Wargaming Zone     

Recenzja książki o Blackwater
Data: Śr 09 Gru, 2009
Autor: Marcin Gawęda
Recenzja dotyczy książki poświęconej najemnej korporacji Blackwater

BlackwaterOpis:
Tytuł: Blackwater. Powstanie najpotężniejszej armii najemnej świata.
Autor: Jeremy Scahill
Tłumaczenie: Piotr Pawlaczek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Miejsce wydania: Wrocław
Wydanie polskie: 9/2009
Liczba stron: 504
Format: 165 x 240 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788324587551
Cena z okładki: 54,90 zł

Recenzja:
Książka ma charakter na poły materiału śledczego i sensacyjnego, na poły natomiast jest poważnym głosem w dyskusji nad niebezpiecznymi skutkami prywatyzacji sektora wojskowego, który w USA jest już wysoce zaawansowany. Autor krytycznie przygląda się powstaniu i szybkiemu rozwojowi potężnej korporacji najemnej „Blackwater", która zatrudnia tysiące ochroniarzy/najemników w wielu miejscach na świecie. Jak czytamy w opisach książki: „Ze względu na sensacyjne wątki czyta się ją jednym tchem". Autor, znany dziennikarz śledczy, mawia losy największej armii prywatnej świata „Blackwater", od jej założenia w latach 90-tych poprzez lukratywne kontrakty po „11 Września", głównie w Iraku (choć nie tylko), gdzie organizacja pokazała swoją kontrowersyjną twarz współczesnego najemnictwa. Autor nie ukrywa swojego krytycznego stosunku do organizacji, która w dużej mierze pozostaje poza prawem i ma na koncie wiele cywilnych ofiar w Iraku. Książka jest także przyczynkiem do zagadnienia lobbingu w USA, który wiąże się z najwyższymi strukturami władzy.

Książka zaczyna się od opisu dramatycznych wydarzeń na placu Nisour w Badgadzie, gdzie nieuprawnione i zbyt pochopne użycie broni przez najemników z „Blackwater" doprowadziło do masakry ludności cywilnej. Wybierając cytat z tej obszernej i ciekawej książki zdecydowałem się na taki, który jednocześnie zawiera w pigułce streszczenie problemu: „Historia powstania „Blackwater" jest czymś imponującym w dziejach kompleksu wojskowo-przemysłowego. Firma jest żywym ucieleśnieniem zmian dokonanych przez rewolucję w sprawach wojskowości [Revolution in Military Affair - RMA - przyp. MG] i radykalnie zwiększonego przez administrację Busha planu prywatyzacji, który dokonał się pod płaszczykiem wojny z terroryzmem. Co jeszcze bardziej znamienne, jest to historia o przyszłości wojen, demokracji i rządzenia".

Książka nie tylko przedstawia szczegółowe dzieje „Blackwater" i źródła gigantycznego rozwoju firmy chrześcijańskiego neokonserwatysty i milionera Erica Prince'a, ale także porusza poważne zagadnienie prywatyzacji współczesnych wojen i zagrożeń wynikających z tzw. najemnictwa. Nie może być więc zaskoczeniem informacja, że książka wzbudziła w USA emocje jeszcze przed ukazaniem się na rynku i została bestsellerem „New York Times'a" w 2008 roku.

Książka jest ciekawa także dlatego, że nie jest tylko opisem historii gigantycznego rozwoju firmy Erica Prince'a i dzięki silnemu lobby zdobywaniu przez niego lukratywnych kontraktów - kontekst jest znacznie szerszy. Stąd mamy pikantne szczegóły także dotyczące lobbingu w USA, polityce propagandowej mediów, krwawych epizodów okupacji Iraku, czy polityce prywatyzacji wojny realizowanej przez Waszyngton z korzyścią dla firm prywatnych. Wszystko to przekazane jest przez osobę sceptyczną nie tylko wobec idei prywatyzacji wojny, ale i w ogóle agresywnej polityki Busha.

Książka nie zajmuje się analizą poszczególnych epizodów bojowych, chociaż kilka wydarzeń z Iraku jest omówionych dość szeroko z racji kontrowersji jakie wzbudziły. Mowa tu zwłaszcza o masakrze jakiej dopuścił się konwój „Blackwater" na placu Nisour w Bagdadzie (Krwawa Niedziela 16 IX 2007), zabiciu czterech ochroniarzy w Faludży, co miało zresztą bardzo poważne konsekwencje, wreszcie o akcji w Nadżafie (4.IV.2004), w której po raz pierwszy pod rozkazami ochroniarzy „Blackwater" znalazł się kapral marine (sic!). W dalszej części książki omawiana jest aktywność „Blackwater" w innych częściach Świata (Afganistan, Chile, Luizjana po huraganie Katrina itd.). Nie ma jednak wątpliwości, że to Irak stał się dla „Blackwater" i innych firm oferujących szeroko rozumiane „bezpieczeństwo" swoistym Eldorado przynoszącym krociowe zyski. Niewątpliwie książka jest jednak przyczynkiem do rozpoczęcia dyskusji na temat prywatnych armii w USA (i na świecie), które za rządów Busha przeżywały swoisty boom, otrzymując gigantyczne kontrakty bez przetargów. Książka porusza pewną bezkarność najemników, którzy w Iraku byli właściwie poza systemem prawnym oraz wynikające z tego faktu procesy w Stanach, które uczyniły sprawy najemnych korporacji głośnymi.

Książka opatrzona jest bogatym aparatem przypisów, co w pewnym stopniu nadaje jej charakteru pracy popularno-naukowej, a nie jedynie sensacyjnego materiału śledczego. Ładnie wydana, w twardych oprawach, wpisuje się w serię „Wojny i konflikty" (charakterystyczna, biała okładka serii). Pewnym minusem może być wysoka cena książki oraz brak jakichkolwiek zdjęć. Z drugiej jednak strony dostajemy do ręki obszerne opracowanie, liczące ok. 500 stron.

 


Komentarze

Nd 20 Gru, 2009 Marcin G napisał:
Poczułem się zobowiązany, Cię nieco wesprzeć :)

Czw 10 Gru, 2009 pawel11 napisał:
Z recenzji wnosze, że to interesująca książka. I ciesze się, że wreszcie ktoś inny niż ja napisal artykuł na strone;-).


Dodaj komentarz