Wargaming Zone     

Polska husaria w 15 mm
Data: Sob 31 Maj, 2008
Autor: Paweł Zatryb
Recenzja dotyczy rodzimych figur w skali 15 mm

Opis:
Nazwa produktu: Wargaming Accessory - Polska husaria, Symbol: POL - 6, Producent: WARGAMER, Skala figurek: 15 mm, Rok wydania: 2008, Cena zestawu: ok. 40 PLN

Recenzja:
Od 5 lat zbieram armie z okresu XVII wieku koncentrując się na oddziałach zachodnioeuropejskich, choć zorganizowałem i powoli maluję „pułk" polski. W moich zbiorach dominują figurki firmy „Essex". Ostatnio mój znajomy zakupił zestaw husarii wydany przez firmę „Wargamer". Nie mogłem się powstrzymać przed zrecenzowaniem tego produktu i porównaniem go z posiadanymi przeze mnie husarzami z „Essexa". Zaznaczam od razu, że nie jestem znawcą uzbrojenia z okresu XVII w. więc moje uwagi na ten temat będą niedoskonałe ;).

Husaria

Za ok. 40 PLN otrzymujemy od „Wargamera" zestaw metalowych figurek, w skład którego wchodzi: 9 figurek jeźdźców („oficer" i 8 towarzyszy), 9 figur koni, 7 kopii (z dłońmi), jedno drzewce do chorągwi, 16 elementów skrzydeł (po 2 na towarzysza) wraz z oddzielnymi elementami do ich zainstalowania w liczbie 8 sztuk. Ponadto mamy elementy dodatkowe w postaci 8 proporców do kopii oraz jednej chorągwi, a także 3 metalowe podstawki o wymiarach 4 x 3 cm (dodane zapewne w celu umożliwienia nabywcy zorganizowania oddziałów odpowiadających wymogom (s)tworzonych przez producenta przepisów do walk w konwencji XVII w.

Jeśli chodzi o rzeźbę figurek to jest ona dokładna i odzwierciedla szereg elementów wyposażenia tak jeźdźców, jak i koni. I tak na kawalerzystach możemy bez problemu odróżnić rodzaj pancerza (7 w zbrojach z folgami, 1 w kirysowej i oficer w zbroi karacenowej), szczegóły hełmów, ochrony rąk i nóg, a także co oczywiste narzucone na zbroje skóry zwierzęce. Zaskoczyło mnie też szczegółowe i zgodne z rzeczywistością odwzorowanie strzemion z XVII w. Figurki koni są proporcjonalne do wielkości jeźdźców, a ich wygląd ogólny rzeczywiście odzwierciedla konia - co w przypadkach figur koni z wielu innych firm wcale nie jest takie oczywiste. Podobnie jak u kawalerzystów również na koniach widać wiele szczegółów takich jak: siodła, derki z naniesionymi wzorami, bogato zdobione rzędy, olstry wraz z pistoletami oraz oczywiście koncerz. Aby obraz nie był zbyt „słodki" dodam, że potencjalny nabywca będzie musiał nieco popracować skalpelem i pilnikiem, zwłaszcza nad kopiami, ale dość twardy materiał, z którego są wykonane ułatwi pracę. Natomiast ilość nadlewek na koniach i jeźdźcach jest na szczęście minimalna.

W porównaniu z husarzami z firmy „Essex" produkt „Wargamera" wypada zdecydowanie korzystniej. Różnice widać zwłaszcza w ilości szczegółów oddanych w rzeźbie figurki jeźdźca i konia. Husarze z „Essex" są po prostu zbyt gładcy, a ich postacie nienaturalnie „grube". Reasumując: gdyby nie fakt, że mam do wojen XVII w. kilkaset figurek (w części pomalowanych) z firmy „Essex" zbierałbym modele „Wargamera" zwłaszcza, że ta ostatnia firma oferuje szeroki asortyment zestawów figur do „polskich" wojen XVII w.


Komentarze

Sob 21 Cze, 2008 Hubert napisał:
Nie wiem, jak te figurki będą się mieszały z Essexem na polu gry. Muszę ich trochę pomalować i sprawdzić. Ale styl jest na tyle inny, że może to nie wyglądać najlepiej.

Zastanawiam się też, jak w praktyce sprawdzą się doklejane kopie. Zdaję sobie sprawę, że podział figurki na kilka część (oddzielenie kopii) pozwala na uproszczenie formy, co zwykle prowadzi do precyzyjnie (bez ubytków) odlanej figurki. Ale czy to się sprawdzi w skali 15mm nie wiem.

W recenzji pominięto istotny, moim zdanie fakt. Te figurki świetnie pasują do swoich wierzchowców. Pomijając skalę 15mm, gdzie z dopasowaniem jeźdźców do koni jest przeważnie nie najlepiej, nawet w większych skalach często zdarza się, że aby wsadzić jeźdźca na konia, trzeba piłować, lub doginać, a i po tych zabiegach często pozostają jakieś zupełnie nienaturalne luki. W przypadku husarii (innych paczek wydanych przez Wargamera nie oględałem tak dokładnie) dopasowanie jest bliskie perfekcji. Co prawda nie jest tak, że każda pozycja jeźdźca pasuje do każdej pozycji konia, ale warto poświęcić chwilę czasu na wykonanie paru prób i znalezienie dobrze pasujących zestawień, bo efekt jest na prawdę tego wart. Niestety, jak dowiedziałem się od producenta, figurki nie są dopierane pozycjami do paczek, co może spowodować, że zostanie jakiś gorzej pasujący zestaw, ale przy zakupie kilku zestawów pewnie uda się coś spasować pomiędzy zestawami.

W sumie można dość spokojnie powiedzieć, że są to jedne z najlepszych (o ile nie najlepsze, ale przy ocenie figurek dużo zależy od gustu, o którym jak wiadomo się nie dyskutuje ;) ) figurek w skali 15mm. Pozostaje mieć nadzieję, że ta linia będzie się poszerzać.

Śr 11 Cze, 2008 yojoe napisał:
hmm też mnie to zastanowiło. Dla czego nie wymieszać obu firm (podobno obie to 15mm) Wniosło by to świeżości i realizmu. Nie raz uzupełniałem szeregi modelami różnych firm i efekt jeśli zachowamy ten sam styl malowania powinien być w najgorszym wypadku DOBRY. Jednak może te różnice to nie tylko stopień szczegółowości lecz także wielkość?

Śr 04 Cze, 2008 Paweł Puzio napisał:
A czemu figurki essex przeszkadzaja ? Inna skala ?


Dodaj komentarz