Autor Wątek: Armia Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego  (Przeczytany 6581 razy)

Frederick

  • *
  • Wiadomości: 36
Armia Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego
« dnia: Kwiecień 08, 2012, 09:16:04 pm »
Na forum Strategie była duża dyskusja ... o tym czym była armia Cesarska w XVIII wieku i jakie odziały podpadały pod to określenie w jakich sytuacjach i okresach. Jeżeli ktoś się zna na okresie wystarczająco dobrze i zna jakieś dobre żródła w tym temacie to bym prosił się odezwac.

p.s. ogólnie mówiąc tam na Strategie w dziale umundurowanie zbieramy po trochu galerie z mundurologii na XVIII wiek.

http://strategie.net.pl/viewtopic.php?f=156&t=10898&start=30

finn

  • Administrator
  • * * * * *
  • Wiadomości: 81
Odp: Armia Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 10, 2012, 11:18:00 am »
Co do armii cesarskiej i armii Rzeszy to sprawa jest mocno zagmatwana od strony prawnej czy organizacyjnej.
Niemniej "armia cesarska" to z grubsza tylko oddziały rekrutowane z ziem cesarskich, tzn. takich, nad którymi cesarz miał bezpośrednią kontrolę (głównie dzisiejsza Austria, Słowenia, Czechy, Morawy, Wielkie Węgry (oznacza to Węgry właściwe, Słowację czy kawałki dzisiejszej Serbii i Chorwacji, choć prowincje te dostarczały dodatkowo rekrutów do jednostek pograniczników, głównie z dystryktów przygranicznych, rekruci do jednostek regularnych pochodzili z obszarów odleglejszych od granicy z Turcją)), wchodziły one w skład "korony". Pułki wystawiane tym sposobem były zazwyczaj nazywane od nazwiska właściciela, który otrzymywał odpowiedni patent na ich wystawienie, byli to przeważnie dworacy różnej maści czy nobile lokalnie znaczący więcej niż inni. Zdarzały się i wybitne talenty wojskowe będące właścicielami takich pułków, ale niemal nie zdarzało się, by taki osobnik jednostką dowodził bezpośrednio, wynajmował w tym celu pułkownika i oficerów.
Podsumowując: armia cesarska była bardziej armią arcyksiążęcą, bo to właśnie arcyksiążę miał kontrolę nad nią i nikt nie przeszkadzał mu w zarządzaniu nią. Stąd duża unifikacja munduru (ale nie jednolitość!), sposobu szkolenia czy wymagań względem rekrutów.

Armia Rzeszy zaś, to zupełnie inna armia, można by nawet rzec, że niezależna od "głównej" armii arcyksiążecej, choć dowodzona przez cesarskich marszałków czy feldmarszałków, a zdaje się, że i książętom zdarzało się stawać na czele tych armii. Była to niejako armia cesarska, armia Świętego Imperium Rzymskiego, coś na kształt spoiwa mającego połączyć wasali cesarskich i być "pięścią imperium" (tak naprawdę pięścią była właściwa armia arcyksiążęca, ale chodzi o zasadę, że to nie jakiś arcyksiążę interweniuje czy walczy, tylko cesarz, nikt wtedy pojęcia opinii publicznej nie znał, ale właśnie fasadą dla polityki i publiki miała być armia związkowa). Związek państw Rzeszy Niemieckiej pozostający pod bezpośrednią kontrolą cesarską zobowiązany był wystawić odpowiedni kontyngent, były na to określone przepisy. I taka właśnie zbieranina wojskowa uzupełniała niejako armię arcyksięcia, część jednostek była "włączana" w jej skład i operowała bezpośrednio na głównych kierunkach działań wojennych, znacznie częściej jednak osłaniała terytorium Niemiec przed atakami od strony Francji (głównie) czy też pomniejszych buntowników jak Bawarczycy czy Sasi.
Jak było wspomniane, Rzesza dzieliła się ogólnie na 10 dystryktów rekrutacyjnych, ale teren określany jako Austria dawał rekrutów wyłącznie do "narodowej armii" cesarskiej (arcyksiążęcej) i o ile pamiętam nie wystawiał już kontyngentów do armii Rzeszy lub były to nieliczne jednostki.

W czasie Wojny o Hiszpańską Sukcesję jednostki armii Rzeszy pełniły wiele bojowych funkcji, część walczyła we Włoszech pod dowództwem Eugeniusza Sabaudzkiego czy wspierając księcia Sabaudii, sporo służyło wspierając księcia Marlborough, część osłaniała tereny Rzeszy przed atakami od strony Francji. W tym czasie jakość tych jednostek była całkiem przyzwoita, niektóre były naprawdę dobrze wyszkolone czy wyposażone.

Jednak już w czasie Wojny Siedmioletniej przepisany kontyngent nigdy nie osiągnął pełnej liczebności, a jego rolą było głównie wspieranie armii cesarskiej czy współpraca z armiami francuskimi - zresztą marszałek Soubise niemal wszystkie jednostki Rzeszy określał jako słabiutkie i takie faktycznie były. Bo choć uniform i organizację miały mniej więcej jednakową, opartą na regulaminach armii cesarskiej, to już łączenie w jednej jednostce katolików, protestanów i kalwinów, mieszkańców miast z mieszkańcami wsi - rodziło tylko problemy, szczególnie przy kontakcie z Prusakami. Widzimy to zresztą wyraźnie w okresie napoleońskim, gdzie jednostki królestw czy księstw stworzonych przez Napoleona powstają w dużej części w podobny sposób i tylko jednostki bawarskie czy saskie są jednolite "narodowo", zaś pozostałe kontyngenty wciąż są mieszanką jak 50 lat wcześniej, choć już mniejszą, bo i samodzielnych bytów typu hrabstwa, księstwa czy biskupstwa mające samodzielność polityczną, było dużo, dużo mniej.

Tu znajdziesz nieco więcej informacji o armii Rzeszy w czasie Wojny Siedmioletniej, z niewielkimi poprawkami dokładnie taki sam podział obowiązywał na początku XVIII w., tylko nazwy regimentów były inne, bo zmieniali się właściciele:
http://www.kronoskaf.com/syw/index.php?title=Reichsarmee
Przykładowo kontyngenty z dystryktu Frankonii czy Szwabii nawet sztandary prawie bez zmian w obu tych okresach, podobnież uniformy.

Kraje tworzące Rzeszę:
http://www.kronoskaf.com/syw/index.php?title=Holy_Roman_Empire

Zajrzyj do organizacji niektórych jednostek, czasami jest napisane ile kontyngentów tworzyło daną jednostkę ;)

Ja osobiście armię Rzeszy bardzo lubię, jest takim fajnym folklorem i gdy tylko pomaluję swoich Szwedów i armię angielską na tyle, by dało się nimi w KoenigKrieg walczyć, na pewno zrobię kilka jednostek armii Rzeszy, można je dołączać do armii francuskiej czy austriackiej kanonicznie, a zawsze można je dołączyć do jakiejkolwiek innej, wszak nie musimy się trzymać realiów w 100%.
Do Polemosa zaś z pewnością dorobię bataliony szwabskie i frankońskie jako wsparcie dla Sabaudczyków, bo pomalowałem niemal połowę ich piechoty, którą byli w stanie wystawić, więc wsparcie armii imperialnej się im przyda. W czasie wojny o sukcesję hiszpańską jednostki Rzeszy walczyły całkiem nieźle i wędrowały niemal na każde pole bitwy, które się napatoczyło, więc realia historyczne będą jak najbardziej zachowane. Nie ukrywam też, że mają obłędne sztandary z czarnym dwugłowym orłem i choćby dla nich warto je wystawić :)

To tyle w skrócie, mam całkiem dobrą kopię opracowania dotyczącego uniformów jednostek Rzeszy w okresie Wojny Siedmioletniej, nie pamiętam tytułu, jak chcesz, to kiedyś mogę podrzucić na spotkanie, to dość stare opracowanie angielskie, ale oparte na dobrych źródłach, bo na Kronoskafie jest dużo mniej informacji o jednostkach niż w tym booklecie.

MaciejK

  • *
  • Wiadomości: 33
Odp: Armia Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 10, 2012, 01:15:05 pm »
Cytuj
Przykładowo kontyngenty z dystryktu Frankonii czy Szwabii nawet sztandary prawie bez zmian w obu tych okresach, podobnież uniformy.
Jeżeli chodziło ci o porównanie wojny siedmioletniej z sukcesją hiszpańska, to pozwolę sobie zaprotestować.
Mundury podczas wojny sukcesyjnej były diametralnie inne niż w wojnie siedmioletniej. Chodzi mi o barwy, bo krój to wiadoma sprawa.
Ze sztandarami było o tyle trudniej, że nie ma dobrych źródeł to sztandarów Rzeszy w WSH, więc opracowania podają często wzory obowiązujące gdzie "w międzywojniu", które siłą rzeczy są przypisywane też do późniejszych konfliktów.

finn

  • Administrator
  • * * * * *
  • Wiadomości: 81
Odp: Armia Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 10, 2012, 02:34:27 pm »
Cytuj
Przykładowo kontyngenty z dystryktu Frankonii czy Szwabii nawet sztandary prawie bez zmian w obu tych okresach, podobnież uniformy.
Jeżeli chodziło ci o porównanie wojny siedmioletniej z sukcesją hiszpańska, to pozwolę sobie zaprotestować.
Mundury podczas wojny sukcesyjnej były diametralnie inne niż w wojnie siedmioletniej. Chodzi mi o barwy, bo krój to wiadoma sprawa.
Ze sztandarami było o tyle trudniej, że nie ma dobrych źródeł to sztandarów Rzeszy w WSH, więc opracowania podają często wzory obowiązujące gdzie "w międzywojniu", które siłą rzeczy są przypisywane też do późniejszych konfliktów.
Coś niekonsekwentnie piszesz odnośnie mundurów, bo nie rozumiem o co chodzi z krojem i barwą.
Jedyną armią w okresie Wojny Siedmioletniej, która miała wzór munduru z początku wieku XVIII była armia szwedzka. Dopiero po 1760 r. została przemundurowana w uniformy wzorowane na pruskich, wcześniej tylko grenadierzy szwedzcy posiadali mitry niemal identyczne jak grenadierzy pruscy, dlatego nosili pokrowce żeby się odróżnić, bo w tłumie i zamęcie nawet krój munduru grenadierów niewiele mówił, a kolory były zbliżone (ciemne odcienie niebieskiego). Tak więc faktycznie, w ciągu tego okresu każda niemal armia zmieniła krój munduru i to nie podlega wątpliwości. Moje stwierdzenie dotyczyło tylko barw noszonych przez poszczególne jednostki, jak i sztandarów. Co może być rzeczywiście problemem przy armii Rzeszy, to konkretny krój noszony w czasie Wojny Siedmioletniej, bo były regimenty noszące krój pruskiego wzoru (za tym szła zazwyczaj zmiana koloru munduru na jakiś odcień niebieskiego, pojawiły się też wyłogi z przodu z różnego rodzaju obszyciami), większość miała krój austriackiego wzoru (również z wyłogami na przedzie). No i problem: kiedy konkretnie zmiana nastąpiła?

Co zaś do barw, to w przypadku tych dwóch dystryktów, które podałem, kolory wyłogów zmieniły się jedynie w nielicznych jednostkach - nie chce mi się dywagować na temat odcieni czerwieni czy niebieskiego, bo to nigdy nie było szczegółowo uregulowane to raz, a dwa, to każdy farbiarz uzyskiwał zupełnie inny odcień i każde sukno inaczej się barwiło. Dlatego przyjmuję po prostu, że czerwień jest czerwienią niezależnie od delikatnych różnic w odcieniu. Nawet teraz jak czasem patrzę na kolory wyłogów u ludzi odtwarzających historyczne mundury, to nawet w ramach jednego pułku są różnice w odcieniu, choć żyjemy przecież w znacznie lepiej zorganizowanym świecie, gdzie uzyskanie jednolitej barwy winno być drobnostką.
Co zaś do sztandarów, to źródła lepsze lub gorsze są i ludzie czasami z nich korzystają, choć u nas dopiero to raczkuje. I na ich podstawie tworzą odpowiednie dokumenty. Zajrzyj proszę tu:
http://warflag.com/flags/wss/wssswabian.shtml
oraz poszukaj odpowiedników powyższych sztandarów tu:
http://warflag.com/flags/syw/sywreichs.shtml

Różnice są w sztandarach, czasem mniejsze, czasem troszkę większe, ale generalna zasada konstrukcji sztandaru pozostaje taka sama, bo w okresie pomiędzy jedną wojną a drugą, nie zmieniła się gwałtownie heraldyka, a to ona rządziła sztandarami, szczególnie w armii Rzeszy. Jasne, że w jakimś księstewku mogła się w międzyczasie zmienić dynastia, czy połączyło się ono z innym kraikiem, ale nie powodowało to wielkiej rewolucji, a nawet zmiana panującego w dużym kraju widoczna była na sztandarach wiele lat później (vide: sztandary szwedzkie w czasie Wojny Siedmioletniej, gdzie długo noszony był sztandar starego wzoru, mimo, że stary król nie żył już od paru lat; brutalna prawda jest taka, że biedny kraj, a takim była wówczas Szwecja, nie mógł sobie pozwolić na zmiany sztandaru i mundurów co kilka lat). W Rzeszy bywało podobnie, regiment wracał z wojny, sprzęt upychano gdzieś w zakamarkach pałacu, a jak cysorz znowu się upominał po paru latach, żeby regiment ruszył na kolejną wojnę w pełnym składzie, to się wyciągało oficerów z dworskich pierzyn czy tawern, zbierano rekruta, zakurzony sprzęt, kotły, sztandary, namioty fasowało się ponownie i wędrował sobie regiment z wielką ilością złomu sprzed wielu lat.

Przywołałem specjalnie dystrykty Szwabii i Frankonii, bo one stosunkowo dobrze są opracowane przez ludzi pracujących na źródłach, a efekty ich pracy można oglądać w sieci. Ja przyjmuję ich wiedzę za rzetelnie opracowaną i opartą na jakichś faktach. Z innymi dystryktami bywa znacznie gorzej, ale mam fajne opracowania dla wojny o sukcesję, gdzie w szczegółach są opisane regimenty z Kolonii, Meklemburgii, Palatynatu czy pomniejszych księstewek lub miast wchodzących w skład Rzeszy. Nie mam akurat żadnego opracowania całościowego dla armii Rzeszy jako takiej, ale zbierając do kupy to, co mam, myślę, że około 30% jednostek dałoby radę pięknie wyekwipować, umundurować i dać im sztandary. Trzeba tylko brać poprawkę, że w międzyczasie następowały jednak pewne zmiany i albo regiment likwidowano, tworzono nowe, albo regimenty zmieniały właściciela i ów miała akurat koncept, by zmienić kolor wyłogów czy jakiś detal na sztandarze. Co do pozostałych spokojnie można bazować na zasobach dostępnych w sieci, ale jasne, że byłoby fajniej mieć tego więcej niż jest dostępne. Uzupełnić sobie to można także rysunkami Knoetla, które są dość akuratne w tych kwestiach, choć i różnice w stosunku do innych opracowań się zdarzają.

MaciejK

  • *
  • Wiadomości: 33
Odp: Armia Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 10, 2012, 03:37:16 pm »
Podczas wojny o sukcesję hiszpańską, jak doskonale wiesz, większość armii nosiła podobny krój mundurów - kurtki bez wyłogów ani klap i z szerokimi mankietami. I o to mi chodziło.

Jeśli idzie o Szwabię i Frankonię, to nie można porównywać regimentów z WSH i W7L, z prostego powodu: zmienił się kolor kurtek . Podczas wojny siedmioletniej był on w większości jednostek granatowy, zaś pół wieku wcześniej - szary. Także kolory mankietów zmieniły się, skoro podczas W7L nie ma takich barw jak zielona czy żółta, a wcześniej były.

Co do sztandarów na warflagu, to są one prawie dobre, ale to o nich pisałem w poście powyżej. To są sztandary zinwentaryzowane w garnizonach w roku 1717 albo i nawet później i tego powodu są one podobne do tych rekonstrukcji z wojny siedmioletniej. W "Triomphes du Roy Louis le Grand" znajdują się rysunki sztandarów zdobytych pod Friedlingen, które przypisywane są (np. J. Belaubre) pułkom szwabskim. Sztandary te są nieco prostsze:
http://vial.jean.free.fr/new_npi/revues_npi/38_2004/im_3804/swab_inf_reinanc_drap.jpg
http://vial.jean.free.fr/new_npi/revues_npi/38_2004/im_3804/swab_inf_furst_drap.jpg

Niemniej, jeśli porównasz sztandary szwabskie z sukcesji (na warflagu) i siedmioletniej (na kronoskafie) zobaczysz różnice na tyle duże, że nie można używać ich zamiennie.
A na pewno nie można używać zamiennie kolorów mundurów, o czym wspomniałem wyżej.

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 10, 2012, 04:13:11 pm wysłana przez MaciejK »

Frederick

  • *
  • Wiadomości: 36
Odp: Armia Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 11, 2012, 05:26:12 pm »
Dzięki za informacje i linki. Bardzo przydatne ... Wcześniej nie przyglądałem się temu tematowi ... wydawało mi się że armia cesarska to tylko zbiranina kontyngentów wystawianych przez państwa niemieckie na konkretne potrzeby. Rzeczywistośc jak się okazuje jest dużo bardziej ciekawa i róznorodna.


finn

  • Administrator
  • * * * * *
  • Wiadomości: 81
Odp: Armia Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 19, 2012, 09:49:54 pm »
Jeśli idzie o Szwabię i Frankonię, to nie można porównywać regimentów z WSH i W7L, z prostego powodu: zmienił się kolor kurtek . Podczas wojny siedmioletniej był on w większości jednostek granatowy, zaś pół wieku wcześniej - szary. Także kolory mankietów zmieniły się, skoro podczas W7L nie ma takich barw jak zielona czy żółta, a wcześniej były.

Co do sztandarów na warflagu, to są one prawie dobre, ale to o nich pisałem w poście powyżej. To są sztandary zinwentaryzowane w garnizonach w roku 1717 albo i nawet później i tego powodu są one podobne do tych rekonstrukcji z wojny siedmioletniej.

Niemniej, jeśli porównasz sztandary szwabskie z sukcesji (na warflagu) i siedmioletniej (na kronoskafie) zobaczysz różnice na tyle duże, że nie można używać ich zamiennie.
A na pewno nie można używać zamiennie kolorów mundurów, o czym wspomniałem wyżej.
Jeśli chodzi o te dwa dystrykty, to mundury z różnych okresów są w dużym stopniu porównywalne, jeśli chodzi o ich kolor oczywiście. Wbrew pozorom niewiele jednostek zmieniło kolory w ciągu półwiecza, ja w każdym razie na szybko, bez sięgania do książek nie znam takiej jednostki (interesuje mnie mocno kilka wybranych, takich, które długo istniały przed i po okresach, o których mówimy). A co do kolorów, to białe (lub szarawe) były generalnie używane przez armie państw katolickich, niebieskie przez armie protestanckie, czerwone przez armie państw religii reformowanych. Działo się tak na początku wieku, w wojnie siedmioletniej przybrało tylko większą skalę ze względu na jeszcze większą centralizację "zarządzania armią" w niemal każdym kraju. I jest to reguła z wyjątkami w wojnie o sukcesję hiszpańską Duńczycy nosili np. białe/szare, pułki norweskie nosił czerwone, francuskie i austriackie pułki miały inne kolory niż biały/szary, Hanowerczycy, choć w większości protestanci, odziewali wojaków w czerwień (ale to związane jest z osobą władcy - angielskiego króla).
Podsumowując: wśród jednostek armii Rzeszy trzeba dokładnie sprawdzać każdą z nich, bo ona do tych reguł akurat średnio pasuje.

Sztandary: różnice oczywiście występują, ale są minimalne, rzecz w tym, że spora część to faktycznie spekulacje jak sztandar wyglądał i jeden narysował go tak, drugi trochę inaczej. Zwróć uwagę, że nigdy nie masz pewności, co Francuzi czy inni zdobyli. Jednostki nosiły co najmniej dwa sztandary: pułkownika-właściciela oraz władcy danego kraju. Prócz tego miewały jeszcze jakieś inne szmaty na kijach, różnie zwane i to one najczęściej padały łupem w bitwach. Podejrzewam, bo pewności nie mam i nigdy już chyba miał nie będę, że złożone z wielu kontyngentów bataliony Rzeszy miały tego całe zatrzęsienie, może nawet każda kompania posiadała coś takiego. Bo to, co podesłałeś jest biegunowo odległe pod względem wyglądu od tego, co powszechnie uznaje się za sztandar danej jednostki i tu się całkowicie z Tobą zgadzam. Można też przyjąć, że po stracie jednego sztandaru, jeśli jednostka nadal istniała, dostawała nowy, niekoniecznie dokładną kopię straconego, tylko wariację na temat. Albo, jeśli w międzyczasie zmienił się pułkownik-właściciel - jednostka dostawała całkowicie nowy sztandar. Dlatego właściwym do nazwania sztandarem dla danej jednostki powinien być tylko sztandar władcy kraju, który wystawiał daną jednostkę. Ale to dyskusja akademicka, może Mikołaj znajdzie jakieś specyficzne jednostki, które akurat mają lepiej niż inne zachowane dokumenty o mundurze czy sztandarze. Jeśli nie - poruszamy się w sferze spekulacji i przypuszczeń próbujących zbliżyć się do prawdy. Niemniej jednostki tych dystryktów są dość dobrze poznane w obu okresach.

MaciejK

  • *
  • Wiadomości: 33
Odp: Armia Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 20, 2012, 11:04:47 am »
Cytuj
Jeśli chodzi o te dwa dystrykty, to mundury z różnych okresów są w dużym stopniu porównywalne, jeśli chodzi o ich kolor oczywiście. Wbrew pozorom niewiele jednostek zmieniło kolory w ciągu półwiecza, ja w każdym razie na szybko, bez sięgania do książek nie znam takiej jednostki

Wydaje mi się, że się nie rozumiemy. Najwyraźniej nie umiem się jasno wyrażać.

Mundury pułków szwabskich w wojnie siedmioletniej wyglądały tak:
http://www.kronoskaf.com/syw/images/1/13/Kreisinfanterieregiment_W%C3%BCrttemberg_Uniform_Plate.jpg http://www.kronoskaf.com/syw/images/6/6e/Kreisinfanterieregiment_Baden-Baden_Uniform_Plate.jpg
http://www.kronoskaf.com/syw/images/5/50/Kreisinfanterieregiment_Baden-Durlach_Uniform_Plate.jpg
http://www.kronoskaf.com/syw/images/1/11/Kreisinfanterieregiment_F%C3%BCrstenberg_Uniform_Plate.jpg

mundury tych regimentów w wojnie o sukcesję hiszpańską wyglądały tak:
https://www.baccus6mm.com/includes/howto/gnw_wss/swabian/images/swabinf.jpg

Poza jednym przypadkiem nie ma żadnych korelacji między tymi mundurami.

Frankonia

w wojnie siedmioletniej pułki frankońskie wyglądały tak:
http://www.kronoskaf.com/syw/images/f/f9/Varell_Infantry_Uniform_Plate.jpg
http://www.kronoskaf.com/syw/images/a/ac/Ferntheil_Infantry_Uniform_Plate.jpg
http://www.kronoskaf.com/syw/images/9/99/Cronegk_Infantry_Uniform_Plate.jpg

w wojnie o sukcesję hiszpańską wyglądały tak:
https://www.baccus6mm.com/includes/howto/gnw_wss/franconian/images/francinf.jpg

To są zupełnie inne mundury.

Sztandary frankońskie Kronoskaf podaje jako mniej więcej takiego wzoru.
http://www.kronoskaf.com/syw/images/5/53/Cronegk_Infantry_Regimentsfahne.jpg
To jest wzór sztandarów zamówiony w 1757 roku. Co ciekawsze niektórzy historycy (np. Roider) twierdzą, że nie były one używane na polu bitwy. Na pewno nie można używać tych sztandarów do WoSH.


Reasumując: armia rzeszy w wojnie siedmioletniej wygląda zupełnie inaczej niż w wojnie o sukcesję hiszpańską.
Ja nie znam żadnej jednostki, której sztandar i mundur (nawet modyfikując krój) można by przenieść pomiędzy tymi okresami.
 

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 21, 2012, 09:09:40 am wysłana przez MaciejK »