.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - Wojska cesarskie w Polsce 1657-1660:.
Wargaming Zone     
¦roda godzina 00:25,
24 maj 2017

Wojska cesarskie w Polsce 1657-1660
Data: Sob 21 Lut, 2009
Autor: Marcin Gaw?da
Artyku? omawia dzia?ania posi?kowego korpusu austriackiego na terenie Rzeczypospolitej

Przyst?pienie do wojny wojsk Siedmiogrodzkich po stronie szwedzkiej zmieni?o uk?ad si? w wojnie polsko-szwedzkiej. Pog?oski i informacje o wkroczeniu wojsk ks. Jerzego II Rakoczego w granice Rzeczypospolitej przyczyni?y si? do upadku ducha w?ród wojska i szlachty. Nic dziwnego, ?e posi?ków cesarskich oczekiwano wczesn? wiosn? 1657 roku z wielk? nadziej?, zarówno w wojsku jak i najwy?szych kr?gach polityczno-dworskich. L. Kubala przytoczy? wiele ?róde?, które uprawniaj? do stwierdzenia - i nie jest to przesada - ?e w marcu 1657 roku „czekano, jak zbawienia, posi?ków cesarskich, które mimo nieustannych nawo?ywa? nie przybywa?y" [1]. Powszechna by?a opinia, ?e w miar? post?pów wojsk ks. Rakoczego, posi?ki cesarskie s? wr?cz konieczne do dalszego prowadzenia dzia?a? wojennych. Pogl?d taki podziela? Dwór i wielu najwy?szych dostojników pa?stwowych, w tym tak?e marsza?ek wielki koronny i hetman polny Jerzy Lubomirski, który wr?cz doradza? podpisa? pokój ze Szwecj? je?li pomoc austriacka nie nast?pi. Sam hetman polny i inni dowódcy wojskowi donosili o trudnej sytuacji w wojsku, którego morale by?o wówczas bardzo niskie.

Wkroczenie wojsk siedmiogrodzkich Rakoczego spowodowa?o, ?e powszechnie uwa?ano, i? wojska koronne nie wystarcz? do skutecznej walki z koalicj? szwedzko-siedmiogrodzk?. Na tym etapie uznawano, ?e bardzo liczna armia siedmiogrodzko-kozacka ks. Rakoczego jest bardzo gro?nym przeciwnikiem. Te pogl?dy zweryfikowa?y dopiero dalsze dzia?ania wojskowe, w których Polacy przekonali si? jak s?aba de facto by?a armia siedmiogrodzka i zupe?nie nieprzygotowana do nowoczesnej wojny. Z czasem coraz bardziej widoczne stawa?o si?, ?e militarna pomoc austriacka nie jest tak efektywna jak si? w Polsce spodziewano, a z czasem sta?a si? wr?cz niezno?nym ci??arem. Cesarskie wojska posi?kowe prowadzi?y dzia?ania ma?o skuteczne i ma?o energiczne, raczej da?y si? pozna? grabie?ami ni? aktywno?ci? militarn?, a koszt ich utrzymania by? bardzo du?y i spada? na polskie barki. W ogólnej opinii spo?ecznej koszt ten by? nieporównywalny do wk?adu korpusu posi?kowego w dzia?ania militarne na terenie Polski. Jednak wyprowadzenie wojsk sojusznika z Rzeczypospolitej, a w 1658 by?y to ju? ??dania do?? powszechne, nie by?o takie ?atwe. Cesarzowi na r?k? by?o bowiem, by kosztem Rzeczypospolitej utrzymywane by?y do?? liczne oddzia?y cesarskie, tym bardziej, ?e z punktu widzenia Austrii pokój polsko-szwedzki nie by? mile widziany.

Starania o pomoc cesarsk? prowadzono ju? wcze?niej jednak nie by?y one skuteczne. Zgodnie z traktatem sojuszniczym zawartym 1 XII 1656 roku do Polski wkroczy? mia?o jedynie oko?o 4 000 ?o?nierzy cesarskich, co by?o pomoc? wr?cz symboliczn? a nie realn?. Co wi?cej traktat obwarowany by? tak?e wieloma ograniczeniami, gdy? Habsburgowie nie zamierzali ?ama? traktatu wersalskiego i jawnie w??czy? do wojny przeciwko Szwecji [2]. Jak wspomniano dopiero wkroczenie wojsk siedmiogrodzkich w granice Rzeczypospolitej zmieni?o diametralnie sytuacj?. Przewaga wojsk sojuszniczych nad wyczerpanymi wojn? wojskami koronnymi by?a bardzo wielka. Na po?udniowo-wschodnich obszarach kraju nie by?o zwartych oddzia?ów wojskowych. Wobec potrzeb militarnych Polacy starali si? usilnie, aby pomoc austriackiego sojusznika by?a znacznie wi?ksza ni? ustalona w grudniu, gdy? liczono na to, ?e oddzia?y cesarskie wezm? aktywny udzia?u walkach nie tylko ze Szwedami, ale tak?e z Rakoczanami. Cesarz Ferdynand III obawiaj?c si? upadku Rzeczypospolitej zdecydowa? si? udzieli? jej znacznej pomocy wojskowej i 30 III 1657 podpisa? przymierze przeciw Szwecji, zatwierdzone 27 maja przez jego nast?pc? Leopolda I. Jak bardzo wówczas Polakom zale?a?o na austriackiej pomocy mo?e ?wiadczy? fakt, ?e w imieniu Jana Kazimierza i najwybitniejszych polskich senatorów podskarbi koronny Bogus?aw Leszczy?ski podpisa? specjalne zobowi?zanie, ?e po ?mierci króla polskiego przeprowadz? oni elekcj? Habsburga na tron Rzeczypospolitej, oczywi?cie z zachowaniem wolnej elekcji (liberis suffragiis) [3].

Uk?ad przewidywa? przys?anie do Polski ok. 12 000 cesarskich ?o?nierzy, piechoty i jazdy wspartych artyleri? [4]. Korpus ten pozostawa? mia? pod dowództwem cesarskiego oficera w stopniu feldmarsza?ka. Przewidywano, ?e Jan Kazimierz móg?by obj?? naczelne dowództwo pod warunkiem, ?e b?dzie osobi?cie w obozie, natomiast podczas nieobecno?ci króla polskiego wojska cesarskie mia?y pozosta? pod komend? swoich wodzów. Strona polska mia?a pokry? koszty wyprawy oraz zabezpieczy? dostawy ?ywno?ci [4].

Dowództwo korpusu posi?kowego obj?? do?wiadczony ?o?nierz, ale ju? wówczas mocno zaawansowany wiekiem - feldmarsza?ek Melchior Hatzfeld (1594-1658). Hatzfeld mia? bogate do?wiadczenie wyniesione z czasów wojny 30-letniej, w której uczestniczy?. W 1636 zdoby? Magdeburg, jednak pobity zosta? pod Wittstock (1636), w 1638 odniós? zwyci?stwo pod Vlotho, w 1640 wraz z Piccolominim wypar? szwedzkiego wodza J. Bannera z Czech, w 1643 uczestniczy? w zdobyciu Tuttlingen i zosta? naczelnym wodzem wojsk cesarskich. Niepomy?lny by? dla Hatzfelda rok 1645, w którym pobity zosta? przez Szwedów pod Jankovem i dosta? si? do niewoli. W?ród licznych do?wiadcze? Hatzfelda z okresu wojny trzydziestoletniej warto podkre?li? zw?aszcza jego przegran? bitw? pod Wittstock (1636), w której pope?ni? zdaniem W. P. Guthrie'go co najmniej trzy powa?ne b??dy kosztuj?ce go w sumie przegran? bitw? [5].

W rzeczywisto?ci do Polski wesz?o wi?cej ?o?nierzy cesarskich ni? to by?o ustalone w uk?adzie obronnym. W literaturze podaje si? ró?ne liczby. Przyk?adowo J. Wimmer pisze o 12-15 tysi?cznej posi?kowej armii cesarskiej, natomiast w starszym i ju? nie wytrzymuj?cym krytyki opracowaniu o Szwedach i Siemiogrodzianach w Krakowie L. Sikora pisa?, ?e w traktacie cesarz zobowi?za? si? wprowadzi? posi?ki w liczbie 17 000, ale s?dz?c ze ?ród?a na jakie L. Sikora si? powo?uje (Theatrum Europaeum), po prostu poda? liczb? wojska jakie rzeczywi?cie Austriacy pod Kraków przyprowadzili. Skomentowa? nale?y przy okazji dane zawarte w TE. Otó? ?ród?o to podaje dok?adny wykaz poszczególnych regimentów cesarskich, ale nie precyzuje z jakiego okresu jest to zestawienie - wydaje si?, ?e z czasu operacji cesarskich pod Krakowem. Wed?ug TE wojska cesarskie Hatzfelda liczy? mia?y 9700 piechoty w 8 regimentach piechoty i 6850 jazdy w 9 regimentach jazdy i lejbkompanii feldmarsza?ka [6].

Ostatnio M. Nagielski sformu?owa? tez?, ?e na decyzj? cesarza Leopolda I, aby wys?a? do Polski znacznie wi?ksze si?y ni? te wynegocjowane w Wiedniu, mog?a wp?yn?? obawa, „?e przys?anie skromnego korpusu austriackiego podda go pod komend? polsk?" [7]. Sk?ad korpusu cesarskiego zawieraj?cego wszystkie rodzaje wojska, w tym silny komponent artylerii, zdaje si? sugerowa?, ?e zgrupowanie to mia?o mo?liwo?? wykonywania samodzielnych zada? bojowych, w tym prowadzenie obl??e?. Przy okazji warto zauwa?y?, ?e wprowadzenie do polski wi?kszych si? ni? oczekiwa? polski sojusznik by?o dla strony austriackiej o tyle wygodne, ?e ci??ar utrzymania cesarskich posi?ków spada? wy??cznie na polskie barki. A by?y to koszty bardzo du?e, k?ad?ce si? wielkim ci??arem na barki polskich poddanych, szczególnie tam, gdzie ?o?nierz austriacki stacjonowa?. Jak wspominali?my korzy?ci z wej?cia wojsk cesarskich do polski by?y stosunkowo ma?e w porównaniu z kosztami ich utrzymania.

Pocz?tkowo Austriacy byli g?usi na pro?by i b?agania Jana Kazimierza o natychmiastow? pomoc. Dopiero 31 V 1657 Hatzfeld otrzyma? z Wiednia rozkaz do wymarszu. Cesarz nakazywa? feldmarsza?kowi ostro?ne dzia?anie, bez nadmiernego ryzyka, wykazywa? zainteresowanie przede wszystkim Krakowem i Wieliczk?: „Zabierz z sob? ?l?skie za?ogi i ruszaj w Imi? Bo?e. Jest to nasza jedyna si?a zbrojna, rezerw nie mamy, zaci?gi id? oporem; nie przyst?puj zatem bez wielkiej ostro?no?ci do walnej rozprawy (Hauptaction) i czuwaj bacznie nad zachowaniem wojska; wypytuj starannie o ?ywno??. Daj królowi (polskiemu) ludzi dla jego bezpiecze?stwa. Kierunek wojny zostawiamy tobie, pochwalamy zamiar uderzenia na Kraków, lecz wy?lij oddzia? do Wieliczki [8].

Jan Kazimierz zamierza? podporz?dkowa? wojska sojuszników Stefanowi Czarnieckiemu, ale na to Austriacy si? nie zgodzili. Na naradach z dowództwem polskim ustalono, ?e wojska cesarskie przyst?pi? do obl??enia Krakowa. W czerwcu 1657 r. powoli ?ci?ga?y do Polski oddzia?y cesarskie. 1 czerwca przyby? do Cz?stochowy niewielki oddzia? piechoty dla zabezpieczenia miejsca postoju Jana Kazimierza. Feldmarsza?ek nadchodzi? bardzo powoli. 5 000 piechoty cesarskiej z zadaniem rozbicia obozu i przygotowania obl??enia podesz?o pod Kraków dopiero 12 VI 1657. Austriacy roz?o?yli si? obozem na polach bie?anowskich [9].

Udzia? wojsk austriackich w po?cigu za wycofuj?c? si? z Krakowa armi? Rakoczego by? praktycznie ?aden. Oddzia? austriackiej jazdy pu?kownika Garniera (1-2 tys. ludzi) dzia?aj?cy pod dowództwem Czarnieckiego i wys?any przodem nie zdo?a? przeszkodzi? Rakoczanom w przeprawie pod Zawichostem i powróci? pod Kraków [10]. Obl??enie Krakowa, mo?emy uzna? za pierwsz? powa?n? akcj? wojsk cesarskich na terenie Rzeczypospolitej. Pod Krakowem stan??a ca?a austriacka armia posi?kowa, któr? J. Wimmer oblicza na 17-18 000 ludzi [11].

Prace obl??nicze prowadzone by?y przez Austriaków opieszale, przy sta?ych k?opotach z aprowizacj?. Po przybyciu pod Kraków Jana Kazimierza postanowiono doj?? aproszami do fosy i murów, a potem minami b?d? dzia?ami uczyni? wy?om. Linia obl??enia by?a jednak d?uga, za?oga szwedzka liczna, a wojska obl??nicze s?abe. Co wi?cej pu?kownik Reidlingen, dowódca cesarskiej artylerii, donosi?, ?e ma ma?e zapasy prochu. Hatzfeld t?umaczy? si?, ?e z powodu po?piechu z jakim szed? do Polski nie zaopatrzy? si? nale?ycie w sprz?t wojskowy i dopiero teraz wysy?a? po niego do Nysy, G?ogowa, Berna, O?omu?ca i Opawy. Prace obl??nicze sz?y bardzo ?le. S?ynny Raimondo Montecuccoli [12], który stan?? pod Krakowem 17 lipca, gani? sposób prowadzenia aproszy. Cesarscy pu?kownicy sarkali na nieudolno?? genera?a de Souches, ?e nie wystawia posterunków i ludzi na niebezpiecze?stwo wystawia [13].

Prace obl??nicze nabra?y tempa dopiero po dotarciu pod Kraków wi?kszych wojsk polskich, które przyby?y z królow?. Otoczono Kraków lini? aproszy, usypano kilkadziesi?t fortów, wystawiono dwa mosty na Wi?le. Przed kwater? królewsk? w Bronowicach, niedaleko kwatery Hatzfelda, sta?y kwatery jazdy polskiej i regimentów cesarskich Hunoldsteina, Piccolominiego, Montecuccolego oraz artyleria. W rejonie ?obzowa regimenty margrabiego bade?skiego, Souches'a, Kaisersteina, Rauta, Gonzagi, a w samym ?obzowie Götza. Od strony bramy Miko?ajskiej sta? Garnier i kwatery koronne. Za Wis??, na przeciwko ?ydowskiego Kazimierza, sta?y regimenty Sporcka i Heistera. Polacy zaj?li pola kazimierskie i ca?? przestrze? mi?dzy Zwierzy?cem i Piaskiem zamykaj?c Szwedów ze wszystkich stron [14].

Na szczególn? uwag? zas?uguje krótki epizod „polski" s?ynnego Raimondo Montecuccoliego (1609-1680), z pochodzenia W?ocha s?u??cego w armii cesarskiej od czasów wojny 30-letniej, bez w?tpienia jednego z najwa?niejszych cesarskich genera?ów XVII wieku. Zwyci?zca spod Szentgotthard (1 VIII 1664) by? zdaniem Thomasa Barkera „jednym z najbardziej wp?ywowych pisarzy wojskowych mi?dzy Machiavellim a Clausewitzem i ojcem sta?ej armii Habsburgów" [15]. Bior?c pod uwag?, ?e Hatzfeld by? z Hesji, de Souches z Francji, a Montecuccoli z W?och mo?na niejako przy okazji wspomnie?, ?e najwy?sza kadra oficerska armii cesarskiej w znacznej mierze by?a pochodzenia obcego. Wielu genera?ów mia?o za sob? do?wiadczenie wojny 30-letniej, a regimenty wywodzi?y si? jeszcze z tej?e wojny [16].

Z jednej strony prowadzono prace ziemne, z drugiej dochodzi?o do utarczek z wycieczkami szwedzkimi. Jedna z takich szwedzkich wycieczek z miasta, zorganizowana 15 VII pod Bronowice, zako?czy? si? mia?a szwedzk? pora?k? (stracili rzekomo 5 dzia?) [17]. Hatzfeld proponowa? zbli?y? si? aproszami pod mury samego Krakowa, ale Jan Kazimierz upar? si? 29 lipca, ?eby jednak oblega? Kazimierz. 3 VIII postanowiono przeprowadzi? szturm Kazimierza, po do?? mocnym ostrzale prowadzonym w dniu poprzednim. Do szturmu ju? jednak nie dosz?o, gdy? przyszed? rozkaz od kapituluj?cego prze wojskami polskimi ks. Rakoczego, by za?oga siedmiogrodzka wysz?a z miasta [18].

Na wyra?ny rozkaz Rakoczego, w dniu 18 VIII 1567 r. kapitulowa?a za?oga siedmiogrodzka pod dowództwem Bethlena, a 23 sierpnia kapitulowali w Krakowie Szwedzi. 24 sierpnia akt kapitulacji podpisywa? w imieniu wojsk cesarskich marsza?ek Hatzfeld, a dzie? pó?niej senatorowie polscy. 30 sierpnia Szwedzi wyszli z Krakowa [19].

Wkrótce pomi?dzy sojusznikami dosz?o do sporu dotycz?cego obsadzenia miasta i zamku wawelskiego. Jan Kazimierz zamierza? wprowadzi? do Krakowa swoj? gwardi?, z kolei Austriacy powo?uj?c si? na liter? traktatów chcieli osadzi? w mie?cie w?asn? za?og?. Szukaj?c rozwi?zania kompromisowego królowa zaproponowa?a 27 sierpnia, aby zamek wawelski odda? Jerzemu Lubomirskiemu. Przypomina?a Hatzfeldowi znaczenie marsza?ka, jego popularno?? w?ród szlachty, wreszcie jego przychylno?? okazywan? Austrii. Sprawa zako?czy?a si? ostatecznie kompromisem - na Wawel wprowadzono 200 ?o?nierzy Lubomirskiego, natomiast miasto osadzono za?og? cesarsk? pod dowództwem Franciszka Kaisersteina, pe?ni?cego tym samym funkcj? gubernatora miasta. Za?oga cesarska w Krakowie liczy?a 2000 piechoty i 300 jazdy [20]. Utrzymanie tak silnego garnizonu cesarskiego ju? w 1658 r. spad?o na barki województwa krakowskiego powa?nie obci??aj?c wyczerpany wojn? obszar.

Dalsze dzia?ania wojsk cesarskich zwi?zane s? z planami opanowania Torunia. G?ówne si?y austriackie pod komend? Montecuccolego 11 wrze?nia 1657 r. wymaszerowa?a z Krakowa i w ko?cu tego miesi?ca skoncentrowa?a si? pod P?ockiem, który mia? by? baz? dla dalszych dzia?a? na Pomorzu. Jan Kazimierz zamierza? wykorzysta? zaanga?owanie Szwedów w Dani i jeszcze tego roku zdoby? Toru? si?ami korpusu austriackiego, podczas, gdy oddzia?y polskie mia?y blokowa? pozosta?e twierdze na Pomorzu. Jednak wojska cesarskie dzia?a?y bardzo opieszale. Dopiero 15 pa?dziernika przekroczy?y Drw?ce i dwa dni pó?niej zdoby?y Golub. Nast?pnie dwukrotnie podchodzi?y pod Toru? pal?c przedmie?cia i ostrzeliwuj?c miasto, ale nie rozpoczynaj?c jednak regularnego obl??enia. Z nastaniem jesiennych s?ot odst?pi?y od twierdzy i na zje?dzie w Bydgoszczy postanowiono odes?a? je na le?a zimowe do Wielkopolski [21].

Perspektywiczny plan Torunia od strony Wis?y przedstawiaj?cy jego umocnienia i wa?niejsze budowle podczas obl??enia w 1658 r. Pochodzi z dzie?a G. Bodenehra II Force d'Europe... (Augsburg 1720-1740).

Na obl??eniu Krakowa sko?czy?a si? aktywno?? wojsk cesarskich w 1657 r. Skierowanie wojsk cesarskich na le?a zimowe do Wielkopolski by?o prawdziwym nieszcz??ciem dla tej dzielnicy. Mimo, ?e wyznaczono Austriakom p?ac? i prowiant dopuszcza?y si? one wielu nadu?y? i rabunków. Nic dziwnego, ?e szlachta wielkopolska ?ali?a si? na opresje, „województw naszych, które ci??sze ni? od nieprzyjaciela ponosimy, od wojsk króla jm. w?gierskiego". Pos?om na lipcowy sejm warszawski szlachta wielkopolska zaleci?a wr?cz, ?eby nie przyst?powali do ?adnych uchwa? dopóki wojsk cesarskie nie opuszcz? Wielkopolski [22].

Koszt utrzymania wojska cesarskiego by? niezno?nym ci??arem oczywi?cie nie tylko dla Wielkopolan. Jak wspomniano, dwuletni jak si? okaza?o pobyt wojsk cesarskich w zniszczonym Krakowie, niemal?e zrujnowa? miasto. W marcu 1659 r. w zwi?zku z ??daniem austriackiego komendanta za?ogi Krakowa, by miasto ?ywi?o jego ?o?nierzy pospólstwo za??da?o, by rada miejska poinformowa?a króla o bardzo trudnej sytuacji w mie?cie, „bo sami nie mamy co je??, a gdyby nas obci??yli ?o?nierzami, przysz?oby wszystkiego odej??" [23].

W obronie zrujnowanego Krakowa i Kazimierza wyst?pi? sejmik województwa krakowskiego odprawionego w Proszowicach 28 lutego 1659 r. Trudn? sytuacj? miasta szlachta upatrywa?a nie tylko w zniszczeniu przez nieprzyjaciela, który wybiera? wysokie kontrybucje i podatki, ale tak?e „serwisgieltami i sustentacyj? praesidii cesarza jm ci zrujnowane i do ostatniej przychodz?ce zguby". W podobnym duchu wstawia si? szlachta za Kazimierzem, sk?d tak?e za?oga cesarska wybiera?a „serwisgielty" [24].

Interwencja szlachty województwa krakowskiego by?a zapewne nieskuteczna, skoro 21 VII 1659 r. Jan Kazimierz apelowa? do mieszczan, aby zebrali brakuj?c? województwu krakowskiemu sum? 30 000 z?p dla wojsk cesarskich. By?o to warunkiem ich odej?cia z miasta. Mieszczanie wywi?zali si? z na?o?onego na nich zadania, chc?c aby wojska cesarskie jak najszybciej wysz?y z miasta. Jak widzimy pozbycie si? garnizonu cesarskiego z Krakowa nie by?o ?atwe, a przeniesienie ci??aru wojny ze Szwecj? na Pomorze czyni? t? za?og? zbyteczn?.

Na kolejnej naradzie, która odby?a si? 26 XI 1657 w Poznaniu, ustalono dyslokacj? wojsk koronnych i cesarskich na le?ach zimowych. Wojska sprzymierzone zosta?y rozlokowane w województwach pozna?skim i kaliskim, a niewielkie zgrupowanie pod dowództwem gen. Gotfryda Heistera w sk?adzie 3 regimentów rajtarii i 2 dragonii rozlokowano na Warmii [25]. Przesuni?cie do Prus dywizji genera?a Heistera mia?o zapobiec ewentualnym wypadom Szwedów z Torunia. Samo obl??enie Torunia przesuni?to jednak na wiosn? nast?pnego roku. Tak jak pobyt wojsk austriackich odcisn?? swoje pi?tno w Wielkopolsce, tak i Warmia odczu?a pobyt wojsk pod dowództwem Heistera. Zim? 1657/1658 „olbrzymie szkody" poczynili Austriacy m. in. w Olsztynie i okolicy. Zapewne wojska austriackie na Warmii „wybiera?y" samowolnie ?wiadczenia na swoj? rzecz od ludno?ci, ale trzeba to podkre?li?, ?e podobnie czyni?y wojska brandenburskie, a nawet polskie (gwardia królewska Ernesta Jana Korfa) [26]. Oczywi?cie skala zniszcze? by?a znacznie wi?ksza, praktycznie wsz?dzie tam gdzie stacjonowali Austriacy lub chocia?by przechodzili. Wojska cesarskie id?ce pod Toru? spustoszy?y szczególnie dobra zmar?ego ju? Krzysztofa Opali?skiego, napi?tnowanego mianem zdrajcy spod Uj?cia. Dobra Opali?skich przedstawia?y ?a?osny widok, zw?aszcza bardzo spustoszony klucz w?oszakowicki.

Wed?ug popisu si? cesarskich pod Zdunami z 6 lutego 1658 r., wraz z za?og? Krakowa, w sk?ad cesarskiego korpusu posi?kowego wchodzi?o 15 889 porcji i koni, czyli oko?o 14 000 ?o?nierzy, nie licz?c korpusu artylerii. Wraz z regimentami cesarskimi stacjonuj?cymi w Prusach ca?y korpus cesarski w Polsce wynosi? 19 053 porcji i koni. G?ówna kwatera Raimondo Montecuccolego znajdowa?a si? w Buku pod Poznaniem, a pozosta?e oddzia?y pod komend? Souchesa i Heistera koncentrowa?y si? powoli, dopiero z pocz?tkiem lipca staj?c pod Toruniem [27].

Z ró?nych powodów pod Toruniem znalaz?y si? pocz?tkowo skromne si?y polskie i przez jaki? czas g?ówne skrzypce w blokadzie miasta gra?y w?a?nie wojska cesarskie. Pod Toruniem dowodzi? nimi Ludwig Radwig de Souches. De Souches podszed? pod Toru? 2 lipca. Mia? pod komend? 6 regimentów: w?asny piechoty, regimenty rajtarii Heistera, Ratschina i Kniggego oraz regimenty dragonii Spancka i Flettingera. Wed?ug popisu z 19 lipca korpus cesarski pod Toruniem liczy? ??cznie 4150 ?o?nierzy (1400 piechoty, 1500 rajtarii, 1250 dragonii).

Wojska cesarskie nie wykazywa?y pod Toruniem wielkich ch?ci do aktywnych dzia?a? obl??niczych, co wi?cej mi?dzy dowództwem polskim, a cesarskim dochodzi?o do k?ótni. Z czasem de Souches'a wspar?y niewielkie posi?ki w postaci 3 kompanii rajtarii z regimentu Ratschina, maj?ce jednak raczej warto?? symboliczn?, a nie rzeczywist?. Kompanie te w samym obl??eniu, gdzie potrzebna by?a artyleria i piechota, niewiele mog?y pomóc, a sta?y si? tylko zarzewiem kolejnych napi?? polsko-cesarskich. Pod Toruniem dosz?o do takiego rozgoryczenia w?ród Polaków na nieudolno?? sprzymierze?ców, ?e znajdowano podobno ?o?nierzy austriackich pomordowanych w skrytobójczy sposób, a surowe kary nie bardzo odstrasza?y od tych zbrodni [28].

Wojska austriackie nie zapisa?y chlubnej chwa?y pod Toruniem. Wystarczy wspomnie?, ?e wi?kszo?? wypadów Szwedzi organizowali w?a?nie na pozycje cesarskie i to zazwyczaj z niema?ymi sukcesami. Przyk?adowo w nocy z 30/31 X 1658 wycieczk? zorganizowa? oddzia? 200 ludzi, któr? prowadzi? zast?pca komendanta Torunia oberszter Skytte. Skytte wyp?dziwszy cesarskich piechurów z najbli?szych aproszów (okopów), otoczy? szaniec i obrzuciwszy go granatami zdoby? gwa?townym atakiem zabijaj?c lub rani?c ok. 20 cesarskich. Szwedzi zniszczyli cz??? robót ziemnych, a od je?ców dowiedzieli si?, ?e grupka ?o?nierzy cesarskich schroni?a si? w krytej galerii. W takiej sytuacji Szwedzi rzucili tam ogromny, 60-funtowy granat (dwóch ?o?nierzy musia?o d?wiga? go na dr?gu) zabijaj?c podobno wszystkich ukrytych tam Austriaków. Dopiero w czasie wycofywania Skytte kontratakowany przez ?o?nierzy cesarskich znalaz? si? w trudnej sytuacji i poniós? pewne straty, jednak pod os?on? dzia? fortecznych Szwedzi wycofali si? do miasta. Takich skutecznych wypadów by?o wi?cej. Bodaj najwi?ksze straty ponie?li cesarscy w nocy w czasie wypadu obersztera Hattena, gdy kontratakuj?c Hattena zbli?yli si? za bardzo do fosy i Szwedzi ostrzelali ich kartaczami (sieka?cami). Wed?ug je?ców cesarskich mieli oni utraci? wówczas ok. 200 ludzi (zapewne przesada), przy niewielkich stratach szwedzkich [29].

Stan wojsk cesarskich pod Toruniem pogarsza? si? niemal z dnia na dzie?. Austriacy nie mogli pochwali? si? ?adnymi wymiernymi sukcesami, tymczasem wypady Szwedów przysparza?y im systematycznie strat. W czasie szturmu z 16 na 17 listopada wojska cesarskie nie odnios?y ?adnego sukcesu, mimo, ?e atakowa?y s?absze pozycje szwedzkie. Pomi?dzy Austriakami i Polakami panowa? wówczas stan najwy?szej nieufno?ci, a mi?dzy Lubomirskim a de Souchesem pog??biaj?ca si? awersja, która po szturmie przeobrazi?a si? wprost w nienawi??.

Ten stan nienawi?ci obu wodzów do siebie nie byli ju? w stanie za?agodzi? ani Jan Kazimierz, ani pose? cesarski Franciszek Lisola. W jednej z k?ótni królowa popar?a Lubomirskiego i pok?óci?a si? z de Souchesem wytykaj?c mu nieudolno?? podczas szturmu i sugeruj?c konieczno?? wycofania wojsk cesarskich z Polski. Z kolei król popar? w tej k?ótni de Souches'a, a nie marsza?ka Lubomirskiego i stoj?c? za nim Mari? Ludwik?. Daje to obraz skomplikowanych relacji w?ród dowództwa polskiego oraz niech?tn? postaw? króla wobec marsza?ka i hetmana polnego Jerzego Lubomirskiego, de facto g?ównodowodz?cego pod Toruniem. Zarówno Lubomirski jak królowa ?yczyli sobie, aby wojska cesarskie jak najszybciej wyprowadzono z Rzeczypospolitej, gdy? koszt ich utrzymania by? ogromny, a pomoc militarna ?adna. Stany korpusu cesarskiego pod Toruniem by?y tak op?akane, ?e w regimencie de Souches'a by?o w grudniu pod broni? nie wi?cej ni? 300 piechurów, a w regimencie de Mers'a podobno jedynie 50 niedobitków! [30]. Dane te uzyskane od cesarskiego je?ca uj?tego w czasie grudniowego wypadu dodawa?y rzecz jasna szwedzkiej za?odze ducha, chocia? upadek Torunia by? ju? wówczas przes?dzony. Austriacy ??dali pod Toruniem zaopatrzenia dla etatowych stanów swoich jednostek, chocia? z drugiej strony niech?tny obl??eniu de Souches nieustannie podkre?la?, ?e stan jego oddzia?ów jest kiepski. Francuz chcia? w ten sposób ukry? zapewne w?asn? nieudolno?? i brak sukcesów na austriackim odcinku. Pod Toruniem okaza?o si?, ?e cele Polaków i Austriaków mog? by? rozbie?ne, gdy? Austrii na r?k? by?o przed?u?anie si? wojny w Polsce. De Souches sta? na stanowisku, i? nale?y przerwa? obl??enie, na co zdeterminowany Jan Kazimierz odpowiada?, ?e Austriacy mog? spod twierdzy odej?? je?li tego chc?, podczas gdy on pozostanie i doprowadzi do zdobycia Torunia. Polacy byli wówczas przekonani, ?e Austriacy ?ycz? sobie przed?u?enia wojny na ziemiach polskich (co by?o prawd?). Jeszcze bardzie rozbudza?o to wzajemn? nieufno?? do siebie sojuszników. W obozie polskim chodzi?y nawet pog?oski, ?e Austriacy po kryjomu pobudzaj? Szwedów do dalszej obrony [31]. Na szcz??cie stosunki pomi?dzy sojusznikami nie mia?y ju? wp?ywu na samo obl??enie, gdy? po listopadowym szturmie upadek twierdzy by? ju? przes?dzony. Szwedzi skapitulowali na ?agodnych warunkach 23 grudnia 1658 r.

Nieudolne dzia?anie sojuszników w czasie obl??enia Torunia by?o powszechnie krytykowane w ca?ej Rzeczypospolitej. Zdawano sobie spraw?, ?e Austriacy maj? niskie stany liczebne, a ci?g?e ??dania ze strony sojuszników o dostarczenie zaopatrzenia nie sz?y w parze z ich aktywno?ci? bojow?. Celnie skomentowa? t? sytuacj? Jan Andrzej Morsztyn, towarzysz?cy pod Toruniem królowi: „Tu u nas obsidio [obl??enie] sporzej idzie; sz?aby lepiej, gdyby niezgody z Niemcami [...] nas nie miesza?y [...] Nie maj? infanteriej, tylko 560, a oficjerów do niej 640, a porcjej niezno?n? rzecz wyci?gaj?". Dla Polaków by?o wi?c jasne, ?e Austriacy ??daj? zaopatrzenia za stany etatowe, podczas gdy regimenty by?y strasznie przerzedzone i nieliczne [32].

Obl??enie Torunia zrujnowa?o wr?cz korpus de Souches'a i po zako?czeniu dzia?a? bojowych pod miastem jego stan przedstawia? si? wprost katastrofalnie. Si?y austriackie, po przybyciu posi?ków wys?anych przez feldmarsza?ka Montecuccolego, wynosi?y ok. 5000 ?o?nierzy, tymczasem przy ko?cu obl??enia - wed?ug ?wiadectwa samych cesarskich genera?ów - nie by?o do boju zdolnych wi?cej ni? 400 piechurów i 1200 jezdnych, a wi?c niespe?na 1/3 stanów korpusu! Najwi?ksze straty ponios?a piechota cesarska, jako najbardziej wystawiona na ataki i ostrza? nieprzyjaciela. Poza wycieczkami szwedzkimi, które zazwyczaj ko?czy?y si? wyci?ciem lub wzi?ciem do niewoli pewnej liczby ?o?nierzy cesarskich, niewygody i trudy obl??enia spowodowa?y w cesarskich szeregach gwa?town? dezercj?. Jedni uciekali do Gda?ska, inni przechodzili na s?u?b? polsk? w odleg?ych od Torunia miejscach. Na t? wielk? dezercj? skar?yli si? genera?owie austriaccy de Souches i Heister, st?d Jan Kazimierz wystosowa? rozkazy, aby zbieg?ych dezerterów wydawa? cesarskim oficerom [33].

Zako?czenie obl??enia Torunia ko?czy?o kolejny etap aktywno?ci cesarskiej w Polsce. Stan liczebny korpusu cesarskiego w Rzeczypospolitej spad? znacznie w 1659 roku i wynosi? ju? tylko kilka tysi?cy ?o?nierzy. Spowodowane by?o to trudno?ciami aprowizacyjnymi i skierowaniem wielu jednostek austriackich na Pomorze i do Danii. Wed?ug spisu stoj?cej w Polsce kawalerii i piechoty z dnia 15 lutego 1659 r. piechota cesarska liczy?a 2150 porcji, a kawaleria 2715 koni. Oznacza?o to, ?e w Rzeczypospolitej w pocz?tkach 1659 r. stacjonowa?o ok. 4000 ?o?nierzy austriackich [34]. Obni?enie liczebno?ci, a co za tym idzie tak?e aktywno?ci wojsk cesarskich w Polsce, spowodowane by?o zaanga?owaniem si? wojsk cesarskich w pomoc Danii.

W sierpniu 1659 r. wojska cesarskie uczestniczy?y w obl??eniu Grudzi?dza, pe?ni?y tam jednak marginaln? rol? stanowi?c niewielki procent korpusu Jerzego Lubomirskiego. Pod komend? genera?a Gotfryda Heistera znajdowa?o si? wówczas ok. 2000 ?o?nierzy - w regimencie rajtarii i dragonii Heistera ok. 1000 ludzi, tyle samo w regimencie rajtarii i dragonii pu?kownika Ratschiniego. Mimo, ?e Austriacy nie brali udzia?u w walce dosz?o wkrótce z nimi do zatargu, gdy? zg?osili pretensje do po?owy zdobytych w mie?cie ?upów.

Jesieni? 1659 g?ówna uwaga dowództwa cesarskiego skierowana by?a oczywi?cie na operacje na Pomorzu Szwedzkim. Wzi??o w nich udzia? ok. 17 000 ?o?nierzy austriackich i 13 000 brandenburskich. Genera? de Souches nie móg? jednak pochwali? si? sukcesami, m. in. zupe?nie nie uda?o si? Austriakom obl??enie Szczecina.

Sojusznik cesarski okaza? si? wi?c dla Rzeczypospolitej niezwykle uci??liwy i kosztowny, a jego efektywno?? bojowa by?a stosunkowo niewielka. Wi?ksza aktywno?? wojsk cesarskich sprowadza?a si? w?a?ciwie do obl??enia Krakowa (1657) i Torunia (1658), przy czym w tym drugim przypadku cesarscy nie zapisali specjalnie chlubnej karty. Dopiero interwencja wojskowa Austriaków na Pomorzu i w Danii spowodowa?a wycofanie znacznej cz??ci ich wojsk z terenów Rzeczypospolitej. Na zako?czenie trzeba jednak powiedzie?, ?e na skutek s?abo?ci polskiej artylerii w czasie ca?ej wojny 1655-1660 w obu wspomnianych obl??eniach w znacznej mierze korzystano z us?ug artylerii cesarskiej.

 

1. L. Kubala, Wojna brandenburska i najazd Rakoczego 1656-1657, reprint wyd. Kurpisz, s. 113.

2. Traktaty polsko-austriackie w j?zyku ?aci?skim, wraz z lakonicznym komentarzem, publikuje Z. Wójcik, Traktaty polsko-austriackie z drugiej po?owy XVII wieku, Warszawa 1985. L. Kubala, Wojna brandenburska..., s. 106; R. Frost, After the Deluge, Poland-Lithuania and the Second Northern War 1655-1660, Cambridge 1993, s. 84.

3. Z. Wójcik, Traktaty polsko-austriackie..., s. 11; oryginalny dokument w j?z. ?a?. na s. 50 i nn.

4. Z. Wójcik, Traktaty polsko-austriackie..., s. 2-4, 38-49; R. Frost, After the Deluge..., s. 95; L. Kubala, Wojna brandenburska..., s. 119-120.

5. Rys biograficzny Hatzfelda za: Ma?a Encyklopedia Wojskowa, Warszawa 1967, t. I, s. 504; b??dy pod Wittstock: W. P. Guthrie, The Later Thirty Years War. From the Battle of Wittstock to the Treaty of Westphalia, Greenwood Publishing Group, 2003, s. 58.

6. J. Wimmer, Przegl?d operacji w wojnie polsko-szwedzkiej 1655-1660, [w:] Wojna polsko-szwedzka 1655-1660, Warszawa 1973 s. 185; L. Sikora, Szwedzi i Siedmiogrodzianie w Krakowie od 1655 do 1657 roku, Kraków 1908, s. 100; Theatrum Europaeum, t. VIII, s. 110-111.

7. M. Nagielski, Koncepcje prowadzenia dzia?a? przeciwko Szwedom w dobie potopu w latach 1655-1660, [w:] Z dziejów stosunków Rzeczypospolitej Obojga Narodów ze Szwecj? w XVII wieku, red. M. Nagielski, Warszawa 2007, s. 177.

8. Leopold do Hatzfelda, Wiede? 31 V 1657, cyt. za: L. Kubala, Wojna brandenburska..., s. 222.

9. L. Kubala, Wojna brandenburska..., s. 223.

10. J. Wimmer szacuje si?y p?k Garniera na 2000 ludzi, J. Wimmer, Przegl?d operacji..., [w:] Wojna polsko-szwedzka..., s. 187; natomiast E. Opitz oblicza je jedynie na 1000 ludzi, E. Opitz, Österreich und Brandenburg im schwedisch-polnischen Krieg 1655-1660. Vorbereitung und Durchfürung der Feldzüge nach Dänmark und Pommern, Militärgeschichtliche Studien, Bd. X, Boppard am Rhein 1969, s. 15.

11. J. Wimmer, Przegl?d operacji..., [w:] Wojna polsko-szwedzka..., s. 185-188.

12. Montecuccoli zyska? miano najwybitniejszego teoretyka wojskowego w XVII wieku, nosi? nawet przydomek „nowoczesnego Wegecjusza". ?wiatow? s?aw? przynios?o mu trzycz??ciowe dzie?o pt. „Comentarii bellicii cum puncto artis bellicae ststemate". Montecuccoli wiele uwagi po?wi?ca? m. in. sta?ej, zawodowej armii, szkoleniu ?o?nierzy, rozwojowi artylerii (nazywa? j? najwa?niejsz? machin? armii), zaopatrzeniu wojska itd., L. Wyszczelski, Historia my?li wojskowej, Warszawa 2002, s. 102-103.

13. L. Kubala, Wojna brandenburska..., s. 224.

14. L. Kubala, Wojna brandenburska..., s. 225. Kubala przytacza rozstawienie oddzia?ów cesarskich powo?uj?c si? na wspomnienia R. Montecuccolego (Memorie di Montecuccoli). Poprawiona zosta?a pisownia, gdy? Kubala zniekszta?ca niemieckie nazwiska. Przyk?adowo pisze on o regimencie Zuzy, bo tak spolszczano nazwisko Francuza de Souches.

15. Th. Barker, Army, Aristocracy, Monarchy: Essays on War, Society, and Government in Austria 1618-1780, s. 1

16. Badania nad cesarsk? kadr? oficersk? prowadzi? wspomniany Th. Barker, Army, Aristocracy..., s. passim. Wielu wybitnych oficerów ze stopniem generalskim pochodzi?o z W?och, m. in. Raimondo Montecuccoli i Ottavio Piccolomini.

17. L. Sikora, Szwedzi i Siedmiogrodzianie..., s. 104.

18. L. Kubala, Wojna brandenburska..., s. 225-226.

19. L. Kubala, Wojna brandenburska..., s. 227 i nn.

20. L. Kubala, Wojna brandenburska, s. 230-231.

21. J. Wimmer, Przegl?d operacji..., [w:] Wojna polsko-szwedzka..., s. 190-191.

22. J. Dworzaczkowa, Sprawy wojska na sejmikach wielkopolskich w latach 1648-1661, [w:] Pax et Bellum, red. K. Olejnik, Pozna? 1993, s. 63.

23. J. Bieniarzówna, J. Ma?ecki, Dzieje Krakowa, t. II, Kraków 1984, s. 394.

24. Instrukcja dana pos?om na sejm z sejmiku województwa krakowskiego, Proszowice, 28 II 1659, Akta Sejmikowe Województwa Krakowskiego, t. II (1649-1660), oprac. A. Przybo?, Wroc?aw-Kraków, 1955, s. 673-674.

25. 3 regimenty kawalerii: Heistera, Knigge i Ratschina oraz 2 regimenty dragoni: Spancko i Flettingera. ??cznie by?o to 36 kompanii o liczebno?ci 3169 ludzi; E. Opitz, Österreich und Brandenburg..., s. 77.

26. J. W?odarski, Polityka pruska Leopolda I i Fryderyka Wilhelma w latach 1658-1660, [w:] Rzeczpospolita w latach potopu, red. J. Muszy?ska, J. Wijaczka, Kielce 1996, s. 76-77.

27. M. Nagielski, Koncepcje..., s. 177.

28. Donosi? o tym Fragstein w li?cie do cesarza, 25 X 1658, cyt. za: T. Nowak, Obl??enie Torunia..., s. 59.

29. T. Nowak, Obl??enie Torunia..., s. 65 i 68-69.

30. T. Nowak, Obl??enie Torunia..., s. 174.

31. T. Nowak, Obl??enie Torunia..., s. 178-179.

32. J. A. Morsztyn do B. Radziwi??a, obóz pod Toruniem, 6-16 XI 1658, S. Ochmann-Staniszewska, Listy Jana Andrzeja Morstina, Wroc?aw 2002, s. 277-278.

33. T. Nowak, Obl??enie Torunia... s. 223.

34. M. Nagielski, Koncepcje..., s. 178.

35. L. Podhorodecki, Kampania 1659 r. w Prusach Królewskich, [w:] Wojna polsko-szwedzka 1655-1660, Warszawa 1973, s. 346-349.

 

 

 

 

 

 


Komentarze

Pon 23 Lut, 2009 Marcin G napisał:
Dzi?ki za mi?e s?owa, chocia? kilka drobnych b??dw si? wkrad?o ;)
Na przyk?ad rozkaz Rakoczego o opuszczeniu Krakowa to nie 1567, ale 1657. Czeski b??d :)

Sob 21 Lut, 2009 pawel11 napisał:
Bardzo fachowy i interesuj?cy artyku?. Gratulacje.


Dodaj komentarz