nieszczęśliwego wyniku walki po tym ataku generał ten został wyeliminowany, co spowodowało zakończenie bitwy i klęskę Włochów. (Wynik rej walki naprawdę bardzo zaskoczył obu graczy biorąc pod uwagę że na wyeliminowanie włoskiego generała Turcy mieli tylko 8,33% szansy, tymczasem Włosi mieli pozostałe 91,66% szans na zwycięstwo w tym 33,33% szans na wyeliminowanie Turków.) Ważniejsze wydaje się, że ruch ten nie dawał właściwie żadnych korzyści, gdyż w przypadku przegranej oddział elmeti (R4), któremu generał poszedł teoretycznie na pomoc i tak zostałby wyeliminowany z walki.

Działania Turcji:

Oceniam, że Turcy wygrali tę bitwę raczej dzięki błędom przeciwnika i wyjątkowo szczęśliwemu rozstrzygnięciu dwóch walk (obu z udziałem tego samego oddziału tureckich akyndży – LJ3), niż własnej przewadze. Pierwszą z tych walk był atak na włoskich stradiotów, a drugą oczywiście starcie z włoskim generałem.

Przedstawione na zdjęciach figurki są w skali 15mm (firmy Essex, Gladiator, Donnington, i Mirliton).

Modele włoskich elmeti zgodnie z cyklem rysunków Paolo Uccello przedstawiających bitwę pod San Romano w 1432 r. malowanych między 1450 a 1459 r. lub między 1454 a 1457 rokiem. Malowanie również zgodnie z tymi obrazami oraz z innymi obrazami włoskich malarzy z tego okresu.

Malował Jarosław Kocznur, z kolekcji Jarosława Kocznura, zdjęcia Jarosław Kocznur.

Komentarze

Czw 16 Gru, 2004 rrober napisał:
W 1480 roku miała miejsce nieudana próba inwazji wojsk tureckich pod Otranto (Pd. Włochy) i tam ewentualnie mogłoby rozegrać się przedstawione starcie. Turcy ostatecznie zostali wyparci z Włoch w 1481r. dzięki wspólnym działaniom połączonych sił państw (republik miejskich i księstw) włoskich.

Pon 13 Gru, 2004 Jarek napisał:
To nie jest historyczna bitwa, ale bitwa stoczona między stronami które toczyły ze sobą wojnę. W tym wypadku z którymś z państewek włoskich z czasów kondotierów (może tak powinienem przetłumaczyć nazwę armii ale wydawało mi się, że zaproponowane tłumaczenie jest wystarczające, nie pisałem bowiem o armii kondotierów włoskich). Również w całym tekście mam nadzieje, że nie napisałem, że walczą tu kondotierzy (a jeśli tak to bardzo przepraszam! wydaje mi się bowiem że oni raczej nie walczyli z Turkami). Przy generale zaś wspomniałem że może być to kondotier ale tylko gwoli informacji w odniesieniu do samej armii a nie wskazując, że w tej bitwie bierze on udział. Sama bitwa mogłaby być stoczona oczywiście tylko jako obrona terenów kolonii państewek włoskich właśnie na tych terenach o których pisze Paweł a nie na terenie samych Włoch. Mam nadzieje że to wyczerpuje problem.

Pi± 10 Gru, 2004 Paweł napisał:
Interesująca bitwa, wyczerpujący opis. Tylko jedno pytanko: gdzie Kondotierzy walczyli z Turkami Osmańskimi? Na Bałkanach? Peloponezie? Wyspach greckich? Paweł

Czw 09 Gru, 2004 Robert napisał:
A nie możecie sobie nawrzucać poza stroną? Komu to służy?

Wt 07 Gru, 2004 Hubert napisał:
Ach, jeżeli tak stawiasz sprawę, to tak naturalnie, popełniłem błąd, przyznaję się. Ciekawe jest tylko, które z moich trzech zdań, a tyle zawierał oryginalny komentarz z 12-04 zawierało nieprawdę? Czy też które z nich sugerowało, że należysz do jakiegoś klubu (czemu tak gwałtownie zaprzeczas w swoim komentarzu z 12-04)? A jeżeli nawet powtarzało informację, która jak uważasz wynikała z Twojego artykułu, to w czym to szkodziło? Wreszcie, Twój komentarz z 12-04, w którym wspominasz, że "znasz jedną osobę, która ma w tej chwili 4 swoje armie" był odpowiedzią na mój komentarz. W sumie cieszę się, że nie odpowiesz na mój komentarz, ponieważ obawiam się, że odpowiedź znów nie pozostawałaby w żadnaj proporcji do moich kolejnych "błedów i wypaczeń". Dodam też, że mimo tej wymiany wiadomości w dalszym ciągu jestem pod wielkim wrażeniem tego co robisz dla wargamingu w Polsce. Pozdrawiam Hubert

Wt 07 Gru, 2004 jarek napisał:
Naprawdę przykro mi Hubercie, że nie potrafisz przyznać się do drobnego błędu, jakim jest w sumie niezbyt dokładne czytanie, a przynajmniej niezbyt uważne czytanie poniższych komentarzy i samego raportu. Na dodatek potwierdzasz ten fakt w każdym kolejnym komentarzu. Dzięki za zwrócenie uwagi, że poza mną są inni gracze mający armie do DBA. Ale ja to wiem i pisałem o tym :). Pozwolę sobie znów zwrócić Twoją uwagę, tym razem na moją odpowiedź po Twoim wtrąceniu się do dyskusji 4.12. W komentarzu tym, niestety pod koniec i dlatego mogło to ujść Twojej uwadze, ale jednak napisałem, ŻE ZNAM JEDNĄ OSOBĘ, KTÓRA OPRÓCZ MNIE MA JESZCZE CHYBA Z 4 ARMIE do DBA (dokładnie to 7!). Jest to zresztą ta sama osoba, o której i Ty myślisz, odsyłając mnie do Galerii. O przepraszam, przypomniało mi się właśnie, że znam jeszcze trzecią osobę posiadającą armie do DBA, ale Ty jej na pewno nie znasz i o ile wiem, jej jedyna armia jest wciąż jeszcze nie pomalowana:). Na koniec dodam tylko jeszcze, dla Twojej wiadomości, o ile ją doczytasz, że dzięki mojej „jednoosobowej działalności”, tym razem w postaci zorganizowania zamówienia z rabatem z „Essexa", krąg osób, które mają w Polsce armie do DBA, powiększy się już za chwilę o kolejne 3 osoby. Co mnie bardzo cieszy.
Na tym, przynajmniej ja, zakończę tę naszą wymianę poglądów. Bo myślę, że ktoś powinien to zrobić. Z góry więc przepraszam Cię, Hubercie, że nie odpowiem już na kolejny Twój komentarz, o ile taki zechcesz tu napisać.
Pozdrawiam
Jarek

Wt 07 Gru, 2004 Hubert napisał:
Dziękuję Jarku za wyjaśnienie Twojej metody rozumowania. Jest to bardzo pouczające. Podejrzewam także,że wyjściem poza komentarze do tego artykułu, ale nie koniecznie poza dotyczącą go dyskusję, będzie zwrócenie uwagi, że są inni gracze poza Tobą, którzy posiadają armie do DBA,. W tym celu wystarczy zajrzeć do Galerii. Ale Ty faktycznie działasz jednoosobowo. I to pod każdym względem. Pozdrawiam. Hubert

Pon 06 Gru, 2004 jarek napisał:
Prostą drogą, Hubercie. "Hospitaler" w drugim komentarzu z 3.12.2004 zadał pytanko "ILE WASZ KLUB POSIADA KOMPLETNYCH ARMII?" Dlatego odpowiadając mu na to zacząłem od tego, że "DZIAŁAM WŁAŚCIWIE JEDNOOSOBOWO, A NIE JAKO KLUB". Po czym ty zacząłeś tłumaczyć moje "działanie jednoosobowe". Na szczęście mimo wszystko jakoś dogadaliśmy się z "Hospitalerem". Myślę, więc że możemy na tym zakończyć nasze dywagacje tym bardziej, że nie wydają mi się one już "komentarzami" do tego artykułu.
Nadmienię tylko, że "działanie" to zakres, zasięg i metody, a nie forma, jaką jest gra.
Ponadto każdy, kto przeczytał ten raport, podobnie jak wszystkie inne moje raporty, na pewno zauważył, że w trzecim akapicie INFORMACJI OGÓLNYCH zaznaczyłem chyba dość jednoznacznie, że "w bitwie wzięło udział 2 graczy", a ja dowodziłem tylko jedną armią. Myślę więc, że twoje "poczucie obowiązku" z 4 grudnia było nieco przesadzone.
Pozdrawiam. Jarek.

Pon 06 Gru, 2004 Hubert napisał:
Ponieważ zostałem złapany za słowo, chciałbym zwrócić uwagę na to, że "działanie" w odniesieniu do wargamingu może oznaczać różne rzeczy, w tym także grę (a może nawet głównie z grą się kojarzy). Nie wiem, więc Jarku, jaką drogą doszedłeś do tego, że nie przeczytałem wcześniejszych komentarzy.

Nd 05 Gru, 2004 jarek napisał:
Na kwestię, którą poruszył Marcin zwróciłem uwagę już wcześniej i dlatego proponowałem bardziej prywatny kontakt przez e-mail. Nie udało się, więc teraz o dalszych kwestiach dotyczących zakonów rycerskich będę pisał, zgodnie z sugestią Marcina, na forum. W dziale "Historia" w części "Starożytność i średniowiecze" zakładam temat "zakony rycerskie".

Nd 05 Gru, 2004 Marcin G napisał:
Ponieważ komentarzy gwałtownie przybywa, a w coraz mniejszym stopniu dotyczą one raportu, proponuję dyskusję o figurkach przenieść na forum.

Nd 05 Gru, 2004 HOSPITALER napisał:
Wróciłem :)
A czy Mirliton nie sprzedaje czasem postaci historycznych lub "imiennych" rycerzy pojedyńczo? Mogę się mylić ale miałem takie wrażenie jak byłem na oficjalnej.
A co do zdjęć. Wg. mnie oba rodzaje zdjęć są fajne ale jednak trochę bardziej podobają mi się zdjęcia od boku i zbliżenia(szczególnie jak mamy ładne figureczki :)). Chociaż najwazniejsze jest to żeby zdjecia były czytelne i jasno oddawały sytuacje fragmentu pola bitwy.
Ważne są także same opisy, które na tej stronie są na wysokim poziomie, ale mimo to ciekawie sie także prezentują raporty lekko fabularyzowne, gdzie czyta się nieco ciekawiej a czasem łatwiej jest zrozumieć sytuacje z pola bitwy.
A czy masz jakieś armie 25mm ??

Nd 05 Gru, 2004 HOSPITALER napisał:
no fajnie :) a więc...
-pierwsza rzecz to chodziło mi o to czy nie masz Templariuszy albo Joannitów np. w składzie jakiejś armii jako jeden regient, np. Hiszpanie mają zdaje się do wyboru jeden element "Kn" z jakiegoś hiszpańskiego zakonu rycerskiego. Poza tym szkoda że Templariusze i Joannici nie mają osobno swoich wczesnych armii (ok1130-1291). Zakony miały własne kompanie które doknywały rajdów na terytoria muzłumańskie tocząc z nimi bitwy i potyczki które czasem nie były opisywane w kronikach. Wojna była życiem codziennym zakonów. Dziwi mnie też taka mała ilość wrogów Dla armii "Order of St.John on Cyprus (i Rodos) o których wspominałes, ale w końcu można wprowadzić małe zmiany.
O reszcie napisze potem bo muszę na chwilę wyjść :)

Nd 05 Gru, 2004 swietlo napisał:
ja wole zdjęcia z góry - zdecydowanie są czytelniejsze. A przy figórkach 15 mm to i tak nigdy zdjęcia z boku nie będą super widowiskowe.

Nd 05 Gru, 2004 jarek napisał:
Jeśli chodzi Mirlitona to jak wszystkie firmy poza Donningtonem sprzedaje on figurki na paczki a nie na sztuki. W paczce jest 4 konnych i 8 czy 10 pieszych. Paczka konnych Mirlitona kosztuje 3,6 Euro, a pieszych ok. 3. Do tego dochodzi koszt przesyłki. Dokładne ceny zobaczysz na stronie firmy. Kupuje się jak na większości stron internetowych "wkładając do koszyka" i płacąc np. kartą cenę określoną po zakończeniu zakupów. Jak chcesz więcej wyjaśnień to napisz do mnie e-mail.
A jak już tak sobie tutaj rozmawiamy zamiast komentować ;) to ja mam jedno pytanko. Dałem je w artykule, ale Paweł pewnie "cenzuralnie" je usunął:). Jaki sposób fotografowania bitew jako ilustracja raportów bardziej Ci się podoba? Z "lotu ptaka" jak pierwsze w tym artykule i jak robiłem to wcześniej, czy zbliżenia, które zresztą zamiast w raporcie miały znaleźć się w galerii a w artykule miały być tylko odsyłacze do nich.
Zdaje się, że jesteś najwierniejszym czytelnikiem raportów z bitew DBA stąd moje pytanie do ciebie:)!

Nd 05 Gru, 2004 jarek napisał:
Templariusze nie mają swojej własnej armii, będę ich malował w armii późnych krzyżowców, do której powoli się przymierzam. (Wczesnych mam już zrobionych). Joannici mają w DBA dwie armie i jedną w DBR ale w związku z tym że armie te mają faktycznie tylko jednego przeciwnika, również raczej nie planuje ich malować inaczej niż jako wojsko wchodzące w skład armii późnych krzyżowców. (Muszę przyznać, że na wybór armii, które maluje wpływa w znacznym stopniu ich grywalność, czyli ilość przeciwników z którymi mogą walczyć:)!
Dodam tylko, że w DBA są oczywiście Krzyżacy, ale ich również jeszcze nie mam.

Nd 05 Gru, 2004 HOSPITALER napisał:
No proszę... imponujaca jak dla mnie ilość. 80 armii...
A czy wśród tych twoich mas wojska znjdują się jacyś Szpitalnicy lub Templariusze? ;)
I jeszcze jedno pytanie do Ciebie - ile kosztowało zamówienie jednej figurki Mirlitona? Czy zamawiałeś z oficjalnej strony? Jeśli byś mógł to odpisz

Sob 04 Gru, 2004 jarek napisał:
W związku z tym, że Hubert usiłował "mnie uściślić" nie czytając chyba komentarzy "Hospitaler", czuję się zmuszony znów zabrać głos. "Hospitaler" kierował dość jednoznacznie swoje komentarze, do klubu sądząc jak rozumiem, że tylko klub może dysponować większą ilością różnorodnych armii i tak często rozgrywać bitwy. Dlatego w odpowiedzi napisałem, że działem (A NIE GRAM!) jednoosobowo! Oczywiście, że gram z innymi graczami, i jak Hubert zauważył czasem nawet dwie bitwy jednocześnie z dwoma różnymi przeciwnikami, bo jeśli są chętni to, dlaczego nie pograć:). Ale również do większości gier przynoszę swoje wojska dla obu stron, bo jak już napisałem mam ich trochę, a poza mną znam tylko jedną osobę, która ma w tej chwili chyba z 4 swoje armie. Nie mam natomiast, ani formalnie nie należę, do żadnego klubu i gram gdzie mogę i z kim mogę, a właściwie z tymi, którzy chce ze mną zagrać:)! Upieram się, więc przy swojej wersji, że działam jednoosobowo:)!Jarek

Sob 04 Gru, 2004 Hubert napisał:
Jeżeli chodzi o to "działanie jednosobowe" to czuje się w obowiązku stwierdzenie nieco uściślić. Gry DBA zdecydowanie nie są rozgrywane solo, czasami nawet się udaje toczyć dwie rozgrywki równolegle. Podejrzewam, że w działaniu jednoosobowym chodziło raczej o kompletowanie armii?

Sob 04 Gru, 2004 jarek napisał:
Figurki Mirlitona kupowałem we Włoszech i ściągałem z firmy, przez Internet.
Jarek Kocznur

Sob 04 Gru, 2004 jarek napisał:
Na początek sprostowanie. Działam właściwie jednoosobowo, a nie jako klub (prowadzę tylko kółko gier strategicznych w jednym z gimnazjów w Warszawie). Do DBA mam w tej chwili pomalowanych 80 armii, z których mogę stworzyć 192 pary do bitwy, a 10 kolejnych armii kończę w tej chwili malować. (Do DBA jest ok. 550 armii, ale nie wszystkie mnie interesują :). Ponadto mam 17 armii (każda do ok. 300 pkt.) do DBR, a do 4-6 kolejnych armii mam już sporą cześć wojska i nadzieję wkrótce pomalować brakującą resztę. (Do DBR jest ok. 52 europejskich armii, które mnie interesują). Chętnie skontaktuje się z graczami, którzy chcieliby ze mną zagrać. Kontakt do mnie: jkk@acn.waw.pl. W temacie wiadomości najlepiej napisać DBA lub DBR. Moje wojska można też wykorzystać do innych systemów, np. Pistolado, które właśnie zacząłem testować.
Jarek Kocznur

Pi± 03 Gru, 2004 Hospitaler napisał:
Tak własciwie to mam jeszcze jedno pytanko - ile wasz klub posiada kompletnych armii?? bo co kilka dni wstawiacie jakiś fajny raport bitewny... nie są one ze sobą powiązane że np. wszystkie są ze starożytności więc domyślić się mozna że macie w czym wybierać...

Pi± 03 Gru, 2004 Hospitaler napisał:
Bardzo ciekawy opis...
Mam pytanko - skąd szanowni gracze macie figurki z Mirlitona?


Dodaj komentarz