Historia > XVI-XVIII wiek

Opis Kunowskiego ekspedycji inflanckiej w 1621

(1/2) > >>

Marcin G :
Otwieram wątek o opisie Kunowskiego i jego wiarygodności, żeby nie robić off-topu w opisie janczarów. Uważa się, że wierszowany opis Kunowskiego jest dość wiarygodny, tymczasem Kadrinazi zasygnalizował, że wzmianka o łączeniu dział łańcuchami i użyciu świńskich piór wedle historyków szwedzkich są bałamutne. Pytanie zatem o wiarygodność Kunowskiego i obu - szalenie ciekawych skądinąd - wzmianek.
Dla niezorientowanych info o samym wydawnictwie źródłowym o którym mowa.
http://www.wanax.pl/index.php?p663,ekspedycyja-inflantska-1621-roku

Kadrinazi :
Zacznijmy może od przytoczenia rzeczonego opisu z Kunowskiego, tyczącego się piechoty szwedzkiej:
Jako z dwiema spisami w ziemię wetknąwszy na przedzie,
Długi spis na trzy kroki nazad go uwiedzie,
Oparszy o ziemie trzymać każe Szwedom śmiele
A tak rzędem w regiment postanowi wiele.
 Łańcuchami przepięto po zadzie spiśnika,
Konnego chcąc zaciągnąć w pędzie kopiejnika.
W tyle muszkieterz stawa z knotem zapalonym,
poki bodnie na przedzie grotem ustalonym.
Opis miałby dotyczyć piechoty szwedzkiej pod Rygą – bo w tym czasie tylko tam Litwini mogliby zobaczyć knechtów. Wojska odsieczowe hetmana Radziwiłła walczyły z kontyngentem pułkownika Cobrona, czyli trzema regimentami fińskimi I kilkoma kompaniami jazdy, osłaniającymi główne siły oblegającymi Rygę. Przyznam że nie kojarzę żadnego przypadku walki jazdy litewskiej ze szwedzką piechoty w czasie odsieczy, ciężar walk spoczywał na piechocie Radziwiłła. Opis sugerowałby, że pikinierów, a nie działa,  połączono łańcuchami (co już samo w sobie jest bardzo dziwne) oraz że pikinierzy ci mieliby używać świńskich piór do osłony przed kawalerią. Według regulaminów szwedzkich piór nie używali jednak pikinierzy, a tylko muszkieterowie. Taki zapis Kunowskiego łatwo jednak wytłumaczyć, biorąc pod uwagę, że mógł zobaczyć pikinierów stojących przy wbitych w ziemię piórach. Tyle tylko, że etatowe pióra, które miały otrzymać wszystkie regimenty szwedzkie, nie zostały jeszcze wydane muszkieterom w czasie walk o Rygę, zapis o pierwszym transporcie tychże na inflancki teatr działań pochodzi z późniejszego okresu. Jedyne wytłumaczenie, które wydaje mi się tu prawdopodobne, jest takie, że fińscy knechci, budując fortyfikacje polowe (słynny potem ‘szaniec Cobrona’) zaimprowizowali jakiegoś rodzaju przeszkody antykawaleryjskie, wbijąc drewniane pale na przedpolu szańca.

Marcin G :
Rozumiem, że nawet uznając, że pod Rygą świńskich piór nie było to stosowano je na inflanckim TDW?
I druga kwestia, dotycząca łańcuchów. Wydaje się logicznym, że powinny odnosić się do artylerii? Pytanie czy tak czyniono (to jest łączono działa?) i jaki byłby tego sens?

Kadrinazi :
Wiemy że 'regulaminowe' świńskie pióra dostarczono szwedzkiej piechocie dopiero w 1624 roku, miały je (przynajmniej regulaminowo) regimenty od 1625 w Inflantach (i od 1626 roku w Prusach) jednak opisy ich użycia są raczej znikome. Wendelin Schildknecht w 1626 roku  pisał że używano ich tylko przez dwa lata - co zapewne wynikało ze specyfiki kampanii zarówno w Inflantach jak i Prusach. Zawsze można było przecież zaimprowizować jakieś przeszkody w typie piór, tak zrobił Carl Carlsson Gyllenhielm w 1601 roku pod Kokenhausen. Co prawda w jego przypadku wynikało to z faktu, że jego żołnierze nie mieli pik (ba, nawet muszkietów biedacy nie mieli...), szwedzki dowódca nakazał jednak:
By każdy żołnierz niósł ze sobą pal długi na 4-4.5 łokcia [237-267 cm] zaostrzony na końcu i opalony z obydwu stron, który będzie użyty jako ‘świńskie pióro’; w razie potrzeby wbić go w ziemię wokół piechoty, by zza niego bronić się ogniem dział i arkebuzerów.

Co do łączenia dział łańcuchami  - nie znam żadnego przykładu takiej praktyki w armii szwedzkiej, według mnie Kunowski pisał o połączeniu owymi łańcuchami pikinierów (co brzmi jeszcze dziwniej). W przypadku łączenia dział, mogło może chodzić o utrudnienie kawalerii ogarnięcia takiej baterii?

elear :
 Przepraszam, ale będzie krótko, bo jestem w rozjazdach. Kunowski pisze, że łańcuchami "przepięto po zadzie spiśnika", co w moim rozumieniu tego słowa oznaczałoby rozpięcie łańcuchów na tyłach formacji pikinierskiej w oparciu o jakieś pale/drążki/inne przeszkody (a nie łączenie pikinierów). Grodzenie łańcuchami przejść znane było w fortyfikacjach stałych już w średniowieczu (zamykano porty, bramy, ulice). Być może tutaj mieliśmy do czynienia z czymś podobnym?  Pozdrawiam

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej