.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - Prezentacja systemu Cold War Commander:.
Wargaming Zone     
Niedziela godzina 16:31,
28 maj 2017

Prezentacja systemu Cold War Commander
Data: Wt 13 Lut, 2007
Autor: Hubert K?ak
Krtka relacja z prezentacji systemu Cold War Commander w sklepie Wargamera w Warszawie

Mo?e prezentacj? systemu ci??ko uzna? za imprez? w pe?nym sensie tego s?owa, ale, je?eli co? si? odbywa cyklicznie, jest publicznie dost?pne i jest zwi?zane z grami wojennymi, to wydaje si? pozostawa? w zakresie tematycznym tego dzia?u.

Opisywana prezentacja odby?a si? 17-go stycznia 2007, w sklepie firmy Wargamer na ulicy Wilczej w Warszawie. O powstaniu tego sklepu informowano wcze?niej na Wargaming Zone. Prezentacje systemw odbywaj? si? cyklicznie, w ka?dy poniedzia?ek. Naturalnie wybieraj?c si? na prezentacj?, aby unikn?? nieprzyjemnej niespodzianki, najlepiej skontaktowa? si? z Wargamerem i upewni? si?, jaki system jest prezentowany w tym tygodniu.

Przedmiotem prezentacji, ktra odbywa?a si? 17-go stycznia, by? system Cold War Commander, ktry przeznaczony jest, co zreszt? ?atwo rozszyfrowa? z jego nazwy, do rozgrywania star? z okresu zimnej wojny.

Niestety "prawdziwe ?ycie" uniemo?liwi?o mi zjawienie si? na prezentacji punktualnie o 16:30. W chwili, gdy dotar?em na miejsce makieta terenu by?a ju? rozstawiona i by?y na niej rozmieszczone jednostki. Tematem prezentacji by?o starcie pomi?dzy ameryka?ska piechot? morsk? i sowieckimi oddzia?ami zmechanizowanymi. W starciu - poza prowadz?cym rozgrywk? - uczestniczy?o pi?ciu graczy.

Nie wdaj?c si? w szczeg?owy opis systemu CWC, ktrego mechanika jest wzorowana na systemie Blitzkrieg Commander, a ktrego opis (mam nadziej?), znajdzie si? kiedy? na Wargaming Zone, kilka s?w o przebiegu starcia.

Pocz?tkowy ruch oddzia?w ameryka?skich w stron? centralnego punktu makiety zosta? do?? szybko zatrzymany, w wyniku szcz??liwego wydania kilku kolejnych rozkazw sowieckie czo?gi (T-72?) zniszczy?y dwa Abramsy (po?ow? czo?gw piechoty morskiej), co w du?ym stopniu przes?dzi?o o dalszym przebiegu starcia. Od tej pory piechota morska usi?owa?a zaj?? pozycje jak najmniej nara?one na ostrza? czo?gw z dalekiego dystansu i rewan?owa?a si? atakami ?mig?owca AH-64 i nalotami A-10. Te dzia?ania doprowadzi?y do wyeliminowania pewnej liczby transporterw opancerzonych i oddzia?w piechoty przeciwnika, kosztem utraty znacznej liczby amfibii i w?asnych oddzia?w piechoty. Mo?e nie powinienem tego zdradza?... – teoretycznie prezentacja by?a planowana do godziny 19-tej (oficjalna godzina zamkni?cia sklepu...), ale zapa? ktry udzieli? si? graczom spowodowa? jej przed?u?enie. Kiedy oko?o 20-tej opuszcza?em sklep najbardziej wytrwali wojownicy, innych podobnie jak mnie wezwa?o "prawdziwe ?ycie", dalej toczyli zmagania.

Wygl?da na to, ?e wszyscy uczestnicy prezentacji dobrze si? bawili, a przy okazji mieli mo?liwo?? zapozna? si? z nowym - przynajmniej dla cz??ci z nich - systemem.

Formu?a cyklicznych prezentacji jest ?wietn? okazj? do zapoznania si? z hobby, zapoznania, - co istotne - ca?kowicie darmowego, je?eli nie liczy? czasu po?wi?conego na wypraw? na prezentacj?. Jest to ?wietne rozwi?zanie, dla tych wszystkich, ktrzy o historycznych grach wojennych co? s?yszeli, ale nie wiedz?, jak takie gry wygl?daj?, jak si? w to gra lub jeszcze nie wiedz? czy b?dzie ich to interesowa?. Oczywi?cie zapozna? mo?na si? tak?e z konkretnymi systemami (zasadami), jak to mia?o miejsce w tym przypadku.

Pocz?tek starcia, Abramsy jak wida? jeszcze ca?e, a na pierwszym planie jeden z g?wnych bohaterw starcia, AH-64.


Ruszamy w stron? miasteczka...


Ka?da os?ona jest dobra.


Pogromcy Abramsw.

Komentarze

Sob 17 Lut, 2007 nEY napisał:
Dzisiaj mia?em przyjemno?? uczestniczy? w grze w tym systemie. Kolega wzi?? 4 plutony M60, a ja 4 plutony Leopardw (chyba jedynek - nie znam si? wi?c nie wiem:)
Co do samej gry - gra?o sie przyjemnie cho? napewno ci?zko wyrokowa? o ca?ej grze patrzac na walke w sumie niewielkich si?. Przera?a?a mnie tylko liczba kostek. Gdy w pewnym momenciue zacz??em m?ci? w M60 to musia?em rzu? 36 kostek zanim w wrogi pluton nie poszed? z dymem - przyznam, ?e w Spreaheadzie podobny efekt osi?gni?toby przy u?yciu 3 kostek...
Podoba?o mi sie komasowanie ognia, nareszice jest to gra z zarysowanym problemem dowodzenia. Cho? tu mam pewne zastrze?enia.
Mj kolega postanowi? objecha? mnie z flanki dwoma plutonami a dwa zostawi? na pozycjach wyj?ciowych. Gdy atak na skrzydle si? za?ama? (owe 36 kostek zrobi?o swoje :) na gwa?tu rety jech? dowdztwem przez ca?e pole bitwy ?eby ruszyc pozostawione wcze?niej si?y. Takie obrazki to mi sie kojarz? z wojnami napoleonskimi gdzie dowdca jecha? popchn?? skrzyd?o, w ko?cu mamy XXI wiek, radia i te sprawy... no ale mo?e tak ma by?, a ja sie nie znam :)
Podoba?o mi si? to, ?e jak sie pojazd widzi to sie widzi i ju?, jak sie go widzi to mo?na ?upa?, bez mierzenia zasi?gw czy przeszkd na drodze widzenia.
Zalet? jest tez moim zdaniem to, ?e w zasadzie za ?mieszne pieni?dze (u?ywaj?c figurek 1:600) mo?na zrobi? sobie fajn? armi? i spokojnie gra?.
Na koniec powiem, ?e porwnywanie tej gry do Spearheada jest chyba bez sensu bo to dwie r?ne gry z odmiennym podej?ciem do tematu. Ja wole speraheada, ale opisywanej grze naprawde nie mam nic do zarzucenia, kwestia gustu.
Tyle mojego zdania :)

Wt 13 Lut, 2007 Robert napisał:
Kilka s?w na temat systemy Blitzkrieg Commander znajdziecie tutaj:
http://www.polachwaly.wargaming.pl/index.php?mode=wargaming1


Dodaj komentarz