.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - Szwedzkie sztandary zdobyte przez wojska polskie i litewskie w latach 1600-1629 cz. 2:.
Wargaming Zone     
Niedziela godzina 03:38,
16 grudzień 2018

Szwedzkie sztandary zdobyte przez wojska polskie i litewskie w latach 1600-1629 cz. 2
Data: Wt 21 Wrz, 2010
Autor: Michał ‘Kadrinazi’ Paradowski
Część 2 artykułu o sztandarach szwedzkich dotyczy lat 1625-1626 (Inflanty i Prusy)

Informacje dotyczące zdobyczy z Infant w okresie 1625-1629 a także z Prus w okresie 1626-1629 są bardzo różnorodnej jakości. Oprócz zdawkowych wzmianek o samym fakcie zdobycia sztandaru lub sztandarów, mamy także niezwykle interesujący opis szwedzkich chorągwi, które wpadły w ręce Polaków po bitwie pod Hammerstein w 1627 roku. Poniżej wszystkie udokumentowane przypadki, do których udało się dotrzeć autorowi.

Potyczka pod Prolmozją - prawdopodobnie 17 października 1625 roku. Litewski podjazd złożony z jazdy kozackiej zaskoczył oddział szwedzki kapitana Adama de la Chapelle (Adama Rykarda de Lassapelle, jak nazwali go w owym czasie Litwini). Szwedzi ponieśli duże straty, łupem Litwinów padły także dwa sztandary [1]. Ponieważ de la Chapelle osobiście dowodził kompanią dragońską, a jego oddział składał się najprawdopodobniej z dwóch kompanii dragonii (być może z regimentu de la Barre) możemy więc założyć, że utracono właśnie dragońskie kornety. Niestety, brak ich opisu.

Bitwa pod Czarnem (Hammerstein) - kapitulacja szwedzka 15 kwietnia 1627 roku. Tutaj spotykamy się z najdokładniejszym spisem zdobytych chorągwi, zamieszczonym w relacji hetmana Stanisława Koniecpolskiego [2]. W ręce Polaków wpadło 13 kornetów kawalerii i 13 chorągwi piechoty. Poniżej pozwolę sobie na obszerne zaczerpnięcie z „Rosprawy..." (włącznie z jakże uroczym tłumaczeniem sentencji łacińskich i niemieckich).

Wszystkie poniższe komentarze w nawiasach kwadratowych pochodzą ode mnie, w nawiasach zwykłych tłumaczenie sentencji łacińskich i niemieckich, podane za oryginalnym tekstem „Rosprawy...".

 

- osiem chorągwi piechoty z kitayki [jedwabnej tkaniny] błękitney a pomarańczowey, między któremi na iedney był Krzyż żółty [mogła to być chorągiew pułkownika, zwyczajowa była ona bardziej ozdobna]

- pięć z kitayki białey y żółtey w szachownicę zgotowanych.

Jerzy Teodorczyk zasugerował [3], że ilość chorągwi oznaczała, że piechota szwedzka tworzyła jeden regiment [osiem błękitnych chorągwi] pod pułkownikiem Teuffelem i skwadron [pięć w szachownicę] pod podpułkownikiem Kötteritzem. Wydaje się to zasadne, nie można się jednak zgodzić z sugestią, że niebieskie sztandary oznaczałyby stary „Niebieski" regiment Teuffla [Blå regementet] - regiment ten bowiem od jesieni 1626 roku [kiedy to został przerzucony z Inflant] walczył jako część szwedzkiej armii polowej w Prusach. Zresztą w relacji hetmana czytamy, że Teuffel regiment swoy abo woysko na Malborku zostawił.

Lista sztandarów kompanii rajtarii [najpierw nazwisko rotmistrza, potem opis]

1. Oberster Jan Streff [de facto pułkownik Johan Streiff von Lawenstein] - rotmistrz dowodzący jego kompanią nieznany - chorągiew adamaszkowa biała, po obydwu stronach salamandra w ogniu, wyhaftowana złotą i srebrną nicią, łaciński napis me nutrit, alios extingvit (Mnie karmi, inszych gasi)

2. Oberster Teiffel [pułkownik Maximilian Teuffel] - jego kompania miała wchodzić w skład zgrupowania jako czternasta kompania jazdy, brak jednak informacji by dostała się w ręce Polaków.

3. Pułkownik Kiedryc [podpułkownik Fridrich von Kötteritz] - rotmistrz nieznany - chorągiew adamaszkowa żółta, na niej wyhaftowane złotą i czerwoną nicią jedwabne serce, z którego „wychodziły" zielone gałązki ruty. Po tej samej stronie data zaciągnięcia kompanii - 1627 - i niemiecki napis Herz ohn Giet (serce bez trucizny). Po drugiej stronie opancerzona ręka [aż po ramię], haftowana srebrem, trzymająca srebrny miecz. Kolejny niemiecki napis Trew biss in den Todt (wierny aż do śmierci).

4. Pułkownik Kallenbach [Moritz Pensen von Caldenbach, w owym czasie major lub podpułkownik] - chorągiew lazurowa adamaszkowa, po obydwu stronach wizerunek rzymskiego bohatera Markusa Curciusa, haftowany złotem i srebrem. Rzymianin siedział na koniu, także wyhaftowanym srebrną nicią, trzymał w prawej dłoni buławę. Koń skakał z zielonego pola w ogień. Łacińska sentencja Pro commodo Publico (Dla dobra pospolitego).

5. Major Jan Grodt [prawdopodobnie Johan Groot] - lazurowa adamaszkowa chorągiew, z obydwu stron Święty Jerzy (haftowany złotą nicią) na koniu (srebrną nicią haftowanym) przebijający złotą włócznią smoka (znów złota i srebrna nić). Łacińska sentencja Dum Spiro Spero (Póki tchnę spodziewam się) [4].

6. Major Jan [Johan] von Breckfeldt - chorągiew lazurowa adamaszkowa, po obu stronach haftowany srebrem jeździec z mieczem, jadący na złotym koniu na zielonym polu (tle). Data zaciągu 1626, łaciński napis Florebo prospiciente Deo, virtuti et Marte (Będę kwitnął za opatrznością boską, cnotą y dzielnością rycerską).

7. Kapitan Jan [Johan] Ludwig Ringe - znów lazurowa adamaszkowa chorągiew, na niej wyszyty złotą nicią żuraw, trzymający w „nodze" kamień. Napis łaciński Vigilemus (Czuymy w znaczeniu Czuwajmy) [5].

8. Kapitan Jan [Hans] Deckert - lazurowa atłasowa chorągiew, po obu stronach goła ręka z mieczem, ukazująca się z nieba pomiędzy srebrnymi promieniami. Niemiecki napis Gott waldts ich wags (Niech Bóg pomoże, ia się będę kusił). W górnym kącie [lewym?] litery G.A.K.J.S, w drugim górnym kącie [prawym? Lub odwrotnie, niestety nie jest to wytłumaczone w tekście] V.S.L. U dołu chorągwi litery H.D.E.F.D.M.G.D.V.H.A.

9. Kapitan Jan [Johan] Burchard von Schienberg - chorągiew adamaszkowa pomarańczowa, z obu stron haftowany srebrną nicią lew, trzymający „w nodze" [w łapie jak mniemam...] srebrny miecz. Napis Trawe Gott undt hab ein Lewen Mudt, den Gluck wird noch werden gutt (Ufay Bogu, a miey lwi umysł, twoie szczęście jeszcze będzie dobre) [6].

10. Kapitan Krysztoff [Christoph] a Klutzinck - kapitan nie wziął udziału w wyprawie, został w Niemczech by zaciągać więcej żołnierzy. Chorągiew tej kompanii była biała, na niej z obu stron Święty Jerzy (złota i czarna nitka) na złotym koniu, złotą włócznią przebijający smoka. Napis Dum spiro (Póki oddycham).

11. Kapitan N. Picht - lazurowa adamaszkowa chorągiew, na niej złoty lew (po obu stronach), otoczony złotym wieńcem, w nodze [zapewne znowu chodzi o łapę...] trzymający miecz. Napis Omnia cum Deo (Wszytko z Bogiem).

12. Kapitan Jan Krysztoff [Hans Christoph] von Borcksdorff - chorągiew adamaszkowa lazurowa, na niej z obu stron haftowany złotem Krzyż. Z jednej strony napis In hoc signo vinces (Tym znakiem zwyciężysz) a także inicjały kapitana H.C.V.B. i rok zaciągnięcia kompanii - 1626. Po drugiej stronie chorągwi sentencja Jesus salvator mundi sis protektor noster (Jezus Zbawiciel świata, niech będzie obrońcą naszym).

13. Kapitan Jakub [Jakob] von Borcksdorff - lazurowa adamaszkowa chorągiew, z sentencją Durch Gottes Hilff undt Segen wollen wir unsere Feind erlegen (Za bożą pomocą y błogosławieństwem chcemy nieprzyjacioły nasze zwyciężyć).

14. Kapitan von Ahnen [jedyny oficer w służbie szwedzkiej o takim nazwisku, jakiego udało się zidentyfikować to Marten von Ahnen. Tyle tylko, że kompania kirasjerów którą dowodził była właśnie w tym czasie przegrupowywana z Inflant do Prus. Być może to zupełnie inny oficer?] - chorągiew czerwona adamaszkowa, na niej złoty lew ozdobiony koroną, atakujący mieczem Polaka broniącego się szablą. Polski żołnierz ma w drugiej ręce buzdygan opuszczony ku ziemi [chyba że źle zrozumiałem tu tekst i to lew ma w łapie buzdygan, acz nie wydaje mi się...]. Napis Gottes der Schweden und Pommeren Freundt, undt aller Polen Feundt (Boży, szwedzki i pomorski przyjaciel, a wszystkich Polaków nieprzyjaciel). Po drugiej stronie widniał wizerunek kapitana von Ahnen na koniu, przed nim stała panna podająca mu wieniec. U góry napis Der von Ahnen bin ich genandt, nach Ehr undt Tugend streidt meine Handt (Nazwisko mam von Ahnen, o sławę i cnotę wojuje ręka moja). Pośrodku sztandaru kolejna sentencja Meinem Cornet wirdt Gott helffen, daneben nach dieser Jungfrawen mit reputation zu streben (mojej chorągwi Bóg pomoże, abym się starał z dobrą sławą o dostąpienie tej panny).

Relacja hetmańska przynosi nam jeszcze nader interesujący opis kapitulacji wojsk szwedzkich. Kompanie wymaszerowały przed armię koronną ze zwiniętymi sztandarami, po czym po kolei chorąży z każdej kompanii zbliżał się do hetmana. Jako pierwsi swe chorągwie musieli złożyć rajtarzy. Chorąży musiał zsiąść z konia, zdjąwszy kapelusz ukłonić się siedzącemu na koniu hetmanowi Koniecpolskiemu, po czym rozwinął sztandar i złożył go na ziemi. Dla wielu żołnierzy szwedzkich musiało być to wstrząsające przeżycie, gdyż niektórzy byli z tych 13 chorążych, którzy oddawaiąc chorągwie swoie pod nogi J.M.Pana Hetmana, od żalu y wstydu, oczy łzami zalewali. Po rajtarach przyszła kolej na piechurów, którzy także zdali swe chorągwie Koniecpolskiemu.

Bitwa morska pod Oliwą - 28 listopada 1627 roku [7]. W toku słynnego starcia na redzie gdańskiej (pod taką nazwą bitwa przeszła do historii Szwecji), w ręce polskich marynarzy i żołnierzy wpadło kilka sztandarów i bander. W czasie walki na pokładzie szwedzkiego galeonu Tigern porucznik polskiej piechoty morskiej Henrich Ollofsen wyrwał z rąk szwedzkiego chorążego sztandar i wraz z cenną zdobyczą powrócił na pokład Świętego Jerzego. Sztandar był biały, taftowy, z wyhaftowanym motywem wieży i napisem (niestety nieznanym, być może był to tak typowy dla armii szwedzkiej w tym okresie anagram GARS?) [8]. Zapewne była to chorągiew kompanii piechoty szwedzkiej, która walczyła na pokładzie galeonu flagowego - nie jestem jednak w stanie na dzień dzisiejszy ustalić, z którego regimentu mógł pochodzić ten oddział, z dużą pewnością można jednak założyć, że był to regiment krajowy, zapewne szwedzki. Kiedy załoga Tigerna skapitulowała, wraz z okrętem łupem zwycięzców musiała także paść cała kolekcja bander galeonu - przynajmniej trzy lub cztery sztandary narodowe i królewskie, a także długie flagi w kolorach narodowych.

Z kolei ze szwedzkiego galeonu Solen, nim okręt ten wyleciał w powietrze, udało się zdobyć banderę, którą bosman Benedykt Szelf z Wodnika zerwał z grotmasztu. Brak danych o pozostałych sztandarach (w tym o sztandarze który mogła mieć ze sobą na pokładzie szwedzka piechota), zapewne podzieliły los okrętu. Być może jakaś została wyłowiona z morza przez zwycięzców, nie znalazłem jednak na ten temat żadnych dodatkowych informacji.

Bitwa pod Treiden - 1 lutego 1628 roku. Mało znane starcie z Inflant, gdzie litewskie zgrupowanie pułkownika Wojciecha Korffa pokonało Szwedów dowodzonych przez generała Gustava Horna. Dysponujemy niezwykle interesującą relacją litewską z tego starcia [9] - według uczestnika bitwy w ręce Litwinów miały wpaść dwa sztandary - jazdy dwa kornety zbito, a z ostatkiem wzięto.

Starcie pod Ostródą - 23 października 1628 roku. Regiment najemnych arkebuzerów pułkownika Wulfa Henrika von Baudissina został zaskoczony przez polski podjazd. W toku walki niemieccy najemnicy (warto dodać - weterani z rozwiązanej armii duńskiej) ponieśli ciężkie straty, a sam pułkownik i 50 żołnierzy zostali wzięci do niewoli. Jak pisał uradowany hetman Koniecpolski Baudis [ma tu na myśli Baudissina] (...) w ręce się nasze z wielą swoich znacznych żołnierzów dostał, i jego regiment, który siła Gustawa kosztował i wiele sobie po nim obiecywał, jest zniesiony [10]. Szwedzi przyznali się do utraty trzech kornetów [11] (o czym jednak hetman w liście nie wspomina) [12], a gdy Baudissin został wymieniony na polskich jeńców i wrócił do armii szwedzkiej, otrzymał reprymendę za stosowanie „niemieckiej taktyki" (czyli karakolu) w obliczu polskiej jazdy.

Bitwa pod Trzcianem - 27 czerwca 1629 roku [13]. Hetman Koniecpolski w liście pisanym do Zygmunta III w dzień po bitwie wspomniał o zdobyciu w toku walki dziesięciu kornetów (czyli sztandarów kawalerii) [14]. W kolejnym liście, napisanym 29 czerwca (a nie 26 czerwca, jak błędnie jest to datowane), wspomniał już o dziesięciu kornetach zdobytych w walce i pięciu kolejnych, które padły łupem sił koronnych w pościgu za Szwedami [15]. Cesarski generał Arnim w liście pisanym po bitwie napisał o jedenastu sztandarach [16]. Różnica jednego sztandaru w pierwszych raportach obydwu dowódców może wynikać z tego, że pod Trzcianem udało się odbić sztandar husarskiej chorągwi hetmana Koniecpolskiego, utracony zimą w bitwie pod Górznem [17]. Został on zdobyty przez pułkownika Hansa Wrangla, który kazał go przytwierdzić do drzewca sztandaru jednej z kompanii kirasjerskiej swojego skwadronu najemnego. Pozwala to domniemywać, że w ręce zwycięskich wojsk koronnych i cesarskich wpadł sztandar tej właśnie kompanii jazdy - dodatkowo i sam pułkownik zginął pod Trzcianem, błędnie zresztą identyfikowany potem przez polskich autorów jako syn feldmarszałka [18].

Nie udało mi się jednak ustalić, które jednostki szwedzkie utraciły swoje chorągwie. Listy pobitewne nie przynoszą żadnych dodatkowych opisów. Oczywiście po analizie strat szwedzkich oddziałów można domniemywać, które oddziały mogły utracić swoje kornety - przede wszystkim najbardziej wykrwawiony regiment grafa reńskiego Otto Ludwiga czy kolejne kompanie skwadronu Hansa Wrangla - niemniej jednak wciąż nie udało mi się odnaleźć żadnego potwierdzenia w dostępnych źródłach polskich i szwedzkich. Swoją drogą sama bitwa pod Trzcianem wymaga zupełnie nowego krytycznego opracowania, gdyż w polskich opracowaniach powiela się wciąż wiele narosłych mitów i bitwa traktowana jest bardzo jednostronnie.

Na tym kończy się na dzień dzisiejszy zasób mojej skromnej wiedzy o sztandarach szwedzkich, które stały się zdobyczą naszych żołnierzy w toku walk 1600-1629. Na pewno są to niepełne dane - wciąż słabo opisane są kampanie 1609 roku w Inflantach, 1628 i 1629 w Inflantach czy kampania 1628 roku w Prusach; bez wątpienia kryją w sobie inne ciekawe historie. Bez wątpienia przydatne byłoby dotarcie do szwedzkich źródeł, zwłaszcza z kampanii w Inflantach 1625-29 - dowodzący tam Gustav Horn wielokrotnie walczył z Litwinami, po każdym starciu musiał składać dokładne raporty Gustawowi II Adolfowi. Wiele z materiałów źródłowych nigdy nie ujrzało światła dziennego, liczne archiwa europejskie (zwłaszcza polskie i szwedzkie) posiadają w swoich zbiorach dokumenty które rozszerzyłyby wiedzę w tym temacie. Mam jednak nadzieje, że niniejszy tekst zachęci Czytelników do własnych poszukiwań, może być także przydatny dla modelarzy czy wargamerów. Jeżeli tylko uda mi się uzyskać nowe dane, nie omieszkam rozszerzyć niniejszego artykułu i podzielić się nim z zainteresowanymi tematyką wojen polsko-szwedzkich w pierwszej połowie XVII wieku.

Przypisy

1 Bruliński Z, Diariusze wyprawy hetmana litewskiego Lwa Sapiehy do Inflant w 1625 r., [w:] Studia historyczno - wojskowe, t. II - (za rok 2007), red. K. Bobiatyński, P. Gawron, M. Nagielski, Zabrze 2008

2 Rosprawa Jaśnie Wielmożnego Pana J.Mści P. Stanisława z Koniecpola Koniecpolskiego, Wojewody Sendomirskiego, Hetmana Koronnego, etc. etc. z Woyskiem Xiążęcia Sudermaoskiego Gustawa pod Amerstynem w R.P. 1627, d.17 kwietnia [w:] Pamiętniki o Koniecpolskich, w opracowaniu Stanisława Przyłęckiego, Lwów 1842, str. 241-249

3 Jerzy Teodorczyk, Wyprawa szwedzka z Meklemburgii do Prus Królewskich 1627 r. [w:] Studia i Materiały do Historii Wojskowości, t. VI, z.2, Warszawa 1960, str. 137

4 Sentencję ową znam raczej w wersji póki oddycham, póty jest nadzieja.

5 Rafał Szwelicki podsunął mi wyjaśnienie zagadkowego połączenie żurawia i napisu. Jako że żuraw sypiał z jedną nogą podkuloną, już od czasów starożytnych wierzono, że w owej nodze trzyma kamień, który w przypadku zaśnięcia spadał na drugą nogę i budził żurawia. Stąd wizerunek żurawia z kamieniem używany był jako symbol czuwania, „stania na straży".

6 A raczej zaufaj Panu i miej lwią odwagę, a będziesz miał dobre szczęście

7 Informacje na temat przebiegu bitwy za: E. Kaczorowski, Oliwa 1627, Warszawa 2001, str. 44-45, 97-106.

8 Diarium Commissionis Regiae A tertia Novembris Anni MDCXXVII usque ad ultimam augusti a[nn]o 1628 Conscriptup per Joannem Heppium Secratarium Commissionis, karta 29 [za:] Wiktor Fenrych, Akta i Diariusz Królewskiej Komisji Okrętowej Zygmunta III z lat 1627-1628, Gdańsk-Gdynia 2001, str. 70.

9 Nowiny z Inflant które się działy pod Treydanem..., Teki Naruszewicza, t. 119, nr 23. Jak słusznie zauważył Radosław Sikora, dokument ten jest źle datowany w TN - zamiast 1628 mamy tam datę roczną 1627.

10 Od Pana Hetmana do Xiędza Kanclerza, datum z Ryn, dnia 24. Października 1628 [w:] Pamiętniki o Koniecpolskich, Stanisław Przyłęcki (oprac.), Lwów 1842, str. 140

11 Za niepublikowanym listem Salviusa do Oxenstierny z dnia 18 października 1628 roku (w kalendarzu juliańskim, czyli 29 października w stosowanym u nas kalendarzu gregoriańskim), na którym oparli się autorzy opisu w „Polska Kriget".

12 Za to Paweł Piasecki podaje w swej kronice liczbę 12 sztandarów, jednak trudno zawsze traktować go jako wiarygodne źródło, biorąc pod uwagę, że np. o Hammerstein napisał, że zdobyto 25 kornetów i 30 sztandarów piechoty. Patrz: Kronika Pawła Piaseckiego... op cit., str. 328 (Hammerstein) i 336 (Ostróda).

13 Kwestie błędnego nazewnictwa i datowania bitwy porusza Mariusz Balcerek w swoim artykule: Bitwa pod Trzcianem w 1629 roku. Przyczynek do kwestii daty bitwy. Chciałbym serdecznie podziękować Mariuszowi za udostępnienie artykułu przed jego (rychłą mam nadzieję) publikacją.

14 Od Pana Hetmana do Króla Jego Mości z pod Nowejwsi na pobojowisku, dnia 28 czerwca 1629 [w:] Pamiętniki o Koniecpolskich, oprac. Stanisław Przyłęcki, Lwów 1842, str. 156.

15 Relacja bitwy Trzciańskiej, posłana od J.Mci P. Hetmana (Stanisława Koniecpolskiego). Pod Nową Wsią, 26 Junii 1629 [w:] Przyczynki do działań hetmana polnego koronnego Stanisława Koniecpolskiego w Prusach Wschodnich i na Pomorzu przeciwko Gustawowi Adolfowi, oprac. Otto Laskowski, Przegląd Historyczno-Wojskowy, t. IX, z.3, 1937, str. 431.

16 Israel Hoppe, Geschichte des ersten schwedisch-polnischen Krieges in Preussen : nebst Anhang, Leipzig 1887 , str. 414.

17 Relacja bitwy Trzciańskiej, posłana od J.Mci P. Hetmana (Stanisława Koniecpolskiego). Pod Nową Wsią, 26 Junii 1629 [w:] Przyczynki do działań hetmana polnego koronnego Stanisława Koniecpolskiego w Prusach Wschodnich i na Pomorzu przeciwko Gustawowi Adolfowi, oprac. Otto Laskowski, Przegląd Historyczno-Wojskowy, t. IX, z.3, 1937, str. 431.

18 Błąd ten powtarza np. Leszek Podhorodecki, Sławni hetmani Rzeczypospolitej, Warszawa 1994, str. 362. Syn feldmarszałka Wrangla, Johan, na pewno chętnie walczyłby w armii szwedzkiej, nie było to jednak w tym okresie możliwe, gdyż w 1629 roku Johan miał dopiero 13 lat.

 


Komentarze

Wt 28 Wrz, 2010 Rafal1999 napisał:
Witam,

mam pytanko, czy sztandary szwedzkie były zawsze dwu stronnie wyszywane czyli napisy na sztandarze były zawsze pisane od lewej do prawej?

Czy niektóre sztandary były jedno stronne? czyli napis z jednej strony napisany od lewej do prawej z drugiej był napisany w spak.
Wargamer wypuszczając swoje sztandary, jedną stronę ma napisaną OK, ale na drugiej jest odbicie zwierciadlane i to głupio wygląda. Otrzymałem odpowiedź, że one były jednostronnie wyszywane.
Z twojego opisu wynika, ze były dwustronne (tam gdzie są jakieś info o wyglądzie).
R.


Dodaj komentarz