Autor Wątek: Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej  (Przeczytany 29665 razy)

nEY

  • * * * *
  • Wiadomości: 386
  • ,,Po co tutaj jeszcze tytuły! Michał Ney, a wkrótce szczypta prochu" - Michał Ney podczas ogloszania wyroku śmierci za zdradę Ludwika XVIII
Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
« dnia: Październik 06, 2007, 05:23:02 pm »
Witam
Ostatnimi czasy, pod wpływem prezentacji systemu Konigs Krieg, postanowiłem zacząć zbierać armię do tych zasad. Jako, że lubię oryginalność, żeby nie było za prosto, za cel obrałem sobie armię saską i polską. O ile z Sasami problemu nie mam, o tyle Polacy (no i Litwini oczywiście) są dla mnie większym problemem.
Po pierwsze liczebność.
Według Jana Wimmera, piechota w interesującym nas okresie przedstawiała się w uprosczeniu w sposób następujący:

Gwardia Piesza Koronna około 1500 ludzi, dwa bataliony po 850 żołnierzy, co przy przeliczniku do gry daje dwa bataliony po 14 figurek każdy.
Regiment królowej, jeden batalion, ok. 600 ludzi - 12 figurek
Regiment Królewicza, jeden batalion, ok 600 ludzi - 12 figurek
Regiment buławy wielkiej koronnej, ok 500 ludzi - 10 figurek
Regiment buławy polnej koronnej, ok 500 ludzi - 10 figurek
Regiment artylerii, ok 500 ludzi - 10 figurek

Oczywiście wszystko daje w uproszczeniu i zaokrągleniu.
Trochę skromnie.... ale Litwini to dopiero było ciekawe wojsko...

Gwardia Piesza Litewska, jeden batalion, około 600 ludzi - 12 figurek
Dwa regimenty piechoty (pytanie mam do tych co sie bardziej znają o ich nazwy) po ok 225 ludzi - 4 figurki!!!!
Cztery "chorągwie przyboczne" (również pytanie co to takiego...) razem około 300 ludzi - 6 figurek

Mam do dyspozycji również książke Górskiego o artylerii polskiej... hmm znowu rewelacja. W 1746 roku mieliśmy:
6 dział 6-cio funtowych
2 działa 3 funtowe
po 1746 dostaliśmy łaskawie 6 dział 3 funtowych (jakaś parodia po prostu...)

I teraz moje pytania i wątpliwości.
1. Jak myślicie, jakie brygady w hipotetycznej bitwie mogłyby być wystawione. Wiem, że np polskie regimenty buławy i artylerii w Kamieńcu stały, więc chyba byłyby razem... Ale co z Gwardią litewską, która stacjonowała w Wawie...
2. Czy ma ktoś dostęp do kawalerii? Bo ja nie mam, a ciekaw jestem co regularnego można było wystawić w polu...
3. Jak oceniacie możliwość sformowania jakichś oddziałów milicji. Może oddziały arystokratów... Choć się zastanawiam, czy w razie próby oporu przed Rosjanami, te milicje nie stanęłyby po stronie Rosjan :]
4. Czy macie jakieś ilustracje tych wojsk? Bo ja mam tylko gwardię pieszą koronną, nic poza tym. chodzi głównie o kolory poszczególnych pułków.

No i póki co tyle moich wątpliwości... Przyznam, że do teraz szerokim łukiem omijałem ten etap historii naszej wojskowości, bo się bałem o nim czytać... No i się przekonałem, że słusznie całkiem, normalnie katastrofa :/

Pozdrowienia
Janek

aiuto

  • *
  • Wiadomości: 40

nEY

  • * * * *
  • Wiadomości: 386
  • ,,Po co tutaj jeszcze tytuły! Michał Ney, a wkrótce szczypta prochu" - Michał Ney podczas ogloszania wyroku śmierci za zdradę Ludwika XVIII
Odp: Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 06, 2007, 06:51:23 pm »
Dzięki, ale zbyt wiele to nie wyjaśnia, zwłaszcza, że nie są podpisane te ryciny. Ale dziękuje za dobre chęci.

SZKOCKI

  • Członkowie stowarzyszenia
  • *
  • Wiadomości: 353
Odp: Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 07, 2007, 11:20:32 am »
Hej,

Rzeczywiście wybrałeś sobie armię do zbierania...  :)   Osobiście tym okresem nigdy specjalnie nie interesowałem się ale jeżeli chodzi o mundury podejrzewam że w Gembarzewskim (5cio tomowym; tom drugi bodajże obejmuje ten okres) jest coś na temat mundurów. Poza tym sugerowałbym album Karola Lindera (tytuł bodajże „Dawne Wojsko Polskie. Ubiór i uzbrojenie)– plansze barwne i tabele na końcu.

Sam się zastanawiam nad Koenigs Krieg – ale tutaj raczej wskoczyłbym albo w Prusaków albo Austriaków. Przynajmniej nie ma problemu z opracowaniami.

Pzdr,
   
« Ostatnia zmiana: Październik 07, 2007, 12:01:38 pm wysłana przez SZKOCKI »

nEY

  • * * * *
  • Wiadomości: 386
  • ,,Po co tutaj jeszcze tytuły! Michał Ney, a wkrótce szczypta prochu" - Michał Ney podczas ogloszania wyroku śmierci za zdradę Ludwika XVIII
Odp: Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 07, 2007, 12:14:14 pm »
Dzięki, przyznam, że jako dotychczasowy ignorant tego okresu naszej pięknej historii, myślałem, że Gębarzewski napisał tylko dwa tomu - o Księstwie i o Królestwie, ale widać się myliłem - dzięki wielkie. Muszę też dorwać Górskiego książkę o kawalerii, tam też coś interesującego powinno być, przynajmniej o organizacji.

elear

  • * * * *
  • Wiadomości: 321
Odp: Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 07, 2007, 01:55:13 pm »
 Witam! Przepraszam, że się wcinam jako, że nie miałem okazji poznać systemu, ale z rozmowy wywnioskowałem, że sprawa dotyczy armii Rzeczypospolitej około połowy XVIII wieku.
 A propos jazdy, to przypominam, że do 1776 roku utrzymał się podział na jazdę narodowego i cudzoziemskiego autoramentu, a co za tym idzie organizacja jazdy polskiej w chorągwie i skwadrony (jednostki taktyczne liczące 3-4 chorągwie).
 Komput (dla wojsk koronnych) ustalony na sejmie niemym w 1717 roku przewidywał: 1000 koni husarzy, 4000 pancernych, 1000 jazdy lekkiej, 4000 porcji dragonów. Narodowy autorament podzielono na cztery pułki:
 Króla Jegomości (4 chorągwie husarskie-265 koni, 24 pancerne-1060 koni, 9 lekkich-550 koni)
 Królewicza (4 chorągwie husarskie-245 koni, 23 pancerne 980 koni)
 Hetmana wielkiego koronnego (4 chorągwie husarskie-245 koni, 23 pancerne-980 koni, 5 lekkich-250 koni)
 Hetmana polnego koronnego (jw. jedyna różnica to 4 chorągwie lekkie-200 koni)

 W Litwie miało być 6000 wojska stałego, w tym 2300 jazdy narodowego autoramentu, z czego 400 koni husarii (chorągwie: królewska-100 koni, królewicza i obu hetmanów po 70, kanclerza i podkanclerzego po 45), 1200 koni petyhorskich, 700 jazdy lekkiej i 1500 porcji dragonii. 
 Stany były daleko niższe od etatowych, między innymi dzięki wprowadzeniu konstytucją sejmową z 1717 roku podziału na towarzyszy "sowitych" i "przytomnych". Ponoć w 1740 roku husaria litewska liczyła 297 szabel, a w 1750-313 szabel.
 
 W 1767 roku opracowano nowy komput, gdzie jazdę w Koronie podzielono na cztery partie (w nawiasach stany faktyczne):
 Wielkopolsko-pruską
  Husarzy 110 (72)
  pancernych 350 (225)
  lekkich 165 (38)

 Małopolsko-krakowską
  Husarzy 610 (240)
  pancernych 640 (305)
  lekkich 250 (135)

 Podolsko-pokucką
  Husarzy 90 (35)
  pancernych 1044 (485)
  lekkich 180 (134)

 Ukraińską
  pancernych 1500 (532)
  lekkich 325 (164)

 W sumie miało być5264 konie jazdy narodowego autoramentu, a było de facto 2365. Ponoć tuż przed likwidacją w 1776 chorągwie liczyły niewiele więcej jak po jednym towarzyszu i kilkunastu-kilkudziesięciu pocztowych.

 Co do umundurowania, to obowiązywały pewne zestawy kolorystyczne (dla husarii przez długie lata był to kolor karmazynowy z granatowym, dla pancernych odwrotnie), pojawiły się około 1746 roku kiedy Radziwiłłowie napisali regulamin dla husarii litewskiej. Polecam przeczytać rozdział "O stanie wojskowym" z "Opisu obyczajów" księdza Kitowicza, kopalnia informacji.
 Natomiast co do wojsk prywatnych to było ich sporo w całej Rzeczypospolitej. Sami Radziwiłłowie w latach 40-tych, 50-tych XVIII wieku wystawiali ponoć 10 000 (tak jest dziesięć tysięcy!) regularnego, prywatnego wojska, z piechotą i artylerią. Ponadto na służbie obcej walczyły jednostki polskiej lekkiej jazdy (ułanów). Co najmniej dwie (czerwona i błękitna) były w armii saskiej. Ponadto trzeba wspomnieć efemeryczny pułk von Natzmera w armii pruskiej oraz formujących się dopiero w tym okresie bośniaków. W czasie wojny siedmioletniej walczył też freikorps von Kleista, mający przynajmniej mundury wzorowane na polskich (nie wiem jak z jego składem narodowościowym, nigdy nie szukałem).
 Pozdrawiam
  Michał
« Ostatnia zmiana: Październik 07, 2007, 01:58:58 pm wysłana przez elear »
"I pozwólcie, że wprowadzę pewną informację o charakterze fundamentalnym: templariusze zawsze są w to wmieszani."

 U. Eco, Wahadło Foucaulta.

nEY

  • * * * *
  • Wiadomości: 386
  • ,,Po co tutaj jeszcze tytuły! Michał Ney, a wkrótce szczypta prochu" - Michał Ney podczas ogloszania wyroku śmierci za zdradę Ludwika XVIII
Odp: Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 07, 2007, 07:15:51 pm »
Nie ma za co przepraszać, bardzo dziękuję za podpowiedź, właśnie o to mi chodziło :) . Choć przyznam teraz to sie zaczynają jaja :] Jak sądzisz, jak ta organizacja pułkowa mogłaby wyglądać w bitwie? Bo prawdę mówiąc skoro w jednym "pułku" znajdowali się i husarze i pancerni to tak w bitwie.... Występowaliby raczej osobno jak sądzę. Na jakie więc Twoim zdaniem jednostko warto by podzielić te siły, przy używaniu systemu gdzie podstawową jednostką w kawalerii jest pułk?
No i ciekaw jestem tych armii prywatnych, masz może jakieś informacje na temat ich umundurowania, organizacji, albo jakieś książki gdzie o tym stoi? No i jakie Waszym zdaniem oddziały magnackie mogłyby znaleźć się po stronie armii królewskiej, gdyby ta opowiedziała się po stronie Austriaków i Rosjan w wojnie z Prusakami (takie założenie czynię, bo jednak Sasi jakoś Prusaków nie wspierali...), a może bliżej im było do Prusaków właśnie? Pytam się bo naprawdę dopiero poznaję ten okres i chciałbym wiedzieć w jakich konstelacjach armia koronna mogłaby hipotetycznie wystąpić na polu bitwy wojny siedmioletniej.

elear

  • * * * *
  • Wiadomości: 321
Odp: Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 07, 2007, 08:33:55 pm »
 Czołem!
 Cieszę się, że przyda się coś z mojej odpowiedzi  :) Natomiast zgadzam się ze Szkotem, że wybrałeś sobie "ciężki kawałek chleba"  ;) z robieniem armii polskiej z tego okresu (słabo opisanej nawet u nas).

Choć przyznam teraz to sie zaczynają jaja :] Jak sądzisz, jak ta organizacja pułkowa mogłaby wyglądać w bitwie? Bo prawdę mówiąc skoro w jednym "pułku" znajdowali się i husarze i pancerni to tak w bitwie.... Występowaliby raczej osobno jak sądzę. Na jakie więc Twoim zdaniem jednostko warto by podzielić te siły, przy używaniu systemu gdzie podstawową jednostką w kawalerii jest pułk?

  Szczerze, to nie mam pojęcia jak mogła by wyglądać w bitwie, jako że wojsko polskie w tym okresie w bitwach nie występowało. Jedyne co robiło to wycieczki na hajdamaków, a do tych zbierało się towarzystwo spod chorągwi, kto był i kto mógł. Natomiast uważam, że do systemu, w którym podstawą jednostką jest pułk będzie się to miało nijak, ponieważ od drugiej połowy XVII wieku wojsko polskie występuje w tzw. skwadronach (po 3-4 chorągwie). Co gorsze (z punktu widzenia przepisów) taki skwadron to mogą być np. 1 chorągiew husarska i 2 pancerne. I na takie jednostki będzie się dzielić pod względem taktycznym polskie wojsko. Pułk ma tu charakter bardziej organizacyjny.


No i ciekaw jestem tych armii prywatnych, masz może jakieś informacje na temat ich umundurowania, organizacji, albo jakieś książki gdzie o tym stoi? No i jakie Waszym zdaniem oddziały magnackie mogłyby znaleźć się po stronie armii królewskiej, gdyby ta opowiedziała się po stronie Austriaków i Rosjan w wojnie z Prusakami (takie założenie czynię, bo jednak Sasi jakoś Prusaków nie wspierali...), a może bliżej im było do Prusaków właśnie?


 Jak wspominałem armia z tego okresu jest słabo opisana nawet u nas. Szczerze mówiąc to poza Górskim, pracą Gembarzewskiego o husarii, to niewiele mi do głowy przychodzi (wzmianki u Kitowicza, trochę w "Konfederacji barskiej" Konopczyńskiego). Ogólnie to będzie rozsiane po wielu książkach z całego polskiego XVIII wieku. Musisz szukać po kolei, jak na coś wpadnę sam, to na pewno dam znać.
 Co do armii prywatnych (danych liczbowych i ikonografii), to dzięki Sowietom i Niemcom nie mamy za bardzo gdzie i czego szukać (większość takich informacji była w prywatnych archiwach rodowych, a te poszły w piach. Szukaj wzmianek w publikacjach np. o Konfederacji Barskiej (była niewiele później, ale armii się nie zmieniało wtedy z dnia na dzień) lub w monografiach jakiś rodów arystokratycznych (o ile są). Tam też znajdziesz informacje nt. tego, który z magnatów popierał króla, a który był w opozycji (a co za tym idzie jakie było jego nastawienie polityczne). Ogólnie kupa roboty, ale postaram się pomóc.
 Pozdrawiam
  Michał
"I pozwólcie, że wprowadzę pewną informację o charakterze fundamentalnym: templariusze zawsze są w to wmieszani."

 U. Eco, Wahadło Foucaulta.

SZKOCKI

  • Członkowie stowarzyszenia
  • *
  • Wiadomości: 353
Odp: Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 08, 2007, 10:42:49 am »
Hej

Dzięki, przyznam, że jako dotychczasowy ignorant tego okresu naszej pięknej historii, myślałem, że Gębarzewski napisał tylko dwa tomu - o Księstwie i o Królestwie, ale widać się myliłem - dzięki wielkie.

Po wojnie (lata 60te) został wydany 5cio tomowy zbiór ocalałych ilustracji Gembarzewskiego pod redakcją chyba nawet Lindera (praktycznie same ilustracje z opisami; większość czarno-biała). Ostatni tom poświęcony WW2 i współczesności (latom 60tym) był ilustrowany z oczywistych względów przez Lindera. Pozostałe obejmowały czasy od średniowiecza do XVII wieku, XVIII wiek, epokę napoleońską, okres od 1815 -1918. Ilustracje z tej pracy są bardzo często reprodukowane w innych książkach  (zwłaszcza XVII wiek i epoka napoleońska - stąd sądzę że je nawet znasz). Sam jestem szczęśliwym posiadaczem tomu do epoki napoleońskiej który troszkę mnie kosztował (gdy po namyśle, kilka dni po zakupie, wybrałem się po pozostałe, już niestety zniknęły z antykwariatu). Materiał doskonały ale jak podkreślał Ziółkowski na swojej pogadance na Polach Chwały też trzeba uważać na Gembarzewskiego bo nie wszystko jest prawdą absolutną. Liczę co prawda, że na fali wydawania reprintów, ktoś pomyśli również o wydaniu tego dziełka...

A odnośnie Koenigs Krieg’a to widzę że może być problem ze sformowaniem sensownej armii polskiej do tych przepisów. Przy założeniu pewnej schematyczności organizacji brygady i skali starcia to  raczej nie da się grać Polakami jako samodzielną armią.

Przed podjęciem decyzji czy w ogóle wchodzić w Koenigs Krieg chcę jeszcze wypróbować przepisy Polemos które obejmują XVII i XVIII wiek. Też się nieźle zapowiadają.


Pzdr,
« Ostatnia zmiana: Październik 08, 2007, 10:46:19 am wysłana przez SZKOCKI »

aiuto

  • *
  • Wiadomości: 40
Odp: Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 08, 2007, 05:49:10 pm »
maly off-top , Gembarzewaski skonczyl swoje opracowanie na 1831 , a Linder zrobil tablice od 1939roku

nEY

  • * * * *
  • Wiadomości: 386
  • ,,Po co tutaj jeszcze tytuły! Michał Ney, a wkrótce szczypta prochu" - Michał Ney podczas ogloszania wyroku śmierci za zdradę Ludwika XVIII
Odp: Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 08, 2007, 06:27:38 pm »
Heheh niczego bardziej nie lubię niż "ciężkich kawałków chleba" i wyzwań ;) Jest wysiłek, jest przyjemność :)
Ale po kolei, oczywiście ponownie dziękuję za Wasze podpowiedzi, nakreślają one dalszy plan działań ;) .
Co do występowania kawalerii w bitwach to zastanawiałem się nad uznaniem za brygadę jazdy, pułku polskiej jazdy, z organizacji podanej przez Michała. Jak widać każdy pułk składał się tak naprawdę z kilku jednostek, które liczebnie przypominały pułki. Myślę, że można by w ten sposób ominąć polską specyfikę tej broni. Co o tym sądzicie?
Co do milicji to właśnie dzisiaj wpadłem, jak widzę, na słuszny chyba pomysł, wykorzystania informacji dotyczących milicji z okresu konfederacji barskiej.
Jeśli chodzi o ilustracje Gembarzewskiego to chyba wiem, o które chodzi... Zastanawiam się jednak nad rycinami z epoki. Swoją drogą niedawno czytałem artykuł w "Mówią Wieki" na temat upadku polskiej sztuki wojennej w okresie Saskim. Na pierwszym planie był obraz, jeśli dobrze pamiętam (bo cytuję z głowy) "Kompanjament wojsk polskich i saskich z chyba 1732 roku). Ciekaw jestem więc, czy takich obrazów jest więcej, czy są jakieś serie oryginalnych rycin, pokazujących armię z tego okresu. Te, do których linki podał Aiuto są niepodpisane, a poza tym w Wimmerze spotykam się z informacją "W tym stroju w drugiej połowie XVIII w. zaszły zmiany". No i super, ale kiedy, bo druga połowa jest dość długim okresem. Te z linków odpowiadają opisowi munduru po zmianach, ale czy wprowadzili je przed 1756 rokiem czy po, tego już od Wimmera się nie mogę dowiedzieć :/
Jeśli chodzi o Gembarzewskiego to jak do każdego obrazu należy podchodzić krytycznie. Sam widziałem i jestem w stanie wskazać kilka błędów Knotla, więc nie ma ludzi nieomylnych. Tak czy owak daje to jednak pojęcie o wyglądzie wojska, mniejsze lub większe, ale zawsze lepsze niż biała kartka ;)
Jeśli chodzi o granie Polakami, to w żadnym wypadku nie uznaję jej za zupełnie samodzielną armię. Jako fan armii saskiej, postrzegałbym armię Polską jako wzmocnienie Sasów.
Oczywiście to czysta zabawa w gdybanie, ale myślę, że jest to o tyle ciekawszy temat, że nikt tak naprawdę, moim zdaniem nie podjął się oceny "teoretycznych" możliwości militarnych Polski w tamtym okresie (jak było, raczej wiadomo... ). Kiedy czytam właśnie Wimmera to nie ma słowa o możliwościach mobilizacyjnych, o jednostkach w armiach cudzoziemskich, o armiach prywatnych magnatów, a myślę, że te odpowiednio dowodzone, mogłyby stanowić jakąś siłę. Zresztą to tylko moje prywatne przypuszczenia.
Ciekaw jestem też poziomu wyszkolenia żołnierzy. Wimmer dość pozytywnie na ten temat się wypowiada, ale wydaje mi się, że ten autor to zawsze się pozytywnie wypowiada ;) więc nie wiem co o tym myśleć prawdę mówiąc...
Pozdrawiam
Janek
P.S. Oczywiście to, że Konigs Krieg mi do gustu przypadło, nie oznacza, że nie jestem otwarty na zasady Polemos, też wiele dobrego o nich słyszałem.

aiuto

  • *
  • Wiadomości: 40
Odp: Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 08, 2007, 07:26:09 pm »
ryciny z galerii ktora podalem , ( te z dwoma postaciami na ilustracji ) pochodza z roku 1781-wydawnictwo G.Raspego ,Norymberaga, obawiam sie ze raczej trudno bedzie trafic jakas ikonografie z polska armia z lat 50-tych -60-tych ,latwiej juz do konfederacji barskiej :)

elear

  • * * * *
  • Wiadomości: 321
Odp: Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 08, 2007, 08:48:14 pm »
Co do występowania kawalerii w bitwach to zastanawiałem się nad uznaniem za brygadę jazdy, pułku polskiej jazdy, z organizacji podanej przez Michała. Jak widać każdy pułk składał się tak naprawdę z kilku jednostek, które liczebnie przypominały pułki. Myślę, że można by w ten sposób ominąć polską specyfikę tej broni. Co o tym sądzicie?

 Nie jest to ściśle zgodne ze staropolską sztuką wojenną, ale tak chyba będzie najlepiej. Weź komput z 1717 roku i uznaj pułki za brygady.

Co do milicji to właśnie dzisiaj wpadłem, jak widzę, na słuszny chyba pomysł, wykorzystania informacji dotyczących milicji z okresu konfederacji barskiej.

 To jest jakiś pomysł. Choć polecam zajrzeć do Kitowicza, zarówno "Opisu obyczajów", jak i "Pamiętnika". Znajdziesz tam opis zarówno wojsk ordynackich (czyli nienależących do komputu, ale wystawianych przez ordynacje ze względu na obowiązki jakie brał na siebie właściciel takiego majątku). Broniły one głównie twierdz w ordynacji, ale było ich trochę, biorąc pod uwagę, że ordynacji w Koronie było dwie: zamojska (Kitowicz pisze, że miała dobrą piechotą, ubraną podobnie do komputowej) oraz dubieńską (Ostrogskich). Ta druga mobilizowała 600 wojska, w tym dwie chorągwie jazdy: husarską i lekką (inne źródła każą sądzić, że pancerną) oraz piechotę i dragonię. Piechota powoływana z chłopów ordynackich była ponoć słabo wyszkolona, miała chłopskie buty, nieliczne mundury, więcej sukman i kożuchów. W Litwie były trzy ordynacje: nieświeska, klecka i ołycka
 Były oprócz tego wojska nadworne, składające się z piechoty, jazdy oraz nadwornych kozaków, służących ze względu na obowiązki feudalne. Tak Hieronim Radziwiłł miał 6000 regularnego wojska, jak pruski żołnierz sprawnego i kolejne 6000 kozaków i strzelców. Mikołaj Bazyli Potocki, starosta kaniowski (pijanica i świrus) miał 2000 dobrze płatnej piechoty i konnicy regularnej oraz kilkuset kozaków nadwornych. Franciszek Salezy Potocki miał ułanów, janczarów, piechotę cudzoziemską i dragonię w liczbie ok. 2000 plus kilkuset kozaków nadwornych. Jabłonowscy mieli ok. 800 piechoty i dragonii plus kozaków nadwornych. Inni magnaci trzymali po 200-300 żołnierzy. Wszystko umundurowane i regularne. Ogólną liczbę wojsk nadwornych w Rzeczpospolitej Kitowicz szacuje na 30 000 plus drugie tyle kozaków nadwornych.
 Oprócz tego był garnizon Jasnej Góry liczący ok. 80 żołnierzy (Kitowicz podaje barwy mundurów), z kosmiczną ilością artylerii, do której ponoć brakowało łóż. Musi coś w tym być, bo Konopczyński w "Konfederacji barskiej" pisze, że Rosjanie do jesieni 1769 zarekwirowali ok. 300 dział, z czego w samym Nieświeżu 60 sztuk (w tym 12 funtówki) i 9 moździerzy (najcięższy o wagomiarze 60 funtów). W Stanisławowie zajęto 47 dział, w Iłży 24.

 Michał
"I pozwólcie, że wprowadzę pewną informację o charakterze fundamentalnym: templariusze zawsze są w to wmieszani."

 U. Eco, Wahadło Foucaulta.

elear

  • * * * *
  • Wiadomości: 321
Odp: Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 08, 2007, 09:02:08 pm »
Jeśli chodzi o ilustracje Gembarzewskiego to chyba wiem, o które chodzi... Zastanawiam się jednak nad rycinami z epoki. Swoją drogą niedawno czytałem artykuł w "Mówią Wieki" na temat upadku polskiej sztuki wojennej w okresie Saskim. Na pierwszym planie był obraz, jeśli dobrze pamiętam (bo cytuję z głowy) "Kompanjament wojsk polskich i saskich z chyba 1732 roku). Ciekaw jestem więc, czy takich obrazów jest więcej, czy są jakieś serie oryginalnych rycin, pokazujących armię z tego okresu. Te, do których linki podał Aiuto są niepodpisane, a poza tym w Wimmerze spotykam się z informacją "W tym stroju w drugiej połowie XVIII w. zaszły zmiany". No i super, ale kiedy, bo druga połowa jest dość długim okresem. Te z linków odpowiadają opisowi munduru po zmianach, ale czy wprowadzili je przed 1756 rokiem czy po, tego już od Wimmera się nie mogę dowiedzieć :/

 Obraz to "Kampament wojsk saskich pod Królikarnią" Jana Chrystiana Mocka, przedstawiający przegląd wojsk saskich (i nielicznych polskich, niektórzy twierdzą, że nasi to tylko pojedyncze figury, bo wojsko koronne się nie stawiło) z 1732 roku. Dość paradnie wyglądają (zwłaszcza sascy kirasjerzy przezbrojeni do udawania husarii), ale zawsze to coś daje. Ryciny Raspego, jakkolwiek późniejsze są moim zdaniem dobre, gdyż pokazują wojsko polskie sprzed reform mundurowych w latach 1785 i 1789. Na ilustracjach zalinkowanych przez Aiuto są Polacy sprzed i po reformach, więc trzeba uważać, ale ogólny wygląd polskiego wojska można sobie wyrobić na podstawie opisów u Kitowicza. Żupan, kontusz-dla towarzyszy, katanka dla pocztowych to postawa zarówno w husarii, pancernych, jak i jeździe lekkiej. Husaria nosi karmazynowe kontusze z granatowymi żupanami i granatowymi dodatkami do kontusza, pancerni odwrotnie; z kolei jazda lekka wg. Kitowicza powinna nosić przede wszystkim "siarczane" żupany, błękitne kontusze z dodatkami w kolorach żupana (choć z ty bywało różnie). Problem polega na tym, że teoretycznie w tym okresie wojsko polskie dalej nosiło zbroje (zażywało ich głównie do parady, ale poza paradowaniem niewiele robiło). Należy jednak mniemać, że w boju zarówno chorągwie pancerne, jak i husarskie by je odrzuciły.



Jeśli chodzi o granie Polakami, to w żadnym wypadku nie uznaję jej za zupełnie samodzielną armię. Jako fan armii saskiej, postrzegałbym armię Polską jako wzmocnienie Sasów.
Oczywiście to czysta zabawa w gdybanie, ale myślę, że jest to o tyle ciekawszy temat, że nikt tak naprawdę, moim zdaniem nie podjął się oceny "teoretycznych" możliwości militarnych Polski w tamtym okresie (jak było, raczej wiadomo... ). Kiedy czytam właśnie Wimmera to nie ma słowa o możliwościach mobilizacyjnych, o jednostkach w armiach cudzoziemskich, o armiach prywatnych magnatów, a myślę, że te odpowiednio dowodzone, mogłyby stanowić jakąś siłę. Zresztą to tylko moje prywatne przypuszczenia.


 Znajdź sobie książkę "Die Armee Augusts der Starken", bywa na Allegro po jakiś śmiesznych cenach. Tam jest coś o polskich ułanach w służbie saskiej. Z resztą w większości państw XVIII wieku kwitło przekonanie, że Polacy walczą dzielnie, tylko należy ich poddać pod komendę oficerów bardziej zdyscyplinowanych armii.
 Pozdrawiam
  Michał
"I pozwólcie, że wprowadzę pewną informację o charakterze fundamentalnym: templariusze zawsze są w to wmieszani."

 U. Eco, Wahadło Foucaulta.

nEY

  • * * * *
  • Wiadomości: 386
  • ,,Po co tutaj jeszcze tytuły! Michał Ney, a wkrótce szczypta prochu" - Michał Ney podczas ogloszania wyroku śmierci za zdradę Ludwika XVIII
Odp: Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 08, 2007, 10:35:00 pm »
Dzięki, muszę bezwzględnie dotrzeć do Kitowicza. 30 000 ludzi, to spora siła (tzn spora, no jak na Prusaków to i tak śmieszna, ale w porównaniu do armii Koronnej to sporo luda). Można by ją uwzględnić, w armii w polu, zwłaszcza, że jak pamiętam Wiśniowieckiego to w sumie arystokraci mogliby mieć większy wpływ na losy wojen niż wojska królewskie ;) Podobnie wojska ordynackie, o których piszesz, może i wielka siła bojowa to nie była, ale zawsze.

Zastanawiam się też nad jednostkami "piechoty lekkiej", czy coś takiego mogłoby się pojawić? Czy np owe wojska ordynackie można by jeśli chodzi o wartość bojową przyrównywać do jakichś Pandurów, albo nie wiem Graniczarów?

Ciekaw też jestem tych pancernych i husarii. Ciekaw bo husaria kojarzy mi się jak kojarzy specyficznie, pancerni również (okrągłe tarcze, hełmy, te klimaty), ciekaw jestem jak wyglądaliby w bitwie... Husaria ze skrzydłami... contra pruscy muszkieterzy to wyglądałoby... dość egzotycznie.
Książkę o armii saskiej mam, ale niestety dotyczy ona okresu wcześniejszego jednak. Z tego co wiem, Sasi mieli tzw. Prunkkurasieren, czyli w zasadzie husarzy. Jeden pułk, bez etatu stałego, który zbierali na ćwiczenia w okolicach Zeihthain i Czerniakowa. Pułk ułanów zaś utworzono w obozie w Zeithain w 1730 roku, z dwoma kompaniami po 120 ludzi każda. Nie znane są jednak ich dokładne etaty. Więcej zapewne bym znalazł u Schustera i Francke, ale ich knypę mam dopiero od 1809 roku :/

Ciekaw też jestem jak wyglądał "sasko-polski korpus kawalerii", który pod Kolinem dał Prusakom niezłego łupnia. Kiedyś znalazłem o nim więcej informacji (jakie jednostki etc), ale cholera oczywiście jak potrzeba to nie ma :(

Ciekawe co piszesz o artylerii. Gdy czytałem Górskiego to odnosiłem wrażenie, że normalnie czego jak czego, ale dział to nie mieli. We Lwowie, czyli jak mówi Górski głównym place d'armes były jakieś graty po prostu, połamane i poniszczone w dodatku. Prawdę więc mówiąc zastanawiałem się czy w ogóle jakaś polska artyleria w bitwie miałaby szansę się pojawić. Skoro jednak Rosjanie tyle dział jeszcze zebrali to chyba coś tam mieli na składzie jednak...