.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - Operacja „Stsser” – spadochroniarze niemieccy w Ardenach w 1944 r.:.
Wargaming Zone     
Sobota godzina 09:52,
21 lipiec 2018

Operacja „Stsser” – spadochroniarze niemieccy w Ardenach w 1944 r.
Data: Wt 11 Maj, 2004
Autor: Marcin Gaw?da
W grudniowej ofensywie w Ardenach przewidziano tak?e u?ycie spadochroniarzy, ktrych zamierzano zrzuci? na ameryka?skie ty?y. Jak si? okaza?o ta nieudana operacja powietrznodesantowa by?a ?ab?dzim ?piewem „Zielonych Diab?w”

Geneza operacji

Organizacja Kampfgruppe Heydte

Dzia?ania bojowe

Przypisy



Geneza operacji

W grudniowej ofensywie w Ardenach przewidziano tak?e u?ycie spadochroniarzy, ktrych zamierzano zrzuci? na ameryka?skie ty?y. Jak si? okaza?o ta nieudana operacja powietrznodesantowa by?a ?ab?dzim ?piewem „Zielonych Diab?w”.

Plan u?ycia oko?o tysi?ca spadochroniarzy pojawi? si? nagle 8 grudnia, a wi?c niemal w ostatniej chwili. Hitler rozwin?? pomys?, ktrego idee zasugerowa? feldmarsza?ek Walter Model. Celem operacji spadochronowej mia?o by? uniemo?liwienie Amerykanom przerzucania posi?kw z p?nocy, zanim 6 Armia Pancerna nie zorganizuje obrony swojej p?nocnej flanki. Dop?yw ameryka?skich posi?kw mo?na by?o ograniczy? zajmuj?c drog? biegn?c? z p?nocy na po?udnie w rejonie Monschau przez wrzosowiska Hautes Fagnes (w niektrych opracowaniach pisane s? jako Hohes Venn). Aby zapewni? szybkie dotarcie wojsk pancernych do spadochroniarzy walcz?cych z nadci?gaj?cymi z p?nocy posi?kami ameryka?skimi zamierzano wykorzysta? do tego celu pancern? grup? bojow? z?o?on? m. in. z 21 pot??nych, 82-tonowych niszczycieli czo?gw Jgtiger uzbrojonych w armat? 128 mm.

Operacja spadochronowa otrzyma?a nazw? kodow? „Stsser” czyli Krogulec, ale zwana jest tak?e „Hohes Venn”, od terenu gdzie mieli dzia?a? spadochroniarze; w niektrych opracowaniach przyj?? si? tak?e kryptonim „Auk”. Jej zorganizowaniem i przeprowadzeniem zosta? obarczony weteran walk na Krecie baron podpu?kownik (oberstleutnant) Friedrich August Freiherr von der Heydte.

oberstleutnant von der Heydte.


Pochodz?cy z arystokratycznej, bawarskiej i katolickiej rodziny, Heydte mia? bardzo ma?o czasu i mnstwo pracy – musia? od podstaw utworzy? spadochronow? grup? bojow? w sile batalionu. Na rozkaz Hitlera ka?dy pu?k spadochronowy mia? odda? do dyspozycji von Heydtego stu swoich najlepszych ?o?nierzy. Oko?o 250 ochotnikw zg?osi?o si? z jego poprzedniej jednostki, ktr? dowodzi? w Normandii – 6 pu?ku spadochronowego (6 Fallschirmjger Regiment) [1]. Do nich podpu?kownik mia? dokoptowa? pozosta?ych spadochroniarzy, co w praktyce sprowadza?o si? do werbowania m.in. ochotnikw z jednostek szkolnych, czyli ?o?nierzy bez ?adnego do?wiadczenia bojowego.

Pod wzgl?dem operacyjnym grup? bojow? von der Heydte podporz?dkowano 6 Armii Pancernej Josefa „Seppa” Dietricha. Zadaniem Heydtego by?o wyl?dowanie w docelowym obszarze dzia?a? si? pancernych 6 armii w celu u?atwienia czo?gom przebycia obszaru Hautes Fagnes (Hohes Venn), b?d? uniemo?liwienia przedarcia si? amerykanw na po?udnie pomi?dzy Eupen a Verviers – w?a?nie w tym rejonie spodziewano si? ameryka?skich kontratakw. Zdaniem Percy Schramma dowdztwo 6 armii domaga?o si? u?ycia wojsk powietrznodesantowych w rejonie Monte Rigi, gdzie mieliby dzia?a? bardziej efektywnie, ale ?adnych innych wiadomo?ci na ten temat nie uda?o si? autorowi niniejszego artyku?u odnale??. Co wi?cej, stwierdzenie to jest zastanawiaj?ce, wobec wzajemnej niech?ci Dietricha i Heydtego (spotkali si? bowiem prostak i arystokrata) oraz stosunku dowdcy 6 Armii Pancernej do ca?ej operacji powietrznodesantowej. By? mo?e takie pomys?y pojawi?y si? nie tyle w g?owie Seppa Dietricha, co w jego sztabie – tak wynika zreszt? ze s?w Schramma [2].

Tak wi?c nie do??, ?e von der Heydte mia? bardzo ma?o czasu na utworzenie grupy bojowej i zaplanowanie akcji, to jeszcze ?le uk?ada?a si? od samego pocz?tku wsp?praca ze sztabem 6 armii. Stosunek jej dowdcy Seppa Dietricha i jego szefa sztabu Fritza Krmera do operacji spadochronowej by? zdecydowanie negatywny. Krmer, szef sztabu 6 Armii Pancernej, mia? nawet powiedzie?: „To szale?stwo! Co za niedorzeczne przedsi?wzi?cie” [3]. Z zadaniem wyznaczonym Heydtemu przez Hitlera musieli si? jednak obaj genera?owie pogodzi?, tyle, ?e wymusili na podpu?kowniku, by zrzut odby? si? w nocy. Nie ucieszy?o to Heydtego, ktry wiedzia?, ?e skok w nocy dla jego niedo?wiadczonych spadochroniarzy b?dzie niezwykle trudny. Co prawda w ten sposb mo?na by?o wykorzysta? element zaskoczenia, ale pod warunkiem, ?e sam nocny zrzut przebiegnie bez problemw – a w to weteran l?dowania na Krecie raczej nie wierzy?. Heydte, ktry prbowa? oponowa? w sztabie Dietricha wyja?nia?, ?e nocny skok, w dodatku w nieznanym terenie i na obszarze pokrytym lasami, dla niedo?wiadczonych spadochroniarzy jakimi dysponowa? by? niemal samobjstwem, ale Dietrich nie chcia? go s?ucha?. Nie zgodzi? si? tak?e na przydzielenie do oddzia?u Heydtego go??bi pocztowych, ktrymi spadochroniarze mogliby przesy?a? wiadomo?ci, w przypadku gdyby co? z?ego sta?o si? z ich radiostacjami. „Co ja prowadz? zoo?” – wybuchn? podchmielony Dietrich na propozycje u?ycia go??bi pocztowych. Jak si? z czasem okaza?o obawy Heydtego dotycz?ce radiostacji by?y ze wszech miar s?uszne (vide Kreta, gdzie zniszczeniu uleg?y wszystkie zasobniki z radiostacjami) i pomys? z go??biami nie by? wcale taki niedorzeczny, jakby si? to na pierwszy rzut oka wydawa?o. Swj lekcewa??cy stosunek do operacji Dietrich okaza? wybitnie ko?cz?c rozmow? rad?, by Heydte si? niczym nie martwi?, bo w kilka godzin po rozpocz?ciu ofensywy dotr? do niego jego Jgtigery [4].

Przyt?oczony wielk? improwizacj?, jak? by?a operacja „Stsser” oraz stanem swojego niedo?wiadczonego oddzia?u Heydte prbowa? jeszcze wymusi? zmian? rozkazu i odwo?anie operacji spadochronowej. Skierowa? si? bezpo?rednio do feldmarsza?ka Modela twierdz?c, ?e operacja nie mo?e si? powie??. Wwczas Model zapyta? go, czy daje operacji „Stosser” 10% szans powodzenia. Kiedy Heydte odpowiedzia?, ?e tak, Model stwierdzi?, ?e jego zdaniem ca?a ofensywa w Ardenach ma tylko 10% szans na powodzenie i w zwi?zku z tym l?dowanie grupy bojowej von Heydtego musi zosta? przeprowadzone zgodnie z planem, bez wzgl?du na ryzyko [5]. Innymi s?owy feldmarsza?ek Model przyzna?, ?e nawet 10% szans na powodzenie akcji wystarczy, aby podj?? ryzyko jej przeprowadzenia.



Organizacja Kampfgruppe Heydte

Po nieudanych prbach odwo?ania operacji podpu?kownikowi pozosta?o ju? tylko zorganizowa? grup? bojow? i jak najlepiej przeprowadzi? zaplanowan? akcj?. Ju? na pocz?tku tworzenia kampfgruppe Heydte napotka? na powa?n? przeszkod? w postaci braku wyszkolonych w skokach spadochroniarzy. Na domiar z?ego, cz??? z jego licz?cej 1200 ludzi [6] kampfgruppe sk?ada?a si? ze spadochroniarzy, ktrzy pochodzili z ty?owych jednostek Luftwaffe i nie mieli ?adnego do?wiadczenia bojowego, nie mwi?c ju? o nocnych skokach. „W ostatnich pi?ciu dniach zanim rozpocz??a si? operacja – wspomina von der Heydte - wielu ludzi musia?o si? uczy? podstawowych elementw walki piechoty oraz zachowania pod ostrza?em. Moi dowdcy kompanii byli wci?? zdziwieni brakiem umiej?tno?ci bojowych tych oddzia?w” [7]. Jak potem Heydte napisa? we wspomnieniach, nigdy w ca?ej karierze nie dowodzi? oddzia?em o tak niskiej warto?ci bojowej.

Nie lepiej przedstawia?o si? wyszkolenie pilotw samolotw transportowych typu Ju-52, z ktrych wi?kszo?? opu?ci?a dopiero co szko?y lotnicze, niektrzy nawet nie zako?czywszy jeszcze szkolenia! Poza dowdc? jednostki ?aden z pozosta?ych pilotw nie bra? udzia?u w bojowej akcji z udzia?em spadochroniarzy; wielu nie bra?o udzia?u w jakiejkolwiek misji bojowej; wielu nie pilotowa?o transportowego Ju-52 w locie nocnym; dwie trzecie nie mia?o nawet certyfikatu na latanie Ju-52! Dla Heydtego sta?o si? jasne, ?e operacja mo?e zako?czy? si? wielk? katastrof? [8].

Mo?e si? to wyda? nieprawdopodobne, ale podpu?kownik Heydte, ktrego misja wygl?da?a jak samobjstwo, mia? jeszcze jeden powa?ny problem – brak czasu. Rozmiary improwizacji przekracza?y wszelkie dopuszczalne granice, a to wszystko dzia?o si? dos?ownie na kilka dni przed akcj? bojow?. Jak wiemy Heydte dowiedzia? si? od genera?a Studenta, ?e ma za zadanie stworzy? grup? bojow?, ktra zostanie u?yta w ofensywie, dopiero 8 grudnia. Mia? wi?c zaledwie kilka dni na stworzenie jednostki od zera, zaplanowanie akcji i zgranie jej z jednostk? transportow? Luftwaffe oraz sztabem 6 Armii Pancernej. Tylko energii i do?wiadczeniu podpu?kownika mo?na przypisa? fakt, ?e „Kampfgruppe Heydte” w ogle powsta?a. Co wi?cej Heydte potrzebowa? na jej zorganizowanie zaledwie 48 godzin! Ostatecznie kampfgruppe sk?ada?a si? z czterech kompanii spadochronowych, ci??kiej kompanii wsparcia (12 ci??kich karabinw maszynowych i 4 mo?dzierze), plutonu ??czno?ci i plutonu saperw [9]. Oczywi?cie o jakimkolwiek zgraniu utworzonego ad hoc oddzia?u z braku czasu nie mog?o by? mowy.

Na tym nie sko?czy?y si? jednak k?opoty i totalna improwizacja, poniewa?, gdy spadochroniarze przybyli do Aalten nie by?o tam obiecanego ekwipunku. Dostarczono go dopiero 12 grudnia w Sennelager ko?o Paderborn. Zarwno major Erdmann dowdca transportowych Ju-52 jak i sam Heydte nie dowiedzieli si? w sztabie Luftwaffe niczego bli?szego poza oglnymi zarysami operacji. Dopiero 14 grudnia poznali pewne szczeg?y w sztabach GA „B” i 6 Armii Pancernej i dopiero teraz mogli przyst?pi? do opracowania szczeg?owego planu, przy czym musieli robi? to „w ciemno”, bo nie otrzymali nawet fotografii terenu, na ktrym mieli zosta? zrzuceni spadochroniarze. Z powodu s?abego wyszkolenia za?g samolotw transportowych, Ju-52 mia?y lecie? wewn?trz korytarza utworzonego przez ?wiat?a reflektorw. Dawa?o to jak?? szans?, ?e utrzymaj? szyk i nie pogubi? si? w czasie nocnego lotu. Aby zrekompensowa? brak wyszkolenia pilotw w nocnych lotach w zwartych formacjach, ostatnie 50 kilometrw samoloty mia?y mie? zapalone skrzyd?owe ?wiat?a pozycyjne! Do dyspozycji Heydtego postawiono tak?e 300 kukie? „spadochroniarzy”. Ich u?ycie w rejonie zrzutu mia?o zwi?kszy? ameryka?sk? dezorganizacj? i powi?kszy? chaos na ich ty?ach. Szczeg?owy rozkaz przewiduj?cy skok na godzin? 4.30 – 5.00 16 grudnia, a wi?c jeszcze przed ?witem, Heydte otrzyma? rankiem 15 grudnia [10].

Jak wiemy sztab 6 Armii Pancernej, a szczeglnie sam Sepp Dietrich, nie byli entuzjastycznie nastawieni do obu niekonwencjonalnych operacji – desantu oddzia?u Heydtego i akcji „Greif” zorganizowanej przez Skorzenny’ego i by? mo?e by? to tak?e jaki? drobny przyczynek do ich niepowodzenia. Trzeba przyzna?, ?e mimo pewnych wad (czasami natury obiektywnej jak np. trudny teren) plan ataku 6 Armii Pancernej by? do?? ciekawy i w sumie skomplikowany bior?c pod uwag? nie tylko dzia?ania konwencjonalne, ale tak?e dywersyjne i powietrznodesantowe.

Niemiecki spadochroniarz.




Dzia?ania bojowe

Ju? w pierwszym dniu ofensywy pojawi?y si? powa?ne problemy zwi?zane z operacj? „Stsser”, ktre mia?y potem wp?yw na ca?? akcj?. Jak pami?tamy zrzut spadochroniarzy zaplanowany by? przed ?witem 16 grudnia. W tym celu ju? 15 grudnia rozpocz?to przerzucanie spadochroniarzy z ich miejsc postoju na dwa lotniska niedaleko Paderborn. Wkrtce jednak okaza?o si?, ?e ci??arwki transportuj?ce spadochroniarzy nie maj? zapewnionych zapasw paliwa i w efekcie o godzinie 20.00 na lotniskach zgromadzi?a si? mniej ni? po?owa z 1200 spadochroniarzy – wi?kszo?? ci??arwek po prostu nie dojecha?a. W takiej sytuacji odwo?ano zaplanowany skok i przesuni?to ca?? operacj? o 24 godziny [11].

Zmiana terminu zrzutu spowodowa?a tak?e zmian? zadania dla von der Heydtego. Z nowych rozkazw, ktre wr?czy? mu szef sztabu 6 Armii Pancernej Fritz Krmer, Heydte dowiedzia? si?, ?e ma wyl?dowa? w grzystym terenie Baraque Michel, ok. 11 km na p?noc od Malmedy, w celu zabezpieczenia skrzy?owania drogowego w Baraque Michel. W sztabie 6 armii przypuszczano, ?e t? drog? b?d? si? porusza? elementy 12 Dywizji Pancernej SS [12].

Kiedy spadochroniarze ponownie przygotowywali si? do skoku, wiedzieli, ?e nad stref? zrzutu b?dzie wia? silny wiatr dochodz?cy do 6 m/s. Raport o pogodzie pochodz?cy z dowdztwa Luftwaffe na Zachodzie (Luftwaffenkommando West), nie pokrywa? si? jednak z raportem lokalnym dotycz?cym pogody na miejscu zrzutu. Przeczuwaj?c, ?e nad miejscem zrzutu wiatr mo?e by? jeszcze silniejszy ni? dopuszczalne 6 m/s i tak ju? gro??ce konsekwencjami nawet dla do?wiadczonych skoczkw, Heydte wyrazi? brak zgody na operacj?, ale nie zosta?o to uwzgl?dnione przez jego prze?o?onych. W zwi?zku z tym o 3 w nocy spadochroniarze weszli na pok?ad samolotw transportowych. Zgodnie z tradycj? dowdca oddzia?u znalaz? si? na pok?adzie Ju-52 prowadz?cego ca?? grup? i po chwili jeden Junkers za drugim zacz??y wzbija? si? w niebo.

Nad stref? zrzutu okaza?o si?, ?e wiatr dochodzi do 17 m/s (prawie trzykrotnie wi?cej ni? dopuszczalne normy dla do?wiadczonych spadochroniarzy). Z powodu s?abego wyszkolenia za?g samolotw transportowych rozrzut spadochroniarzy wyskakuj?cych w nocne ciemno?ci by? bardzo du?y. Oko?o 200 spadochroniarzy zosta?o zrzuconych w rejonie Bonn – ponad 50 mil od strefy zrzutu! Jedynie 35 ze 106 samolotw [13] – mniej ni? trzecia cz??? – zrzuci?a spadochroniarzy w dobrym miejscu. Kilka Ju-52 zosta?o trafionych, a ci??ki ogie? przeciwlotniczy rozproszy? formacj?. Targani mocnym wiatrem niedo?wiadczeni spadochroniarze znoszeni na drzewa b?d? na twardy grunt odnosili kontuzje – z?amania ng, barkw itp. Z kolei wielu ?o?nierzy, ktrzy wyl?dowali bezpiecznie zgubi?a swoj? bro?. Sam von der Heydte, z unieruchomion? r?k? po niedawnym wypadku lotniczym we W?oszech i korzystaj?cy ze znakomitego radzieckiego spadochronu wyl?dowa? dok?adnie w strefie zrzutu i ze zdziwieniem stwierdzi?, ?e jest zupe?nie sam [14].

Samolot transportowy Ju-52.


Do godziny 5 rano, kiedy zacz??o si? przeja?nia? Heydte zgromadzi? wok? siebie nieca?y pluton – zaledwie 25 spadochroniarzy. Inni powoli ?ci?gali na miejscu zbirki, ale do godziny 8 rano by?o ich ok. 150. Heydte zdaj?c sobie spraw? z tego, ?e z tak? liczb? spadochroniarzy i jednym mo?dzierzem niewiele wskra postanowi? pozosta? w ukryciu i poczeka? na nadej?cie niemieckich czo?gw. W mi?dzyczasie za?o?y? baz? wypadow? i postanowi? wys?a? kilka grup rozpoznawczych, aby zorientowa? si? w sytuacji. Patrole w liczbie 2-3 ludzi zosta?y wys?ane na drogi prowadz?ce do Eupen, Malmedy i Verviers. Spadochroniarze zgodnie z rozkazem unikali przeciwnika zaczajeni w lesie niedaleko drogi i przechwytywali pojedynczych go?cw z rozkazami i meldunkami. „Rezultat tego rozpoznania przekroczy? nasze oczekiwania – napisa? potem Heydte – Do p?nego popo?udnia 17 grudnia, mia?em stosunkowo jasny obraz przeciwnika”. Cenne te informacje nie mog?y jednak zosta? przes?ane do sztabu 6 armii, gdy? w czasie zrzutu uleg?y zniszczeniu wszystkie radiostacje. Oddzia? Heydtego dzia?a? w ten sposb przez trzy dni, bior?c w sumie do niewoli 36 Amerykanw i notuj?c przy tym strat? zaledwie jednego rannego. Gdyby Heydte dysponowa? go??biami pocztowymi, ktrym tak przeciwny by? Sepp Dietrich, prawdopodobnie do sztabu 6 armii dotar?yby bezcenne informacje o rozmieszczeniu si? ameryka?skich w rejonie dzia?ania tej armii [15].

Mimo pojmania gar?ci ameryka?skich je?cw i zniszczenia kilku lekkich pojazdw jasne sta?o si?, ?e operacja Auk zako?czy?a si? niepowodzeniem. Przede wszystkim nie wywo?a?a ona ?adnego zamieszania w sztabach alianckich, ktre szybko zorientowa?y si?, ?e zrzut spadochronowy nie niesie wi?kszego zagro?enia. Tymczasem grupa Heydtego znalaz?a si? wkrtce w trudnym po?o?eniu, gdy? ju? po dwch dniach po skoku wyczerpywa?y si? skromne zapasy. Ka?dy ze spadochroniarzy mia? ze sob? ?ywno?? wystarczaj?c? jedynie na 24 godziny, a przy odpowiednim (czyli oszcz?dnym) dawkowaniu ?ywno?ci mog?o to starczy? na 48 godzin, przy czym rzadko ktry z ?o?nierzy oszcz?dza? w ten sposb zapasy. Nie lepiej by?o z amunicj?, gdy? w znacznej mierze pogubiono j? w czasie skoku. Karabiny maszynowe mia?y tylko 4 jednostki ognia, co oznacza?o, ?e amunicji do nich wystarczy ledwo na jedno starcie. „Od nocy 16 do wieczora 19 grudnia nie otrzymali?my prawie wcale ?ywno?ci i amunicji z powietrza. Zauwa?yli?my tylko jedn? prb? zrzutu zaopatrzenia przez kilka samolotw w czasie nocy 18 grudnia” – wspomina Heydte. Spadochroniarzom uda?o si? wprawdzie przechwyci? kilka zasobnikw, ale jakie? by?o ich zdziwienie, kiedy zobaczyli, ?e w ?rodku zamiast ?ywno?ci lub amunicji s?... papierosy i woda. Roz?alenie by?o tym wi?ksze, ?e grzysty obszar na ktrym dzia?ali wr?cz obfitowa? w liczne grskie strumienie [16].

19 grudnia von der Heydte zda? sobie spraw?, ?e nie utrzyma swojej kampfgruppe w ca?o?ci d?u?ej ni? jeden, mo?e dwa dni i zdecydowa? si? j? rozproszy?. O wykonaniu jakiejkolwiek wi?kszej akcji bojowej nie mog?o by? mowy – ma?o by?o amunicji, spadochroniarze byli g?odni i zmarzni?ci. Heydte pozostawi? reszt? je?cw (jedn? grup? pozostawi? ju? wcze?niej pod opiek? rannych Amerykanw) wraz z jedynym rannym spadochroniarzem niemieckim i podj?? marsz ku linii frontu. W nocy z 19 na 20 grudnia oddzia? Heydtego dotar? do strumienia Helle (p?yn?cego do Eupen) i tutaj natkn?? si? na ameryka?skie patrole. W wyniku strzelaniny jeden ze spadochroniarzy zosta? powa?nie ranny. Heydte zmuszony zosta? do wycofania si? za strumie?, a obszar zaroi? si? od ameryka?skich patroli wspartych czo?gami. O p?nocy 20 grudnia Heydte wyda? rozkaz rozproszenia si? oddzia?u. Podzieleni na mniejsze grupki spadochroniarze, mieli na w?asn? r?k? przemkn?? si? teraz przez lini? frontu i do??czy? do oddzia?w 6 armii.

Jak ocenia von der Heydte oko?o stu spadochroniarzy przedosta?o si? przez lini? frontu, sam dowdca oddzia?u dosta? si? jednak do niewoli. Pocz?tkowo maszerowa? wraz z dwoma lud?mi, ale kiedy si? od??czy? i dotar? do przedmie?? Monschau, kompletnie wyczerpany fizycznie i psychicznie, rankiem 22 grudnia dosta? si? do ameryka?skiej niewoli. Jego stan by? bardzo ci??ki – maj?c z?amany bark, z ktrym jak pami?tamy wykona? skok, odmrozi? tak?e stopy podczas kilku dni w?drwki. Do niewoli wzi?li go ?o?nierze 395 pu?ku z 99 dywizji piechoty [17].

Operacja zako?czy?a si? wi?c zupe?nym niepowodzeniem. W tym okresie wojny niemieckie jednostki spadochronowe by?y nimi w?a?ciwie tylko z nazwy i tylko gar?? „prawdziwych” spadochroniarzy mia?a do?wiadczenie bojowe w operacjach powietrznodesantowych. Brakowa?o tak?e wyszkolonych za?g samolotw transportowych i to nie tylko pilotw, ale tak?e cz?onkw za?g np. odpowiedzialnych za zrzut (absetsez). Nie ulega jednak w?tpliwo?ci, ?e operacja „Stsser” by?a fatalnie przygotowana i przeprowadzona. Do?wiadczony podpu?kownik von der Heydte zdawa? sobie z tego spraw?, ale nie on jednak o jej przeprowadzeniu decydowa?. Totalne fiasko operacji mo?e by? w tym wypadku swego rodzaju symbolem i jednocze?nie ostrze?eniem, ?e w operacjach powietrznodesantowych nie ma miejsca na improwizacj? i nieprzemy?lane decyzje.



Przypisy:

[1] Charles B. MacDonald, A Time for Trumpets, New York 1985, s. 86-87. Przypuszczalnie spotykana w niektrych opracowaniach liczba 250 ludzi okre?laj?ca stan „Kampfruppe Heydte” mo?e by? w?a?nie pomylona z liczb? spadochroniarzy ktrzy zg?osili si? na ochotnika z 6 pu?ku spadochronowego. Zastanawiaj?ce jest jednak to, ?e o batalionie Heydtego licz?cym 250 ludzi pisze ?wiadek przygotowa? do ofensywy dr Percy Ernst Schramm. Jednak?e z kontekstu wynika, ze mowa jest o jednym z takich batalionw spadochronowych, co zgadza?oby si?, gdyby Schramm mia? na my?li oddzia? pochodz?cy z 6 pu?ku – zanim jeszcze Heydte sformowa? swoj? kampfgruppe. Dr Percy E. Schramm, Przygotowania do niemieckiej kontrofensywy w Ardenach, [w:] Bitwa o Ardeny z niemieckiego punktu widzenia, oprac. Danny S. Parker, Warszawa 2002, s. 105.

[2] P. E. Schramm, op. cit., s. 105.

[3] Charles Messenger, Gladiator Hitlera. ?ycie i czasy SS-Oberstgruppenfhrera i genera?a pu?kownika Waffen-SS Josefa Dietricha, Warszawa 2001, s. 204.

[4] MacDonald, op. cit., s. 87. Ca?a dyskusja w sztabie 6 Armii Pancernej musia?a by? dla von der Heydtego bardzo niemi??, tym bardziej, ?e Dietrich by? pod wp?ywem alkoholu wi?c raczej nie przebiera? w s?owach.

[5] John S. D. Eisenhower, The Bitter Woods, New York 1969, s. 153.

[6] Wi?kszo?? opracowa? zachodnich mwi o 1200-osobowej „Kampfgruppe Heydte” (m. in. Astor, MacDonald, Dupuy), tak?e autor niniejszego opracowania przyjmuje t? liczebno??. Leszek Kryczka w swoim opracowaniu podaje, ?e batalion Heydte’go liczy? 800 ludzi. Heydte mia? do dyspozycji tak?e 300 manekinw. Gerald Astor, A Blood-Dimmed Tide. The Battle of the Bulge by the Men Who fought It, New York 1992, s. 64; MacDonald, op. cit., s. 162; Trevor N. Dupuy, Hitler’s Last Gambles, New York 1994, s. 46; Leszek Kryczka, Ardeny, Warszawa 1996, s. 20

[7] Astor, op.cit., s. 65-66.

[8] MacDonald, op. cit., s. 191; Astor, op. cit., s. 66.

[9] James Lucas, Hitlers Enforcers. Leaders of The German War Machine 1939-1945, [biografia Friedricha Augusta Freiherr von der Heydte], Londyn 2000, s. 35.

[10] Lucas, op. cit., s. 35-36, Astor, op. cit., s. 69.

[11] Astor, op. cit., s. 76.

[12] J. S. D. Eisenhower, op. cit., s. 153-154.

[13] Liczba Ju-52 podawana jest r?nie. O 115 samolotach pisze Lucas, MacDonald o 112, Astor twierdzi, ?e by?o ich 106. By? mo?e kilka z nich musia?o zawrci? ju? w czasie lotu st?d te rozbie?no?ci. Z kolei Janusz Ledwoch, nie powo?uj?c si? na ?rd?o, podaje, ?e samolotw by?o 67, co wi?cej pisze, ?e te Ju-52/3m pochodzi? mia?y z II./TG3 oraz TG2. Autor naturalnie nie rozwija skrtu, wi?c nale?y si? czytelnikowi wyja?nienie, ?e chodzi tu o 2 dywizjon (gruppe) z 3 pu?ku transportowego (transportgeschwader - TG) oraz ewentualnie o 2 pu?k transportowy; Janusz Ledwoch, Zielone Diab?y, Warszawa 1993, s. 49.

[14] Astor, op. cit., s. 129-130; MacDonald, op. cit., s. 191-192.

[15] Astor, op. cit., s. 130.

[16] Astor, op. cit., s. 255.

[17] Astor, op. cit., s. 256-257.

Komentarze

Dodaj komentarz