.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - Powstanie wielkopolskie 1918 - 1919:.
Wargaming Zone     
Poniedziałek godzina 21:55,
11 grudzień 2017

Powstanie wielkopolskie 1918 - 1919
Data: Śr 27 Maj, 2009
Autor: Pawe? Zatryb
Recenzja ksi??ki wydanej przez Wydawnictwo Rebis

Powstanie wielkopolskie 1918 - 1919

Opis:
Tytu?: Powstanie wielkopolskie 1918 – 1919. Spojrzenie po 90 latach.; Autor: Marek REZLER; Wydawca: Dom Wydawniczy Rebis; Rok wydania: 2008; Oprawa: twarda; Format: 23 x 16; J?zyk: polski; ISBN 978-83-7510-232-1; Ilo?? stron: 343; Ilo?? map: 17; Ilo?? zdj??: 31; Ilo?? tablic barwnych: 14; Cena: ok. 40 PLN

Recenzja:
Z okazji dziewi??dziesi?tej rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego pozna?skie wydawnictwo ,,Rebis" wyda?o pod koniec 2008 r. ksi??k? autorstwa Marka Rezlera.

Powstanie wielkopolskiej w historiografii jest cz?sto przedstawiane jako „jedyne wygrane polskie powstanie narodowe", co nie do ko?ca jest prawd?, bo za sukces nale?y tak?e uzna? III postanie ?l?skie. I w jednym i w drugim przypadku cz?sto zapomina si? jednak, ?e gdyby nie presja polityczna mocarstw zachodnich, a zw?aszcza Francji, wywierana na dopiero co pokonan? Rzesz? niemieck?, to armia niemiecka zapewne zmia?d?y?aby oba powstania. Zupe?nie na marginesie mo?na doda?, ?e za kolejne zwyci?skie powstanie mo?na uzna? powstanie na ziemiach zaboru pruskiego na prze?omie lat 1806 - 1807. Mam jednak ?wiadomo??, ?e ogó? historyków uwa?a, ?e termin „powstanie" jest w stosunku do tych walk u?yty troch? na wyrost.

Po tak rozbudowanym wst?pie przechodz? do w?a?ciwej recenzji. Rozdzia? pierwszy opisuje udzia? mieszka?ców Wielkopolski w kolejnych zrywach niepodleg?o?ciowych w latach 1794 - 1864. Nast?pnie autor przedstawia organiczn? „prac? u podstaw", która mimo szykan w?adz pruskich pozwoli?a zapobiec germanizacji prowincji, skupi?a wszystkie grupy spo?eczne wokó? kwestii narodowej, stworzy?a gospodarcze podstawy dobrobytu Wielkopolski, doprowadzi?a do powstania etosu „u?wiadomionego narodowo i pracowitego Wielkopolanina" i w efekcie przygotowa?a mieszka?ców regionu do walki zbrojnej.

W kolejnym rozdziale M. Rezler szczegó?owo omawia sytuacj? polityczn?, spo?eczn? i gospodarcz? w Rzeszy Niemieckiej pod koniec 1918 r., jej wp?yw na po?o?enie Wielkopolski, przygotowania do powstania, jego wybuch i reakcje Niemców, aby nast?pnie przej?? do do?? szczegó?owego opisu kilkunastu - wa?niejszych zdaniem autora - akcji militarnych. Autor podj?? si? tak?e trudu ukazania procesu przekszta?cania si? armii powsta?czej w regularne jednostki wojskowe, przygotowania strony niemieckiej do odbicia straconej prowincji i wojny z m?odym pa?stwem polskim, dzia?ania dyplomatyczne w Pary?u, których rezultatem jest po??czenie Wielkopolski z macierz?, a jej si? zbrojnych z armi? polsk?. W skróconej formie M. Rezler przedstawi? udzia? jednostek z Wielkopolski w walkach z Ukrai?cami oraz w wojnie polsko - bolszewickiej. Ostatni rozdzia? omawia umundurowanie i uzbrojenie jednostek powsta?czych, a nast?pnie Armii Wielkopolskiej. Cennym jego uzupe?nieniem jest kilkana?cie barwnych tablic ukazuj?cych szczegó?y mundurów powsta?ców, ich bro?, oznaki i sztandary.

Warto?? ksi??ki bardzo podnosi w mojej ocenie fakt, ?e autor ksi??ki nie unika „trudnych" tematów, które godz? w powszechnie wyidealizowany obraz powstania i jego uczestników. Mo?emy wi?c przeczyta? o sporach politycznych we w?adzach powstania, o konflikcie pomi?dzy przywódcami z Wielkopolski a „Polakami z Warszawy", niech?ci Wielkopolan do Naczelnika Józefa Pi?sudskiego itp. Dowiadujemy si? tak?e o tym, ?e w miar? rozwoju powstania coraz mniej jego uczestników by?o ochotnikami, szwankowa?a dyscyplina, a w celu jej przywrócenia s?dy powsta?cze musia?y ucieka? si? nawet do egzekucji winnych. Autor pisze tak?e o tym, ?e w wi?kszo?ci Wielkopolanie wcale nie kwapili si? do ochotniczego udzia?u w walkach na kresach wschodnich, czego najlepszym przyk?adem jest formalnie ochotniczy „Pozna?ski Batalion ?mierci", faktycznie z?o?ony w olbrzymiej cz??ci z ?o?nierzy „maj?cych problem z dyscyplin?".

Marek Rezler obala te? wiele mitów dotycz?cych walk powsta?czych. Na przyk?ad celebrowane co rok przez grupy rekonstrukcji historycznych szturmy gmachu Prezydium Policji w Poznaniu w rzeczywisto?ci nie mia?y miejsca. Dodatkowe ciekawostki stanowi? wzmianki o udziale w powstaniu cudzoziemców oraz o powsta?cach wielkopolskich walcz?cy ochotniczo w kolejnych powstaniach ?l?skich. Interesuj?ca jest tak?e informacja o przyznaniu si? dowództwa niemieckiego po powstaniu do jeszcze jednej kl?ski: olbrzymim b??dem kolejnych rz?dów pruskich by?o dopuszczanie Polaków do s?u?by w armii niemieckiej w stopniach wy?szych ni? starszy szeregowy (dla wyja?nienia: w armii pruskiej ju? od 1815 roku obowi?zywa?a sformalizowana przez kanclerza Bismarcka zasada, ?e Polacy nie mog? by? awansowani na stopie? wy?szy ni? kapitan. Wyj?tki na przestrzeni 100 lat mo?na policzy? na palcach obu r?k, a i tak zwykle byli to koniunkturalnie zgermanizowani arystokraci. Mia?o to spowodowa? sytuacje, i? w przypadku powstania w Wielkim Ksi?stwie Pozna?skim brak b?dzie wykszta?conych wojskowo ludzi, którzy mogliby obj?? dowództwo nad jednostk? wi?ksz? ni? kompania. Niemniej w toku powstania okaza?o si?, ?e polskie pododdzia?y do szczebla batalionu by?y dowodzone w bardzo kompetentny sposób przez podporuczników, poruczników i kapitanów, a znakomita kadra podoficerska cz?sto stawa?a na czele zgrupowa? o sile kompanii. Oprócz starannego wyszkolenia w niemieckich szko?ach oficerskich i podoficerskich wp?yw na taki stan rzeczy mia?o tak?e do?wiadczenie wyniesione z walk na frontach Wielkiej Wojny. Problem braku dowódców wy?szego szczebla - czego efektem by?y niepowodzenia militarne powsta?ców - w?adze wielkopolskie rozwi?za?y „?ci?gaj?c" za zgod? J. Pi?sudskiego wy?sze kadry z armii polskiej).

Ksi??ka zosta?a napisana w oparciu o bardzo bogat? bibliografi? licz?c? prawie 150 pozycji, przewa?nie polskich, ale równie? kilka niemieckich. Gwarantuje to szerokie spojrzenie i znajomo?? tematu. Podsumowuj?c - w mojej subiektywnej ocenie recenzowana ksi??ka jest warta przeczytania.

 

 


Komentarze

Dodaj komentarz