Witam!
Przez formację dragońską rozumiałem formację gotową w razie potrzeby walczyć pieszo lub konno. W przypadku Francuzów, to akurat w tym okresie rozwijali swoją kawalerię, więc ta umiejętność na pewno istniała wśród muszkieterów, zwłaszcza, że jak słusznie zauważył Marcin w formacjach gwardyjskich zawsze starano się mieć żołnierzy jeżdżących konno (zdaje się, że nawet moskiewski prikaz strzemienny był posadzony na konie).
Co do ich strojów, to pierwotnie nosili błękitne kasaki (franc.
casaque
-opończa, rodzaj płaszcza bez rękawów), z charakterystycznymi białymi liliowymi krzyżami. Kompanie różniły się kolorem ozdób na krzyżach. W 1673 roku otrzymali czerwone kasaki (różniące się znowu kolorem zdobień), zaś w 1685 z powrotem błękitne krótkie płaszcze (
soubreveste
) z białymi krzyżami. W okresie regencji zastąpiły je błękitne superwesty, noszone na czerwonych szustokorach.
Co do występowania w polu, to nie grzebałem aż tak szczegółowo, ale jeszcze kiedy sformowano ich za Ludwika XIII byli oni jednostką gwardyjską o najniższym statusie (jako najmłodsza), a ponieważ zezwolono na zaciąganie się do niej drobnej szlachty okazało się, że najszybszą drogą do awansu jest przebojowość na polu walki. Jeśli dodamy do tego fakt, że wchodzili oni w skład Domu Czerwonego (czyli jednostek przewidzianych do użycia przede wszystkim w polu), to możemy zrozumieć, dlaczego rychło zyskali opinię jednostki walecznej i bardzo bojowej.
Opinia ta wydaje się być potwierdzona dość szybką karierą jaka była udziałem ich kapitana Charlesa de Batz Castlemore, hrabiego D'Artagnan (to ten

). Zdaje się, że właśnie godność kapitana 1 kompanii (szarej) uzyskał za swą postawę w szegach tejże kompanii, walcząc z nią w wojnie dewolucyjnej w hiszpańskiej Flandrii.
Pozdrawiam
Michał