Wargaming Zone     

Zapowiedzi i nowości wydawnicze – maj 2005
Data: Wt 03 Maj, 2005
Autor: Jarosław Kocznur
Kontynuując cykl artykułów o nowościach wydawniczych przedstawiam informacje o książkach, które mogą się ukazać w maju

Kontynuując cykl artykułów o nowościach wydawniczych przedstawiam informacje o książkach, które mogą się ukazać w maju.

DOM WYDAWNICZY BELLONA

Zacznę od przypomnienia pozycji, które miały ukazać się jeszcze w kwietniu, ale nie ukazały się do dziś:

1) POCZET HETMANÓW RZECZYPOSPOLITEJ - praca zbiorowa wyd. II.

ISBN 8311100705, oprawa twarda, format 205x295 mm, 592 stron, 250 kolorowych ilustracji, kilkanaście map przeglądowych oraz mapy poszczególnych bitew.



2) ZAKONY RYCERSKIE - Edwarda Potkowskiego

ISBN 8311101078, oprawa twarda, format 205x295 mm, 232 stron, bogato ilustrowana.



3) NAPOLEON A POLACY - praca zbiorowa

ISBN 8311101213, oprawa twarda, format 205x295 mm, 330 stron, ponad 300 zdjęć.



W komentarzach do poprzedniego artykułu informowałem, iż książka ta ukaże się jeszcze w kwietniu, przepraszam bardzo wszystkich tych, którzy w związku z tą informacja szukali tej pozycji w księgarniach. Źle zrozumiałem przekazaną mi informację dotyczącą faktycznie ukazania się pozycji pt. Wojsko polskie w II wojnie światowej.

Szerszy opis powyższych pozycji można znaleźć w poprzednim artykule. Dodam tylko, że książka Zakony rycerskie pióra Edwarda Potkowskiego mogą okazać się jedynie zmodyfikowaną wersją Rycerzy w habitach tegoż autora, podobnie jak to miało miejsce z Berlinem 1945 Zbigniewa Stąpora, co sygnalizowałem w poprzednim tekście, a potwierdziło się po ukazaniu książki.

Zupełnymi nowościami zapowiadanymi na najbliższy miesiąc z tego wydawnictwa są następujące tytuły:

4) II WOJNA ŚWIATOWA 1939-1945 - praca zbiorowa

ISBN 8311101159, oprawa twarda, format 235x335 mm, 520 stron.



Ma to być monumentalna publikacja napisana z wykorzystaniem badań źródłowych, w tym licznych badań archiwalnych, przez uznane w Polsce autorytety w zakresie historii wojskowości. Odtwarza przebieg działań militarnych prowadzonych na wszystkich frontach II wojny światowej, a jednocześnie przybliża tło polityczne tamtych wydarzeń. Zawiera najnowszą, dostępną w momencie oddawania książki do druku wiedzę. Może być zatem bardzo ciekawą pozycją dla miłośników IIWŚ.

5) POLA KATALAUNIJSKIE 451 r - Daniel Gazda (z serii Historyczne Bitwy).

ISBN 8311101353, oprawa miękka, format 130x200 mm, 176 stron.



Kolejna nowa pozycja z serii Historyczne Bitwy ma być poświęcona jednej z najważniejszych bitew w dziejach Europy. Bitwy między hordami barbarzyńców pod przywództwem legendarnego króla Hunów, Attyli oraz dowodzoną przez "ostatniego Rzymianina" – Aecjusza, armią zachodniorzymską i sojuszniczymi siłami germańsko-alańskimi. Wynik tej bitwy prawdopodobnie zadecydował o przetrwaniu cywilizacji zachodniej, a przynajmniej o dalszym powolnym jej schyłkowi w ciemne wieki średniowiecza.

6) WYPRAWY KRZYŻOWE I ŁACIŃSKI WSCHÓD XI-XIV - Michel Balard

ISBN 8311101035, oprawa twarda lakierowana, format 170x240 mm, 384 stron.



Książka napisana przez wybitnego francuskiego historyka, jednego z największych żyjących autorytetów w dziedzinie badań nad wczesnym Średniowieczem. Jest zaliczana do najlepszych z dostępnych na świecie poważnych publikacji traktujących o wyprawach krzyżowych. Stanowi doskonałą syntezę wydarzeń na Bliskim Wschodzie w tamtym czasie. Przedstawienia ich chronologię, uwarunkowania polityczne oraz społeczne. Na dodatek w dużej mierze oparta jest na źródłach arabskich, dzięki czemu czytelnik ma możliwość poznania dalece różnego od europejskiego sposobu postrzegania wypraw krzyżowych przez świat islamu.

Tę pozycja z czystym sumieniem polecam wszystkim zainteresowanym tą tematyką. Nawet, jeśli ktoś nie uzna, że jest to praca klasy "Dziejów Wypraw Krzyżowych" Runcimana, myślę, że może stać, co najmniej "bardzo blisko" tego klasyka. Jeśli co do Zakonów rycerskich Edwarda Potkowskiego mam w tej chwili duże wątpliwości, czy je kupię, bo mam "Rycerzy w habitach", to tę pozycje na pewno dodam do swojej biblioteki, a i Hospitaler będzie zapewne nabywcą przynajmniej tej jednej pozycji. A swoją drogą Bellona ostatnio bardzo silnie eksploatuje ten okres. Bardzo ciekawe z jakiego powodu?

7) SPARTANIE. ŚWIAT WOJOWNIKÓW - Paul Cartledge

ISBN 8311101175, oprawa twarda, format 170x240 mm, 280 stron.



Ta książka jest autorstwa kolejnego ponoć najwybitniejszego w dziejach światowej historiografii znawcy, tym razem Sparty. Przedstawia fascynujące dzieje tego starożytnego państwa, od jego początku aż po upadek. Przybliża sylwetki władców, m.in. Likurga, Lizandra, Leonidasa oraz prezentuje istniejące wówczas związki społeczne.

Może nie jest to pozycja stricte z zakresu wojskowości, ale nie zapominajmy, że społeczność Sparty, stanowiła przede wszystkim wspólnotę wojowników i parafrazując stwierdzenie króla słońce można chyba powiedzieć "Sparta to armia", a zatem może to być również interesująca pozycja dla osób z naszego kręgu zainteresowań.

8) WYPRAWY KRZYŻOWE - ETIOPIA - Andrzej Michałek

ISBN 8311101671, oprawa twarda lakierowana, format 205x295 mm, 112 stron.



Wyjątkowo, jeśli chodzi o książki Pana Michałka, zgodzę się z opisem wydawnictwa, że może to być "najbardziej zaskakująca książka z cyklu Wyprawy Krzyżowe". Ale nie dlatego, że zaskoczeniem miałoby być dla mnie wciągniecie do tej serii "biednego afrykańskiego kraju", bo każdy, kto choć trochę interesuje się tym okresem i ma choć trochę większą wiedzę na temat historii wie o chrześcijańskich tradycjach tego kraju. Każdy, że kto zna prace Pana Michałka wie, że jest on wstanie wciągnąć do swoich książek nawet najbardziej odległe wątki często wręcz w ogóle nie związane z głównym tematem. Zaskakująca dla mnie jest wręcz malutka objętość tej książki – 112 stron o ponad połowę mniej nawet od pierwszych książek z tej serii mających zawsze ponad 250 stron!

Czyżby Bellona w końcu zwróciło Panu Michałkowi uwagę, że przepisywanie całych fragmentów nawet ze swoich własnych książek, co Pan Michałek robił dotychczas nagminnie, jest też swego rodzaju plagiatem?

Nie ukrywam, że nie darze wielkim uznaniem dotychczasowych prac Pana Michałka. Nie wynika to jednak z powodu, który głos z nieba przedstawia Hiobowi w znanym zapewne wszystkim dowcipie, a którego nie mogę tu przytoczyć ze względu na jego niecenzuralny charakter.

Powody mojej niskiej oceny tych książek są trzy i wszystkie bardzo proste:

nie przekonuje mnie absolutne przekonanie autora, że doskonale i najlepiej wie wszystko o czym pisze (łącznie z myślami historycznych postaci) dokonując jednocześnie opisów tak, jakby był bezpośrednim uczestnikiem wydarzeń,

brak jakiejkolwiek prawdziwej bibliografii wskazującej na podstawie jakich materiałów opiera swoje wnioski. Pisząc o prawdziwej bibliografii myślę o przypisach w tekście stosowanych nawet w tak popularnych pozycjach jak seria BH. Nie wspomnę przy tym, że tzw. bibliografia, jaką serwuje Pan Michałek w swoich pracach, to jedynie zbiór opracowań często bardzo ogólnych i nie zawsze najwyższej jakości, na dodatek właściwie wyłącznie polskich, z tak kuriozalnymi autorami jak Marks i Engels (sic!), a jakiekolwiek materiały źródłowe tam wymieniane we wszystkich 7 dotychczasowych pozycjach można policzyć na połowie palców jednej ręki.

nie lubię być nabijany w butelkę i płacić po kilka razy za to samo. Chodzi mi oczywiście o wspomniane już wcześniej przepisywanie (kilkakrotne w kolejnych pozycjach!) tych samych fragmentów opublikowanych w poprzednich książkach. Mam na myśli głównie opisy ilustracji i same ilustracje, choć nie tylko.

Z powyższych powodów nie polecam nikomu kolejnej pozycji Pana Michałka z serii Wyprawy krzyżowe, choć doskonale zdaje sobie sprawę, że dla wielu – zwłaszcza młodych czytelników w Polsce – stał się on wielkim autorytetem.

AGENCJA WYDAWNICZA EGROS

Znów nie znalazłem żadnych zapowiedzi wydawniczych Egros, które mogłyby zainteresować osoby odwiedzające tę stronę, a jedyną ostatnio wydaną pozycje tego wydawnictwa, która mogłaby zainteresować osoby odwiedzające tę stronę umieściłem w artykule dotyczącym nowości kwietnia.

ARMAGEDON - BOOKS

Również w przypadku Armagedonu nie znalazłem żadnych zapowiedzi wydawniczych, które mogłyby zainteresować osoby odwiedzające tę stronę. Mam jednak ciągle nadzieję na ukazanie się wkrótce kolejnego zeszytu wydawanego przez nich czasopisma "Wojna!".

INFORTEDITIONS

Podobnie jak dwa wcześniej wymienione wydawnictwa również Inforteditions nie wyda w maju raczej żadnej nowej pozycji. Pozostaje mi jedynie dalej uzbroić się w cierpliwość i mieć nadzieję że może za miesiąc pojawi się jakaś zapowiedź tego wydawnictwa.

WYDAWNICTWO ADAM MARSZAŁEK

To wydawnictwo naukowe nie zajmuje się głównie historią wojskowości jednakże w jego nowościach znalazłem pozycje, która być może którąś z osób odwiedzające tę stronę zainteresuje.

ŹRÓDŁA W BADANIACH HISTORII WOJSKOWEJ - Kazimierz Pindel

(nie posiadam niestety bliższych danych wydawniczych)

[ISBN 83-7441-038-8, Format B5- 16,5 X 23,5 cm, Stron 597, Cena wydawcy 32.00 zł – przyp. Red.]



Pozycja ta stanowi pokłosie VII Forum Historyków Wojskowości, które odbyło się 17-18 września 2003 r. w Instytucie Historii Akademii Podlaskiej w Siedlcach. Omawia temat stanu, kierunków rozwoju historiografii i prognoz badawczych nad tą dziedziną wiedzy. Samo forum jest głównym miejscem dyskusji i informacji o pracach badawczych nad historią wojskowości. Pozycja ta wydała mi się o tyle ciekawa, że prawdziwa wiedza osoby zajmującej się nieco dokładniej każdą dziedziną historii – w tym i historią wojskowości – może być czerpana przede wszystkim, o ile to tylko jest możliwe, ze źródeł, a nie z opracowań.

To tyle, jeśli chodzi o zapowiedzi na maj i ostatnie nowości. Do zobaczenia za miesiąc.

Komentarze

Czw 05 Maj, 2005 Jarek napisał:
Witam
Tym razem to nie komentarz tylko dodatkowa informacja do artykułu.
Właśnie dziś kupiłem chyba jeszcze cieplutką, kolejną (trzecią) pozycję wydawnictwa INFORTEDITIONS z Serii Bitwy/Taktyka.
Jest nią:

KAMPANIA ROKU 1660 r NA LITWIE - Krzysztofa Kossarzeckiego.

ISBN 8389943018, oprawa miękka, format 145x205 mm, 464 stron.

Pozycja ta poświęcona jest działaniom militarnym, jakie toczyły się na ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego od końca 1659 r. do ostatnich dni roku 1660, określanego niekiedy w polskiej historiografii jako "Szczęśliwy Rok". Te działania niezmiernie słabo dotąd opracowane w polskiej nauce. Praca ta rzuci zapewne nieco nowego światła na mało znane epizody historii polsko-litewskiej roku 1660. Autor stara się przedstawić skomplikowane położenie państwa polsko-litewskiego rozdzieranego przez wojnę ze Szwecją i wznowioną z Moskwą, niszczący najazd Chowańskiego na Podlasie, walki na Litwie i wreszcie ofensywę wojsk koronnych i litewskich, wspaniałe zwycięstwa pod Połonką, Basią, Tołoczynem i odparcie Moskali za Dźwinę i Dniepr. W sumie przedstawia rok 1660, który zaczynał się dla Rzeczypospolitej jak najgorzej, kończył się zaś jak najlepiej.
Oczywiście nie przeczytałem jeszcze tej pozycji, ale myślę, że podobnie jak dwie poprzednie pozycje tej serii (w tym jedna mówiąca o podobnych działaniach tyle, że 5 lat wcześniej w latach 1654/55) książka ta będzie się bardzo dobrze czytać i będzie źródłem autentycznie wartościowych i rzetelnych informacji.
Nie należy się tylko nastawiać, podobnie jak i poprzedniej pozycji, na jakieś rewelacje z zakresu munduroznastwa. Kilka czarno-białych rysunków, które zawiera książka przedstawia raczej standardowe wyobrażenie wojsk. Jedynie działo może dla niektórych stanowić pewną ciekawostkę, choć dla osób, które interesują się tym okresem i znają choćby książki Riazina, nie będzie to również nic nowego.
Zresztą arf-miniatures sprzedaje modele takich dział w skali 15mm od ponad pół roku.
Sam go do tego namówiłem i dałem materiały do przygotowania tego modelu :).

Śr 04 Maj, 2005 Jarek napisał:
Witam wszystkich, a Ciebie Robercie szczególnie serdecznie.
Dzięki za Twój komentarz.
Cieszę się, że przedstawiłeś w nim swój punkt widzenia na prace Pana Andrzeja Michałka.
Ja w swoim teksie powyżej przedstawiłem tylko swoje zdanie na temat tych książek na dodatek doskonale zdając sobie sprawę, że bardzo dużo osób może mieć zupełnie inne żeby nie powiedzieć przeciwne zdanie. I że to, co mnie przeszkadza w tych książkach, bo nie zauważyć tych kwestii jak sam piszesz po prostu się nie da, dla innych jest do wybaczenia.
Nie mogę jedynie zgodzić się z jednym twoim stwierdzeniem, iż "autor posługiwał się także innymi źródłami, nie wymienionymi w bibliografii lub sam starał rekonstruować zdarzenia na podstawie nielicznych dostępnych danych." Wybacz, ale takie twierdzenie jest trochę naiwne i nie jest dla mnie niczym innym jak próbą wytłumaczenia faktu, że Pan Michałek konfabuluje żeby nie powiedzieć dosadniej.
Sam, bowiem przyznajesz, że "na podstawie źródeł wymienionych przez autora po prostu nie da się skonstruować tak drobiazgowych opisów działań wojennych, jakie możemy znaleźć w tych publikacjach" nie wyobrażam zaś sobie, aby jakikolwiek autor nie podał źródeł w oparciu, o które coś pisze o ile tylko nie chce się spotkać z podobnym zarzutem, no i dlaczegóż właściwie Pan Michałek miałby to robić?! Czyżby te źródła były aż tak tajne :).
Jeśli zaś konfabuluje to moim zdaniem nie powinien być poważnym źródłem dla graczy w historyczne systemy bitewne. Choćby z tego powodu, że nie raz słyszałem jako argument w grze zdanie "a ktoś tam tak napisał". Jeśli wiec ktoś użyje w takiej sytuacji jako argumentu tekstu Pana Michałka, to dla mnie równie dobrze może powoływać się na to, co wymyślisz (nawet na poczekaniu) Ty lub jakakolwiek inna osoba.
Braku polskich publikacji na temat uzbrojenia i taktyki średniowiecza w szczególności, ale i właściwe całej historii nowożytnej do wojen napoleońskich, nie neguje bo to oczywisty fakt, tak jak i to że publikacje zachodnie na te tematy są i to wcale nie takie nieliczne, ale nawet to moim zdaniem nie usprawiedliwia tego, co robi Pan Michałek.
Przynajmniej dla mnie.
Bo jest to oczywiście wyłączne moje zdanie, (choć nie osamotnione gdyż spotkałem, co najmniej parę osób, które z nim się zgadzają) i w pełni akceptuję fakt, że ktoś może się ze mną nie zgadzać mając zupełnie inny pogląd na te sprawy.
Dlatego jeszcze raz dziękuję Ci Robercie za przedstawienie Twojej opinii na temat prac Pana Michałka. W sumie wydaje mi się, że wcale tak bardzo się nie różnimy w ocenie jego książek, tyle tylko, że Tobie ich mankamenty które wskazałem w artykule nie przeszkadzają tak bardzo jak mnie :)!

pozd
Jarek

Śr 04 Maj, 2005 Gość napisał:
Gratuluję pomysłu na artykuł. Przedstawianie zapowiedzi i nowości wydawniczych jest bardzo ważne i bardzo chętnie korzystam z nich przy nowych zakupach.

Do tego garnca miodu chciałbym jednak dodać łyżkę dziegdziu...

Jarku, jak zwykle nie pozostawiłeś suchej nitki na publikacjach Andrzeja Michałka – dlatego zdecydowałem się zamieścić swój komentarz w tej sprawie.
Myślę, że na te publikacje możemy spojrzeć także pod innym kontem. Zgadzam się z zarzutami odnośnie ubogiej bibliografii i nieudokumentowanych wniosków, jakie czasami wysuwa autor cyklu „Wypraw Krzyżowych”. Jednocześnie muszę podkreślić, że swoją dociekliwością i zaangażowaniem wchodzi on w temat daleko głębiej niż tzw. zawodowi historycy i nie pozostawia czytelnika tylko z suchymi faktami typu bitwa miała miejsce w roku ... i wygrały ją wojska ... . To prawda, że na podstawie źródeł wymienionych przez autora po prostu nie da się skonstruować tak drobiazgowych opisów działań wojennych, jakie możemy znaleźć w tych publikacjach. Sugeruje to, że autor posługiwał się także innymi źródłami, nie wymienionymi w bibliografii lub sam starał rekonstruować zdarzenia na podstawie nielicznych dostępnych danych. Jest to zresztą powszechna praktyka u historyków zajmujących się okresami tak słabo udokumentowanymi jak średniowiecze. Czy to robił posługując się metodami naukowymi, czy też głównie własną wyobraźnią to zupełnie inna sprawa.
Nie zgadzam się, że publikacje te przedstawiają niską wartość. Może dla historyka zawarte tam opisy nie stanowią bazy do pracy naukowej, to dla wargamingowca, który rozgrywając własne bitwy i kampanie też na swój sposób tworzy historię alternatywną , moim zdaniem są one ważne, ze względu na informacje w nich zawarte, dające obraz ogólny epoki oraz bezcenne (bo trudne do uzyskania w innych publikacjach) szczegóły dotyczące uzbrojenia i taktyki.
Nie zgadzam się także z tym, że autor uzurpuje sobie przekonanie że "doskonale i najlepiej wie wszystko o czym pisze (łącznie z myślami historycznych postaci) dokonując jednocześnie opisów tak, jakby był bezpośrednim uczestnikiem wydarzeń". Myślę, że to wynika z przyjętej konwencji przedstawiania wydarzeń oraz z chęci zachowania logiki wewnętrznej opisu. To fakt, że gotowych odpowiedzi jest zwykle więcej niż pytań pozostawionych bez odpowiedzi – ale czytelnik zawsze może nie zgodzić się z interpretacją autora i mieć własne zdanie, oparte na innych przeczytanych publikacjach. Osobiście bardzo lubię czytać książki p. Michałka właśnie pod takim kątem, starając się znaleźć jak najwięcej miejsc gdzie moja interpretacja zdarzeń jest inna niż autora.
Cenię publikacje z tej serii ze względu na podstawowy zestaw informacji jakie mogą tam uzyskać ludzie chcący zająć się wargamingiem okresu średniowiecza, a nie mający dotąd bliższych kontaktów z tą epoką. Pozwala to uniknąć takich kuriozalnych sytuacji, kiedy np. figurka rycerza w pełnej zbroi płytowej z pocz. XV w. wyposażona w głowę w turbanie – prezentowała typowego saracena z okresu wojen krzyżowych i ciężko było autorowi takiej kombinacji wytłumaczyć, że popełnił właśnie historyczne harakiri.
Oczywiście u większości z graczy przychodzi taki czas, kiedy zaczynają sięgać także po inne publikacje i dostrzegać jednostronność opisów zawartych w książkach p.Michałka.
Nie przeszkadza mi specjalnie to, że całe rozdziały są powtarzane w kolejnych publikacjach. Rozumiem, że jest to taki chwyt mający powiększyć objętość książek. Nie spodziewam też odejścia od tej maniery w najnowszej publikacji. Temat ten przewinął się już bodajże w dwóch książkach i założę się, że te fragmenty znajdą się w najnowszej.
Mam nadzieję, że nie będzie to tylko historia Etiopii i znajdę tam informacje o udziale tej nacji w wojskach Bizancjum i państw krzyżowców – swoją drogą nigdy wcześniej nie spotkałem się ze szczegółowymi informacjami na ten temat.
Podrawiam
rrober
(niestety nie mogę się zalogować na swoje hasło)


Dodaj komentarz