.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - Wojny napoleońskie (Napoleonic Warfare):.
Wargaming Zone     
¦roda godzina 12:38,
19 grudzień 2018

Wojny napoleońskie (Napoleonic Warfare)
Data: Wt 20 Lip, 2004
Autor: Marcin Gawęda
"Wojny Napoleońskie" to rozbudowana wersja renomowanych, angielskich przepisów "Napoleonic Warfare" Newbury Rules

Zasady „Wojny Napoleońskie”, według których rozgrywamy bitwy taktyczne w okresie wojen napoleońskich, to tłumaczone na język polski angielskie przepisy „Napoleonic Warfare” Newbury Rules wraz z dodanymi przez nas modyfikacjami. Ostateczna wersja przepisów „Napoleonic Warfare” – edycja 4 – sięga swoimi korzeniami roku 1981 i oparta była na wielu latach doświadczeń płynących z wcześniejszych wersji. O wartości przepisów Newbury Rules może świadczyć chociażby fakt, że służyły one do rozgrywania mistrzostw w Wielkiej Brytanii. Ponieważ uznaliśmy, że taka rekomendacja oraz dokładność symulacji bitew z tego okresu nas zadowala, zaadaptowaliśmy cały szkielet przepisów, z czasem wprowadzając do nich własne komentarze, rozwiązania oraz dodatki. Nie odżegnujemy się jednakowoż od tego, że u podstaw „Wojen Napoleońskich” legły właśnie przepisy angielskie. Ponieważ nie udało nam się skontaktować z autorami „Napoleonic Warfare”, poprawki wprowadziliśmy we własnym zakresie. Gracze z zagranicy, którzy wcześniej grali na przepisach angielskich, bez trudu mogą z nami grać, gdyż nasze dodatki nie zmieniają sensu przepisów angielskich, co najwyżej są ich rozwinięciem.

Przepisy „Napoleonic Warfare” zaprojektowano w ten sposób, aby zapewnić realistyczność rozgrywki, a jednocześnie, żeby zasymulować niemal każdą sytuację na ówczesnym polu walki. To powoduje, że przepisy nie są wcale łatwe. U podstaw wartości tych zasad legło kilka czynników, które poniżej spróbuję scharakteryzować.

1. symultaniczność – ponieważ ruchy wykonywane są jednocześnie, w rozgrywce pożądana jest osoba sędziego (neutralnego), który kontroluje wykonywanie rozkazów zapisanych przez graczy, a jednocześnie pełni swoją tradycyjną rolę – rozstrzyga sytuacje sporne. Rozkazy zapisywane są na dwóch szczeblach: wydaje się je zarówno dla pojedynczego oddziału (batalionu czy szwadronu), jak i innym graczom. W pierwszym przypadku chodzi o konkretne czynności wykonywane przez oddział: marsz, strzelanie, kładzenie się, zwrot itd. W drugim przypadku chodzi o system meldunków i rozkazów wydawanych w ramach ustalonej w scenariuszu struktury. Symultaniczność, jakkolwiek sprawia w bardziej skomplikowanych sytuacjach pewne problemy (wówczas ruchy wykonuje się jednocześnie z obu stron dzieląc je na mniejsze odcinki), to jednak wpływa to ogromnie na realność rozgrywki. Najprostszy przykład: obie strony strzelają jednocześnie, nie dochodzi więc do sytuacji, kiedy jedna strona traci figurki wcześniej niż druga, co wpływa na całość starcia.

2. system testów i współczynników – to jest druga zaleta przepisów. Rozgrywanie wszystkich sytuacji oparte jest na testach. Testy te, to tabele, w których dodaje się bądź odejmuje określone współczynniki. W ten sposób w testach uwzględniono całą masę zaistniałych elementów, od wyszkolenia oddziału poczynając, a na jego pozycji na polu walki kończąc (w systemie współczynników liczymy morale, teren, szyk, straty, dezorganizację itd). Oczywiście testy są tak skonstruowane, że jedne współczynniki odgrywają tam większą rolę niż inne, np. w teście morale najważniejsze będzie rodzaj morale oddziału i straty, ale z kolei w teście zbierania z pogoni, odległość od przeciwnika, ukrycie i obecność własnego dowódcy. W kilkunastu testach zawarto wszystkie możliwe reakcje oddziałów na różne sytuacje na polu bitwy. System testów oraz symultaniczność działania może spowodować np. że zadeklarowano szarżę i w jej efekcie kontrszarżę, ale po przeprowadzeniu testów jeden z oddziałów umknął na sam widok przeciwnika.

Trzy zdjęcia z bitwy rozgrywanej według zasad "Wojny Napoleońskie".
3. dobrze przemyślany element losowy – kostka odgrywa w przepisach dość istotną rolę, ale na szczęście ten element został tak pomyślany, że sytuacje ekstremalne, do których może dojść w wyniku rzutów, są odpowiednio zracjonalizowane pod względem prawdopodobieństwa. Wprowadzenie kostki sześciennej (k6) dla jednostek nieregularnych oraz kostki uśrednionej (2,3,3,4,4,5) dla regularnych, powoduje, że jednostki regularne są na ogół bardziej przewidywalne. W dalszym ciągu jednak wynik rzutu kostką może zadecydować o wyniku testu. Przykładowo, w walce wręcz, dla jednostek regularnych różnica w efekcie rzutów może wynosić 6 punktów, co w istotny sposób wpływa na wynik testu (dla nieregularnych nawet 10). W efekcie elementu losowego możliwa jest np. taka sytuacja , że francuscy strzelcy konni walcząc z kirasjerami mogą wygrać starcie! (np. przy rezultatach odpowiednio 5 i 2). Trzeba tu jednakże dodać, że sytuacje takie mogą mieć miejsce, ale są zazwyczaj mało prawdopodobne – nie trzeba chyba dodawać, że w większości przypadków strzelcy są w takiej sytuacji bez szans. Takie zaskakujące wyniki można tłumaczyć na wiele sposobów (np. oficer prowadzący szarżę został trafiony i wpłynęło to na dezorganizację szarżującego oddziału). Element losowy „symuluje” te wszystkie nieprawdopodobne wydarzenia, jednocześnie przypisując im w realistyczny sposób zróżnicowane prawdopodobieństwa. I jeszcze jeden przykład. Jeżeli postawimy na przeciw siebie dwa bataliony piechoty, w idealnie symetrycznej sytuacji taktycznej, z idealnie takimi samymi parametrami (czyli krótko mówiąc suma wszystkich modyfikatorów z tabeli testu wynosi 0) i jeden zadeklaruje szarżę na drugi, to może się zdarzyć, że w wyniku rzutu ten drugi może najzwyczajniej w świecie uciec. Fakt, że szansa na takie zdarzenie jest mniejsza niż 1:1000, ale istnieje. Czy na polu bitwy jest możliwa taka sytuacja? Uwzględniając nieduży stopień prawdopodobieństwa – na pewno tak. Bez trudu każdy z czytelników mógłby wymyślić serię „katastrof”, które mogłyby na polu walki wpłynąć na taki nieoczekiwany przebieg wydarzeń.

4. element morale – przepisy w istotny sposób uwzględniają morale i wyszkolenie jednostki, czyli te elementy, które w znaczny sposób decydują o tym jak zachowają się oddziały na polu bitwy. Jednym z kluczowych elementów jest tutaj test morale. Oddziały elitarne będą miały większą szansę „ustania” na pozycjach niż np. landwera, ale z drugiej strony inne elementy mogą tę sytuację odwrócić. Przykładowo batalion grenadierów gwardii francuskiej o najwyższej klasie może rzucić się do ucieczki jeśli zajdą ku temu odpowiednie okoliczności: np. poniesie ogromne straty od ognia artylerii i piechoty oraz jest szarżowany przez kawalerię przeciwnika z flanki nie stojąc w czworoboku. Dość istotnym elementem przepisów jest także uwzględnienie w szeregu testach wspierających jednostek, czyli takich, które są do 25 cm od testowanego oddziału. Dzięki temu wynik walki wręcz nie zależy tylko od bezpośrednio zaangażowanych w walkę wręcz oddziałów, ale także od ogólnej sytuacji na polu walki – w tym przypadku od innych, własnych jednostek w pobliżu.

5. lista armii – wszystkie oddziały zostały w prosty sposób scharakteryzowane w liście armii. Poza organizacją mamy tam więc informacje o morale, czy wartości punktowej danej figurki. Ten ostatni czynnik pozwala tworzyć w miarę zbilansowane scenariusze dla mniej doświadczonych sędziów. Lista armii może zostać w prosty sposób rozszerzona przez graczy w oparciu o podane podstawowe informacje o poszczególnych oddziałach.

6. wszystko jest dozwolone – przepisy są tak skonstruowane, że nie ma w nich praktycznie żadnych ograniczeń w stosunku do absurdalnych zagrań graczy, o ile są one fizycznie wykonalne (np. nie można wjechać kawalerią do budynku, czy przekraczać rzekę niemożliwą do sforsowania). Jeśli wiemy, że użycie kirasjerów w lesie nie jest wskazane, nie znajdziemy w przepisach uwagi, iż nie można tego zrobić, jeśli chcemy przetestować tego rodzaju akcję. System testów spowoduje natomiast, że szybko zarzucimy tego rodzaju działania i więcej ich nie powtórzymy, gdyż nie będą efektywne. Innymi słowy, gracz może podejmować najbardziej bezsensowne działania i nikt mu tego nie może zabronić, natomiast przepisy skonstruowane są w ten sposób, że gracz szybko za takie bezsensowne działania zostanie „ukarany” negatywnymi współczynnikami w kolejnych testach. Przykładowo działania w trudnym terenie wpływają na zwartość oddziału, co jest uwzględnione we współczynniku zwanym dezorganizacją, który odgrywa istotną rolę w wielu testach. W ten sposób gracze mogą na własnych błędach uczyć się taktyki.

Zasygnalizowane powyżej główne elementy i zalety systemu „Napoleonic Warfare”, które są kośćcem tych przepisów, zostały przez nas wzbogacone. Zmiany wprowadzone do oryginalnych, angielskich przepisów, wyróżniliśmy kursywą i zachowaliśmy tekst tłumaczenia. Bazując na naszej wiedzy o epoce wprowadziliśmy kilka mniejszych lub większych poprawek, m. in. alternatywną tabelę zmian szyków, którą opracowaliśmy na podstawie odpowiedniej literatury. Poza własną wiedzą o epoce, pomocne były rozwiązania zastosowane w innym systemie Newbury Rules („Z wojną przez wieki”), które prawdopodobnie znalazłyby się w kolejnych edycjach „Napoleonic Warfare”.

Ponieważ przepisy Newbury Rules stosowano na ograniczonym terenie (rozgrywki na stołach) zdecydowaliśmy się rozwinąć pewne elementy, tak by umożliwiły rozgrywanie samodzielnych bitew lub bitew kampanijnych na znacznie większym obszarze. Do poważniejszych rozszerzeń należy zaliczyć dodatek zwiększający zasięg ognia artylerii, który w oryginalnych przepisach kończył się sztucznie na określonej odległości. Naszym celem było tak skonstruowanie przepisów, aby same zasady korygowały absurdalne rozwiązania, a nie sztuczne zakazy. W efekcie można prowadzić ostrzał artylerii na dużych odległościach, chociaż jest on mało skuteczny – ostateczną decyzję podejmuje jednak gracz.

Jako aneks do artykułu załączyliśmy wspomniany dodatek XVI zwiększający zasięg ognia artylerii. Wszystkie wprowadzane przez nas poprawki są testowane i zwracamy uwagę na to, by nie wypatrzyły oryginalnych przepisów ani realiów epoki. Ponieważ jednak edycja 4 powstała w roku 1989 przypuszczalnie sami autorzy „Napoleonic Warfare” wprowadziliby w nich szereg istotnych zmian.

Na koniec pragnę podkreślić, że poprawki do „Wojen Napoleońskich” powstały w 2001 roku i nie jest wykluczone, że niedługo powstanie nowa wersja tychże przepisów uwzględniająca nasze kolejne doświadczenia.



Dodatek XVI: Poszerzone zasięgi artylerii. dodatekXVI.zip (18 kB)

Komentarze

Sob 07 Sty, 2006 franziskaner napisał:
wielkie dzieki za odzew:)Jesli przylaczenie sie do wspolnej gry to jedyny sposob zdobycia tych zasad to bardzo chetnie skorzystam....niestety w nieco odleglejszym terminie.Obecnie siedze w Gdansku i znalezienie czasu na wycieczke do Warszawy lub Krakowa graniczy z cudem(nawet na malowanie figurek nie mam czasu)Ale kto wie,moze kiedys:)pozdrawiam

Czw 05 Sty, 2006 Marcin G napisał:
"Wojny Napoleońskie", czyli polskie tłumaczenie "Napoleonic Warfare" oraz liczne własne dodatki powstał na bazie (podstawie) przepisów panów Halsalla, Rotha i Kew'a (Newbury Rules). Ponieważ żadna próba nawiązania z nimi kontaktu się nie udała, nie mamy do nich praw autorskich - to jest przyczyna, dla której korzystamy z nich tylko do użytku wewnętrznego. Tak więc świadomie ograniczamy do nich dostęp - chcemy być w zgodzie z polskim prawem i w porządku w stosunku do twórców systemu, którym zawdzięczamy własciwie cały "engine". W tej chwili jedynym najlepszym rozwiązaniem jest nawiązanie z nami kontaktu, co oznacza np. grywanie z nami.

Wt 03 Sty, 2006 Robert napisał:
Cześć. I żeby już zakończyć temat i niepotrzebne poszturchiwania- bardzo mi przykro, że nie ma żadnego dystrybutora tych przepisów na kraj. Może Twój głos, Bladyrunner, przyczyni się do wydania ich w jakiejś formie dostępnej ogólnie. Póki co nie udało się nam nawiązać bezpośredniego kontaktu z autorami (próbowaliśmy), nie ma więc mowy o żadnej dystrybucji. Na razie dysponujemy własnym tłumaczeniem z licznymi autorskimi dodatkami- próbkę takiego dodatku załączono. Co do faktycznej dostępności - obecnie wiem, że przepisy są dostępne u poszczególnych ludzi w Warszawie, Krakowie, Krośnie, Lublinie, Bydgoszczy i Szczecinie. Jeśli jesteś zainteresowany, dam Ci namiary na konkretne osoby. Pozdrawiam. R

Pon 02 Sty, 2006 Hubert napisał:
Drogi Bladyrunnerze,

Nie napisałeś o żadnym systemie bezpłatnym. Jednakże, komentowanie recenzji jako "marchewki na kiju" jest jakąś sugestią, w mojej ocenie czymś w rodzaju sugestii, że każde przepisy powinny być bezpłatne. Nie bardzo rozumiem, co ma oznaczać, że o sprecyzowanie tego prosisz mnie po raz drugi - to stwierdzenie pojawia się w Twoim pierwszym komentarzu, więc jego znaczenie jest co najmniej nie jasne.

Byłeś za to uprzejmy napisać, że opisywany system, to "system widmo". O ile ostatnio nie zmieniło się znaczenie słowa widmo w takim kontekście, oznacza to, ni mniej, ni więcej, że system nie istnieje. Fakt, że nigdy wcześniej się z nim nie spotkałeś, i/lub, że nie potrafisz odnaleźć sprzedawcy oferującego ten system, nie dowodzi w żaden sposób, że system nie istnieje. Artykuł nigdzie nie sugerował, a przynajmniej ja nic takiego nie zauważyłem, że system jest sprzedawany przez jakiegoś krajowego dystrybutora. Jeżeli jest jednak inaczej i taka sugestia gdzieś w artykule się pojawiła, to proszę wskaż konkretne miejsce w artykule - Marcin z pewnością z chęcią skoryguje go tak, by był zgodny ze stanem faktycznym.

Zupełnie nie pojmuję, jak tekst o dwóch przeczytanych książkach może być obraźliwy - proszę, wskaż gdzie napisałałem, że konkretny autor konkretnych przepisów przeczytał tylko dwie książki? Nie możesz mnie czynić odpowiedzialnym za skojarzenia, które przychodzą Ci na myśl.

Doceniam Twoją troskę o udzielenie odpowiedzi Franziskanerowi i jestem za nią głęboko wdzięczny. Nie do końca jednak rozumiem z czego wnosisz, że takiej odpowiedzi nie udzielono, jak doskonale wiesz, ten serwis dysponuje możliwością wysyłania wiadomości prywatnych. Nie odnoszę wrażenia, aby Twój komentarz mógł być jakoś pomocny Franziskanerowi, ale mogę się mylić, w związku z tym jeszcze raz dziękuję Ci za troskę.

Wreszcie chciałbym się odnieść do Twojego zdania: "Zwłaszcza dla ludzi, którzy cenę jakiegoś utworu są w stanie ustalić na podstawie domniemanej liczby przeczytanych przez autora książek." Zakładam, że w jakiś sposób ten tekst odnosi się do mnie. Cóż, jeżeli chodzi o cenę, to ustalam ją pytając się o nią sprzedawcy, sprawdzając w cenniku, katalogu, lub na metce, zależnie od tego, o jaki produkt chodzi. Przy ustalaniu ceny liczba książek, domniemana, czy nie, przeczytanych przez autora, nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
Podejrzewam jednak, że pisząc "cenę" miałeś na myśli "wartość", a utwór ma oznaczać przepisy historyczne. Jeżeli więc chodzi o mój sposób oceny przepisów historycznych, to oceniam ich "wartość" głównie przez pryzmat zgodności z historycznymi realiami okresu. Głównie, ale nie jedynie, bo przepisy super dokładne mogą być zarazem zupełnie nie grywalne, co mimo wierności historycznej czyni je bezużytecznymi. I vice versa przepisy super grywalne, mogą być absolutnie bezużyteczne, jako przepisy historyczne, ze względu na znikome związki z realiami historycznymi. Być może dalej są to ciekawe przepisy do gry, ale co najwyżej jako kolejny system fantazy. Oczywiście, moja ocena zgodności z realiami historycznymi jest z pewnością subiektywna i tylko tak dobra jak moja ograniczona wiedza o okresie. Ale w żadnym wypadku nie jest oparta na "domniemanej liczbie przeczytanych przez autora książek". Przeciwnie, dla niektórych okresów historycznych po przeczytaniu systemu i w oparciu o jego zgodność z realiami mogę domniemać nie tyle ile autor ich przeczytał, co raczej które.

Pozdrawiam

Pon 02 Sty, 2006 Bladyrunner napisał:
I jeszcze jedna kwestia.
Napisałem ten komentarz tylko po to, żeby franziskaner otrzymał odpowiedź bo inaczej byście nie zareagowali ale wiem, że dla niektórych taki cel może być zbyt trudny do zrozumienia...

Zwłaszcza dla ludzi, którzy cenę jakiegoś utworu są w stanie ustalić na podstawie domniemanej liczby przeczytanych przez autora książek.

Pon 02 Sty, 2006 Bladyrunner napisał:
Drogi Hubercie.
Po raz drugi już proszę Cię o wskazanie miejsca, w którym napisałem, o jakimś darmowym systemie!
Przyjmuję, juz za standard że uważasz, że stale piszę nie na temat jednak racz zauważyć, że system o którym traktuje artykuł jest zwyczajnie niedostępny w kraju. Jeśli tak nie jest to napisz że się mylę i podaj mi nazwę jego dystrybutora.

Ps. tekst o dwóch książkach traktuje już jako zwyczajnie obraźliwy. To, że akurat ktoś podaje dwie książki jako główne źródło inspiracji nie oznacza, że tylko tyle na dany temat przeczytał.
Myślę, że każdy taką bufonadę potrafi sam ocenić więc nie ma co dalej komentować...

Sob 31 Gru, 2005 Hubert napisał:
Zastanawiam się, czy forma recenzji jest w jakiś sposób trudna do zrozumienia? W tym dziale omawianych jest szereg systemów, które są systemami komercyjnymi - są to systemy odnoszące się nie tylko do okresu napoleońskiego. Celem recenzji nie jest "wystawiania marchewki na kiju", a przedstawienie opinii, a w przypadku systemu przepisów również doświadczeń, kogoś, kto ten system czytał i uzywał.

Zaś, że nie wszystkie systemy są bezpłatne? Cóż, może autorzy niektórych z tych systemów przeczytali więcej niż dwie książki dotyczące okresu, dla którego tworzą przepisy i w związku z tym uważają, że ich praca jest coś warta, a ludzi są gotowi za nią zapłacić? Tak samo w formie bezpłatnej nie jest dostępny General de Brigade, Shako, Valmy to Waterloo, czy Firefight. Rozumiem, że sam fakt wymieniania ich nazw stanowi już pokazywanie "marchewki na kiju"? To dla doprecyzowania, niech jeszcze się dowiem, figurki też powinny być rozdawane bezpłatnie? ;) I czy mają być od razu pomalowane?

Pozdrawiam

Pi± 30 Gru, 2005 Robert napisał:
Owszem, możesz je mieć. Ponieważ jednak nie mamy praw autorskich, nie rozsyłamy tych przepisów za opłatą (bez opłaty też nie :-) i korzystamy z nich na zasadach "do użytku wewnętrznego". Po nawiązaniu bezpośredniego kontaktu czy w Warszawie (Hubert), czy w Krakowie (ja), jeśli będziesz zainteresowany- masz pełny dostęp. Pozdrawiam. R

Pon 26 Gru, 2005 Bladyrunner napisał:
Nie możesz ich mieć.
To poprostu system widmo a celem tego artykułu jest głównie wystawienie wargammerom marchewki na kiju. ;)

Czw 01 Gru, 2005 franziskaner napisał:
jak moge zdobyc zasady do systemu "Wojny Napoleońskie"?Dopiero zaczynam sie w to bawic wiec bede wdzieczny za kazda pomoc.


Dodaj komentarz