Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - nEY

Strony: [ 1 ]
1
Planowane rozgrywki / Łódź - planowane rozgrywki
«  dnia: Listopad 22, 2011, 04:32:07 pm »

2
XVI-XVIII wiek / Armia Koronna i Litewska w okresie wojny siedmioletniej
«  dnia: Październik 06, 2007, 05:23:02 pm »
Witam
Ostatnimi czasy, pod wpływem prezentacji systemu Konigs Krieg, postanowiłem zacząć zbierać armię do tych zasad. Jako, że lubię oryginalność, żeby nie było za prosto, za cel obrałem sobie armię saską i polską. O ile z Sasami problemu nie mam, o tyle Polacy (no i Litwini oczywiście) są dla mnie większym problemem.
Po pierwsze liczebność.
Według Jana Wimmera, piechota w interesującym nas okresie przedstawiała się w uprosczeniu w sposób następujący:

Gwardia Piesza Koronna około 1500 ludzi, dwa bataliony po 850 żołnierzy, co przy przeliczniku do gry daje dwa bataliony po 14 figurek każdy.
Regiment królowej, jeden batalion, ok. 600 ludzi - 12 figurek
Regiment Królewicza, jeden batalion, ok 600 ludzi - 12 figurek
Regiment buławy wielkiej koronnej, ok 500 ludzi - 10 figurek
Regiment buławy polnej koronnej, ok 500 ludzi - 10 figurek
Regiment artylerii, ok 500 ludzi - 10 figurek

Oczywiście wszystko daje w uproszczeniu i zaokrągleniu.
Trochę skromnie.... ale Litwini to dopiero było ciekawe wojsko...

Gwardia Piesza Litewska, jeden batalion, około 600 ludzi - 12 figurek
Dwa regimenty piechoty (pytanie mam do tych co sie bardziej znają o ich nazwy) po ok 225 ludzi - 4 figurki!!!!
Cztery "chorągwie przyboczne" (również pytanie co to takiego...) razem około 300 ludzi - 6 figurek

Mam do dyspozycji również książke Górskiego o artylerii polskiej... hmm znowu rewelacja. W 1746 roku mieliśmy:
6 dział 6-cio funtowych
2 działa 3 funtowe
po 1746 dostaliśmy łaskawie 6 dział 3 funtowych (jakaś parodia po prostu...)

I teraz moje pytania i wątpliwości.
1. Jak myślicie, jakie brygady w hipotetycznej bitwie mogłyby być wystawione. Wiem, że np polskie regimenty buławy i artylerii w Kamieńcu stały, więc chyba byłyby razem... Ale co z Gwardią litewską, która stacjonowała w Wawie...
2. Czy ma ktoś dostęp do kawalerii? Bo ja nie mam, a ciekaw jestem co regularnego można było wystawić w polu...
3. Jak oceniacie możliwość sformowania jakichś oddziałów milicji. Może oddziały arystokratów... Choć się zastanawiam, czy w razie próby oporu przed Rosjanami, te milicje nie stanęłyby po stronie Rosjan :]
4. Czy macie jakieś ilustracje tych wojsk? Bo ja mam tylko gwardię pieszą koronną, nic poza tym. chodzi głównie o kolory poszczególnych pułków.

No i póki co tyle moich wątpliwości... Przyznam, że do teraz szerokim łukiem omijałem ten etap historii naszej wojskowości, bo się bałem o nim czytać... No i się przekonałem, że słusznie całkiem, normalnie katastrofa :/

Pozdrowienia
Janek

3
Mikromodelarstwo / Chariot Miniatures - wojny napoleońskie
«  dnia: Lipiec 11, 2007, 04:58:50 pm »
Witam!!

Postanowiłem zakupić artylerię francuską (która chce przerobic na saską) i dowództwa pruskie sprzed 1808 roku ze wspomnianej w tytule wątku firmy. Decyzja przerodziła sie w czyn i obecnie czekam na dostawę, Zżera mnie jednak ciekawość co mnie czeka - czy rozczarowanie misiaczkami o proporcjach w przyrodzie niespotykanych, czy tez miłe zaspokojenie potrzeb estetycznych. Czy ktoś z Was miał z nimi kontakt w naturze Bo oczywiście na stronie ichniej zdjęc nie ma, w necie są tylko dwie fotki - Francuza i Brytola, troche to malo, choć zdążyłem zrozumieć że o jakości AB mozna zapomnieć.
W każdym razie prosiłbym o Wasze opinie.

Pozdrawiam

4
Nowe publikacje / Nowa Wielka Armia?
«  dnia: Lipiec 05, 2007, 10:15:45 pm »
Czy ktoś z Was szanowni koledzy natrafił na książkę o poniższym tytule:
M A R I A N   K U J A W S K I
WOJSKA FRANCJI W WOJNACH REWOLUCJI I CESARSTWA
Przyznam, że się zdziwiłem, czyżby to nowa wersja Wielkiej Armii Bieleckiego? W sumie fajnie, że coś takiego się wydaje, choć armia pruska, austriacka, rosyjska wciąż nieodkryte... ale moze nie powinienem narzekać, bo z sasów chleb bede miał :D

5
XIX wiek / Szarże
«  dnia: Kwiecień 21, 2006, 07:06:01 pm »
No i tutaj możemy już spokojnie toczyć dyskusje dalej:).

Więc popierwsze:

,,To jest okres napoleoński, a nie Wojna Trzydziestoletnia. Atakująca kawaleria już dawno nie używa broni palnej podczas szarży. "

No cóż po pierwsze to wyrźnie napisałem że urpaszczam, a poza tym to z tego co kojarzę to nawet Muir mówił o próbach ,,zaczepiania" piechurów strzelając z bliska z broni palnej. Nie chodziło mi o to, że wszyscy na znak stają, wyjmują karabiny i dawaj karakołem w piechotę - kolejne nieporozumienie.

" "Szarżą nazywam atak kawalerii , który doprowadza do bezpośredniego kontaktu bojowego." Kirasjerzy na pewno nie objeżdzają (jeszcze na dodatek strzelając z karabinków...) czworoboku w odległości pozwalającej na wymianę ciosów, a to z tej prostej przyczyny, że gdyby usiłowali w odległości kilku metrów poruszać się przed ścianą czworoboku, inną niż orginalnie atakowana, poruszać się na tyle wolno, by użyć karabinka, to byliby bardzo, bardzo martwi. W związku z tym, nie ma tu nic zbliżonego do "bezpośredniego kontaktu bojowego", co powoduje, że przykład szarży, który podajesz, jest niezgodny z Twoją własną propozycją definicji. Zarazem jest to przykład spójności Twoich wypowiedzi. "

Tak Hubercie - znowu być może się wyraziłem nieprecyzyjnie - kawalerzyści z uwagi choćbyna rozstawienie czworoboków i no małe możliwości zmiany kierunku, prawdpdobnie ,,przepływali" wokół czworoboku w odległości 15-20 metrów. Z 15-20 metrów raczje napewno nie da się walczyć wręcz - zgadzam się. Musisz jednak pamiętać, że w tym wypadku doszłoby do konatktu bojowego w pełnym tego slowa znaczeniu gdyby nie to, że piechota sformowała się w czwrorobok. Jeżeli nie doszło no to zrozumiałym jest, że szarża została odparta. Inaczej niemożliwym byłoby odparcie żadnej szarży bo raczej jeśli już kawalerzysta krzyżował szblę czy tam pałasz z bagntem to już raczej w pościgu!

"Poza tym, 40 metrów, to jest już raczej odleglość gdy kawaleria porusza się z pełną prędkością - nie wiem więc, dlaczego uważasz, że zatrzymana w tej odległości nie będzie zdezorganizowana. Co do możliwości poniesienia strat w takich działaniach, to może o nich zaświadczyć choćby lista francuskich strat pod Waterloo, ale nie tylko. "

Aha Hubercie - czyli mam rozumieć, że kawaleria zatrzymana na 40 metrów przed wrogiem jest bardziej albo tak samo zdezorgazniowana jak ta, która przejeżdza obok czworoboku, prawdopodobnie styka sie z rezerwami, zajmuje sie np. zajeciem jakichs dział znajdujacych sie akurat w poblizu, dostaje straty od innych boków czworoboku, zawraza przechodzac obok tego czwrooboku i dostaje jeszcze napewno pare strzałów prosto w kar z najbliżeszej odległosci. - Ok skoro tak uwazasz. A lista strat - sorry ale pamietaj, że starty przy atakachh kolumnami na bagnety nie były tak wielkie jak w przypadku walki ogniowej - starty akurat nie maja tu zbyt wiele do rzeczy, chodzi o efekt koncowy.

,,Wreszcie nie, nie uważam, że w słowie "natarcie" jest coś uwłaczającego. To Ty widzisz jakąś różnicę. Zgodnie z definicjami które przytaczałem, to słowa szarża i natarcie w odniesieniu do kawalerii są prawie synonimami... "

Są PRAWIE synonimami - tzn A nie uwazasz - ze to co mowisz, że kirajserzy zapewne nie zgodziliby sie ze mna i nawiazali ,,polemike" na temat tego, że nie nazywam ich ,,ataków" szarżami - niby jak inaczej to rozumieć jak nie to, że natarcie to coś gorszego niż szarża

Poza tym Hubercie - łatwo jest krytykować moją teorię - zresztą jak zawsze łatwiej jest nazwać słabe strony twierdzeń. Ale wobec tego jak nazwałbyś sytuacje o której Ci napisałem- batalion austriacki broni sie zaciecie przed kawalerią. W pewnym momencie pojawia się pułk ułanów - nawet nie przechodząc w galop. Austriacy gdy to widzą od razu poddają się chociaz wczęsniej wytrzymali kilka szarż. Lansjerzy podjechali zaledwie a już batalion pękł
Zaraz powiesz, że to odosobniony przypadek. Ale wobec tego następny:

Rosseta:
"maszerował brytyjski 78 pułk pieszy w kieruku Aleksandrii. Trzy kompanie tego pułku zostały otoczone przez Albańską piechotę na służbie tureckiej. Albańczycy prowadzili niecelny ogień na daelki dystans (...). Owe 3 komapnie utworzyły mały czworobok, aby być gotowym do odparcia atku jazy. Jazda nie zaatakowała a owe kompanie poddały się albańczykom"

Czyli sam widok ich przraził Czyli szarza czy nie szarża

Bitwa pod Hanau:
,,Pod Hanau jazda bawarska (20 szwadronów) odniosła spory sukces. Zaatakowała ona 8 francuskich czworoboków i zanim jeźdźcy zdążyli podjechac bliżej, wszystkie te czworoboki rzuciły się do panicznej ucieczki"

Jak to nazwać - szarże A jak nazwać to co sam mówiłeś - jakies ataki, które nie doszły do skutku bo przeciwnik się rozproszył - szarże - czy nalezy przyzanć medal tak strasznie szarżującym kawalerzystom, za to, że podjechali i przecinik uciekł? Czy mają oni prawo chełpienia się przed kolegami, którzy osobiście zabijali uciekajacych piechurów, narazali sie na bliski ogien karabinowy? Naprawde róznicy nie ma

Pozdrawiam
Janek

Strony: [ 1 ]