Wargaming Zone     

Hiszpanie kontra Holendrzy - sprawozdanie z bitwy w systemie "Pistolado!"
Data: Sob 20 Lis, 2004
Autor: Jarosław Kocznur
Bitwa rozegrana została 9.11.2004 r. i była testem przepisów "Spanish Fury, Battle! -Or-Pistolado!"

1. Informacje ogólne

2. Teren, pogoda oraz siły i zadania każdej ze stron

3. Rozmieszczenie oraz plany

4. Przebieg walki

5. Wyniki starcia oraz straty

6. Komentarz, a właściwie ocena przepisów



1. Informacje ogólne.

Bitwa rozegrana została 9.11.2004 r. i była testem przepisów "Spanish Fury, Battle! -Or-Pistolado!" ("Hiszpańska furia, Bitwa lub Pistolado"), proponujących nowy system rozgrywania gier historycznych z okresu II połowy XVI w.

W bitwie wzięło udział 2 graczy. Autor niniejszego opisu dowodził wojskami niderlandzkimi, (bo drugi gracz chciał koniecznie grać Hiszpanami).



2. Teren, pogoda oraz siły i zadania każdej ze stron.

Aby zbytnio nie komplikować gry przy zapoznawaniu się z przepisami, teren został wprowadzony tylko symbolicznie. Ponadto w związku z tym, że przepisy nie określają zasad i rodzajów terenu, jaki ma być używany do gry, pozostawiając to do rozstrzygnięcia graczom, teren został wprowadzony losowo w oparciu o sugerowane tereny dla armii Niderlandów w DBR i rozmieszczony na mapie również według zasad określonych w DBR. Następnie losowo określono typ terenu zgodnie z klasyfikacją utrudnień do ruchu z Pistolado. W związku z powyższym na lewym skrzydle wojsk niderlandzkich i bliżej ich krawędzi pola walki został umieszczony gęsty las (brązowy element), jako teren uniemożliwiający ruch jakimkolwiek wojskom i długi, biegnący do centrum pas bagien (niebieski element), stanowiących poważną przeszkodę dla wszystkich wojsk.

Pole walki strony ustaliły na obszar 120 cm szerokości i 90 cm głębokości, co daje odpowiednio wymiary prawdziwego pola bitwy 1 200 metrów na 900 metrów.

Przepisy Pistolado nie mają zasad dotyczących pogody.

Do gry użyto siły zaproponowane w listach armii dla walczących stron w czasie kampanii 1568 roku.

Siły Niderlandzkie:

1 x Głównodowodzący - Hoogstraten

2 x Generałowie brygad I - Glimes, II - Van Der Berg

1 x Regiment holenderskiej piechoty (32 figurek weteranów - 20 pikinierów i 12 strzelców)

1 x Regiment holenderskich "żebraków" (32 figurek rekrutów - 20 pikinierów i 12 strzelców)

1 x Regiment holenderskich żandarmów (lansjerzy), (6 figurek weteranów)

1 x Regiment wydzielonych strzelców (12 figurek doświadczonych)

LICZBA JEDNOSTEK: 4

LICZBA FIGUR: 82

LICZBA FAKTYCZNEGO WOJSKA: 3280 ludzi

W skład 1 brygady pod dowództwem Glimesa wszedł regiment holenderskiej piechoty i żandarmów. W skład 2 brygady Van Der Berga wszedł regiment holenderskich "żebraków" i wydzielonych strzelców. Zadaniem tej armii było nie dać się roznieść Hiszpanom :-)!

Siły Hiszpanów:

1 x Głównodowodzący - Alva

2 x Generałowie brygad I - M. Sidonia, II - Vitteli

1 x Tercjo - Regiment hiszpańskiej piechoty (42 figurek weteranów - 24 pikinierów i 18 strzelców)

1 x Regiment hiszpańskich żandarmów (lansjerzy), (6 figurek weteranów)

1 x Regiment wydzielonych strzelców (6 figurek doświadczonych)

Bateria dział (1 saker z obsługą rekrutów)

LICZBA JEDNOSTEK: 4

LICZBA FIGUR: 54 i 1 działo

LICZBA FAKTYCZNEGO WOJSKA: ok. 2200 ludzi

W skład 1 brygady pod dowództwem M. Sidonia wszedł regiment hiszpańskich żandarmów. W skład 2 brygady pod dowództwem Vitellego weszło Tercjo i regiment wydzielonych strzelców. Zadaniem, a właściwie zamiarem, tej armii było roznieść Holendrów :-)!

Komentarz do sił:

Generałowie: Byli losowani, aby sprawdzić różne ich możliwości. Obie strony wylosowały jednak raczej stabilnych dowódców nie mogących zbytnio zagmatwać rozkazów głównodowodzącego.

Piechota: Holendrzy mieli, co prawda przewagę liczebną w piechocie (76 do 48 figurek), ale przewaga jakościowa była po stronie Hiszpanów.

Kawaleria: równowaga sił (6 do 6 figurek) i jakościowa (oba regimenty były lansjerami klasy weteranów)

Artyleria: W tym wypadku niewątpliwa przewagę mieli Hiszpanie (1 do 0).



3. Rozmieszczenie oraz plany.
Początkowe ustawienie stron widziane od strony prawego skrzydła Holendrów



Początkowe rozmieszczenie jednostek obydwu stron przedstawione zostało na zdjęciu nr 1, dla porządku jednak podam, że Holendrzy stanęli w następującej kolejności od prawej:

Regiment lansjerów (z generałem brygady), regiment piechoty holenderskiej (1 brygada), Głównodowodzący ze sztabem (2 gońców), regiment holenderskich "żebraków" z generałem brygady (tuż przy bagnach) i wydzieleni strzelcy za pasem bagien (2 brygada).

Hiszpanie stanęli od ich lewej:

Regiment lansjerów (z generałem brygady) na wprost lansjerów holenderskich (1 brygada), Głównodowodzący ze sztabem (2 gońców), artyleria (nie wchodząca w skład żadnej brygady, Tercjo (z generałem brygady) i wydzieleni strzelcy (2 brygada).

Strona hiszpańska (opis w oparciu o początkowe rozkazy na czas gry wydane przez dowódcę Hiszpanów - obowiązujące zresztą do końca).

Obie brygady dostały rozkaz Atak. Bateria artylerii nie mogła otrzymać rozkazu, jako nie tworząca ani nie wchodząca w skład brygady i była raczej ignorowana przez gracza dowodzącego Hiszpanami. I tak jednak zrobiła, co mogła, tzn. ostrzeliwała Holendrów dezorganizując ich najlepszy regiment, bez możliwości jednak zadawania strat, gdyż miała za lekkie działa i jeszcze na dodatek słabą obsługę.

Strona holenderska

Przewidując zamiary Hiszpanów i znając siłę jednostek, jakie posiadali przyjąłem agresywną postawę obronną. Założyłem maksymalne osłabienie przeciwnika ogniem przed jego atakiem i ewentualne nadzieje na sukces pokładałem w walce kilkoma regimentami z hiszpańskim tercjo. W tym celu stworzyłem silniejszą 1-szą brygadę i dowództwo nad nią powierzyłem generałowi, który mógł pomóc regimentom wchodzącym w jej skład w reakcji na szarże, a brygadzie wydałem rozkaz Nękanie. Przy mieszanym składzie brygady (kawaleria i piechota) dawało mi to szansę na atak lansjerami na zdezorganizowanego od ognia wroga. Druga brygada dostała rozkaz Rezerwa, aby podnieść odporność armii na porażki w czasie walki, oraz aby móc wydzielić z niej regiment, który wesprze pierwszą brygadę, ale jako dołączony nie ruszy z nią od razu do walki. Dzięki temu zakładałem, że nie będzie on mógł być celem pierwszego ataku, ale będzie miał możliwość ewentualnie uderzenia posiłkowego.

Krótki komentarz:

Plan był jak zwykle dobry :-). Tyle tylko, że jak to na wojnie bywa życie nieco go zmodyfikowało.



4. Przebieg walki.

Bitwa nie miała bardzo manewrowego charakteru, dlatego też do tekstu dodaję jedynie zdjęcia niektórych jej momentów. Mam nadzieje, że nie wpłynie to na niezrozumienie przebiegu walki.

RUCH 1

Obie brygady hiszpańskie ruszają naprzód normalnym ruchem, a artyleria ostrzeliwuje niderlandzki regiment weteranów z 1 brygady zadając im 1 pkt. dezorganizacji.

Lansjerzy z 1 brygady niderlandzkiej ruszają naprzód normalnym ruchem, a niderlandzki regiment weteranów zmienia formacje z "kolumny" na "strzelcy w przód" przechodząc pomyślnie test dezorganizacji i pozostaje na poziomie "równy".

Niderlandzki regiment z 2 brygady również zmienia formacje z "kolumny" na "strzelcy w przód" nie przechodzi jednak pomyślnie testu dezorganizacji i staje się od razu "pomieszany".

RUCH 2

Lansjerzy hiszpańscy deklarują szarżę na lansjerów niderlandzkich przechodzą pomyślnie test chwiejności i wykonują atak. Lansjerzy nie do końca pomyślnie przechodzą test chwiejności, ale mimo wszystko kontrszarżują zdezorganizowani do poziomu nierówny. Przegrywają jednak walkę i oddają pole tracąc 1 figurkę, Hiszpanie zaś kontynuują walkę.

Druga brygada hiszpańska rusza naprzód normalnym ruchem, a artyleria ostrzeliwuje niderlandzki regiment weteranów z 1 brygady zadając im kolejny punkt dezorganizacji.

Niderlandzki regiment weteranów oraz drugi regiment niderlandzki przyłączony w tym ruchu do 1 brygady z 2 brygady rezerwowej również ruszają naprzód wychodząc naprzeciw hiszpańskiego tercjo.

RUCH 3

Lansjerzy obu stron kontynuują walkę. Hiszpanie walczą z przewagą, mimo to walka pozostaje nie rozstrzygnięta. Obie strony tracą po 1 figurce. Jako że jest to już druga walka oba regimenty wykonują cofnięcie i uporządkowanie.

Druga brygada hiszpańska rusza naprzód normalnym ruchem. Ich artyleria nie może już strzelać, bo tercjo zasłania im cel. Tercjo tymczasem zostaje ostrzelane przez oba regimenty niderlandzkie, co spowodowało dużą dezorganizację Hiszpanów.
Tercjo oddaje salwę przed uderzeniem ale jest też ostrzeliwane przez drugi regiment holenderski. Pierwszy regiment holenderski który za chwile będzie celem szarży porządkuje się pod ogniem aby sprostać temu uderzeniu. Na dole po prawej widać hiszpańskich lansjerów w starciu z holenderską jazdą po drugiej szarży.


RUCH 4

Lansjerzy hiszpańscy ponawiają szarżę. Przechodzą pomyślnie test chwiejności i wykonują atak. Holendrzy ponownie nie mają szczęścia, mimo wszystko jednak kontrszarżują ponownie, zdezorganizowani do poziomu nierówny. Tym razem jednak walka zostaje rozstrzygnięta natychmiast, gdyż wynikiem szarży jest zgniecenie. Holendrzy uciekają a Hiszpanie wykonują pościg. Dopadają w nim uciekających Holendrów, co nie jest jednak zbyt korzystne dla nich gdyż cała ta skłębiona masa jazdy będzie teraz wykonywała kolejne ruchy razem, aż do opuszczenia pola walki.

Tercjo podchodzi na bliski zasięg ognia i oddaje salwę przed atakiem do niderlandzkiego regimentu weteranów. Ten tymczasem wykonuje porządkowanie, spodziewa się bowiem ataku tercjo. Nie może więc strzelać a po uporządkowaniu i tak uzyskuje 1 pkt dezorganizacji spowodowany ostatnim ostrzałem.

Tercjo zostaje natomiast ostrzelane przez drugi regiment niderlandzki, co powoduje, że zostaje ono ponownie zdezorganizowane.
W pewnym sensie decydujący moment bitwy. Hiszpańscy lansjerzy dopadli w pościgu uciekającą kawalerię Holendrów. W związku z tym pognają za nimi daleko poza pole walki i nie pomogą tercjo w walce z holenderskim regimentem weteranów, do której zaraz dojdzie.



RUCH 5

Lansjerzy obu stron opuszczają pole walki.

Armia niderlandzka ma powód do sprawdzenia swojej pewności siebie, ale na szczęście przechodzi go pomyślnie.

Tercjo deklaruje szarżę na niderlandzki regiment weteranów. Hiszpanie przechodzą pomyślnie test chwiejności i wykonują atak. Holendrzy również pomyślnie przechodzą test chwiejności i przyjmują atak w miejscu. Przed zwarciem tercjo zostaje jeszcze raz ostrzelane przez szarżowany regiment. W wyniku tego dezorganizacja Hiszpanów jest maksymalna. W związku z tym (m. in.) wynik walki jest nadspodziewanie dobry dla Holendrów. Hiszpanie oddają pole i ponoszą stratę 1 figurki, a niderlandzcy weterani podążają za nimi, nie ponosząc przy tym strat ani dezorganizacji.

Drugi regiment niderlandzki, w związku z tym, że na początku tego ruchu jego brygadzie zmieniono rozkaz na Atak, rusza w przód by zaatakować wydzielonych strzelców hiszpańskich.

RUCH 6 i następne

Gracze przyjęli, (mimo że jest to przepis dla bitew rozgrywanych w ramach kampanii), że lansjerzy hiszpańscy, jeśli pomyślnie wykonają test zbierania, będą mogli powrócić na pole walki. Na szczęście dla Holendrów do chwili przerwania bitwy nie udało im się to.

Tercjo i regiment niderlandzkich weteranów kontynuują walkę. Dzięki wygranej w poprzednim ruchu niderlandzka piechota dokonuje włamania w tercjo i zadaje kolejne straty 2 figurek.

Drugi regiment niderlandzki deklaruje szarżę na wydzielonych strzelców hiszpańskich. Fatalnie jednak przechodzi test chwiejności i zamiast zaszarżować musi się wycofać kompletnie się dezorganizując.
Koniec walk. Tercjo poważnie wykrwawione, a walczący z nim Holendrzy w nadspodziewanie dobrym stanie. W głebi drugi regiment i strzelcy holenderscy na bagnach. Te dwa regimenty z kolei nie potrafiły nic zrobić wydzielonym strzelcom hiszpańskim.




5. Wynik starcia oraz straty.

W związku z tym, że kolejne kilka ruchów nie przyniosły rozstrzygnięcia (tercjo ze zmiennym szczęściem walczyło z niderlandzkimi weteranami), a gracze nie mieli więcej czasu gra zakończyła się na tym poziomie.

Strony uznały wynik remisowy. O radykalnym rozstrzygnięciu mógł zdecydować jedynie powrót hiszpańskich lansjerów. Nie mógł on jednak od bardzo dawna nastąpić i nie wiadome było, kiedy nastąpi. Jedyna faktycznie toczona walka wykrwawiała obie strony i choć większe straty ponosili Hiszpanie z tercjo przypadek mógł rozstrzygnąć to starcie nawet na ich stronę. Wtedy jednak mogło się okazać, że zwycięzca nie jest już w stanie nic zrobić.

Należy jeszcze tylko dodać, że kolejna próba szarży niderlandzkiego regimentu rekrutów zakończyła się tak jak i pierwsza (głownie z powodu nie zlikwidowania dezorganizacji), a i ostrzał prowadzony do wydzielonych strzelców hiszpańskich nie dał żadnego rezultatu. Działo się tak, nawet mimo zwolnienia z rezerwy ostatniego regimentu niderlandzkiego (również wydzielonych strzelców) i przyłączeniu się przez niego do ostrzału garstki Hiszpanów.

Straty Hiszpanów:

Lansjerzy - 1 figurek z 6

Tercjo - 14 figurek z 42

Wydzieleni strzelcy - bez strat

Straty Holendrów:

Lansjerzy - 2 z 6

Regiment weteranów - 5 z 32

Regiment rekrutów - bez strat

Wydzieleni strzelcy - bez strat



6. Komentarz, a właściwie ocena przepisów.

a) W bitwie może nie wzięło udziału bardzo dużo oddziałów, ale z drugiej strony patrząc na liczbę ludzi (w sumie ponad 5200), nie była to mała bitwa jak na sprawdzanie przepisów.

b) Pomimo tego, że Hiszpanie (mimo mniejszych sił) mogli “rozdeptać” przeciwnika, ale im się to nie udało, moim zdaniem sugeruje, że system, (pomimo dawania dużych bonusów Hiszpanom) dość dobrze oddaje realia walki.

c) Rozgrywka może nie była wyjątkowo skomplikowana, ale miała parę interesujących momentów.

d) Artyleria wydaje się nieco zbyt silna, choć Hiszpanie nie wykorzystali jej należycie, ale może w większej bitwie - w związku z tym, że nie może ona strzelać przez inne odziały - okaże się, że nie jest aż tak źle.

e) Nie wydaje się, aby rezultat walk, jak w niektórych innych przepisach, był tu z góry przewidywalny (policzalny). Taki wniosek wyciągnąłem zarówno ze starcia wręcz (tercjo na regiment niderlandzki - dość niespodziewane sukcesy mniej licznej jednostki z bardzo silnym przeciwnikiem, czy walka lansjerów gdzie przy właściwie równych siłach walka rozstrzygnęła się bardzo szybko), jak i ostrzałów (żadnych efektów na malutkiej grupie strzelców hiszpańskich pomimo przewagi liczebnej strzelających).

f) Starcia w tych przepisach nie wymagają suwaka logarytmicznego, (choć nie są tak proste jak w przepisach typu De Bellis ...), a jednocześnie dość dokładnie oddają realia walki. Moim zdaniem porównywalnie z "Napoleonem" czy systemem "Przez wieki".

g) Rodzaje wydawanych rozkazów i działania dopuszczalne w ich ramach są jednoznacznie określone, co moim zdaniem dość wysoko stawia te przepisy, Nie ma, bowiem problemów z interpretacją, co wydający rozkaz miał na myśli i czy w związku z tym może coś tam zrobić. Jednocześnie istnieją zasady jednoznacznie wskazujące jak generał brygady może nie przyjmować nowych rozkazów lub zmieniać posiadane i co w takim wypadku może zrobić. Może się więc okazać, że poszczególne brygady nie robią dokładnie tego co głównodowodzący chce żeby robiły, nawet jeśli jeden gracz dowodzi wszystkimi wojskami.

Myślę, że na tym zakończę, bo z opisu bitwy wyjdzie recenzja przepisów, a na to chyba jeszcze za wcześnie i nie taki miał być temat tego artykułu.

Jest jednak bardzo prawdopodobne, że wkrótce przedstawię taką recenzję przepisów "Spanish Fury, Battle! -Or-Pistolado!". Najpierw jednak stoczę w tym systemie jeszcze przynajmniej jedną albo dwie bitwy.

Komentarze

Pi± 10 Gru, 2004 Paweł napisał:
Sądząc z opisu przepisy wydają się odpowiadać realią historycznym. Pozdrawiam. Paweł.

Pi± 26 Lis, 2004 Hubert napisał:
Nie chodziło mi o "wywoływanie do tablicy", sądzę, że informacja faktycznie może być interesująca. Co do zaś do 6-ciu ruchów, to jest to ostatni o którym, wymieniając numer wspomina opis (chyba, że coś przeoczyłem) i tylko dlatego wspominałem o takiej liczbie. W każdym razie dziękuję za informację.

Czw 25 Lis, 2004 jarek napisał:
Cała bitwa trwała ok. 3 godzin nie miała ona jednak jak pisze Hubert 6 ruchów, ale 10 do 12. Może nie dość wyraźnie zaznaczyłem to w raporcie, choć starałem się to zrobić. Po prostu po 6 ruchu nic ciekawego się nie zdarzyło poza nieudanymi atakami holenderskiego regimentu rekrutów, dlatego pominąłem ich opis wspominając tylko, że były następne ruchy. Dodam jeszcze, że właśnie od 5 czy 6 ruchu jak już trochę załapaliśmy, o co chodzi z przepisami jeden ruch obu graczy zajmował około 10 minut.

Czw 25 Lis, 2004 jarek napisał:
Zostałem tak kategorycznie "wywołany do tablicy" przez Huberta, że zaraz postaram się ustalić i przedstawić kwestie czasu rozgrywki. Dodam tylko, że jak widać z innych moich raportów zawsze piszę, jaki był czas rozgrywki. Tu jednak celowo to pominąłem z powodów, które świetnie wydedukował Swietlo.

Czw 25 Lis, 2004 Hubert napisał:
Zdaję sobie sprawę z wpływu doświadczenia graczy na szybkość rozgrywki. Sądzę jednak, że informacja typu "wykonanie 6-ciu ruchów zajęło początkującym w tym systemie graczom....." również może być interesująca. W szczególności gracze przymierzajcy się do wypróbowania systemu będą wiedzieli czego się spodziewać.

Pon 22 Lis, 2004 Swietlo napisał:
Wiele zależy od wprawy i znajomości zasad gry (wszyscy gracze powinni je znac) to przyśpiesza gre. W tym przypadku była to pierwsza gra na niesprawdzonych zasadach zatem jej czas jest mało reprezentatywny

Pon 22 Lis, 2004 Hubert napisał:
Spotkałem się z opinią, że przepisy, które wymagają mnożenia, lub dzielenia, w czasie gry, to są przepisy źle zaprojektowane. I owszem, zdażyło mi się widzieć kilka zestawów, które wymagały wykonywania takich operacji. Trafiłem też kiedyś na system, w którym w trakcie gry trzeba było używać funkcji trygonometrycznych (nie próbowałem w to grać). Ale jako żywo na przepisy, w których konieczne jest użycie logarytmów jeszcze nie trafiłem. Z czego pływnie wniosek, że wszystko jeszcze przede mną. A swoją drogą, skoro rozgrywka w Pistolado i innych systemach odbywa się tak płynnie, to może ciekawą informacją byłoby podanie ile rzeczywistego czasu zająło wykonanie opisanych ruchów?

Nd 21 Lis, 2004 jarek napisał:
Pisząc o suwaku logarytmicznym chciałem nawiązać do opinii Janka Snopkiewicza, który w swoim artykule o przepisach "Horse foot and guns" napisał "Walki i ruchy rozgrywane są błyskawicznie, co zapewnia ciągłość gry i uniemożliwia powstawanie dziwnych sytuacji w rodzaju poszukiwania kalkulatora z funkcją logarytmiczną". Porównanie to wydało mi się bardzo obrazowe i oddające płynność gry. Nie twierdzę przy tym, że do jakichkolwiek przepisów taki suwak czy kalkulator jest potrzebny, ale porównanie to spodobało mi się oddaje, bowiem pewien problem, jak mi się wydaje, tzw. grywalności przepisów.
A co do pełnego opisu przepisów to tak jak napisałem w artykule, niezawodnie postaram się taki przedstawić. Aby jednak był on w miarę rzetelny chcę jeszcze przećwiczyć go nieco w starciach.

Sob 20 Lis, 2004 Hubert napisał:
Pozostaje mieć nadzieję, że wkrótce doczekamy się pełnego opisu wspomnianego systemu. Co do zaś używania suwaka logarytmicznego, to nie wymagają go ani Wojny Napoleońskie, ani Wojna Przez Wieki, faktycznie jednak logarytmy mają coś wspólnego z obydwoma systemami (i kilkoma innymi zestawami przepisów, nie tylko wydanych przez Newbury), albowiem oba te systemy uzywają logarytmicznej tabeli strat, ale o właściwościach tej tabeli nie wiedzą nawet niektórzy z jej użytkowników ;-)


Dodaj komentarz