Wargaming Zone     

Egipt kontra Beduini
Data: Pon 23 Maj, 2005
Autor: Jarosław Kocznur
Sprawozdanie z bitwy w systemie DBA

1. Informacje ogólne

2. Siły, teren i zadania każdej ze stron

3. Rozmieszczenie oraz plany

4. Przebieg walki

5. Komentarz (oczywiście subiektywny)



1. Informacje ogólne

Bitwa rozegrana została 5.03.2005 r. w systemie DBA 2.2. Rozgrywka trwała niecałą godzinę (9 rund każda po 2 tury, z tym, że w dziewiątej wykonano tylko jedną turę) a zatem według zasad przyjętych w przepisach, w rzeczywistości trwałaby 2-2,5 godziny czasu rzeczywistego.

Była drugą bitwą rozegraną tymi samymi armiami na tym samym terenie, z tych samych pozycji wyjściowych, jakie wylosowano do pierwszej bitwy. Więcej informacji na ten temat w 5 części raportu „Komentarz”.

W bitwie wzięło udział 2 graczy. Autor niniejszego opisu dowodził wojskami Beduinów. (Przed bitwą gracze wylosowali tę parę armii, po czym drugi gracz wybrał Egipcjan jako swoją armię).

Szczegółowe wyjaśnienie pojęć dotyczących wojsk i inne informacje ułatwiające lepsze zrozumienie opisu bitwy czytelnik znajdzie w moim w artykule – „Rodzaje Wojsk w DBA – objaśnienie, charakterystyka, siła, zalety i wady”.



2. Siły, teren i zadania każdej ze stron



I. Armia Beduinów:

Zgodnie z listą armii dla DBA I/6 Wcześni Beduini 3000 – 312 r. p.n.e. litera c) okres 999-312 r. p.n.e. do standardowej rozgrywki może być użyta armia w składzie:

1 x Generał jako Wielbłądy (Gen-Wie) - W tym wypadku Wie reprezentują oddziały pustynnej kawalerii.

2 x Wielbłądy (Wie 1 i 2) - W tym wypadku Wie reprezentują oddziały pustynnej kawalerii.

1 x Lekka Jazda na Wielbłądach (LJ) - W tym wypadku LJ reprezentuje oddziały beduińskich zwiadowców.

4 x Sojusznicy (Soj 1 do 4) - W tym wypadku Soj reprezentuje beduińskich oszczepników mogących również posiadać tarcze.

4 x Lekka Piechota (LP 1 do 4) - W tym wypadku LP reprezentuje beduińskich lekkich oszczepników, procarzy i tym podobne lekkie wojska.

Jak widać Beduini nie mieli możliwości modyfikacji składu swojej armii.



II. Armia Egiptu z czasów XXII i XXIII dynastii:

Zgodnie z listą armii dla DBA I/38 Egipt pod panowaniem władców pochodzenia libijskiego (w angielskich listach armii używana jest nazwa "Libyan Egyptian") 946-712 r. p.n.e. do standardowej rozgrywki może być użyta armia w składzie:

1 x Generał jako Lekki Rydwan (Gen-LR) - W tym wypadku LR reprezentują rydwany egipskie choć już nieco odmienne niż te najbardziej znane nem z popularnych reprodukcji przedstawiających Ramzesa.

2 x Lekkie Rydwany (LR 1 i 2) - W tym wypadku LR reprezentują rydwany egipskie jak opisano powyżej.

1 x Kawaleria (Kaw) - W tym wypadku K reprezentuje pierwsze, niewielkie oddziały kawalerii egipskiej, która jeszcze nie zdołała zastąpić rydwanów.

3 x Grupy Walczące (GW 1 -3) - W tym wypadku GW reprezentującą wojowników libijskich lub z „ludów morza” na służbie egipskiej.

3 x Lekka Piechota (LP 1 do 3) - W tym wypadku LP reprezentuje egipskich oszczepników

1 x Miecze (M) - W tym wypadku M reprezentują królewską gwardię (schardana).

1 x Łuki (Ł) - W tym wypadku Ł reprezentują oddziały łuczników egipskich.

Jak widać również Egipt nie miał możliwości modyfikacji składu swojej armii.

Piechota:

Beduini posiadali jedynie lżejszą piechotę charakteryzującą się mniejszą siłą, ale za to większą prędkością niż inna piechota. W związku z tym w lżejszych wojskach typu LP mieli przewagę.

Egipt miał ilościowo takie same siły jak przeciwnik, ale raczej posiadał jakościową przewagę w tym typie wojsk. Opinię taką można zaryzykować ze względu na posiadanie przez nich jednego oddziału ciężkiej piechoty (klasyfikowanej jako M), czyli jako najsilniejszej przeciw Piechocie, (choć nie w każdej sytuacji). Posiadał również oddział zdolny do prowadzenia walki na dystans, jakim są łucznicy egipscy, którzy mogli się okazać bardzo skuteczni przeciw beduińskiej jeździe. W lżejszych wojskach typu LP był słabszy.

Jazda:

Beduini posiadali bardzo nietypową i rzadko spotykaną jazdę, jaką są Wielbłądy. Ich główną zaletą jest większa wyjściowa siła do walki z inna jazdą i nie traktowanie wydm jako trudnego terenu (jak traktuje je reszta jazdy), ich słabością jest jednak mała wyjściowa siła w walce z piechotą.

Egipt miał ilościowo takie same siły jak przeciwnik, ale jego jazdę w większości tworzyły lekkie rydwany. Rydwany te, podobnie jak i Kawaleria ma wyjściowo mniejszą siłę od nietypowej jazdy (Wielbłądy), jaką posiadali Beduini. Jednak za ich zaletę należy uznać większą siłę przeciwko Piechocie niż jazda Beduinów.

Teren, na którym rozgrywała się bitwa przedstawiony został na załączonych zdjęciach. Ograniczę się, więc w tym miejscu tylko do kilku uwag i wyjaśnień:

a) teren został wystawiony przez gracza walczącego Egiptem, broniącego się na „swoim terenie”. W związku z tym na polu walki jako obowiązkowy element terenu pojawiła się tzw. Wielka Woda, w tym wypadku reprezentująca Nil, która w znaczący sposób ograniczyła pole walki jako teren, po którym nie mogą poruszać się żadne wojska.

b) jako jeden z elementów terenu został umieszczony teren zabudowany, który w grze zastępuje stronie broniącej się obóz i może stanowić bardzo silny punkt oporu zwłaszcza, jeśli druga strona ma dość słabą piechotę, która nie nadaje się do atakowania zabudowań.

c)po wylosowaniu stron pola walki, z których armie zaczynają bitwę pozycje wyjściowe obu graczy okazały się bardzo podobne. Obie armie rozstawiały się na otwartym, równym terenie i taki sam teren stanowił większość pola walki, na jakim miała rozgrywać się bitwa. Obie armie miały też na jednym skrzydle Nil. Na prawym skrzydle Beduinów obok Nilu znalazł się teren zabudowany Egipcjan (wioska) stanowiąca dodatkowe zagrożenie dla Beduinów, zaś na prawym skrzydle Egipcjan znalazła się wydma, którą przy sprzyjających okolicznościach mogła być bardzo przydatna dla Beduinów.

Zadaniem obu stron było uzyskanie zwycięstwa poprzez wyeliminowanie 4 elementów armii przeciwnika przy mniejszych stratach własnych lub też wyeliminowanie elementu wrogiego Generała (również przy mniejszych stratach własnych).



3. Rozmieszczenie oraz plany

Szczegóły początkowego rozmieszczenia obydwu stron przedstawione zostało na 1 zdjęciu poniżej.

Egipt jako broniący się i posiadający teren zabudowany nie wystawił obozu. Swoje wojska Egipcjanie ustawili w jednej linii. Początkowo od prawej stanęły egipskie rydwany (LR 1), kawaleria (Kaw), dwa oddziały wojowników libijskich (GW 1-2) i trzy oddziały oszczepników (LP 1 – 3). Egipcjanie obsadzili też gwardzistami teren zabudowany nad Nilem, na prawej flance Beduinów. Skorzystał też z możliwości, jaki dało mu umieszczenie na polu walki Nilu (wielkiej wody) i wydzielili część swych wojsk do desantu, który musi być wprowadzony w ich I turze w dowolnym miejscu linii brzegowej. (W związku z tym, że skład ich armii nie może być modyfikowany łatwo było ustalić, że desant ten składa się z dwóch oddziałów rydwanów (LR-Gen i LR 2) egipskich łuczników (Ł) i oddziały wojowników libijskich (GW 3).)

Po ustawieniu wojsk przez Beduinów Egipcjanie zmienili swoje ustawienie przesuwając oba oddziały swojej jazdy (LR 1 i Kaw) w lewo zastępując ich wojownikami libijskimi z centrum. (Takie ustawienie wojsk jest widoczne na pierwszym zdjęciu poniżej.)

Beduini ustawili swój obóz w lewym rogu pola walki jak najdalej terenu zabudowanego, aby uniknąć ewentualnych niespodzianek z tej strony (obozy są rozstawiane przed wojskami, więc w momencie ich ustawiania nie było jeszcze wiadomo czy będzie tam jakiś oddział wroga.).

Swoje wojska ustawili w jednej grupie w głębszej formacji na skrzydłach, przy czym na lewym skrzydle stanęło aż 5 z 12 oddziałów. Od lewej stanęły w kolumnie 3 oddziały procarzy (LP 1-3), następnie w następnej kolumnie zwiadowcy na wielbłądach (LJ) na czele i jeźdźcy na wielbłądach (Wie 1) z tyłu, centrum utworzyły trzy oddziały oszczepników (Soj 1-3) i oddział na wielbłądach z generałem (Wie-Gen) stojące w linii, zaś na prawej flance szyk ten zamykała kolumna złożona z jeźdźców na wielbłądach i stojących za nimi oszczepnikami i procarzami (Wie 2, Soj 4 i LP 4). Z konieczności prawe skrzydło stało bardzo blisko terenu zabudowanego, Beduini zachowali jednak dystans dający im, choć minimum szansy na manewr.

Obóz Beduinów nie został obsadzony wojskiem i był broniony tylko przez Czeladź obozową (w tym wypadku reprezentującą, niekombatantów towarzyszących armii).

Plany Egiptu (opis w oparciu o początkowe rozstawienie).

Rozmieszczenie wojsk egipskich raczej jednoznacznie wskazywało na zamiar uderzenia od strony Nilu współdziałającymi siłami piechoty i jazdy. Najlepszym dowodem na to było umieszczenie generała w składzie desantu.

Plany Beduinów.

Armia Beduinów zakładała, że jedyną jej szansą jest jak najszybszy atak na rozstawione siły Egipcjan i szukanie tam rozstrzygnięcia bitwy. Atak ten mógł być przeprowadzony jedynie na ich lewym skrzydle i to zarówno, dlatego że było to skrzydło oddalone od Nilu jak i dlatego że na wprost niego znajdowała się wydma, która mogła dać punkt oparcia takiemu atakowi. Na dodatek początkowe ustawienie Egipcjan dawało nadzieje zaatakowania z tej wydmy egipskich oddziałów jazdy, które walcząc nawet tylko z oddziałami znajdującymi się na niej walczyłyby z mniejszą siłą. Niestety po zmianie ustawienia Egipcjan nie było już takiej możliwości. Wódz (Generał) Beduinów zajmując pozycję na prawym skrzydle wzmacniał siły mające walczyć z desantem, choć w ten sposób mógł mieć nieco ograniczone sprawne dowodzenie wojskami atakującymi prawe skrzydło przeciwnika, jeśli udałoby się toczyć te walki na pozycjach wyjściowych Egipcjan.



4. Przebieg walki

Poniżej przedstawiam opis bitwy zilustrowany zdjęciami najważniejszych sytuacji. Zdjęcia pokazujące przynajmniej niektóre inne momenty z bitwy oraz bardziej same wojska (figurki) biorące udział w bitwie zostaną (mam nadzieję) wkrótce przedstawione w "Galerii" w dziale „bitwy”.

Na pierwszym zdjęciu przedstawiającym początkowe rozstawienie umieszczono oznaczenie wszystkich elementów każdej ze stron. Opisu armii Egipcjan (jako broniącej się) wykonano niebieskimi literami, a Beduinów (jako atakującej), czerwonymi.



Beduini jako armia atakująca rozpoczęli bitwę. Dzięki uzyskaniu dużej ilości ruchów szybkim rajdem wojska ich lewego skrzydła zajęły częścią sił wydmy na flance prawego skrzydła Egipcjan. (LP 1-3 weszła na wydmę, LJ zatrzymała się u podstawy wydmy, a Wie 1 wysunęły się tylko nieco przed front.)

Egipcjanie mając mało ruchów i zobowiązani do wystawienia swojego desantu, mogli na ten raj zareagować jedynie ruszeniem grupy wojowników libijskich (GW 1-2) kołując nimi w prawo w stronę beduińskich wojsk na wydmie.

Ustawienie wejściowe desantu wyglądało następująco: w pierwszej linii stanęli w nim od terenu zabudowanego łucznicy i libijscy wojownicy (GW-3), w drugiej zaś dwa oddziały rydwanów (z tym, że za łucznikami stanęły rydwany z faraonem).



Beduini mogąc wykonać tylko jeden ruch podciągają pozostawione w tyle wielbłądy z lewego skrzydła i stają nieco z tyłu w eszelonie po prawej stronie za zwiadowcami na wielbłądach (LJ).

Podobnie ograniczenia ruchowe mają Egipcjanie, porusza się, więc tylko desant kołując w lewo ku armii Beduinów.



W tej sytuacji Beduini wykorzystując ilościową, choć nie jakościową przewagę na swoim lewym skrzydle ruszają do ataku. Nie mają, bowiem nic do stracenia a czas działa przeciwko nim. Dwa oddziały lekkiej piechoty (LP 1-2) nawiązują walkę z wojownikami libijskimi (GW 1-2) a zwiadowcy (LJ) wspomagają ten atak na prawym skrzydle.

W wyniku tego starcia wojownicy, z którymi walczyli również zwiadowcy zostali odepchnięci, zaś drugi oddział wojowników odepchnął Beduinów i podążył za nimi w pościgu.

Egipcjanie koncentrują swoja uwagę na walce z lewym skrzydłem Beduinów wstrzymując tymczasem działania desantu. Ich odpowiedź jest zdecydowana i bardzo silna. Odepchnięci w poprzedniej walce wojownicy libijscy atakują lekką piechotę a zwiadowcy zostają zaatakowani przez oddział rydwanów wspomagany z lewej strony przez egipską kawalerią. Trwa również walka między cofającymi się Beduinami a podążającymi za nimi wojownikami libijskimi na prawym skraju tej grupy wałczących wojsk.

W wyniku tych walk zwiadowcy, pomimo dużej początkowej przewagi Egipcjan, (która wynosiła 3:0!) zostają jedynie odepchnięci, podobnie jak sąsiadująca z nimi lekka piechota, za którą podążają libijscy wojownicy. Natomiast odepchnięta w poprzedniej walce lekka piechota Beduinów powstrzymuje podążających za nimi wojowników (remisuje walkę) i oddziały te pozostają w tym samym miejscu zwarci w walce.



Beduini nie decydują się na kontratak nie mając już nawet przewagi w ilości oddziałów mogących podjąć walkę. I skupiają się na toczących się już starciach z libijskimi wojownikami. Korzystają przy tym z okazji, że walki (w wyniku pościgu Libijczyków) przesunęły się w kierunku ostatniego oddziału lekkiej piechoty beduińskiej na wydmie, nie biorącego jeszcze udziału w walkach. Podciągają ten oddział, aby wspomógł walkę na lewym skrzydle wałczących już oddziałów. Jednocześnie oceniając dwa oddziały egipskiej jazdy (rydwany i kawaleria) jako wielkie zagrożenie dla swoich zwiadowców, a nie chcąc przez ich odejście odsłonić flanki walczącej piechoty, ściągają na pomoc oddział wielbłądów pozostający wciąż nieco w tyle. Jednostka ta nie jest jednak w stanie zająć od razu pozycji wspomagającej w walce zwiadowców i staje jedynie w eszelonie do nich z prawej strony.

Tym razem walki okazują się bardzo pomyślne dla lekkiej piechoty Beduinów. Dość nieoczekiwanie, bowiem udaje im się wyeliminować jeden oddział wojowników libijskich a drugi odepchnąć.

Egipcjanie całą uwagę koncentrują na toczących się walkach wstrzymując nadal ruch swojego desantu. Nie zniechęceni pierwszymi niepowodzeniami próbują wykorzystać przewagę swojej jazdy w walce z lekką piechotą w dobrym terenie. Ich kawaleria nawiązuje walkę ze zwiadowcami, a rydwany mające dzięki temu swobodę działania, ruszają na lekką piechotę Beduinów, która dopiero, co wyeliminowała wojowników libijskich. Również pozostały jeszcze na tym skrzydle oddział wojowników ponownie atakuje. Egipcjanie ściągają również posiłki do dalszych walk na tym skrzydle w postaci jednego oddziału swoich oszczepników (LP 1) którzy na razie stają dość daleko za ich walczącą kawalerią. Nie mają już przewagi liczebnej ale wciąż w większości walk mają przewagę jakościową a ich choćby najmniejsza wygrana w walce rydwanów z lekką piechotą spowoduje rozbicie tej ostatniej.

Pomimo to jednak Egipcjanie nieoczekiwanie przegrywają wszystkie walki. Na dodatek ich kawaleria i wojownicy zostają rozbici. Jest to bardzo znaczący, gwałtowny, ale przede wszystkim nieoczekiwany zwrot w tej bitwie.



Beduini po wyeliminowaniu, bez własnych strat, trzech oddziałów przeciwnika, są już właściwie zwycięzcami, ale jednocześnie nie są w stanie zadać ostatecznego ciosu, rozbijającego armie egipską. Jedynym nieprzyjacielskim oddziałem w zasięgu ataku są rydwany dopiero, co odparte przez lekką piechotę. Atak na nich lekką piechotą (nawet wspomaganą na obu skrzydłach) wydaje się za dużym ryzykiem. Beduini próbują, zatem jak najlepiej przygotować się do późniejszego ataku i przegrupowują wojska osłaniając jednocześnie swoje słabe punkty. W tym celu zwiadowcy ruszają w prawo ku dużej grupie oszczepników egipskich (LP 2 i 3). Wielbłądy staja na wprost (nieco w prawo) przed rydwanami, a osłonięta w ten sposób lekka piechota Beduinów przechodzi na prawo i tam staje w linii z wielbłądami.

Egipcjanie nie dają jednak za wygraną. Jako że z początkowo rozstawionych wojsk nie zostało im wiele wartościowych jednostek do akcji wkraczają przede wszystkim nie angażowane dotychczas i nieco jakby zapomniane siły, faktycznie jednak działania podejmuje cała pozostała armia. Oddział rydwanów z desantu zwraca się o 900 w prawo i rusza w kierunku prawej flanki beduińskich zwiadowców. Pozostałe wojska desantu (GW i Ł i LR-Gen) ruszają w przód. Duża grupa oszczepników egipskich (LP 2-3) kołuje w prawo stając odważnie jednym oddziałem na wprost zwiadowców, a ostatni oddział oszczepników (LP1) dołącza do rydwanów na prawym skrzydle egipskim i staje z nimi w linii przyjmując pozycje wspomagającą w przypadku ataku na rydwany. Nie obawia się przy tym ewentualnego ataku wielbłądów na siebie gdyż w takim wypadku pomoc rydwanów spowoduje, że to on będzie miał początkową przewagę w walce (sic!).



Działania Egipcjan spowodowały, że Beduini znaleźli się w zupełnie nowej sytuacji Mają na szczęście dość ruchów żeby w miarę skutecznie zareagować na nią.

Zwiadowcy odskakują daleko w tył nie zamierzając dać przeciwnikowi szansy na zaatakowanie ich z dwóch stron i to aż trzema oddziałami. Dwa oddziały wielbłądów z prawego skrzydła tworzą kolumnę, którą prowadzi oddział z ich wodzem, i ruszają w przód kierując się na samotny oddział rydwanów na środku pola walki, zaś kolumna ich piechoty z prawego skrzydła (Soj 4 i LP4) rusza w przód (nieco w prawo) ku desantowi Egipcjan. Przede wszystkim jednak Beduini próbują jak najszybciej rozstrzygnąć bitwę. Znowu, więc uderzają na swoim lewym skrzydle. (Lekka piechota atakuje lekką piechotę Egipcjan, wielbłądy atakują rydwany, a dwa pozostałe oddziały lekkiej piechoty stają w kolumnie na lewo od wielbłądów wspomagając ich walkę.)

Walki nie idą już jednak tak łatwo. Lekka piechota zostaje odepchnięta przez oszczepników egipskich a choć wielbłądy wygrywają swoja walkę to jednak tylko odpychają egipskie rydwany.

Egipcjanie mają tylko jeden ruch i decydują się ruszyć desantem wychodząc nieco na flankę kolumny beduińskiej piechoty.

Po ruchach egipscy łucznicy mogą już ostrzelać Beduinów (Soj 4) robią to jednak bez efektu.

Beduini, ciągle szukający jak najszybszego rozstrzygnięcia bitwy znów uderzają na swoim lewym skrzydle. (Wielbłądy ze wspomagającą ich kolumną lekkiej piechoty atakują rydwany licząc na dużą przewagę początkowej siły tego ataku). Zwiadowcy zaś stają z prawej obok swojej lekkiej piechoty odepchniętej w ostatniej walce, aby dać jej wsparcie w przypadku kolejnego ataku na nią.

Po ruchach egipscy łucznicy z desantu znów bez efektu ostrzeliwują Beduinów (Soj 4). Wielbłądy zaś (mimo początkowej przewagi) przegrywają starcie z rydwanami i zostają odepchnięte.

Po tym skutecznym odparciu ataku przeciwnika Egipcjanie sami wyprowadzają niespodziewany atak gwardzistami z terenu zabudowanego na lekką piechotę (LP 4) stojącą na tyłach kolumny beduińskiej piechoty, a ich rydwany, które jakiś czas temu oderwały się od grupy desantowej ruszają ku zwiadowcom na wielbłądach z wyraźnym zamiarem zaatakowania ich z prawej flanki na nowej pozycji.

Po ruchach egipscy łucznicy z desantu znów bez efektu ostrzeliwują Beduinów (Soj 4). (Jest to bardzo szczęśliwy wynik dla Beduinów, jeśli bowiem zostaliby choćby tylko odepchnięci tym ostrzałem to rozproszyliby się na walczących z tyłu wojskach.) Gwardziści zaś wygrywają walkę, ale jedynie odpychają lekką piechotę Beduinów.



Beduini próbują ratować sytuacje w centrum i na swoim prawym skrzydle w związku z tym walki na ich lewym skrzydle na chwile ustają. Kolumna wielbłądów atakuje rydwany działające w centrum (w walce bierze udział tylko czołowy oddział z wodzem Beduinów), a lekka piechota po walce z gwardzistami rusza bezpośrednio w tył oddalając się od przeciwnika.

Po ruchach egipscy łucznicy z desantu ostrzeliwują Beduinów (Soj 4) zmuszając ich tym razem do wycofania się. Na szczęście dla Beduinów nie ma tam już ich lekkiej piechoty walczącej z gwardzistami. Jednakże w wyniku tego odepchnięcia oszczepnicy weszli w kontakt z gwardzistami faraona. Walka ta będzie jednak rozstrzygana dopiero w kolejnej turze. Tymczasem wielbłądy z wodzem wygrywają nieznacznie z rydwanami i odpychają je.

Egipcjanie w odpowiedzi przegrupowują się i kontratakują. Grupa desantowa zmienia formacje i ustawienie. Oddziały z tej grupy rozciągają się w jedną linię, w prawo od terenu zabudowanego stając pod kątem 900 do początkowych pozycji obu stron. Rydwany z faraonem stają bardzo blisko gwardzistów, łucznicy stają w środku tej linii a wojownicy libijscy na prawym skrzydle, najbliżej pozostałych sił egipskich. Pokonane dopiero, co przez wielbłądy z beduińskim wodzem rydwany wybierają łatwiejszego przeciwnika i atakują zwiadowców na wielbłądach zaś lekka piechota Beduinów, która mogłaby wspomagać zwiadowców w tej walce zostaje natomiast zaatakowana przez oszczepników egipskich, nie może, więc udzielić takiej pomocy.

Po tych ruchach egipscy łucznicy ostrzeliwują nowy cel, jakim jest dla nich oddział na wielbłądach (Wie 2) stojący w kolumnie za wielbłądami z beduińskim wodzem. Taki ostrzał od tyłu jest nawet przy niewielkiej przewadze destrukcyjny dla ostrzeliwanego oddziału. Łucznicy egipscy pokazują jednak cała swoją siłę przeciwko wielbłądom i uzyskując ostatecznie ponad dwukrotną przewagę roznoszą wręcz ten oddział. Równie niepomyślne dla Beduinów są walki rozegrane po ostrzale, bowiem dwa walczące w tej turze beduińskie oddziały ze świetnie radzącego sobie dotychczas lewego skrzydła zostają rozbite (LJ i LP 1) a oszczepnicy (Soj 4) walczący z gwardzistami odepchnięci.



W wyniku tych walk Beduini, którzy jeszcze przed chwilą byli o krok od zwycięstwa znaleźli się nagle o taki sam krok od klęski. Na dodatek w tej nowej bardzo trudnej sytuacji mają tylko jeden ruch, atakują, więc oddziałem wielbłądów z dowódcą na rydwany, które dopiero, co zniszczyły zwiadowców na wielbłądach. Zła passa jednak nie opuszcza Beduinów, przegrywają, bowiem tę walkę i zostają odepchnięci.

Egipcjanie stają przed niepowtarzalną być może okazją pokonania Beduinów. Również oni mają jednak tylko jeden ruch i zamiast atakować decydują się na posunięcie asekuracyjne. Podchodzą (kołując) grupą swoich oszczepników (LP 2-3) na pomoc swoim rydwanom, które dopiero, co odparły atak Beduinów.



Beduini wiedząc, że to być może ich ostatnia szansa na zwycięstwo próbują maksymalnie wykorzystać ofiarowaną szanse. Oddział z wodzem znów atakuje rydwany, ponownie również ruszają do walki ich wojska z lewego skrzydła. Wielbłądy z prawego skrzydła (Wie 1) atakują rydwany (LR 1) a towarzysząca im lekka piechota nie ogranicza się jedynie do wspomagania tej walki, ale również atakuje te rydwany ze skrzydła. Dzięki temu, jeśli Beduinom uda się tam uzyskać, choć minimalna przewagę to rozbiją ten oddział.

W związku z powyższym tę walkę Beduini wybrali jako pierwszą do rozstrzygnięcia i wygrali ją. Pozostawała jednak jeszcze jedna walka oddziału z ich wodzem z drugą grupą rydwanów. Była ona o tyle ważna, że w przypadku rozbicia tego oddziału Beduinów bitwa nadal by trwała do czasu wyeliminowania jeszcze jednego oddziału którejś ze stron. To starcie jednak zakończyło się remisem i nie wpłynęło na ostateczny wynik bitwy, jakim było zwycięstwo Beduinów. Jak łatwo jednak zauważyć zwycięstwo minimalne i uzyskane niemalże w ostatniej chwili.





5. Komentarz (oczywiście subiektywny)

Małe wprowadzenie:

Tak jak napisałem to już wcześniej opisana powyżej bitwa była drugą stoczoną tymi samymi armiami, przy czym tylko przy pierwszej bitwie gracze wykonali wszystkie czynności początkowe tj. określenie strony atakującej, ustawienie terenu przez stronę broniącą się i losowanie przez stronę atakującą krawędzi pola walki. Faktycznie następną czynność tj. rozstawianie obozów (w tym wypadku tylko przez Beduinów) też pominięto przy drugiej grze, ale tylko, dlatego że uznałem, że stoi on w najlepszym możliwym miejscu. Do drugiej bitwy przyjęto wyniki pierwszych losowań, aby w ten sposób najlepiej sprawdzić dwie kwestie.

Chodziło o to, aby sprawdzić czy prawdziwa jest opinia (przedstawiona w opisie walczących sił), że Beduini poza swoim terenem są słabszą armią, oraz jak można zniwelować błędy popełnione w pierwszej bitwie przez Egipcjan. Wszystko zaś wynikało z tego, że pierwszą bitwę Egipcjanie przegrali 4 do 0 tracąc w tym oddział z faraonem. Po rozegraniu jej doszli do wniosku, że powodem tego był nieprawidłowy skład desantu (wszystkie 4 jednostki jazdy), dzięki czemu Beduini skoncentrowali przeciwko niemu wszystkie swoje jednostki jazdy, oraz nie najlepsze miejsce wejścia desantu ( tuż koło terenu zabudowanego i wojsk Beduinów), dzięki czemu Beduini dość łatwo zablokowali go i nie dając szansy, aby się rozwinął zepchnęli do Nilu.

Dlatego właśnie gracze postanowili powtórzyć faktycznie całą bitwę na pierwotnym terenie i pozycjach wyjściowych, aby jak najlepiej porównać ich wyniki.

Druga bitwa okazała się dużo ciekawsza (przynajmniej moim zdaniem), dlatego też właśnie z jej przebiegu postanowiłem sporządzić raport.

Ogólny:

a) obie strony miały bardzo ciekawe wojska mające różne zalety i zestawienie ich w bitwie wydaje się bardzo ciekawe. Na szczególną uwagę zasługuje moim zdaniem przede wszystkim jazda Beduinów, która będąc silniejsza od w sumie typowej jazdy Egipcjan była równocześnie słabsza niż ona w walce z piechotą, co dawało egipskiej piechocie dość nietypową możliwość równorzędnej walki z jadą przeciwnika. Zwłaszcza, że cała piechota Beduinów, (na otwartym terenie, na jakim toczono bitwę) mogła być bardzo wrażliwa na walkę z egipską jazdą.

b) chociaż proporcjonalnie skład obu armii był identyczny (4 jednostki jazdy i 8 piechoty) to Beduini mieli bardziej jednorodny skład (4 typy wojsk) niż Egipcjanie (5 typów a nawet 6 jeśli oddzielnie traktować lekkie rydwany i kawalerię). Różnice te widać zwłaszcza w piechocie obu armii gdyż Beduini mieli tylko 2 rodzaje piechoty a Egipcjanie aż 4.Takie zróżnicowanie może być zarówno zaletą jak i wadą. Z jednej strony daje większe możliwości z drugiej jednak wymaga umiejętności współdziałania.

Działania Egiptu.

W mojej ocenie działania tej armii były nieco nie przemyślane i w dużej mierze o wyniku i tej drugiej bitwy zadecydowało błędne ustawienie ich wojsk. Mam tu na myśli fakt, że nie skupili oni większych sił naprzeciwko lewego skrzydła Beduinów i nie obsadzili piechotą wydmy na wprost tego skrzydła. Moim zdaniem wydzielając desant, którego siłę i skład Beduini faktycznie mogli przewidzieć i mając wojsko w terenie zabudowanym, faktycznie na flance prawego skrzydła Beduinów, mogli przewidzieć, że ewentualny atak Beduinów może być wyprowadzony jedynie z lewego skrzydła i skupić tam wszystkie pozostałe siły zamiast rozwijać je na całej długości frontu.

Wydaje się również, że bardzo duży wpływ na grę Egipcjan miało początkowe przechwycenie inicjatywy przez przeciwnika, (choć częściowo przynajmniej było to związane z błędem w rozstawieniu Egipcjan), co skutecznie ograniczyło działania desantu na początku bitwy.

Działania desantu okazały się bardzo skuteczne (najlepszym dowodem na to jest chyba fakt, że Beduini raczej unikali z nim walki), choć nie do końca wykorzystano jego siłę. Mimo to mogły przynieść Egipcjanom korzystne rozstrzygnięcie bitwy nawet w ich VIII turze, kiedy byli o krok od zwycięstwa. Np. przy pomyślnym ataku rydwanów z faraonem lub gwardzistów na beduińskich oszczepników koło zabudowań. W obu tych atakach mieliby, bowiem początkową dwu punktową przewagę a rydwany mogłyby wyeliminować oszczepników nawet przy minimalnym zwycięstwie.

Działania Beduinów:

Oceniam, że armia Beduinów takim wynikiem, jakim zakończyła tę bitwę, wykazała jednocześnie i swoją słabość (poza swoimi rodzimymi ziemiami do walki, gdzie jest predestynowana), jak i swoje możliwości przeciwko silniejszemu, (choć na pewno nie zdecydowanie silniejszemu) przeciwnikowi mającemu na dodatek dużą pomoc ze strony terenu, na jakim rozgrywała się walka (teren zabudowany na flance npla. i możliwość wprowadzenia desantu w każdym miejscu na całej długości Nilu czyli w tym wypadku na całej długości pola walki przy prawej flance Beduinów.

Należy przy tym podkreślić, że bardzo duże, jeśli nie decydujące, znaczenie dla bitwy miała możliwość, którą uzyskali Beduini w pierwszej swojej turze, w postaci szybkiego dojścia do wydmy na prawym skrzydle Egipcjan. Takiej sytuacji nie sposób przewidzieć, zależy ona, bowiem od ilości ruchów, jaką gracz może wykonać w tej turze. W tym przypadku zaś dała ona szansę na przynajmniej początkowe przechwycenie inicjatywy przez Beduinów i zmuszenie Egipcjan w pierwszej kolejności do reagowania na te działania, a nie przeprowadzanie własnych planów. W sumie zaś działania te w sposób decydujący wpłynęły na wynik bitwy gdyż to w walce z lewym skrzydłem Beduinów Egipcjanie stracili wszystkie jednostki wyeliminowane w bitwie (choć i Beduini również ponieśli tam największe straty).

Komentarze

Pi± 17 Cze, 2005 Jarek napisał:
Witam.
Małe sprostowanie co do wygrywania przy przegrywaniu 3:0. To nie ja dokonałem tej niemożliwości tylko prawie mój przeciwnik który tak przegrywając wyrównał na 3:3 i bardzo mało mu zabrakło aby wygrać.
A zatem to raczej ja wygrywając 3:0 prawie dałem się pobić :)!
Co do szczęścia na kostkach, to też raczej nie demonizowałbym tego tematu zwłaszcza w kwestii rzutów na punkty ruchu. Tu raczej moim zdaniem wychodzą umiejętności dowódcze, jak przy zmiennej możliwości ruchów potrafi się przeprowadzać wcześniej zaplanowane zamierzenia. I to jest dodatkowe wyzwanie dla gracza!
Co zaś do wpływu rzutu kostką na wynik walk to taki brak pewności a wręcz pewna nieprzewidywalność wyniku jest moim zdaniem zaletą i bardzo dobrze oddaje pewną faktyczną nieprzewidywalność walk.
Nie możesz bowiem z góry założyć, że daną walkę na pewno wygrasz a wręcz że wyeliminujesz przeciwnika. Na dodatek jeden rzut kostką zastępuje całą żmudną procedurę zliczania różnych „czynników” wpływających na walkę jakie generują bardziej rozbudowane przepisy i daje większą niewiadomą bo moim zdaniem, przy stałych czynnikach, można z pewną dozą prawdopodobieństwa wynik walki przewidzieć.
Co do bitwy w DBR to pomimo tego że przekładamy ją już od kilku tygodni to szczerze wierzę, że ani Tobą ani tym bardziej Pawłem nie kieruje obawa przed zmierzeniem się ze mną :)!
Poza tym ja będę dowodził tylko częścią armii :)!
Jarek

Pon 13 Cze, 2005 Rafal1999 napisał:
Witaj,

serdecznie dziękuję za odpowiedź. Co do szczęścia przy stanie 3:0 to można mówić w aspekcie prawie niemożliwe aby wygrać. Ale jak pokazałeś dla Ciebie nie ma żeczy niemożliwych. W systemach DBx szczęście w rzutach kostką K6 plus dobre rzuty na punkty ruchu pomagają w dowodzeniu własną armią i realizacji planów bitwy. Bez tych dwóch skłądowych nawet najlepszy plan rozergrania bitwy idzie w łeb. Oczywiście nie mam tu na myśli problemu kostką bo zawsze gramy tą samą ale indywidualne szczęście gracza.
Jarku, Ja też mam obawy przed grą w DBR po tym co przeczytałem i zobaczyłem na własne oczy. W porównaniu z Pawłem Z podejmę wyzwanie.

Śr 25 Maj, 2005 Jarek napisał:
Witam
Nie przesadzajmy Pawle.
Nie dalej jak dwa tygodnie temu przegrałem dwie bitwy w DBA jedna po drugiej :)! W tej bitwie zresztą, co jeszcze raz podkreślam, tylko bardzo szczęśliwy zbiek okoliczności (małe możliwości ruchu przeciwnika w decytującej turze i jego nienajlepszy wynik walki po ruchu) dały mi wygraną.
No i DBR jest nieco bardziej skomplikowanym systemem od DBA. A gra się dla przyjemności a nie tylko dla zwycięstwa. Rozumiem więc, że zartowałeś z tą pochopnością decyzji :)!
pozd
Jarek

Śr 25 Maj, 2005 Paweł napisał:
Witam.
Jarku w rozgrywkach w systemach DBX kroczysz od zwycięstwa do zwycięstwa. Gratulacje. P.S. Nie wiem czy propozycja stoczenia z Tobą w bitwy w DBR nie była z mojej strony zbyt pochopna;-).
Pozdrawiam.

Wt 24 Maj, 2005 Jarek napisał:
Witam.
Praca pełną para to przesada. Raczej zacząłem wyciągać z szuflady stare teksty. Bitwa była rozegrana ponad dwa miesiące temu i raport zrobiłem niedługo później. Schowałem go, podobnie jak jeszcze jeden, który niedługo się pokażę, żeby nie zawalać strony jedynie raportami z bitew w systemie DBA. Teraz tylko wybrałem i obrobiłem zdjęcia z tej bitwy do raportu i do galerii.
Jeśli chodzi o atak Beduinów na wydmę to, jak sam wiesz, miałem bardzo dużo szczęścia mogąc go wykonać (uzyskując tak dużą ilość ruchów w pierwszej turze pierwszej rundy) i założenie rozegrania bitwy o taki plan było posunięciem dość pokerowym. Inna sprawa, że przy takim terenie i siłach obu stron wydawało mi się to właściwie jedyną szansą.
Przeciwnik zaś zdawał sobie sprawę z możliwości takiego ruchu, o czym najlepiej świadczy fakt przestawienia wojsk po rozstawieniu Beduinów i ustawieniu przy wydmie grup walczących zamiast jazdy. I generalnie moim zdaniem działał dobrze popełniając, co najwyżej jeden błąd (poza kwestią rozstawienia) i to dopiero na koniec bitwy, co zresztą zdecydowało o jej wyniku.
Nie twierdzę tak żeby podnieść rangę zwycięstwa Beduinów. Bo co to za zwycięstwo nad kiepskim przeciwnikiem :). Ale ktoś kto przy stanie 3: 0 na swoją niekorzyść jest w stanie wyrównać na 3 : 3 i pierwszy doprowadzić do sytuacji gdzie może wygrać całą bitwę nie wydaje mi się niedoświadczonym graczem. Beduini naprawdę wygrali rzutem na matę w ostatnim możliwym momencie.
Cała bitwa wydawała mi się zresztą bardzo ciekawa i dla tego zrobiłem z niej raport, z innych powodów niż piszesz.
Moim zdaniem świetnie odwzorowała, pomimo teoretycznie braku ujęcia takich kwestii w przepisach DBA, pewne aspekty morale walczących wojsk. A jednocześnie była pełna nieoczekiwanych wydarzeń i zwrotów akcji.
Egipcjanie mieli początkowo problemy z poruszaniem się, co świetnie moim zdaniem oddało zaskoczenie na atak i brak wodza wchodzącego dopiero z desantem na pole walki.
Sukcesy w walce przy wydmach, zwłaszcza odparcie przez lekką piechotę rydwanów i zniszczenie przez zwiad (lekką jazdę) kawalerii egipskiej można potraktować za determinację płynącą z uderzenia "jedynej szansy" na skrzydło i entuzjazm po pierwszych sukcesach.
Patowa sytuacja na skrzydle po wyeliminowaniu 3 pierwszych oddziałów egipskich świetnie moim zdaniem oddaje zmęczenie po walce, co przekłada się potem idealnie na rozbicie dwóch oddziałów beduińskich w tamtym rejonie.
A i sam finał to świetny przykład zrywu najbardziej walecznych oddziałów, których wartość podniosły poprzednie sukcesy i które nie chcą się pogodzić z utratą zwycięstwa.
A wszystko to oddane rzutami na zwykłej kości K6 :)!
Dlatego nie mogę zgodzić się z twierdzeniem, że tylko Egipcjanie popełniali błedy a Beduini nie. Egipcjanie robili co mogli mając często niewielkie możliwości ruchowe i przede wszystkim bardzo niekorzystne wyniki pierwszych walk pomimo doprowadzania do jak najlepszych ich układów (np. atak rydwanami na lekką piechotę przy przejęciu walki ze zwiadem przez kawalerię uważam za rewelacyjne posunięcie). Beduini co prawda pilnowali się jak mogli korzystając ze szczęścia w walkach i ruchach, ale podstawienie tyłów oddziału na wielbładach pod ostrzał łuczników było niewybaczalnym błedem. Dobrze tylko że nie był to ich wódz który zreszta czym prędzej stamtąd zwiał :).

Wt 24 Maj, 2005 Rafal1999 napisał:
Witaj,

widzę, że pracujesz pełną parą. Bitwa Beduinów z Egipcjanami jest bardzo ciekawa pod względem terenu i oddziałów. Z opisu wnioskuję, że grałeś Beduinami. Co do twojego przeciwnika to nie mam pojęcia kto to jest ale z opisu widać, że nie jest to ktoś kto ma duże doświadczenie w grze.
Twój ruch na wydmę był mistrzowskim posunięciem. Pewnie przeciwnik nie założył, że twoje wojska mogą tak daleko zajść w 1 ruchu, to już doświadczenie bitewne i znajomość przepisów. Szkoda, że tylko Egipcjanie popełniali błędy w bitwie a druga strona nie, jak to wynika z opisu działań. Ale poza tym to reszta opisu ciekawa.


Dodaj komentarz