Wargaming Zone     

Wojna Hannibala
Data: Pi± 10 Lut, 2006
Autor: Paweł Zatryb
Recenzja książki dotyczącej drugiej wojny punickiej (218-202 pne), której autorem jest Krzysztof Kęciek, znany już z wydawnictw Bellony.

Opis:
Tytuł: WOJNA HANIBALA ; autor: Krzysztof Kęciek; wydawca: Dom Wydawniczy Bellona; rok wydania: 2005; oprawa: twarda; format: 17 x 24; język: polski; ISBN 83-11-10230-9; seria: Wielkie Bitwy – Wielcy Dowódcy; ilość stron: 304; ilość fotografii: 26; ilość map: 11.

Recenzja:
Książka ta jest jedną z pierwszych publikacji nowej serii wydawnictwa ,,Bellona”: Wielkie Bitwy – Wielcy Dowódcy. Natomiast K. Kęciek jest autorem trzech książek z serii ,,Historyczne Bitwy” (Benewent 275 p.n.e., Kynoskefalaj 197 p.n.e., Magnezja 190 p.n.e), których poziom merytoryczny oceniam bardzo wysoko (przyznam, że po cichu liczyłem na kontynuację tej tematyki w postaci publikacji o bitwie pod Pydną w 168 r. p.n.e.). Połączenie tych czynników sprawiło, że zdecydowałem się na zakup niniejszej pozycji.

Sam temat książki jest ,,stary i opisany setki razy” – to fakt. Niemniej o ile wiem ostatnia polska publikacja dotycząca tylko kampanii z lat 218 – 216 p.n.e. ukazała się w roku 1984 (J. Sikorski ,,Kanny 216 p.n.e. seria HB). W międzyczasie wydano sporo książek będących z reguły tłumaczeniami dzieł autorów zachodnioeuropejskich, które skrótowo opisywały interesującą mnie tematykę II wojny punickiej. Jakość tych publikacji była różna, ale generalnie słaba.

,,Wojna Hanibala” K. Kęcika to książka warta polecenia i warta swojej niemałej ceny (35 PLN). Napisano ją w oparciu o bardzo bogatą bibliografię: 109 różnojęzycznych pozycji. Książka jest napisana w sposób przystępny i zwarty, co stanowi jej dużą zaletę. Przebieg wydarzeń został opisany ciekawie i przejrzyście. Zaletą są też czytelne mapy. Nie chcąc być posądzonym o ,,pisanie skrótu książki a nie recenzji” o treści napisze tylko jedno zdanie: autor w wielkim skrócie opisuje historię Kart Hadaszt, jej rywalizację z Republiką Rzymską oraz armie przeciwników, koncentrując się na kampanii 218 – 216 p.n.e. Przedstawiając poszczególne wydarzenia, o których relacje i opinie historyków są zwykle sprzeczne K. Kęciek nie zanudza czytelnika wywodami o każdym ze źródeł. Podaje tylko, którą z wersji wybrał i dlaczego. Podobnie postępuje analizując motywy takich a nie innych decyzji wodzów. Swoje stanowisko potrafi krótko i logicznie uzasadnić. Zachowuje przy tym bezstronność: trudno znaleźć w książce fragment, który pozwalałby jednoznacznie stwierdzić, że ,,sympatyzuje” z którąś ze stron konfliktu (chyba, że wykażemy wyjątkowo złą wolę). Ciekawostką jest zamieszczenie opisów mechaniki danego typu walki charakterystycznego dla okresu (np. ostrzał przez procarzy). Innym elementem, który rzadko można spotkać w książkach historycznych jest ukazanie psychiki żołnierza w trakcie walki, mentalności ówczesnych wojowników, polityków i cywili, co pozwala łatwiej zrozumieć ich postępowanie.

W książce nie znalazłem żadnych kompromitujących błędów i tylko jedną nieścisłość co do daty (i to w przypisie we wstępie) co pozwala mi z czystym sumieniem polecić lekturę ,,Wojny Hanibala”.

Komentarze

Nd 16 Kwi, 2006 Gość napisał:
czytałem tego autora Benewent i bardzo mi się podoba ten styl, szczególnie analiza dostępnych źródeł. Zbyt mało moim zdaniem
Keciek napisa na temat wojsk italikow

Śr 08 Mar, 2006 Marcin G napisał:
Ja też cenię sobie autora bardzo wysoko...
Co do wniosków o tych dowódcach rzymskich zgadzam się z uwagami przedmówcy, zwłaszcza o rzekomym przesunięciu się do centrum centurionów.
Niemniej próbę rekonstrukcji bitwy uważam za udaną i ciekawą. Szkoda tylko, że rozdział omawiający mechanikę bitwy antycznej jest tak krótki, ten temat chyba raczej nie jest poruszany w naszej literaturze przedmiotu ("kiling zone" itp.).

Nd 12 Lut, 2006 Darek napisał:
Książka jest świetna. Kęciek to mój ukochany pisarz ostatnich lat. Ale...
Moim zdaniem końcówka książki odnosząca się do bitwy pod Kannami odstaje od reszty.
Autor jest wybornym historykiem, nawet niezłym znawcą sztuki wojennej.
Tym niemniej przesadził z wnioskami na temat ewentualnego przebiegu zdarzeń w najsławniejszej bitwie Hannibala.
To przemieszczenie się wzystkich dowódcówrzymskich każdego szczebla do centrum zmagań, to usilne odmawianie kawalerii kartagińskiej decydującego wpływu na ostateczny wynik.
Każdy ceturion porzucający swój pododdział zostałby wszak stracony. Zresztą nie było takiej potrzeby.
Itp.
Autor powinien raczej napisać, że nikt nie ma pojęcia co się wydarzyło pod Kannami. A jeżeli próbuje wdrożyć metody nauki wojskowej to powinien zrobić to rzetelnie i do końca.


Dodaj komentarz