Wargaming Zone     

Bałkany 1912 - 1913
Data: Śr 10 Mar, 2010
Autor: Paweł Zatryb
Recenzja książki Wydawnictwa Bellona

Bałkany 1912 - 1913Recenzja:
Tytuł: Bałkany 1912 - 1913
Autor: Robert RABKA
Wydawca: Wydawnictwo Bellona S.A.
Seria: Historyczne Bitwy
Rok wydania: 2010
Oprawa: miękka
Format: 13 x 18
Język: polski
ISBN 978-83-11-11591-0
Ilość stron: 306
Ilość map: 7
Ilość zdjęć: 38

Opis:
Recenzowana pozycja dotyczy wojny, której aspekty militarne są praktycznie nieznane w polskiej literaturze historycznej. Z reguły polscy autorzy skupiają się na kwestiach politycznych, a o sprawach militarnych piszą nic lub bardzo niewiele. Książka R. Rabki jest pierwszą znaną mi polską monografią tej wojny, która skupia się na kwestiach militarnych.

Odbiegając nieco od zasad pisania recenzji już na wstępie powiem, że w mojej subiektywnej ocenie książkę warto przeczytać. Niemniej tytuł pozycji jest mylący, bowiem sugeruje, że książka opisuje walki na wszystkich frontach I wojny bałkańskiej, a w rzeczywistości autor ogranicza się do opisania walk w Tracji. Stąd bardziej adekwatnym tytułem recenzowanej pozycji byłoby „Tracja 1912 - 1913". Ale to pewnie chwyt marketingowy wydawnictwa, w którym ktoś zapewne zadał sobie pytanie typu: ilu z Polaków, szczególnie młodych, wie gdzie leży Tracja?

Niemniej takie ujęcie ogranicza możliwość powstania w ramach serii HB następnej książki dotyczącej I wojny bałkańskiej, której treść dotyczyłaby innych frontów wojny. Chyba, że wydawnictwo zdecyduje się na tytuł „Bałkany 1912 - 1913 część 2 - ostateczne starcie". Należy chyba jednak w to powątpiewać...

Wracając do meritum recenzji: autor wprowadza czytelnika w temat, krótko przedstawiając sytuację polityczną na Bałkanach na przełomie XIX i XX wieku oraz przyczyny zawiązania sojuszu pomiędzy czterema, mało dotąd lubiącymi się (wyłączając Serbię i Czarnogórę), państwami bałkańskimi. Ukazano też wpływ bałkańskich perturbacji na politykę europejskich mocarstw. Następnie w przystępny i rzeczowy sposób R. Rabka charakteryzuje armie przeciwników, ich taktykę, strategię oraz inne czynniki wpływające na skuteczność wojsk. Polecam zwłaszcza część poświęconą armii bułgarskiej, jej lektura pozwala trochę zrozumieć dlaczego Bułgarzy byli nazywani „Prusakami Bałkanów".

Po części wstępnej R. Rabka opisuje przebieg walk bułgarsko - tureckich w Tracji oraz bułgarsko - serbskie oblężenie twierdzy w Adrianopolu. Szczegółów zdradzał nie będę - niech Czytelnik sam się z nimi zapozna. W dalszej części pracy podano straty (niestety z nieznanych przyczyn bez tureckich) oraz bezpośrednie i pośrednie następstwa konfliktu. Autor w dużym skrócie wspomina też o II wojnie bałkańskiej. Ciekawostką jest rozdział poświęcony organizacji i działaniom raczkującego lotnictwa państw walczących.

Książkę napisano w oparciu o 78 pozycji polskich, francuskich, angielskich, rosyjskich i niemieckich oraz materiały internetowe. Autor składa we wstępie szczególne podziękowania attache ds. obrony w ambasadzie Grecji i attache wojskowemu ambasady Turcji w Warszawie oraz bułgarskiej pracownicy naukowej z Plewn.

Reasumując - jak wspomniałem na wstępie - warto zainwestować w zakup recenzowanej książki ok. 23 PLN. Ja na pewno będę czekał (nie)cierpliwie na kolejne książki autorstwa Roberta Rabki.

I na koniec mała dygresja odbierająca od tematu książki. Szkoda, że niewątpliwie interesująca tematyka udziału Turcji w I Wojnie Światowej pozostaje właściwie białą kartą w polskiej literaturze historycznej (pomijając dobrze opisane walki morskie w Dardanelach). Ja i wielu z moich znajomych chciałoby przeczytać wydaną w serii HB książkę o walkach na Gallipoli, w Palestynie, czy o oblężeniu Kut - oczywiście napisaną przez kompetentnego autora, a nie jakiegoś „hystoryka".


Komentarze

Nd 23 Maj, 2010 Marcin G napisał:
Wiadomo, że większość opracowań (poza stricte naukowymi) opiera się na najbardziej popularnych językach, angielskim czy niemieckim. Już z francuskim jest gorzej, nie wspominając o tureckim właśnie. Wydaje mi się, że oczekiwanie od serii HB, by pozycja składała się z tureckojęzycznych opracowań to przesada - jednak jest to seria popularno-naukowa z naciskiem na popularna (a w przypadku niektórych pozycji nawet bez członu naukowa)...

Wt 23 Mar, 2010 Krzysztof M. napisał:
Dlaczego książek dot. udziału Turcji w PWS jest u nas niewiele? odpowiedź jest prosta - język turecki jest językiem bardzo hermetycznym, a tureckie źródła i opracowania są trudno dostępne. Nawet Pan Rabka, przed którym chylę czoła - głównie ze względu na obszerną, wielojęzyczną bibliografię "Bałkanów" - nie korzystał ze źródeł/opracowań tureckich. W Bałkanach 1912-13 turecki punkt widzenia oparty się głównie na pracach anglosaskich Ericksona i Halla.


Dodaj komentarz