.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - Afganistan. Dotknąłem wojny:.
Wargaming Zone     
Niedziela godzina 02:45,
16 grudzień 2018

Afganistan. Dotknąłem wojny
Data: Pi± 06 Maj, 2011
Autor: Marcin Gawęda
Recenzja wspomnienia, reportażu i powieści w jednym

Afganistan. Dotknąłem wojnyRecenzja:
Tytuł: Afganistan. Dotknąłem wojny
Autor: Piotr Langenfeld
Wydawca: Wydawnictwo Ender
Seria: WarReport
Rok wydania: maj 2011
Oprawa: miękka
Wymiary: 145 x 200 mm
Język: polski
ISBN: 978-83-930066-7-0
Ilość stron: 240
Cena: 34,90

Opis:
To pierwsza książka w nowej serii Wydawnictwa Ender, której czołową serią i znakiem firmowym do tej pory był - coraz bardziej rozpoznawalny - WarBook. Tym razem nowa seria - WarReport - przedstawia rzeczywiste przeżycia w postaci wspomnień, relacji i powieści w jednym.

Książkę połknąłem momentalnie. Nie wiem czy zajęło mi to trzy dni - chyba krócej. „Afganistan. Dotknąłem wojny" wciąga od pierwszej strony. Langenfeld niewątpliwie ma coś do powiedzenia, ale niewątpliwie ma także talent pisarski i co więcej literacką wenę. Nie opisuje wielkich wydarzeń, przełomowych starć, ale szarą codzienność wojny w Afganistanie, tyle, że nie widzianą oczami polskich żołnierzy, ale amerykańskich - jako korespondent wojenny uczestniczy w akcjach i patrolach 25 Dywizji Piechoty i 10 Dywizji Górskiej US Army. To czyni książkę, moim zdaniem, bardzo wyjątkową - mamy do czynienia z relacją z wojny Polaka o żołnierzach amerykańskich (jak się okazuje także polskiego pochodzenia). Jest to bodaj najlepsza pozycja reporterska, napisana przez polskiego autora, jaką czytałem.

Autor przebywał w Afganistanie w 2009 r. dwukrotnie. Nie siedział w Kabulu, czy innej bezpiecznej bazie, ale brał udział w akcjach bojowych. Pod ostrzałem zdobywał uznanie jankesów. Akcje te pokazane są bez patosu, ot, zwykła codzienna służba na dalekich placówkach. Pozwalają na refleksję, przede wszystkim o samej naturze tej wojny, jej uwarunkowaniach, różnicach kulturowych etc. „Ta książka to zapis kilkudziesięciu dni w Afganistanie, obserwacji codziennego życia i działań amerykańskich żołnierzy w historycznie najdłuższej wojnie w dziejach USA. To również obraz życia cywilów na wschodzie kraju, czyli to, czego nie widać w telewizji" - pisze autor w posłowiu.

Co ważne książka napisana jest świetnym, płynnym językiem. Nie brakuje w niej humoru, ale i spostrzeżeń z pola walki czy refleksji. Langenfeld nie narzuca swojej optyki - wnioski należy wyciągać samemu, czasami między wierszami. Na przykład dlaczego na prawdziwej wojnie, nieco inaczej niż to mamy w głowach po wyjściu z kina, snajperzy wcale nie trafiają za każdym razem? Albo jak to możliwe, że w XXI wieku z wykrytej kryjówki rebelianta wyciągany jest pordzewiały, ale wciąż piękny... karabin Martini-Henry pamiętający jeszcze wiek XIX?! „Przypomniałem sobie sceny z filmu Zulu - czytamy - w którym brytyjscy żołnierze za pomocą tych karabinów odpierają falowe ataki Zulusów. - Chcesz go? - spytał Boston, widząc mój zachwyt. - Możesz go zabrać. Oczywiście, jeśli kapitan się zgodzi. Będziesz miał zdobycz wojenną".

Opisywane po kolei różnego rodzaju incydenty i zwyczajne zdarzenia pozwalają nam dotknąć tej wojny. Wojny asymetrycznej, gdzie nie ma wielkich bitew i przełomowych momentów - są tylko uciążliwe patrole w niegościnnych wioskach i na smaganych słońcem, wypalonych polach, wszechobecna nuda w bazach (walka to 10%, 90% to nuda - konstatuje autor) i kurz oblepiający każdego żołnierza i każdy pojazd. Książka pełna jest ciekawostek i spostrzeżeń. Zarówno taktycznych, jak na przykład opis projekcji siły w wykonaniu szturmowych AH-64 Apache, jak i zwykłych odzywek, nierzadko pełnych wisielczego humoru, czy wręcz rubasznych. O czym marzą amerykańscy żołnierze czekając po akcji na zmianę? O trzech „S": „Tree S. Trzy S - powiedział Niedbalski - tylko o tym marzę: Shit, Shave and Shower. Wysrać się, ogolić i wziąć prysznic". Proza życia świetnie uchwycona przez autora w wojennym krajobrazie.

Książka zawiera także mapy oraz, co jest jej niewątpliwym atutem, kolorowe zdjęcia wykonane przez autora. Są one tematycznie związane z tym co czytamy - mamy miejsca, postacie i zdarzenia, o których autor snuje swoją opowieść.

Jednym słowem książkę gorąco polecam. Dla zainteresowanych współczesnym polem walki i wojną asymetryczną pozycja wręcz obowiązkowa.


Komentarze

Dodaj komentarz