Wargaming Zone     

Nowości książkowe w czerwcu
Data: Wt 10 Cze, 2008
Autor: Jarosław Kocznur
Jak co miesiąc zachęcamy do obejrzenia nowości i zapowiedzi wydawniczych

DOM WYDAWNICZY BELLONA
Pocieszyć może jedynie fakt, że tym razem nie ma żadnych nowych zaległości, a zatem od razu możemy przejść do czerwcowych nowości Bellony:
1) WOJNY ŚREDNIOWIECZNEGO ŚWIATA. TECHNIKI WALKI - Brian Todd Carey, Tłumaczenie: Jan Jackowicz. EAN – 9788311111585, oprawa miękka, format 170x240 mm, 352 strony.

WOJNY ŚREDNIOWIECZNEGO ŚWIATA. TECHNIKI WALKI
To druga (po Wojnach Starożytnego Świata) i ostatnia część tego podręcznika-przewodnika po technikach walki i największych bitwach od starożytności aż do wojny trzydziestoletniej. Zaczyna się tam gdzie skończył się pierwszy tom, czyli zaraz po upadku Rzymu. A zatem zaczynamy od Bizancjum i przez wieki ciemne wędrujemy do średniowiecza i połowy XVII wieku. W tej części znajdziemy nieco więcej opisów bitew, niż w części pierwszej, gdzie było ich 21, bo aż 33. No i wszystko wydaje się piękne, ale… Osobiście byłem bardzo zainteresowany tą pozycją i z niecierpliwością czekałem na pierwszą cześć. Kiedy jednak zacząłem ją czytać moja euforia opadła i do kolejnego tomu podchodzę z pewną dozą nieśmiałości. Dlaczego? No cóż, już na samym początku pierwszego tomu natknąłem się na kilka „kwiatuszków”, które mnie nieco szarpnęły. No, bo jak inaczej nazwać SZEŚCIOKOŁOWE (!) Hetyckie ciężkie rydwany pod Kadeszem, Armie Aleksandra Wielkiego pod Gaugamelą składającą się z 250 tyś. ludzi w tym 20 tyś kawalerii, 250 rydwanów i 50 Słoni (!!), czy też asyryjskich łuczników w kolczugach? To tylko najciekawsze rzeczy do 45 strony, czyli z 22 stron tekstu pierwszego rozdziału. Nawet, jeśli cześć tych cudów wyszła nie z pod pióra autora, ale tłumacza to i tak, co najmniej to deprymuje. W związku z powyższym nie wiem jeszcze czy kupię drugą cześć i czy mogę ją polecać do czytania.

2) BOYNE 1690 - Jarosław Wojtczak (z serii Historyczne Bitwy). EAN 9788311111554, oprawa miękka, format 130x200 mm, 240 stron

BOYNE 1690
Pierwszy lipca 1690 roku, ta data większości Polaków nic nie mówi, no chyba, że od jakiegoś czasu zamieszkują zieloną wyspę koło Albionu i spotkali się tam już z manifestacjami oranżystów. Bo choć bitwa dotyczyła zmagań o koronę Angielską to w Irlandii jest głównie postrzegana jako starcie o podłożu religijnym, którego echa bardzo silnie pobrzmiewają tam do dziś. Choć z militarnego punktu widzenia bitwa ta nie jest raczej jakoś szczególnie wyjątkowa warto chyba przeczytać tę książkę, choćby może tylko po to, żeby porównać (o ile to będzie możliwe) jak przez niecałe 15 lat (w porównaniu z BLENHEIM - HOCHSTADT z 1704, które dopiero, co ukazało się w tej samej serii HB) zmieniły się wojska, wojna i sposób jej prowadzenia.
Przy okazji wspomnę, że Bellona w tym miesiącu zapowiada dwa wznowienia mniej lub bardziej starych pozycji z serii HB. Będą to:
CUDNÓW 1660 - Romualda Romańskiego,
OLIWA 1627 - Eugeniusza Koczorowskiego,
Pierwszą z tych pozycji polecałem tym, którzy jeszcze jej nie znają, już miesiąc temu. Jeśli chodzi o drugą, to jak widać dotyczy dość specyficznej i niezbyt obszernej karty naszej historii, przynajmniej tej wcześniejszej niż drugo wojenna, czyli działań na morzu.

3) ORZEŁ – TAJEMNICZY OKRĘT PODWODNY - M. Gunton, Tłumaczenie: P. Dobrosielski. EAN 9788311111677, oprawa miękka, format 150x210 mm, 224 strony.

 ORZEŁ – TAJEMNICZY OKRĘT PODWODNY

Ta pozycja może być potraktowana jako uzupełnienie do niewielkiej karty naszej marynistycznej historii. Niewiele może ma ona wspólnego z grami wojennymi, ale może być interesująca dla osób zainteresowanych dziejami polskiego okrętu podwodnego „Orzeł” od początków września 1939 roku, aż do jego tajemniczego - i o ile wiem do dziś nie wyjaśnionego - zaginięcia na przełomie maja i czerwca 1940 roku.
4) RÓD BONAPARTYCH - William Smith. EAN 9788311110342, oprawa twarda lakierowana, format 170x240 mm, 252 strony.

RÓD BONAPARTYCH
Ta pozycja już właściwie zupełnie nie pasuje do artykułu ukazującego się na stronie, która przynajmniej kiedyś z założenia miała dotyczyć przede wszystkim gier wojennych. Cóż, bowiem z tym wspólnego mogą mieć dzieje rodziny Bonapartych i próby przekształcenia jej przez Napoleona I w dynastię, która zostałaby zaakceptowana przez arystokrację i ludy Europy? Cóż jednak poradzić, skoro temat gier wojennych jest już tylko poruszany głównie na forum tej strony, a Napoleon wielkim graczem wojennym był i wielu z nas usiłuje powtórzyć jego sukcesy na planszy przy użyciu figurek - chyba możemy w tym artykule przedstawić i tę pozycję.

INFORTEDITIONS
To wydawnictwo jak zwykle nie zawodzi. W najbliższym czasie znów możemy się spodziewać bardzo ciekawej pozycji.

5) Wojna trzydziestoletnia (1). Powstanie czeskie i wojna o Palatynat 1618–1623 - Witold Biernacki. (Seria Bitwy/Taktyka). ISBN 9788389943262, oprawa miękka, format 145x205 mm, 272 strony, 16 map i schematów.

Wojna trzydziestoletnia (1). Powstanie czeskie i wojna o Palatynat 1618–1623
Po tej pozycji, podobnie jak i po większości tego wydawnictwa można spodziewać się tylko czegoś dobrego. Na dodatek dla mnie dodatkową gwarancją dobrze napisanej książki i ciekawych informacji jest jej autor, którego kojarzę z kilkoma dobrymi książkami, ale w przypadku tej konkretnej pozycji przede wszystkim przychodzi mi na myśl jego „Biała Góra 1620” z wydawnictwa Finna. Nie da się ukryć, że nowa pozycja jest rozszerzeniem, a może raczej należałoby powiedzieć kontynuacją tamtego tematu. Z informacji, jakie posiadam wynika również, że choć sama Biała Góra pojawia się oczywiście i w tej pozycji to lepiej zaopatrzyć się w obie książki, bo nowa bardziej zajmuje się okresem po białogórskiej bitwie. Dla mnie po przeczytaniu „Białej Góry”, to tylko zachęta i nadzieja na bardzo ciekawą książkę zwłaszcza, jeśli weźmie się pod uwagę, że i tytuł i wydawca jednoznacznie dają do zrozumienia, że to tylko pierwsza cześć i możemy się spodziewać dalszych części i pełnego, szczegółowego opracowania dziejów Wojny Trzydziestoletniej, którego do tej pory w Polsce, przynajmniej moim zdaniem, nie było.


Przy okazji i na marginesie wspomnę tylko, że wraz z kolegą Pawłem Kurem, który natchnął mnie tą myślą przygotowaliśmy właśnie głównie w oparciu o informacje zawarte w „Białej Górze 1620” scenariusz do rozegrania bitwy pod Białą Górą w systemie DBR, a nie jest też wykluczone, że dla porównania przepisów zagramy ją też w systemie Renaissance Warfare. I chociaż do tej bitwy potrzeba ponad 900 figurek przy przeliczniku 200 ludzi za 1 element wojska (a zatem będzie to największa bitwa, jaką dotychczas rozgrywaliśmy, a wynik jej jest raczej oczywisty) to mam nadzieje, że uda się ją nam zagrać jeszcze przed końcem wakacji, bo wojsko jest. Potrzeba nam jeszcze tylko 2-3 graczy do pomocy (dowodzenia częściami armii) i terminu, który nam wszystkim będzie odpowiadał, żeby zagrać.

AMBER

Niestety tym razem w zapowiedziach nie ma żadnej pozycji tego wydawnictwa, którą mógłbym przedstawić.
JUŻ W KSIĘGARNIACH
Nie znalazłem również żadnych książek, które już się ukazały a mieściłyby się konwencji tego tekstu.
A zatem to tyle, jeśli chodzi o zapowiedzi na czerwiec. Oczywiście jak zawsze serdecznie zachęcam do uzupełnienia zawartych w powyższym tekście informacji.


Komentarze

Śr 02 Lip, 2008 JKK napisał:
Pawle, znamy sie chyba raczej na tyle że dużo łatwiej bedzie jeśli będziemy sobie przekazywać informacje bezposrednio:) Poza tym na tą stronę zagladam w tej chwili raczej rzadko a my widujemy się, przynajmniej ostatnio, prawie co tydzień.
Zapeniam Cię jednak że od początku braliśmy Cię pod uwagę jako dówdcę jakiejś cześci sił w tej bitwie. Jeśli zaś chodzi jakiej konkretnie, to oczywiście jeszcze nie wiadomo, bo jak robimy to już chyba co najmniej od dwóch miesiecy zadecyduje o tym ślepy los czyli rzut kostką na przydział armii i wewnętrzne ustalenia wśród graczy którzy wylosowali tę samą armię do gry. Co najwyżej będziemy musieli pamiętać o naszych wewnętrznych ustaleniach jeśli los rzuci nas do przeciwnych armii:)!
pozd
Jarek

Pon 16 Cze, 2008 Marcin G napisał:
Spieszę poinformować, że za błędnie przyporządkowane okładki książek odpowiada Redakcja ;) Mam nadzieję, że Czytelnicy nam wybaczą te błędy, które tu i ówdzie sie zawsze zakradną...

Czw 12 Cze, 2008 pawel11 napisał:
Panie autorze - w pozycji nr 5 to raczej nie ta okładka się prezentuje;). A pod ,,Biała Górę" zgłaszam swój akces na dodatkowego dowódcę w którejś armii.

Śr 11 Cze, 2008 Marcin G napisał:
Wytknięte błędy w pozycji "WOJNY ŚREDNIOWIECZNEGO ŚWIATA. TECHNIKI WALKI" pióra B. T. Carey'a chyba "dyskwalifikują tą" książkę. Oczywiście błędy zawsze się zdarzają, ale w tym przypadku są to już przysłowiowe "wielbłądy"! I dla potencjalnego Czytelnika nie ma chyba większego znaczenia, czy zawinił autor, korekta czy tłumacz...


Dodaj komentarz