.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - Deutsch-Wagram 5 VII 1809:.
Wargaming Zone     
Pi±tek godzina 22:20,
17 listopad 2017

Deutsch-Wagram 5 VII 1809
Data: Czw 13 Kwi, 2006
Autor: Jan Snopkiewicz
Scenariusz ataku dywizji saskiej genera?a Polentza na wiosk? Deutsch-Wagram w 1 dniu bitwy pod Wagram (5 VII 1809)

Wst?p

Otoczka historyczna

Scenariusz

Zasady oglne

Przypisy



Wst?p

Niniejszy scenariusz przeznaczony jest do nauki gry, do nauki dowodzenia piechot? w wojnach napoleo?skich. Nadaje si? chyba do ka?dych zasad oferuj?cych mo?liwo?? gry brygad? piechoty. Ja osobi?cie pisa?em go pod gr? Esprit de Corps, ale nie sadz?, aby istnia?y jakie? przeciwwskazania, aby zastosowa? go do rozegrania bitwy np. wed?ug przepisw Napoelonic Warfare.

Z 3 scenariuszy w cyklu proponuj? rozegra? go jako pierwszy (nauczy? si? walczy? piechot?), potem rozegra? bitw? kawaleryjsk?, a na ko?cu dopiero pe?en scenariusz z drugiego dnia pod Wagram umo?liwiaj?cy po??czenie wszystkich rodzajw broni i nauk? gry w wi?kszej skali.

Oczywi?cie zaznaczam, ?e nale?y go rozgrywa? z jakim? poj?ciem o epoce. Zapewne nie uda?o mi si? za pomoc? kilku prostych zasad wyeliminowa? wszelkie niedozwolone mo?liwo?ci. Znaj?c niestety sk?onno?? wielu graczy do „naginania” zasad apeluje, aby scenariusz postrzega? jako zabaw? nie jako rywalizacj?.



Otoczka historyczna

Wie? Deutsch-Wagram znajdowa?a si? w centrum pozycji wojsk austriackich. Naturalnie by? to wi?c newralgiczny punkt w linii obrony wojsk cesarskich.

Samo miasteczko nie by?o du?e, od po?udnia, sk?d mieli naciera? koalicjanci p?yn?? jednak ma?y, ale bardzo zaro?ni?ty strumie?. Dost?p do miasteczka mo?liwy by? tylko, przez ma?y, drewniany mostek, uniemo?liwiaj?cy rozwini?cie si? wojska. Z kolei przekroczenie strumienia grozi?o sporym zamieszaniem i dezorganizacj?.

Miasta broni?a brygada austriacka w sk?adzie 3 batalionw piechoty i batalionu jegrw (dok?adny spis wojsk podam dalej). By?y to si?y jak si? okaza?o zupe?nie wystarczaj?ce do obrony tego miasteczka. Dowdca Austriacki ustawi? batalion jegrw na przedpolach miasta w szyku rozproszonym, za nim w zabudowaniach miasta, w pierwszej linii sta?y obok siebie dwa, rozwini?te w lini? bataliony piechoty. W drugiej linii pod ko?cio?em, w g??bi miasta sta? w odwodzie trzeci, rwnie? rozwini?ty w lini? batalion piechoty liniowej. Bezpo?rednio do dyspozycji Austriaka nie by?o ani artylerii, ani oddzia?w kawalerii.

Pozycje te przysz?o atakowa? oddzia?om IX korpusu Wielkiej Armii – korpusowi saskiemu marsza?ka Bernadotte. Cz??? si? zosta?a wydzielona do ataku nieco bardziej na wschd od Deutsch-Wagram (dywizja francuska genera?a Dupas). Do ataku na samo miasteczko przeznaczono dywizj? sask? gen Zezschwitza.

Atak rozpocz?? si? oko?o godziny 21.00 natarciem brygady gen Lecoq (3 bataliony). Gdy tylko znalaz?y si? one w polu ostrza?u, ogie? do nich otworzyli jegrzy i wspieraj?ce ich jednostki liniowe. Mimo tego Sasi parli naprzd i odepchn?li zarwno jegrw jak i dwa bataliony liniowe stoj?ce w pierwszej linii. Zostali zatrzymani dopiero ogniem trzeciego batalionu stoj?cego pod ko?cio?em. Atak za?ama? si?, a ?o?nierze zacz?li szuka? schronienia po?rd cz??ciowo p?on?cych budynkw.

Gdy pierwszy atak za?ama? si?, do boju ruszy?a brygada gen. Zeschau wspierana przez pu?k (batalion) Prinz Maksymilian (razem 4 bataliony). Niestety, podczas przekraczania strumienia dosz?o do zamieszania, spot?gowanego jeszcze s?ab? widoczno?ci? ograniczan? przez dym. St?d ju? niewiele by?o do za?amania. Gdy oddzia?y wesz?y w pe?ne dymu, zniszczonych budynkw, trupw i w sam ?rodek walki prowadzonej pomi?dzy Sasami a Austriakami na ulicach, rwnie? i ta brygada uleg?a rozproszeniu i oglnemu chaosowi.

Sytuacja w miasteczku by?a dramatyczna. Dym, bardzo ograniczona widoczno?? oraz fakt, ?e zarwno Sasi jak i Austriacy nosili podobne, bia?e mundury (nie mwi?c ju? o tym, ze mwili tym samym j?zykiem), doprowadzi? do wielu nieporozumie? i bratobjczych walk. W Deutsch Wagram dosz?o do dantejskich scen – praktycznie nikt nie wiedzia?, co si? dzieje, s?ycha? by?o tylko krzyki, huki i b?yski wystrza?w, ani Sasi ani Austriacy nie mieli poj?cia o tym co si? tak naprawd? dzieje, oficerowie stracili praktycznie kontrole nad swoimi lud?mi, teraz praktycznie wszystko zale?a?o od szcz??cia i postawy ?o?nierzy.

W tej sytuacji dowdztwo saskie uzna?o, ?e nale?y wprowadzi? do boju elitarne jednostki gwardii. Do natarcia ruszy?a najbardziej elitarna w IX korpusie brygada gen Hartitzscha sk?adaj?ca si? z batalionu Leib-Grenadier-Garde, batalionu grenadierw von Bose i batalionu strzelcw von Egidy. Niestety ani dowdcy ani ?o?nierzy nie poinformowano, ?e w wiosce znajduj? si? jeszcze w?asne jednostki. Kiedy brygada zbli?a?a si? do miasta wy?oni?o si? z niego wielu uciekinierw, g?wnie saskich. Gwardia i grenadierzy, poczytuj?c ich za Austriakw uformowa?y si? nienagannie, po czym skosi?y kilkoma celnymi salwami.

Tego ju? dla Sasw w miasteczku by?o za wiele – posz?a wie??, ?e zostali otoczeni przez ?wie?e si?y wroga od ty?u i ?e na dodatek s? atakowani przez nowe oddzia?y Austriacki od frontu. Oko?o godz. 23.00 ostatnie niedobitki uciek?y z Deutsch-Wagram na Aderklaa. Brygada Hartitzscha widz?c, co si? dzieje nawet nie wesz?a do walki, wycofa?a si? uporz?dkowana na wyj?ciowe pozycje.

Straty Sasw by?y bardzo wysokie – wed?ug r?nych ?rde? szacuje si?, ?e stracili oko?o 40% stanu osobowego – czyli oko?o 3000 ludzi. Nic mi bli?ej nie wiadomo o stratach Austriakw.



Scenariusz

Si?y:

Austriacy:

Dowdca brygady

3 bataliony piechoty liniowej (IR 17 Reuss-Paulen) ka?dy 6 kompanii (3124) [1]

1 batalion jegrw (2-tes jeager batalion) 6 kompanii (743)



Sasi:

Dowdca dywizji generallieutant von Zezschwitz



1 rzut

Brydgada generalmajor von Lecoq (z dywizji gen von Polentz)

1 batalion pu?ku Prinz Clemens – 8 kompani (741) [2]

1 batalion pu?ku von Low – 8 kompani (946)

1 batalion pu?ku vonCerrini – 8 kompani (983)



2 rzut

Brygada gneralmajor von Zeschau

1 batalion pu?ku Konig – 8 kompani (1018)

1 batalion pu?ku von Niesemuschell – 8 kompani (994)

1 batalion z pu?kw von Dyhernn i von Obschelwitz – 8 kompanii (895)

1 batalion pu?ku Prinz Maksymilian – 8 kompani (1013)



3 rzut

Brygada generalmajor von Hartitzsch

1 batalion Leib-Greandier-Garde – 4 kompanie (511)

1 batalion grenadierw von Bose – 4 kompanie (529)

1 batalion Schutzen von Egidy – 4 kompanie (474)



Opcjonalnie (patrz opis scenariusza)

2 baterie artylerii pieszej saskiej – ka?da po 4 dzia?a 8-mio funtowe i 2 haubice 8-mio funtowe



Zasady oglne

Austriacy:

Austriacy mog? sformowa? si? w dowolny sposb, charakterystyczny dla tej armii. Nie mog? natomiast wspiera? si? dwie r?ne jednostki znajduj?ce si? w dwch r?nych formacjach, (czyli Austriacy mog? sta? zarwno w linii jak i w masie, ale obok np. linii w tym samym rzucie, na tej samej wysoko?ci NIE MO?E sta? jednostka w innej formacji ni? linia, nie dotyczy to tylko jegrw). Wyszkolenie jak i morale ?rednie, typowe dla zwyk?ych jednostek liniowych. Dowdca oceniaj?c w skali od 1 do 5 powinien otrzyma? jak?? 3 – wed?ug tego schematu dopasujecie sobie statystyki w r?nych przepisach- typowy, zwyk?y ale nieg?upi dowdca.



Sasi:

Powy?sze stwierdzenie odnosi si? rwnie? do Sasw. Swego czasu zastanawia?em si?, czy Sasi mog? stosowa? w ogle kolumny. Ostatecznie uzna?em, ?e patrz?c na przebieg walk jasnym jest, ?e musieli atakowa? w kolumnach, w innym wypadku nigdy nie weszliby prawdopodobnie do miasta. Morale podobnie jak wyszkolenie mo?e by? nieco ni?sze ni? u Austriakw (ale NIECO ni?sze, nie rbcie z nich landwehry). Oczywi?cie zarwno gwardia jak i grenadierzy to oddzia?y elitarne, podobnie dobrym poziomem odznaczali si? strzelcy. Dowdcy nieco s?absi – w skali od 1 do 5 – 2. Tylko von Hartitzsch powinien racji dowodzenia elitarn? brygad? mie? nieco lepsze statystyki.



Walka odbywa si? w nocy – nale?y zastosowa? odpowiednie przepisy z okre?lonych zasad. Walka odbywa si? ponadto w zadymieniu. Dal walk w mie?cie nale?y zastosowa? odpowiednie przepisy w odpowiednich zasadach.



Zasady specjalne

Po wkroczeniu na teren miasta oddzia?y, w ktrych zasi?gu ognia znajdzie si? JAKIKOLWIEK oddzia? (nawet swj) musz? rzuci? kostk?, – je?eli 1,2,3 – wtedy otwieraj? ogie? na normalnych zasadach z rezultatami jak ostrza?u wroga (symuluje to sytuacje pomy?ek i ostrzelania w?asnych jednostek). Je?eli wypadnie 4,5,6 – wtedy nie wolno otwiera? ognia (wrg oczywi?cie musi wykona? taki sam rzut – mo?e ostrzela? nawet jednostk?, ktra nie strzela?a do niego) – symuluje to wzi?cie oddzia?w wroga za w?asne jednostki.



Czas trwania

Historycznie rzecz bior?c walka zacz??a si? o godz. 21.00, a sko?czy?a o 23.00. Dla porz?dku jednak przyjmijmy, ?e walka trwa 3 godziny – nale?y teraz obliczy? w zale?no?ci od systemu ilo?? tur.



Teren:

Dla uproszczenia proponuje przyj?? kwadrat o bokach 1,5m. Powinien by? odpowiedni dla skali ka?dej z gier, ktre umo?liwiaj? granie samodzielna brygada piechoty. Generalnie miasto powinno by? na tyle szerokie, aby na jego kraw?dzi mog?y sta? obok siebie dwa, rozwini?te w lini? bataliony austriackie.



Rozstawienie:

Istniej? dwa scenariusze – mniej i bardziej dowolny.

W bardziej ograniczonym jednostki musz? znajdowa? si? miejscach i formacjach oznaczonych na mapie do??czonej do scenariusza, Saskie jednostki wchodz? na st? rzutami (drugi po godzinie i trzeci te? po godzinie walki). Sasi nie maj? tez artylerii. Jest to wersja dla osb lubi?cych odtwarza? symulacje bitew.



W bardziej dowolnym Austriacy i Sasi w tajemnicy zapisuj? pozycje swoich batalionw, nast?pnie przenosz? je na st?. Austriacy s? ograniczeni terenem od strony wioski do strumienia, Sasi za? od kraw?dzi po?udniowej w g??b pola na 30 cm. Sasi maj? do dyspozycji dywizyjna artyleri?. Ta wersja jest dla osb lubi?cych bawi? si? w scenariusze typu „A co by by?o gdyby” – daje wi?ksze mo?liwo?ci popisania si? taktycznego.



Warunki zwyci?stwa:

Austriacy:

Zwyci??aj?, je?li do ko?ca gry utrzymaj? miasto (tzn. nie b?dzie w nim ?adnej stabilnej jednostki saskiej) albo, gdy w mie?cie b?dzie znajdowa? si? mniej sprawnych batalionw wroga. Zwyci??aj? automatycznie, gdy rozbij? wszystkie jednostki saskie.



Sasi:

Je?eli zajm? ca?e miasteczko do ko?ca gry (tzn. nie b?dzie w nim ?adnej stabilnej jednostki austriackiej) albo, gdy w mie?cie b?dzie znajdowa? si? najwy?ej 1 sprawny batalion wroga, przy co najmniej 3 sprawnych w?asnych batalionach. Zwyci??aj? automatycznie, gdy rozbij? wszystkie jednostki austriackie.



Remis:

W pozosta?ych sytuacjach.



Przypisy

[1] numery w nawiasach to liczba ludzi w jednostce

[2] Normalnie batalion saski liczy? 4 kompanie piechoty liniowej (teoretycznie z grenadierskim, 5 ale jak wiadomo na czas wojny je od??czano). Jednak Bernadotte zreformowa? korpus podczas jego pobytu w Wiedniu i po??czy? dwa bataliony w jeden – ka?dy od tej pory liczy? teoretycznie 8 kompani.




Komentarze

Czw 17 Wrz, 2009 highlander napisał:
Witam jestem laikiem odno?nie wargamingu historycznego,ale coraz bardziej si? tym interesuj?.Zanim zakupi? pierwsze figurki mam do Panw pytanie. Ile figurek (15mm) liczy ?rednio batalion saski?

Nd 22 Paź, 2006 nEY napisał:
No c? nie rozumiem tej uwagi. Chyba to ironia by?a jesli tak no to sorry ale ja mam ca?y korpus saski i robi? sobie scenariusze do Sasw i si? nimi dziel? (tzn jak dot?d si? tym jednym podzieli?em).
Je?li si? komu? nie podoba to niech robi w?asne scenariusze z Francuzami i Austriakami bo tych pewnie wszyscy maj? na kopy. Wolna wola.
Je?li to nie by?a ironi? to traktujcie t? wypowied? za nieby??.

Czw 19 Paź, 2006 Chuck napisał:
Sasi ; a mamy tyle batalionw sasw , ?e o artylerii ju? nie wspomn?

Pi± 28 Kwi, 2006 nEY napisał:
No c? wobec tego przeprowadze ma?y dowd: Rory Muir zak?ada, ?e bateria zazwyczaj wystrzeliwa?a 20 do 30 pociskw na godzin?. W trakcie 3 godzin walki obie baterie by?yby wi?c w stanie wystrzeli? do 180 pociskw. Z uwagi jednak na to, ?e artyleria Saska by?a dosyc s?abo wyszkolona (tylko raz do roku odbywa?y si? ostre strzelania w Dre?nie) oraz fakt, ?e jej dzia?a by?y ci??kie, co utrudnia?o ich obs?ug? – dzia?o 8-mio funtowe wa?y?o 1114 kilogramw – wg Alaina Peigard) nale?a?oby chyba zmniejszy? tempo strzelania do oko?o 150 wystrza?w na 3 godziny. Je?eli tak to pojawia si? problem celno?ci. W idealnych warunkach, przy doskona?ej pogodzie, bez dzia?a? wroga i w pe?nej widoczno?ci celu, jak wykaza?y testy ogniowe jedynie 26% wystrza?w ko?czy?o si? trafieniem z odleg?o?ci (950 yardw) i to w przypadku, ci??szych dzia? 12-sto funtowych maj?cych wi?kszy zsi?g, a zatem wi?ksza celno?? na bli?szy dystans. Je?eli wi?c we?miemy pod uwag? fakt, ?e a) artylerzy?ci byli nie do ko?ca wyszkolni, b) panowa?y ciemno?ci (walka toczy?? si? od godz 21) c) cel nie by? praktycznie widoczny, d) cel znajdowa? si? w zabudowaniach D) artylerzy?ci byli niewstrzelani i musieli dopiero usadowi? si? na pozycjach e) dzia?a by?y przestarza?e i l?ejsze kalibrowo to s?dz? i? za?o?enie, ?e jakie? 5% strza?ow dosi?g?o celu nie by?oby przesad?. Je?eli 5% to prawdopodobne oko?o 8 pociskw trafi?oby w Austriakw. Poniewa? stali oni w liniach to jedna kula mog?a zabi? no ju? dajmy na to 10 ludzi (prawdpodobnie mniej no, ale ?eby nie by?o, ?e zani?am, o wpadaniu w druga linie w zabudowaniach raczej mowy by? nie mo?e). A zatem 80 ludzi w ci?gu trzech godzin. Bataliony pod Deutsch-Wagram liczy?y oko?o 1000 ludzi. Jak ?atwo policzy? straty si?ga?yby oko?o 8% stanu osobowego i to przy zalo?eniu, ?e przez ca?e 3 godziny Sasi strzelaliby do Austriakw (co jest raczej niemo?liwe bo jak piechota zaatakuje to jak b?dziecie ostrzeliwa? Austriakw – swoich zabija??). No, je?eli takie straty z?ama?yby lub zmi?kczy?y batalion austriacki (zreszt? roz?o?one w czasie – je?eli zabija?yby po 10 to pociski trafia?yby co oko?o 22 minuty- i dotycz?ce jednego tylko batalionu) no to chyba bym zmieni? zdanie o piechocie Austriackiej pod Wagram.

Pozdrawiam

Pi± 28 Kwi, 2006 Marcin G napisał:
Post z 24 kwietnia jest mj, spieszy?em si? i zapomnia?em zalogowa?.
Co do "rzezi" urz?dzonej przze artyleri? nie ma raczej mowy, mia?em na my?li zmi?kczenie przeciwnika i fakt, ?e bez wsparcia artylerii atak jest trudniejszy ni? z nim, bo wwczas bataliony przeciwnika maj? ju? pewne straty, a w systemie "N" nawet straty rz?du 5-10% maj? ju? pewne znaczenie.

Wt 25 Kwi, 2006 nEY napisał:
Witam

Widz?, ?e pojawi?o si? sporo kontrowersji co do ,,zaokr?glenia" czasu gry. Wyja?niam wi?c przyczyny:
1) po pierwsze dane te pochodz? z opracowania (konkretnie z ospreya o Wagram) wi?c ci??ko sprawdzi? ich dok?adno??. Cie?ko poeiwdzie?, ?e Saksonski dowdca brygady widzac wskazwk? na godzinie 21 machn?? r?k? i da? rozkaz do ataku.
2) po drugie walka zako?czy?a si? o 22.30 tylko dlatego, ?e dwie pierwsze brygady zosta?y rozbite, trzecia nawet nie wes??a na dobre do akcji i si? wycofa?a (no bo jak zobaczyli ogln? rejterade to dali sobie spokj). By? to jedyeny powd. Nie by?o sytuacji, w ktrej ,,no jak nie zajmieny tego miasteczka wpol godziny to w ogole kleska bedzie bo przyjada posi?ki Austriackie". Mo?na wi?c logicznie zalo?y?, ?e je?eli dwei poprzednie brygady nie zosta?yby rozbite to Sasi mogliby walczy? i do 23 a nawet do 0.00.
3) Zaokr?glenie moim zdaniem a? takiego strasznego wp?ywu na przebieg walki nie ma - je?li nie skonstruujecie (mowie do ,,Sasw:) zgranego i porz?dnego ataku to i 10 godzin walki Wam nic nie da bo naprawd? jest to bardzo trudny atak.

Co do morderczo?ci artylerii. No tak - budynki s? drewniane. ale po pierwsze - piechota stoi co prawda w linii ale wida? tylko ograniczon? cze?? ludzi (stoj? w miatseczku, cie?ko powiedzie? aby by?a to jednolita linia). Poza tym skoro ju? tak si? bawimy w dok??dno?c to kula armatnia pe?na przestrzeli mo?e jeden drewniany dom ale ze 2-3 szeregw to ju? raczej nie. Obni?ona celno?? (bo do kogo celowa? - dwaj w wioch?), fakt, ?e walka toczy si? w ciemno?ciach, ograniczony czas - to wszystko moim zdaniem uniemo?liwia urz?dzenie ,,rzezi" Austriakw (zreszta do diab?a - slyszeli?cie, ?eby artyleria wyrzadzi?a wielkie szkody garnizownowi wioski - co najwy?ej je podpala?a i utrudnia?a obron? - taka jest rola artylerii, a nie wybijanie niczym w jakims warhamerze przez 20 godzin po jednym c??owieku:]

Pozdrawiam

Pon 24 Kwi, 2006 Go?? napisał:
Tak, czas na pewno jest kluczowy w scenariuszu (nie tylko tym). Nie jestem przekonany czy jednak ostrza? kulami trwaj?cy kilka dobrych rund nie zmi?kczy powa?nie batalionu piechoty, w ka?dym razie na tyle, by nie by? on w stanie usta?. Dwie baterie artylerii to jednak spora si?a ognia, a wie? chyba nie ma zabudowy murowanej (przyznam, ze nie zwrci?em na to uwag?, ale w g?owie mam zapewnienie autora scenariusza, ?e D-W to typowa wie?). W przypadku murowanych budynkw szanse ustania austriackiej piechoty rzecz jasna wzrastaj?. Tak czy owak nadal jest to 4 do 11 w batalionach piechoty.
Do?wiadczenie mi podpowiada, ze kluczem nie s? jednak si?y (mimo wszystko), ale umiej?tno?ci graczy :)

Pi± 21 Kwi, 2006 Hubert napisał:
Witam,

Marcinie, a co Ci da ta artyleria, w sytuacji, gdy przeciwnik jest we wsi, a przed wsi? jest strumie?? Ze scewnariusza co prawda nie wynika, jak daleko od wsi jest strumie? i czy jest przekraczalny dla artylerii, ale poniewa? powoduje on dezorganizacj? piechoty dla artylerii te? jest co najmniej nie oboj?tny. Nie widz? wi?c zbyt wielkich nadzieii na postawienie dzia? tak, by strzela?y kartaczami, a ostrza? kulami... c? b?dzie zadawa? straty, ale bior?c pod uwag? czas, ktry jest do dyspozycji mocno w?tpi?, czy b?dzie to na wag? zwyci?stwa. Zreszt? w tym scewnariuszu wszystko jest kwesti? czasu - maj?c nieograniczony czas Sasi przy takiej przewadze po prostu musz? zm?czy? Austriakw. Ale czas nie jest niegraniczony... Z punktu widzenia systemu "Wojny Napoleo?skie", moim zdaniem, o wiele istotniejszym czynnikiem jest "zaokr?glenie" w gr? czasu walki do 3 godzin, ni? uwzglednienie, lub nie, artylerii dywizyjnej.

Pozdrawiam

Pi± 21 Kwi, 2006 pawel11 napisał:
Scenariusz na pewno sprawdzimy jeszcze przed wakacjami. Je?li b?d? ch?tni to w obu wariantach. Obiecuj? napisa? AAR. A modyfikacj? si? uwa?am za z?y pomys?: mamy ,,historyczne" sk?ady i takimi trzeba zagra?.

Czw 20 Kwi, 2006 nEY napisał:
No c? Marcinie - przyznaj?, ?e w scenariuszach nie umieszczali?my artylerii, ale bez przesady z t? morderczo?ci?. Przecie? Austriacy s? w zabudowaniach, poza tym to podej?cie za bliskie mo?e spowodowa? ostrzelanie przez jegrw w rozsypce co mo?e by? dla artylerii nieprzyjemne. To raz. Poza tym Austracy maj? mozliwo?c taktycznego popisania si? (np kiedy gralismy mj kolega wystawi? si? na flance mojej dywizji sformowanej rzutami, po czym przeszed? do ofensywy i musia?em w panice zmiena? front ca?ej dywizji). To dwa. Trzy to to, ?e taki by? sk?ad dywizji - takie si?y by?y i ju?- nie wiem czmu w prawdziwej bitwie Zezschwitz nie u?y? artylerii, ale j? mia? i tyle.
Artyleria w tym scenariuszu to moze moim zdaniem co najjwy?ej shajcowac wioch? ale to zarwno utrudni atak jak i obron?. No ale nie wiem - to tylko dywagacje - warto ?eby?cie sprawdzili - je?li wyjdzie jako? g?upio to nic nie stoi na przeszkodzie, ?eby zmnienio? scenariusz - w?asnie ciekawie by by?o gdyby?cie dzielili si? wnioskami z rozegranych przyk?adw - nie wsyztko da si? w ko?cu przewidzie?:)

Pozdrawiam

Czw 20 Kwi, 2006 Marcin G napisał:
Faktycznie scenariusz "dowolny" przy starciu piechoty moze ma jeszcze sens, ale przy wsparciu saskiej artylerii ju? raczej niewielki... Mo?e to specyfika systemu "Napoleonic Warfare", ale wydaje mi si?, ?e i przy innych systemach oddajacych realia wsparcie przez dwie baterii artylerii (przy jej braku u npla) daje mia?d??c? przewag?. Przy za?o?eniu ?e D-W to zwyk?a wie? mo?na austriakw wymordowac z bliska, a przewaga piechoty zrobi reszt?. Ale mo?e si? myl?...

Śr 19 Kwi, 2006 nEY napisał:
P.S. Wed?ug mapy strumie? jest troch? za daleko od D-W wi?c nic si? nie stanie jak mapk? troch? zmodyfikujecie:)

Śr 19 Kwi, 2006 nEY napisał:
Witam

Oczywi?cie ch?tnie odpowiem na Twoje w?tpliwo?ci - spokojnie, ten scenariusz dlatgeo napisa?em tak oglnie, aby nie by? k?opotw z dostosowaniem skali:)

1) Wed?ug mapy mia?o oko?o 500m d?ugo?ci i 250 metrw g??boko?ci. Nie pytajcie si? mnie jak u licha Austriacy zmie?cili tam te bataliony:) bo przyznam nie wiem - st?d ta zasada maj?ca u?atwi? ich ustawienie. W pierwszej linii napewno sta?y dwa bataliony, w drugiej napewno jeden. Jak wynika z opisu walk stali oni w linii, reszt? ju? sam przyzanj? dopowiedzia?em
2)taak taka wiocha po prostu, nic specjalnego:)
3)ugh no s?dze, ?e oko?o 70 metrw, niestety nie mam a? tak dok?adnych map:(
4)Asutriacy - a w jakiej chcesz, oni s? w rozsypce na przedpolach wi?c s? i wszedzie i nigdzie:) Grunt, ?eby byli frontem do strumienia i ?eby centrum ich formacjji by?o w linii prostej z centrum wioski. Sasi - niedu?o od kraw?dzi (no jakies 5 cm powinno by? ok).
5) Kolejne rzuty wychodz? w kolumnach atakuj?cych tak jak rzut pierwszy, bataliony obok siebie (w zasi?gu ,,wsparcia")
6) To ju? naprawe nie ma znaczenia - jak chcesz mo?esz ca?e Wagram odtworzy?:) Ale na powaznie - sadze, ?e po?w? miasteczka czyli w odleg?o?ci jakich? 250 metrw od kraw?dzi.
7)No grenadierzy i gwardia zdecydowanie lepsze - a Saska piechota - no rznie tutaj ci??ko powiedzie? co? jednoznacznego. Oglnie uwa?ana by?a za s?absz? w tym okresie. Ja uwa?am, ?e wyszkolenie by?o podobne tylko morale mo?e troche gorsze, ale to ju? kwestia gsutu, ?e tak powiem:)
8)OOOO nawet nie wiesz jak bardzo si? mylisz:) W?asnie taki scenariusz rozgrywali?my z kolegami i trzy razy Sasi dostali ci??kie baty:) (Fakt, ?e ja by?em Sasem:P). Wi?c nie lekcewa? si? Austriackich, sa za strumieniem, ich bataliony s? silniejsze i lepsze, a ?eby ich zaatakowa? trzeba przej?? strumie? co Sasw deorganizuje zazwyczaj, szturm na D-W te? do ?atwych nie nalezy. Wi?c spokojnie, w?asie to jest ciekawe i daje mo?liwo?ci do popisu:)

Pozdrawiam:)

Śr 19 Kwi, 2006 pawel11 napisał:
Pracuje nad dostosowaniem scenariusza do rozgrywki na systemie ,,Napoleon" i w zwi?zku z powy?szym mam pytania do autora (Janku prosz? o wyrozumia?o??;):
1. Czy rzeczywi?cie miasteczko D-W by?o tak szerokie, bo je?li mieszcz? si? obok siebie dwa baony w linii to musia?o mie? oko?o 750 metrw szeroko?ci? a jak by?o z g??boko?ci??
2. Jak rozumiem D-W to typowe austriackie miasteczko z tego czasu: domki otoczone sadami, ?ywop?otami lub murkami/p?otami?
3. jaka jest odleg?o?? pomi?dzy miasteczkiem a strumieniem?
4. W jakiej odleg?o?ci od strumienia mog? si? rozwin?? strzelcy austriaccy (zak?adam, ?e maj? sztucery)a w jakiej zaczyna I rzut Sasw?
5. Kolejne rzuty saskie wchodz? z kraw?dzi pola walki? w jakim szyku (linia, kolumna marszowa, kolumna)?
6. Jakie s? odleg?o?ci od D-W do bocznych skrajw pola walki (wychodzi mi, ?e po 300 - 400 metrw)?
7. Jak rozumiem Sasi mieli gorsze morale od przeciwnika ale zak?adam, ?e nie dotyczy to grenadierw i gwardii. Wyszkolenie obu stron uznaje za rwnorz?dne, a grenadierzy i gwardia chyba powinni mie? lepsze od liniowej piechoty austriackiej.
8.Rozgrywanie scenariusza ,,dowolnego" tj. z wprowadzeniem do walki ca?o?ci si? saskich chyba mija si? z celem (przynajmniej na systemie ,,N"). 4 baony przeciwko 11 (cho? w wi?kszo?ci s?abszym jako?ciowo) wzmocnionym dwoma bateriami to gra do jednej bramki.

Pi± 14 Kwi, 2006 Go?? napisał:
Witam i odpowiadam

Wszyscy strzelcy ze wszystkich batalionw liniowych zostali zgrupowani w dwa osobne bataliony strzelcw (jeden z nich jest w brygadzie Harititzsch, drugi by? w dywizji francuskiej gen. Dupas). Saskie bataliony liniowe w ?adnym razie nie moga w?c wysy?a? w pole swoich ,,schutzen" gdy? zwyczajnie ich nie maj?.

Pozdrawiam
Janek

Pi± 14 Kwi, 2006 pawel11 napisał:
Scenariusz zapowiada si? bardzo interesuj?co. Musz? go tylko dostosowa? ;) do systemu ,,Napoleon". Mam pytanie do autora: czy u Sasw jest przewidziane u?ywanie tyralierw z baonw liniowych jako lekkiej piechoty czy jedyn? lekk? piechot? jest batalion strzelcw?

Czw 13 Kwi, 2006 Marcin G napisał:
Przeczyta?em scenariusz wprowadzaj?c poprawki redaktorskie i te? uwa?am, ?e jest ciekawy i dobrze przygotowany. My?l?, ?e mo?e to by? jaki? wyznacznik na przysz?o??, a same scenariusze spotkaj? si? z dobrym odzewem.

Czw 13 Kwi, 2006 Robert napisał:
Bardzo mi si? podoba przygotowanie scenariusza- klarowna forma i wst?p historyczny. O podziale jednostek saskich wg. Bernadotte'a dowiedzia?em si? dopiero teraz- to dodatkowa warto?? tego scenarisuza. Postaram si? sprawdzi? go w praktyce mo?liwie szybko. Pozdrawiam. R

Czw 13 Kwi, 2006 Go?? napisał:
A ja w tym miejscu (jak zwykle zreszt?:) Przepraszam bo wpisa?em w tytule dywizj? Polentza, a p?niej jest mowa (zreszt? s?usznie, zgodnie z prawd?) o dywizji gen. Zezschwitz'a (g?upi Sasi to wasza wina, te? se musieli?cie powymy?la? .....dywizje phi:P). Sorry ale co? mi si? chyba Raszyn na m?g rzuci? (chocia? nominalnie dowodzia? tam nie Polentz ale von Dyherrn) ehhhh staro?? nie rado??:(

Pozdrawiam i przepraszam za roztargnienie
Janek


Dodaj komentarz