.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - The Ghost of Cannae:.
Wargaming Zone     
Poniedziałek godzina 07:22,
10 grudzień 2018

The Ghost of Cannae
Data: Sob 29 Sty, 2011
Autor: Hubert Kłak
Recenzja książki pióra Roberta L. O'Connella wydanej przez Random House

The Ghost of CannaeOpis:
Tytuł: The Ghost of Cannae, Autor: Robert L. O'Connell, wydawca: Random House, rok wydania 2010, oprawa: twarda, język: angielski, ISBN 978-1-4000-6702-2, ilość stron: 310, ilość map: 6.

Recenzja:
Książka należy do serii wydawnictwa Random House, poświęconej kluczowym bitwom historii. Osoba autora oraz jego dotychczasowy dorobek publicystyczny i akademicki dają gwarancję starannego opracowania tematu. A tematem tym jest druga wojna punicka. Zdecydowanie wojna punicka, a nie tytułowa bitwa pod Kannami, której poświęconych jest niecałe 40 stron. W przypadku pozycji dotyczącej bitwy mniej odległej w czasie, można by to uznać za wadę, w przypadku wydarzeń od których dzielą nas 22 stulecia jest to raczej zaleta. Po prostu o tych wydarzeniach wiemy niewiele.

I właśnie temu, co faktycznie wiemy, poświęcony jest pierwszy z rozdziałów, który przypomina zachowane źródła literackie oraz istniejące (lub dokładniej - praktycznie nie istniejące) ich potwierdzenia artefaktami materialnymi z wykopalisk. Kolejne dwa rozdziały poświęcone są funkcjonowaniu armii i państw dwóch głównych adwersarzy. Rozdział czwarty omawia specyfikę armii Hannibala i jej dowódcy na tle armii kartagińskiej (o ile takiego pojęcia można używać w stosunku do sił zbrojnych państwa polegającego głównie na zaciągu najemników). Kolejny rozdział poświęcony jest drodze Hannibala do Italii i wydarzeniom w Italii poprzedzających bitwę pod Kannami. Rozdział szósty omawia tytułową bitwę, zaś dwa kolejne poświęcone są jej konsekwencjom. Ostatni rozdział, to kampania afrykańska i bitwa pod Zamą.

Książka napisana jest w przejrzysty i czytelny sposób, a ważniejsze fakty i tezy poparte są przypisami. Autor nie zmyśla faktów, tam gdzie nie są one znane, a jeżeli cytuje jakiś „kinowy" opis wydarzeń zawsze powołuje się na konkretne źródło. Nie ma też „partyzanckich" wycieczek w celu udowodnienia jakichś tez, na poparcie których nie ma konkretnych dowodów. Nie wiemy którą przełęczą przeszła armia Hannibala, nie wiemy gdzie dokładnie rozegrała się sama bitwa. I autor nie usiłuje nam wmówić, że wie lepiej.

Z punktu widzenia wargamingowego książka jest bardzo interesująca i godna polecenia, co najmniej z kilku powodów. Po pierwsze świetnie ilustruje, jaki wpływ na efektywność oddziałów ma ich wyszkolenie. Niekoniecznie wyszkolenie indywidualne, sprowadzające się do machania mieczem, a raczej to na nieco wyższym, zespołowym poziomie. Pomiędzy Kannami i Zamą Rzymianie nie wprowadzili żadnej nowej technologii, ani uzbrojenia, a jednak ich armia pod Zamą walczyła zdecydowanie bardziej efektywnie. Po drugie, możemy krok po kroku prześledzić jak można przegrać wojnę wygrywając wszystkie bitwy, poza ostatnią. Taktyczne sukcesy niekoniecznie przekładają się na sukces strategiczny. Wreszcie można zauważyć, że pewne działania są zależne od konwencji kulturowej. Przypuszczam, że każdy z graczy odwiedzających ten portal uznałby za dość oczywiste manewry i zasadzki stosowane przez Hannibala, podobnie jak za oczywiste uznałby zabezpieczenie się przed nimi. Tymczasem dla Rzymian były one przez długi czas całkowitym zaskoczeniem, wręcz swego rodzaju wojskowym oszustwem i złamaniem zasad.

W mojej ocenie książka jest godna polecenia wszystkim zainteresowanym okresem drugiej wojny punickiej i szerzej wojskowością starożytną. Wnioski autora dotyczące procesów społecznych będą interesujące również dla osób interesujących się historią starożytną.

Może jeszcze należałoby wyjaśnić czym jest ten tytułowy duch? Może jednak lepiej nie, niech pozostanie jakaś motywacja do przeczytania książki...

 


Komentarze

Dodaj komentarz