Wargaming Zone     

Miecze greckie od okresu archaicznego po hellenistyczny
Data: Śr 28 Kwi, 2004
Autor: Maja Białkowska
Wytrzymałość i funkcjonalność mieczy diametralnie się zmieniła w momencie odkrycia metody wytopu żelaza. Ma ono odmienne właściwości od brązu, inaczej tez wygląda jego obróbka

Ogólna charakterystyka

Rodzaje greckich mieczy

Technika walki

Bibliografia



Ogólna charakterystyka

Wytrzymałość i funkcjonalność mieczy diametralnie się zmieniła w momencie odkrycia metody wytopu żelaza. Ma ono odmienne właściwości od brązu, inaczej tez wygląda jego obróbka. Nie odlewa się go, lecz wykuwa w płaskie sztaby, których zahartowane brzegi można naostrzyć, uzyskując w ten sposób miecze bez trudu przecinające brąz. Początkowo przy ich wytwarzaniu problemem była charakterystyczna cecha żelaza - jego miękkość, co powodowało łatwe gięcie się mieczy z niego wykonanych i bardzo trudne było zadawanie ciosów, czy tez pchnięć w inne części uzbrojenia wykonane z metalu. Szybko nauczono się wytwarzać żelazo nawęglone, twardsze od normalnego, wytwarzano też pewne ilości stali składającej się z nawęglonego żelaza z dodatkiem pierwiastków domieszkowych, mających zasadniczy wpływ na jej właściwości. Broń wykuwana z takiego materiału była zarazem twarda, jak i elastyczna. Pierwsze miecze wykonane tą technika pochodzą z VI w.p.n.e. Już w okresie późnoarchaicznym miecze produkowano w ergasteriach – średnich i duży ch warsztatach rzemieślniczych, zatrudniających od kilku do kilkudziesięciu pracowników, przeważnie niewolników, którzy specjalizowali się w produkcji jednego rodzaju przedmiotów o większym zbycie (Majewski:1975,215 – 216). W okresie klasycznym nastąpiła dalsza specjalizacja zawodowa. Wśród płatnerzy pisarze starożytni wymieniają rzemieślników wyrabiających miecze, sztylety, groty włóczni, hełmy.

Miecze greckie należą do częstych znalezisk archeologicznych – najwcześniejsze egzemplarze pochodzą z okresu egejskiego. Z okresu archaicznego i klasycznego największej ilości dostarczyły badania Olintu, Olimpii, oraz innych dużych ośrodków.

Na pierwszym miejscu w grupie źródeł archeologicznych ruchomych należałoby postawić z punktu widzenia ich dokładnego datowania, uzbrojenie odkryte w mogiłach na miejscach bitew i walk poświadczonych historycznie. Są to zespoły zabytków obejmujące pancerze, hełmy, miecze, sztylety, tarcze, kołczany, bądź zachowane fragmenty okładzin kołczanów, oraz metalowe, albo kościane lub kamienne części strzał i ostrza włóczni. Uzbrojenie złożone do grobów poległych wojowników stanowi zestaw przedmiotów używanych w tym samym czasie do walki, ma więc określony termin ante quem. Na drugim miejscu można postawić pojedyncze groby wojowników, niekiedy również ściśle datowane, zawierające często bogate zespoły przedmiotów. Mówiąc o uzbrojeniu nie można zapominać, że wiele jego elementów, a zwłaszcza broń ozdobna, używane było przez kilka pokoleń, a więc moment złożenia ich do grobu mógł być odległy od czasów wyprodukowania (Gajewska:1987,408).

Liczne opracowania mieczy dokonane zostały głównie w aspekcie typologii i chronologii (Remouchamps:1926,62-113), przy czym szczególnie dokładnie opracowane są miecze z okresu egejskiego (Sandras:1961,17-19). Dla obszarów peryferyjnych kultury greckiej w chwili obecnej stosunkowo licznie znane i dobrze opracowane są miecze z terenów nadczarnomorskich na przykład z Olbii, czy Chersonezu (Blawatskij:1949,18)

Pochwy na miecze i sztylety zachowały się sporadycznie i to przeważnie w formie fragmentarycznej. Najczęściej są to pozostałości okładzin metalowych i kościanych, okuć metalowych, złotych lub srebrnych inkrustacji, kamienie szlachetne lub półszlachetne, które stanowiły część dekoracji pochew. Materiały konstrukcyjne, z jakich pochwy były wykonane, a mianowicie drewno i skóra, zachowały się fragmentarycznie tylko w bardzo niewielu przypadkach (Snodgrass:1964,37).

Miecz wszedł do powszechnego uzbrojenia wojowników, o ile można sądzić na podstawie źródeł, od okresu wczesnoarchaicznego. W czasach wcześniejszych miecze stanowiły jedynie własność wojowników bogatszych.

W okresie archaicznym utrzymują się w użyciu obydwa rodzaje mieczy – długie i krótkie, natomiast w okresie klasycznym, w miarę coraz częstszego stosowania konnicy w bitwach, długie miecze zaczynają wychodzić z użycia. Miecz krótki noszony był zarówno przez piechotę, jak i przez konnicę. Zawieszano go na pasie otaczającym biodra wojownika, a więc około 15 cm niżej niż w okresie egejskim i archaicznym. W okresie hellenistycznym zarówno kształt miecza, jak i sposób noszenia i użytkowania zmieniły się bardzo niewiele, poza ciągłą tendencją do zmniejszania rozmiarów i ciężaru tej broni.

Nie da się ukryć faktu, iż miecz nie był podstawowym rodzajem broni doby Grecji klasycznej (Snodgrass:1967,30). Rzec wręcz można, że do jego użycia uciekano się dopiero w ostateczności, kiedy dochodziło do tak bliskiego zwarcia, że włócznia do niczego się nie przydawała (a zdarzało się to dość rzadko, choć ponoć pod Termopilami w momencie ostatecznej fazy walki w użyciu były zęby, pazury i właśnie miecze). Ale nie trzeba aż tak pesymistycznie się nastawiać do faktu znikomej użyteczności tego typu broni w świecie greckim. Miecze jednak były w użyciu. Najlepszym na to dowodem jest spora ilość ceramiki zarówno czarno, jak i czerwonofigurowej, na której większość przedstawionych wojowników uzbrojona jest ewidentnie w miecze i ewidentnie za ich pomocą walczy. Znacznie mniej przedstawień tej broni mamy w rzeźbie, czy w reliefie, choć i tu zdarzają się chlubne wyjątki, jak na przykład słynna grupa Tyranobójców. No i oczywiście posiadamy znaleziska samych mieczy pochodzące z wykopalisk. Bynajmniej nie był to tylko jeden typ tej broni - możemy wyróżnić trzy podstawowe rodzaje mieczy używanych przez Greków: ksiphos, kopis i machaira.



Rodzaje greckich mieczy

Pierwszym i podstawowym typem był ksiphos należący do wyposażenia każdego hoplity. Także peltaści – czyli lekkozbrojni wojownicy – walczyli ksiphosami, lecz dopiero po reformie przeprowadzonej przez ateńskiego wodza Ifikratesa, który docenił ich znaczenie po bitwie pod Lechajon, gdzie oddział peltastów rozgromił morę spartańskich hoplitów (Hammond:1994,540 – 541). Oprócz tego używali go również w późniejszym okresie hetajrowie Aleksandra Wielkiego, jak i katafraktrzy - ciężkozbrojna konnica książąt hellenistycznych. Ksiphos wykonany był z żelaza, prosty, dwusieczny, z głownią ok. 60 cm długości, o bardzo wąskim brzeszczocie, lekko rozszerzającym się ku sztychowi, z obustronną struziną przez środek (zbroczem), z rękojeścią z brązu, z krótkim jelcem, wybrzuszonym uchwytem i cylindryczną głowicą. Przechowywany był w pochwie drewnianej obłożonej skórą i okutej żelazem lub brązem, z wydatną szyjką oraz stopką zazwyczaj w formie "tarczy Amazonek" (o półokrągłym kształcie z dwoma półksiężycowatymi wycięciami w górnej części). Ksiphos był dostosowany do cięcia i pchnięcia w bliskim zwarciu. Miecze takie znaleziono w Campovalano (Connolly:1991,35).

Na przełomie V i IV wieku p.n.e. pojawiły się krótkie, jednosieczne miecze – kopis. Miecze tego typu przywędrowały prawdopodobnie z Italii, gdzie były znane już na początku VIII w p.n.e. Egzemplarze takich mieczy znaleziono także w Hiszpanii. Posiadały one często rękojeść uformowaną w kształcie ptasiej głowy - najczęściej była to głowa orła. Uzbrojeni w nie byli peltaści biorący udział w słynnym odwrocie wojsk greckich, opisanym przez Ksenofonta w Anabazis (Warry:1995,40). Kopis były używane powszechnie w armii macedońskiej. Posiadamy ich przedstawienia na malowidłach z grobowców macedońskich (por. niżej). W Wielkim Tumulusie w Werginie w grobowcu identyfikowanym jako miejsce pochówku Filipa II, wśród darów grobowych odnaleziono miecz z motywem palmetowym na uchwycie, była to prawdopodobnie broń ceremonialna.

Innym typem miecza nieco mniej popularnym, niż wcześniej wymienione był miecz machaira o jednosiecznym, zagiętym ostrzu, które było początkowo wąskie, następnie rozszerzało się liściowato, aby zakończyć się ostrym szpicem. Machaira bywa też określana przez niektórych jako „długi nóż”, lecz zarówno ze względu na jej rozmiary, jak i na zastosowanie takie jej nazywanie jest zdecydowanie błędne. Przedstawienia takich mieczów pojawiały się na wazach czerwonofigurowych, zwłaszcza z okresu wojen perskich, gdy jednym z popularniejszych tematów była Ilioupersis - ostatnia noc Troi. Także bogowie noszą tę broń, np. Apollo. Mamy również przekazy, że tego typu bronią posługiwali się peltaści - czyli lekkozbrojni wojownicy z plemienia Dii. Co ciekawe machaira bynajmniej nie wyszła z użycia wraz z upadkiem państw hellenistycznych. Co prawda Rzymianie stosowali zupełnie inne rodzaje mieczy, lecz już w państwie bizantyjskim machaira powróciła do łask. – np. te z wieku VII – XII . Stanowiły przeważnie uzbrojenie piechurów, choć pojawiały się także bardzo ozdobne i długie egzemplarze służące niewątpliwie kawalerzystom. Machairy przetrwały do końca istnienia państwa bizantyńskiego – np. machairy z XIV i XV w. – właśnie w tego typu broni płatnerze bizantyjscy w początkach XV w powrócili do dawnego greckiego zwyczaju stosowania zamkniętego kabłąka (we wcześniejszych egzemplarzach kabłąk pozostawał otwarty).

Niekiedy wspomina się także o innym greckim mieczu o zakrzywionym ostrzu – harpe (Camberger:199,1237). Jego charakterystyczną cechą jest duża ostroga (kolec) na wklęsłym ostrzu. Nigdzie nie udało mi się znaleźć dokładnego opisu tej broni, ani jej przedstawień oprócz pojedynczego wyobrażenia na ceramice, na tej jednak podstawie trudno jest zrekonstruować faktyczny kształt tego miecza.

Istnieje teoria, że kopis i machaira były w istocie tą samą bronią. Jej zwolennikiem jest na przykład Z. Żygulski, trudno jednak się z nim zgodzić, bowiem przedstawione wyżej opisy obu mieczy wyraźnie wskazują, że chodzi tu o dwa różne typy.

Wraz z ekspansją armii Aleksandra Wielkiego uzbrojenie Greków (jeżeli w tym momencie można mówić o rodowitych Grekach, a nie o mieszaninie różnych narodów bądź to podbitych, bądź na drodze pokojowej wcielonych do nowo powstałego imperium, przy pełnym poparciu samego władcy; a zresztą sami Macedończycy uważani byli przez Greków "klasycznych" za barbarzyńców) nieco się zmieniło - przyjęli oni wiele rozwiązań stosowanych przez swoich wrogów, jak na przykład opancerzenie jazdy, czy też użycie słoni bojowych. Miecze stały się twardsze i bardziej elastyczne, a jednocześnie mniejsze. Używane już wcześniej w armii macedońskiej kopis i ksiphosy sprawdziły się jako dobra broń, bowiem i za czasów książąt hellenistycznych pozostawały nadal w użyciu i nie wymieniono ich na nic innego. Choć trzeba przyznać, że o ile piechota uzbrojona w tego typu miecze (przy założeniu, że stosowane były one tylko w ostateczności – jak wiadomo po reformie Filipa główną bronią ofensywną były potężne włócznie sarissy) mogła się nimi posługiwać skutecznie, to w przypadku walki z konia użycie broni o tak krótkim ostrzu mogło sprawiać pewne problemy (Connolly:1981:25).



Technika walki

Niewiele mamy przekazów dotyczących technik stosowanych w przypadku mieczy greckich. Możemy się opierać na tekstach historyków takich jak Herodot, Tukidydes, czy Ksenofont ( tak, jak i w przypadku samego wyglądu uzbrojenia), lecz biorąc pod uwagę fakt, że na polu bitwy mieczy używano, jak już wcześniej wspomniałam tylko w ostateczności, wzmianki o sztuce szermierczej pojawiają się bardzo rzadko. W Anabazis Ksenofont wspomina na przykład o pyrrychi i podaje nawet jej dokładny opis, lecz z walką ma to niewiele wspólnego – chyba, że założylibyśmy, iż był to rodzaj ćwiczeń mających zapewnić wojownikom stały kontakt z bronią. Podobnie rzecz się ma z traktatami. Polibiusz (220 – 118 p.n.e.) pozostawił nam zapis regulaminów wojskowych („Dzieje” tom I,II,III), Aelianus Taktikos z II w.n.e. napisał „Taktykę” o greckiej i macedońskiej teorii taktyki i strategii, Arrian z Nikomedii (97 – 175 n.e.) także poruszał temat taktyki stosowanej w armii greckiej, lecz żaden z nich nie wgłębiał się w zasady używania miecza. Mamy co prawda opisy pojedynków w dramatach greckich tragików, lecz często jest to po prostu licencia poetica (podobnie jak nie należy traktować dosłownie opisów Homera dotyczących walk pod Troją i zakładać, że tak właśnie wyglądały działania zbrojne Greków z schyłkowego okresu brązu). A jednak wielu współczesnych historyków i miłośników broni dawnej twierdzi, że szermierka w Grecji stała na bardzo wysoki poziomie. Jednym z przytaczanych przez nich źródeł jest dialog Lukiana (120 – 190 ne) – „Toxaris, czyli przyjaźń” (Toxaris or Friendship z „Works in 8 Volumes” transl. Hamon A.M. Cambridge UP and London: William Heinemann LTD [Loeb Classical Library] 1972, vol.V;s.189n.) Znajduje się w nim opis kilku podstawowych działań szermierczych z okolic Morza Śródziemnego. Co prawda autor żył nieco później, lecz techniki jakie opisuje miały być stosowane w Grecji okresu hellenistycznego (Camberger:1988,128).

Krótko streszczę cały dialog – jest to historia dwóch Scytów, Toxarisa i Sisinnesa, którzy wybrali się zakosztować greckiej kultury, jednakże w Amastris, należącym do Pontu zostają okradzieni. By nie zemrzeć z głodu imają się różnych prac, w pewnym momencie dowiadują się o walkach za pieniądze organizowanych na rynku. I tu dochodzi do walki.

Następnie po „...oglądaniu dzikich bestii, które ubito oszczepami, szczuto psami i wypuszczano na ludzi w łańcuchach monomachoi weszli i herold wprowadzający wszystkich młodzieńców rzekł, że ktokolwiek chciałby z nimi walczyć powinien wystąpić, i otrzyma 10000 drachm jako opłatę za walkę. Po czym Sisinnes wstał i skacząc w dół przyjął walkę i poprosił o broń. Otrzymując swe pieniądze, 1000 drachm, skoro złożył je w moje ręce, mówiąc: „Jeśli wygram, Toxarisie, wyjedziemy razem ze wszystkim, czego nam trzeba, lecz jeśli legnę, pochowaj mnie i wróć do Scytii”. Kiedy ja rozpaczałem nad tym, on dostał zbroję i przywdział ją, z wyjątkiem tego, że nie założył hełmu i stanął do walki z gołą głową i tak walczył. On sam otrzymał pierwszą ranę, cięcie w tył uda, zadane zakrzywionym mieczem, tak, że krew płynęła obficie. Jeśli chodzi o mnie, byłem zmartwiały ze strachu. Ale on czekał, aż jego przeciwnik ruszy na niego zbyt pewnie. Potem dźgnął go w pierś i przewrócił go, tak, że wreszcie on padł u jego stóp. Sam zaś słaniając się pod ciężarem rany usiadł przy ciele i jego życie prawie go opuściło, ale ja przybiegłem, ocuciłem go i natchnąłem. Kiedy wreszcie ogłoszono go jako zwycięzcę wziąłem go na ramiona i zaniosłem na nasze miejsca. Po długim leczeniu przeżył i dalej mieszka w Scytii, z moją siostrą jako żoną, jest jednak kulawy na skutek rany.”

Lukian opisuje miecz używany przez przeciwnika Sisinnesa, jako broń o zakrzywionym ostrzu (kampulos) – a więc przeważnie broń do cięcia. Fakt, że wskazuje na krzywe ostrze w rękach wojownika może wskazywać na to, że Sisinnes dzierżył być może klasyczny ksiphos - prosty, obosieczny, przeznaczony do pchnięcia i do cięcia miecz klasycznej Grecji.

Ponieważ tak mało wiadomo na temat hellenistycznych technik walki, przyjmuje się, że podstawową pozycją w walce o życie było stawanie naprzeciw siebie. Sisinnes odmawiając założyć hełm przeznaczył swoją głowę jako najlepszy cel dla swego przeciwnika, który prawdopodobnie wykonał zwód na głowę, zmuszając Sisinnesa do podniesienia tarczy, potem zaś opuścił swe ostrze do linii dolnej i ciął w górę za lewą nogą. Przy opisie wykonywanych cięć będę stosowała terminologię używaną przez Wojciecha Zabłockiego w książce „Cięcia prawdziwą szablą” (Warszawa 1989).

Pierwsze uderzenie wykonane w walce jest niskim cięciem na tylną stronę uda. W zależności od wyglądu ostrza rana była by spowodowana krojeniem (cięcie zamachowe krojące wykonywane przez współczesne ostrza typu szablowego), lub siekaniem, bądź rozdzieraniem (cięcie zamachowe tasakowe z łokcia polegające na wykonaniu zamachu przez zgięcie stawu łokciowego w linii natarcia i energicznym wyproście ręki (Zabłocki:1989, 40) powodowane przez ostrza typu kopis). Niskie cięcie w tył uda – nawet jeśli wspomaganym przez kąt zakrzywienia głowni kopis - jest wyrafinowanym kompleksowym manewrem, który wymaga absolutnej kontroli ostrza, szybkości, poczucia równowagi i tempa, jak również doskonałej znajomości witalnych punktów. Lukian opisuje działania Sinissesa w następujący sposób:

Kolejny manewr wykonał Sisinnes. Składać miał się on z dwóch części. Prawdopodobnie unikał on ciosów wirując na zdrowej nodze lub wykonując uniki in quartata. Prawdopodobnie sprowokowało to jego przeciwnika do wykonania cięcia nyżkiem (cięcie w brzuch o dołu), bądź w odlew na głowę (Zabłocki 1989,48). W tym momencie musiał on się fatalnie odsłonić, co wykorzystał Sisinnes, najpierw wykonując krótki sztych w pierś, a następnie nabijając się już całym impetem na przeciwnika.

Na podstawie powyższego opisu można niezbicie stwierdzić, że już w starożytnej Grecji znane były dość zaawansowane sposoby walki na miecze, może nie porównywalne do zaawansowanej szermierki, ale na pewno nie było to proste „machanie żelazem”. Miecze greckie były wyspecjalizowaną bronią, przeznaczoną do konkretnego użytku i mam nadzieję, że mój artykuł to udowodnił, a także rozwiał dość powszechne przekonanie, iż jedynym mieczem starożytnym był rzymski gladius.



Bibliografia:

V.D. Blawatskij, Ocerki wojennego diela, Moskwa, 1949

R.F. Burton, The Book of Sword, Dover, 1987

J. Camberger, The Secret History of Sword, Burbank, 1988

P. Connolly, Grece and Rome at War, London, 1981

P. Connolly, Historia armii greckiej, Wrocław, 1991

H.Gajewska, Uzbrojenie i techniki wojenne, [w:] Kultura materialna starożytnej Grecji, tom III, red. K. Majewski, Wrocław, 1978

N.G.L. Hammond, Dzieje Grecji, Warszawa, 1994

D. Harding, Encyklopedia broni, Warszawa, 1995

K.Lewartowski, A. Ulanowska, Archeologia Egejska – Grecja od paleolitu po wczesną epokę żelaza, Warszawa, 1999

R.E. Oakeshott, The Archaeology of Weapons, New York, 1996

N.K. Sandras, The First Aegean Swords and Their Ancestry, AJA, 65, s. 39 – 58, 1961

N.V. Sekunda, The Ancient Greeks, London, 1986

H. Sheteling, Scandinavian Archaeology, London, 1936

A.M. Snodgrass, Early Greek Armour and Weapons, Edynburg, 1964

A.M. Snodgrass, Arms and Armour of the Greeks, London, 1967

J. Warry, Armie świata antycznego, Wrocław, 1995

J. Wielowiejski, Górnictwo i Metalurgia, [w:] Kultura materialna starożytnej Grecji, tom I, red. K. Majewski, Wrocław, 1975

W. Zabłocki, Cięcia prawdziwą szablą, Warszawa, 1989

Komentarze

Sob 01 Maj, 2004 Marcin napisał:
Bardzo dobrze napisane. Nigdy nie interesowałem się mieczami greckimi i nie miałem pojęcia, że mieli aż tyle rodzajów tej broni. Mozna w sumie powiedzieć, że znałem tylko rzymski gladius. Myslę, że artykuł nie tylko dla specjalistów od starożytności.


Dodaj komentarz