.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - Fedaini Saddama:.
Wargaming Zone     
¦roda godzina 00:31,
24 maj 2017

Fedaini Saddama
Data: Czw 21 Paź, 2010
Autor: Marcin Gaw?da
Fanatyczna i najbardziej bitna formacja Saddama Hussajna

W ?wiecie islamu arabski termin fedaini oznacza m?czenników, osoby po?wi?caj?ce si? dla innych. Samo poj?cie wywodzi si? jeszcze ze ?redniowiecza - terminem tym okre?lano w XI-XIII w. cz?onków ugrupowania asasynów. Nowego znaczenia nabra?o w XX w. Fedainami nazywani byli cz?onkowie terrorystycznej organizacji religijno-politycznej w Iranie w latach 1943-1955, przeciwnej wszelkim kontaktom rz?du z krajami niemuzu?ma?skimi i odpowiedzialnej za morderstwa kilku ira?skich polityków. A? do roku 2003 s?owo fedaini kojarzone by?o g?ównie z bojownikami palesty?skich organizacji religijnych i militarno-politycznych walcz?cych o niepodleg?o?? Palestyny.

Jak podaj? ?ród?a angielskoj?zyczne organizacja paramilitarna fedainów (ang. Fedayeen Saddam; (Saddam's Men of Sacrifice; m?czennicy Saddama) zosta?a utworzona w Iraku w 1995 r. (niektóre inne podaj? rok 1994) przez Udaja Hussajna, starszego syna dyktatora. We wrze?niu 1996 r. Udaj zosta? jednak pozbawiony dowództwa nad fedainami, co by? mo?e wi?za?o si? z incydentem z marca 1996 r. - transferem nowoczesnego uzbrojenia Gwardii Republika?skiej bez zgody Saddama. Tymczasowe dowództwo przesz?o w r?ce drugiego syna - Kusaja - odpowiedzialnego za aparat bezpiecze?stwa. Zast?pc? dowódcy fedainów zosta? genera? Mezahem Saab Al Hassan Al-Tikriti. Wed?ug pó?niejszych raportów dowództwo nad fedainami przesz?o ponownie w r?ce Udaja [1].

Fedaini Saddama

Cz?onkowie tej organizacji wyró?niali si? szczególnym okrucie?stwem i oddaniem Saddamowi. Wi?kszo?? fedainów wywodzi?a si? ze szczepu (klanu) Bu Nasser, zamieszkuj?cego okolice Tikritu [2]. W Iraku, gdzie wielkie znaczenie mia?y (i maj?) powi?zania plemienno-klanowe mia?o to ogromne znaczenie - klan Tikriti by? szczególnie uprzywilejowany w saddamowskim pa?stwie i odp?aca? za to niezwyk?? lojalno?ci? wobec re?imu.

 

Liczebno?? i zadania

Trudno jest oszacowa? liczebno?? organizacji fedainów przed wojn?, a jeszcze trudniej - co oczywiste - w czasie kampanii. Jest to o tyle trudne, ?e ogólnym mianem fedainów ?ród?a ameryka?skie okre?laj? tak?e inne formacje paramilitarne - na polu bitwy trudno by?o precyzyjnie zidentyfikowa? nieregularne, czasami nieumundurowane, oddzia?y.

Zazwyczaj podaje si?, ?e liczebno?? fedainów wynosi?a od 18 do 40 tys. ?o?nierzy. Fedainami zostawali m?odzi ch?opcy, pochodz?cy z regionów tradycyjnie lojalnych wobec Saddama, gdy? kluczowym wyznacznikiem by?a bezwarunkowa lojalno??. Paramilitarny korpus fedainów podporz?dkowany by? bezpo?rednio Saddamowi Hussajnowi, a nie dowództwu Gwardii Republika?skiej (armia regularna nie mia?a ju? w 2003 r. wi?kszego znaczenia). Celem podstawowym fedainów by?o umacnianie re?imu, zw?aszcza na po?udniu kraju, gdzie silna by?a opozycja szyicka i obawiano si? ewentualnego antysaddamowskiego powstania.

Fedaini powinni by? wi?c postrzegani jako brutalna, antyopozycyjna si?a, dzia?aj?ca poza prawem. W ramach korpusu fedainów funkcjonowa?y szwadrony ?mierci, których zamaskowani cz?onkowie przeprowadzali egzekucje przeciwników re?imu, tak?e w domach ofiar. Fedaini dzia?ali poza prawem oraz ponad politycznymi i legalnymi strukturami pa?stwa, które notabene mia?o znacznie rozbudowany aparat bezpiecze?stwa, represji i kontroli spo?ecznej. Fedaini kontrolowali spo?ecze?stwo na terenie ca?ego kraju wykonuj?c s?u?b? patrolow?. Kiedy w 2001 r. re?im wzmóg? ?rodki bezpiecze?stwa w licznych „niepewnych" miastach Iraku (Niniwa, Kirkuk, Basra, Nasirija, Bagdad, Nad?af) na ulicach tych miast, w strategicznych miejscach, mo?na by?o spotka? patrole fedainów [3].

Z rekrutami do oddzia?ów fedainów, gotowych na ?mier? za swojego ukochanego przywódc?, fanatycznie lojalnych m?czenników, nie by?o problemu. Spo?ecze?stwo irackie by?o mocno zindoktrynowane, zmilitaryzowane i zinfiltrowane przez s?u?by specjalne. Indoktrynacja trwa?a ju? od wczesnego dzieci?stwa - wpajano dzieciom niezwyk?o?? Saddama Hussajna, wyj?tkowo?? re?imowej partii Baas, przekonywano, ?e ?yj? w kraju otoczonym przez wrogów. Dzieci, indoktrynowane w szkole, wst?powa?y po sko?czeniu dziewi?ciu lat do organizacji Aszbal Saddam (M?ode Lwy Saddama), gdzie na obozach treningowych otrzymywa?y pierwsze szkolenia o charakterze militarnym. Ch?opcy, którzy uko?czyli 15 lat, powinni wst?powa? do m?odzie?ówki Firaji, w innym przypadku byli szykanowani. Z najbardziej oddanych Saddamowi m?odzie?ców wy?uskiwani byli kandydaci do ciesz?cej si? du?ym znaczeniem Gwardii Republika?skiej, a jeszcze bardziej „wybitnych" wybierano do oddzia?ów Fedainów Saddama [4].

Co wiedzieli Amerykanie?

Oczywi?cie Amerykanie wiedzieli o istnieniu paramilitarnej organizacji fedainów i innych bojówek paramilitarnych (milicji), ale nie zdawali sobie sprawy z faktu, ?e to nie Gwardia Republika?ska, ale w?a?nie te lojalne Saddamowi formacje b?d? stawia? g?ówny opór. Jeszcze w pierwszych dniach kampanii, gdy dochodzi?y ju? raporty o ci??kich walkach z fedainami i innymi paramilitarnymi bojówkami w Samawie (3DP) i Nasiriji (Marines) dowództwo Ameryka?skie za g?ównego przeciwnika uwa?a?o nadal dywizje Gwardii Republika?skiej i jej czo?gi T-72. Wielkim szokiem by? dla Amerykanów fakt, ?e pierwszy zabity zgin?? od kuli z AK-47 wystrzelonej przez nieumundurowanego bojownika strzelaj?cego ze zwyk?ej furgonetki.

Genera? James Conway, dowódca 50-tysi?cznej 1 Jednostki Ekspedycyjnej Piechoty Morskiej (Marine Expeditionary Force, I-MEF) w powojennym wywiadzie powiedzia? o fedainach [5]: „S?dz?, ?e nieust?pliwo?? [tenacity] zw?aszcza fedainów by?a nie tyle szokiem, co zaskoczeniem. W dziesi?ciostopniowej skali oceni?bym j? na sze??. Wiedzieli?my, ?e oni powinny tam by?. Oczywi?cie spodziewali?my si? ich tam zobaczy?, rzeczywi?cie, w wi?kszej liczbie ni? w Bagdadzie. To by?o dla nas nieco zaskakuj?ce [...] musieli?my po?wi?ci? im wi?cej uwagi [...]"

Co do strategii partyzantki miejskiej, nazywanej umownie Black Hawk Down Strategy, której Amerykanie zupe?nie nie byli w stanie przewidzie? (CIA raportowa?a raczej o spodziewanych bia?ych flagach, ni? o wi?kszym oporze), pikanterii dodaje fakt, ?e s? poszlaki, i? w walkach w Mogadiszu (1993) mogli bra? udzia? iraccy komandosi. W jednym z opracowa? o saddamowskich s?u?bach specjalnych (S?u?by specjalne Saddama Husajna) czytamy: „Podobno komandosi z elitarnej irackiej jednostki desantowej al-Sajdach brali udzia? w organizowaniu g?o?nej akcji militarnej przeciwko ameryka?skim ?o?nierzom w Somalii znanej nam z propagandowego filmu „Helikopter w ogniu". Wed?ug niektórych ?róde? w wydarzeniach tych bra?o udzia? a? 1200 ?o?nierzy irackich" [6].

Jakkolwiek wydaje si?, ?e tego typu plotka jest wyolbrzymiona, zw?aszcza du?a liczebno?? owych komandosów (wszak 1200 ludzi to dwa pe?ne bataliony, niemal pó? brygady!), to jednak nie ulega w?tpliwo?ci, ?e walka w Mogadiszu nie usz?a uwagi irackiego dowództwa. Fakt, ?e uczestniczyli w niej Irakijczycy wydaje si? nawet logicznym. To tak?e t?umaczy?oby fakt, ?e do?wiadczeniom z Mogadiszu po?wi?cano w otoczeniu Saddama wi?ksz? uwag?.

 

Black Hawk Down Strategy

Skupienie si? na Gwardii Republika?skiej, któr? uwa?ano za g?ównego przeciwnika, oraz pewno??, ?e Saddam zamknie si? w „twierdzy Bagdad" by?o niemal powszechne i skutkowa?o niedocenieniem roli si? paramilitarnych w nadchodz?cej kampanii. Oczywi?cie Amerykanie wiedzieli, ?e takie organizacje paramilitarne zosta?y utworzone - fanatyczni fedaini, milicja partii Baas, lokalne oddzia?y milicji terytorialnej Al-Kud - jednak?e nie s?dzili, ?e mog? oni stanowi? wi?kszy problem militarny.

W czasie jednego z nieformalnych spotka? m?odszych oficerów wywiadowczych, na pocz?tku 2003 r., ze ?mia?? teori? - jak si? okaza?o zbyt ?mia??, która dlatego nie posz?a „do góry" - wyszed? pu?kownik Steve Peterson. P?k Peterson przedstawi? prezentacj? pt. „Saddam Hussein's Black Hawk Down Strategy", która nawi?zywa?a do g?o?nej ksi??ki Marka Bowdena, opisuj?cej wydarzenia w Mogadiszu. Mówi?c krótko Peterson sugerowa?, ?e zafascynowany wydarzeniami w Mogadiszu (?wiadczy?y one o tym, ?e wystarczy zabi? przys?owiowych kilku Amerykanów, aby wojska USA wróci?y do domu) Hussajn i jego synowie nie zdecydowali si? na obron? twierdzy Bagdad, ale zdecydowali oprze? si? na strategii wojny partyzanckiej.

P?k Peterson przytoczy? cztery bardzo powa?ne poszlaki, które wskazywa?y, ?e Saddam mo?e zastosowa? taktyk? nazwan? skrótem my?lowym jako „Black Hawk Down Strategy". Peterson przedstawi? nast?puj?cy wniosek: wszystko wskazuje, ?e najlogiczniejszym rozwi?zaniem jakie mo?e przyj?? Saddam, jest taktyka uderze? znienacka, z wykorzystaniem struktur partii Baas do budowy armii partyzanckiej, która b?dzie mie? do dyspozycji du?e zapasy broni i amunicji wcze?niej przygotowanych.

Jak si? okaza?o teoria p?k Petersona by?a bardzo celna, ale nazbyt ?mia?a i radykalna - upad?a wobec powszechnego przekonania, ?e upadek dyktatora b?dzie szybki i nieuchronny. Szczególnie wa?ne jak si? okaza?o by?o zwrócenie uwagi przez Petersona na fakt, ?e na terenie ca?ego Iraku utworzono setki tajnych magazynów wype?nionych po brzegi broni? i amunicj? [7].

Powa?ne prace nad t? teori? doprowadzi?yby zapewne zespó? analityków do wniosku, ?e powa?n? przeszkod? mog? by? w czasie kampanii (i zaraz po niej) nie tyle jednostki regularne, ile formacje paramilitarne - s?abo wyszkolone lub nawet niewyszkolone (ochotnicy), stosunkowo s?abo uzbrojone, ale za to fanatyczne, gotowe do m?cze?skiej ?mierci w samobójczych atakach.

 

Uzbrojenie i taktyka

Fedaini dzia?ali w masie innych formacji paramilitarnych, dlatego s?owo to pojawia si? nierzadko na zasadzie synonimu nieregularnych bojowników. Wydaje si? wi?c, ?e w niektórych wypadkach mianem fedainów nazywa si? po prostu cywilne bojówki paramilitarne (np. milicji Al Kud, bojówek partii Baas itp.), które walczy?y zazwyczaj w cywilnych ubraniach, ewentualnie z pewnymi elementami umundurowania.

W Planie Kryzysowym Partii Baas, który by? de facto planem utrzymania re?imu przy w?adzy w przypadku wybuchu antysaddamowskiego powstania (np. szyitów na po?udniu, co mia?o miejsce po wojnie w Zatoce) formacje paramilitarne odegra? mia?y istotn? rol?. Idea planu polega?a g?ównie na tym, ?eby fedaini i inne milicje powstrzymywa?y zbrojnie rozwój ewentualnego powstania, tak aby zyska? czas do interwencji Gwardii Republika?skiej. Gromadzono wi?c du?e ilo?ci broni i amunicji, aby odci?ci chwilowo cz?onkowie partii Baas i innych formacji paramilitarnych, byli w stanie broni? si?, a? do przybycia odsieczy w postaci regularnej armii lub - na co Saddam liczy? bardziej - oddzia?ów wiernej Gwardii Republika?skiej. W Planie Kryzysowym Partii Baas ka?da wie?, miasteczko i du?e miasta mia?y sta? si? „twierdzami" bronionymi przez fedainów i milicje. Zorganizowane na sposób wojskowy oddzia?y fedainów i inne organizacje mia?y do dyspozycji setki magazynów, gdzie sk?adano lekk? bro? strzeleck?: karabinki AK-47, karabiny maszynowe, granatniki przeciwpancerne (RPG), wreszcie mo?dzierze. Bro? ta mia?a by? przechowywana pod stra?? cz?onków partii Baas. Mimo pró?b ci??kiej broni fedainom nie przydzielano, gdy? Saddam obawia? si?, ?e mo?e wpa?? w r?ce rebeliantów. Z czasem, kiedy antysaddamowskie powstanie nie wybuch?o, a ros?o zagro?enie ze strony USA, dyktator spodziewa? si?, ?e formacje paramilitarne stawi? zaciek?y opór wojskom inwazyjnym [8].

Gromadzenie broni i amunicji nie zosta?o dostrze?one przez satelity szpiegowskie, a wywiad nie dostrzeg? i nie doceni? znaczenia formacji fedainów. W efekcie dowództwo ameryka?skie nie zauwa?y?o, ?e zmienia si? koncepcja toczenia wojny i ci??ar walki przenosi si? z regularnej armii (pogr??onej notabene w g??bokim kryzysie) na formacje paramilitarne, atakuj?ce na sposób partyzancki, nie przestrzegaj?ce ?adnych regu? wojennych (ROE) i trudnej do zidentyfikowania w cywilnych ubraniach. A? do pierwszych dni walki, gdy w Samawie i Nasiriji natkni?to si? po raz pierwszy na fanatyczny opór fedainów i milicji partii Baas, za g?ównego przeciwnika - jak si? okaza?o niezasadnie - uwa?ano dywizje pancerne Gwardii Republika?skiej.

Pu?kownik Steve Rotkoff, jeden z bardziej b?yskotliwych oficerów wywiadu z grupy szukaj?cej w Iraku broni masowego ra?enia (WMD) mia? zwyczaj spisywa? swoje my?li w krótkich haiku. W jednym z nich kapitalnie zawar? w trzech linijkach problem fedainów:

Fedaini Saddama

Sk?d si? u licha wzi?li

Jako? wszyscy ich przegapili?my [9].

Je?li chodzi o taktyk? fedainów i formacji paramilitarnych mo?na j? okre?li? mianem taktyki partyzanckiej - fanatycznej, nieregularnej, krwawej i ma?o efektywnej. Wysoce zmotywowani fedaini atakowali uzbrojeni w bro? lekk?, nie patrz?c na wysokie straty. Zamiast czai? si? w terenie zabudowanym, nierzadko atakowali ?o?nierzy ameryka?skich wspartych broni? pancern?, artyleri? i lotnictwem na otwartych przestrzeniach, co prowadzi?o do hekatomby w?ród atakuj?cych. Setki bojowników przybywa?o na pole bitwy w samochodach, autobusach i motocyklach opieraj?c si? na fanatycznej odwadze i pogardzie ?mierci, jednak?e przyj?ta taktyka - falowych, nieskoordynowanych ataków - cz?sto prowadzi?a do wykrwawienia si? atakuj?cych, w stosunkowo szybkim czasie i przy minimalnych stratach ameryka?skich. Wi?cej k?opotów sprawi?y oddzia?y fedainów tam, gdzie pozosta?y na ty?ach lub dokonywa?y celowej infiltracji na ty?y i zagra?a?y szlakom komunikacyjnym. W ka?dym z wi?kszych miast oddzia?y V Korpusu jak i Korpusu Ekspedycyjnego Marines musia?y wybija? niemal do nogi silne zgrupowania paramilitarne, jednak?e straty poniesione przez obie strony by?y nieproporcjonalne.

Jak ju? pisali?my w rozdziale Black Hawk Down Strategy fedaini wzorowali si? na taktyce somalijskiej w Mogadiszu. Z upodobaniem Irakijczycy stosowali ró?ne samochody terenowe z zamontowanymi karabinami maszynowymi, czy dzia?ami bezodrzutowymi. Tak prowizorycznie uzbrojone, cywilne pick-up'y i inne pojazdy nazywane by?y przez ameryka?skich ?o?nierzy ogólnym terminem „technicals". Wozy te kr??y?y wokó? ameryka?skich oddzia?ów i by?y nierzadko wprost rozstrzeliwane celnym ogniem armat automatycznych 25 mm Bradleyów lub nawet armatami 120 mm Abramsów. Pod Diwanij? fedaini organizowali zasadzki, jedna za drug?, co spowalnia?o marsz Marines, jednak?e ka?dy opór by? szybko ?amany.

Kr?gos?up obrony stanowili fedaini, którzy nie tylko walczyli na pierwszej linii walk, ale tak?e „motywowali" do walki mniej fanatycznych obro?ców. Fedaini odkrywali wi?c nie tylko rol? oddzia?ów uderzeniowych, ale przede wszystkim specjalnych oddzia?ów ty?owych, swego rodzaju ?andarmerii, która zmusza?a inne formacje do najwi?kszego wysi?ku bojowego. Po pierwszych dniach walk Amerykanie zrozumieli, ?e nie docenili znaczenia fedainów (i formacji paramilitarnych) w irackim systemie obronnym.

Duffy White, dowódca 1 Batalionu Rozpoznawczego, wspomina?: „To fedaini wszystkim sterowali. Zagarniali wszelkie si?y Al Kud, milicji i armii, które nie zdezerterowa?y, i umieszczali je na pozycjach, mówi?c „A teraz dajcie im popali?". Nast?pnie odje?d?ali i organizowali nast?pne grupy" [10].

W miejscach, gdzie dochodzi?o do najci??szych walk gin??y dziesi?tki i setki bojowników. Walczono nierzadko na najbli?sze odleg?o?ci. Powszechnie bojownicy u?ywali r?cznych granatników przeciwpancernych, g?ównie popularnego RPG-7. W operacji „Iraqi Freedom" odnotowano nawet takie przypadki, ?e strzelane z najbli?szej odleg?o?ci granaty z RPG-7 nie zd??a?y si? uzbroi? i odbija?y si? po prostu od pancerza Bradleyów, inne z kolei przelatywa?y na przyk?ad przez Humvve na wylot (sic!). We wszystkich walkach Amerykanie ponosili nieporównywalnie mniejsze straty ni? atakuj?cy z furi?, ale w sposób nieskoordynowany i nieprzemy?lany, Irakijczycy. Ci ostatni jednak, w przeciwie?stwie do Amerykanów, zupe?nie nie zwa?ali na straty.

27 marca, kiedy walki w Nasiriji wygasa?y, oficer wywiadu Marines Joseph Apodaca, uwa?any za specjalist? od dzia?a? antypartyzanckich, sformu?owa? pierwsze analizy, które mog?y by? z?ym prognostykiem na przysz?o??. Apodaca sporz?dzi? poufn? notatk?, która zosta?a przedstawiona wy?szemu dowództwu i komórkom analitycznym. Oficer wywiadu porówna? ataki fedainów do powsta? w Nikaragui, Salwadorze i Kolumbii, wskazuj?c na podobie?stwa i ró?nice. Wed?ug Apodaci nale?a?o przyst?pi? do ?cigania fedainów w mniejszych wioskach i miastach. Oficer sugerowa?, ?e je?li tego si? nie uczyni natychmiast podjazdowe, partyzanckie ataki na si?y osobowe i infrastruktur? b?d? si? utrzymywa?y, co oczywi?cie utrudni stabilizacj? Iraku [11].

Oczywi?cie, zaraz po kampanii „Iraqi Freedom" wielu fanatycznych fedainów przenikn??o do struktur rodz?cego si? ruchu oporu.

 

Przypisy

[1] http://www.globalsecurity.org/intell/world/iraq/fedayeen.htm

[2] http://www.naukowy.pl/encyklopedia/Fedaini

[3] http://www.globalsecurity.org/intell/world/iraq/fedayeen.htm

[4] http://www.wprost.pl/ar/42621/Operacja-chirurgiczna/?O=42621&pg=2

[5] http://www.pbs.org/wgbh/pages/frontline/shows/invasion/interviews/conway.html

[6] http://dedatos.blogomania.pl/notki/5582

[7] Szerzej na ten temat, B. Woodward, Stan zak?amania, Warszawa 2007, s. 117-118.

[8] M. R. Gordon, B. E. Trainor, Cobra II. Tajna historia inwazji i okupacji Iraku, Warszawa 2010, s. 89-90.

[9] B. Woodward, Stan zak?amania..., s. 145.

[10] M. R. Gordon, B. E. Trainor, Cobra II ..., s. 322.

[11] M. R. Gordon, B. E. Trainor, Cobra II ..., s. 280.

 


Komentarze

Dodaj komentarz