.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - Korpus interwencyjny w 1939 r.:.
Wargaming Zone     
Wtorek godzina 11:08,
25 wrzesień 2018

Korpus interwencyjny w 1939 r.
Data: Śr 24 Sie, 2005
Autor: Marcin Gaw?da
Korpus Interwencyjny, przewidziany na wypadek hitlerowskiego puczu w Gda?sku, jest przyk?adem zwi?zku, ktry zaistnia? z przyczyn politycznych

Korpus Interwencyjny, przewidziany na wypadek hitlerowskiego puczu w Gda?sku, jest przyk?adem zwi?zku, ktry zaistnia? z przyczyn politycznych, natomiast nie mia? uzasadnienia z punktu widzenia zasad sztuki wojennej i oglnej sytuacji strategicznej. O ile obawa przed czechos?owackim wzorcem wydarze? w stosunku do Polski, w ktrym aneksja Gda?ska mog?a by? pierwsz? faz? stopniowej agresji by? zrozumia?y, o tyle trwanie przy takim stanowisku niemal do ostatnich dni pokoju, wobec coraz wyra?niejszego zagro?enia niemieckiego w stosunku do ca?ego pa?stwa, musi budzi? zdziwienie.

Tadeusz Jurga pisze: „[...] w kalkulacjach rachuj?cych sposoby, ktrych Niemcy mogliby si? chwyci? szukaj?c zbrojnego zado??uczynienia swoim pretensjom terytorialnym, wysuwa? si? nadal na czo?o, jako najbardziej prawdopodobny, hitlerowski pucz wojskowy w Wolnym Mie?cie. Rzecz oczywista, ?e wybieraj?c z dwojga z?ego, ograniczenie konfliktu tylko do problemu Gda?ska i korytarza pomorskiego by?o niebezpiecze?stwem wielokro? mniejszym, ni? bezpo?rednie zaatakowanie Polski. Przyj?cie przez Niemcy takiego sposobu rozwi?zania kryzysu gda?skiego dowodzi?oby, ?e Hitler ugi?? si? przed si?? aliansu anglo-francusko-polskiego [...]. Strona polska bardzo na to liczy?a. Liczy?a tak d?ugo, a? wreszcie zacz?to wierzy?, ?e tylko w ten sposb potoczy? si? mog? wydarzenia” [1].

Problem ewentualnej interwencji polskiej w Gda?sku pojawi? si? ju? w elaboratach z II po?owy lat dwudziestych. W elaboracie „Gra wojenna profesorska” z 1930 r. mowa jest o potrzebie sformowania w okresie pokoju specjalnego korpusu interwencyjnego przeznaczonego do uderzenia na Gda?sk z rejonu Starogardu, pod os?on? Borw Tucholskich. W roku 1936 na polecenie Generalnego Inspektora Si? Zbrojnych gen. W?adys?aw Bortnowski (p?niejszy dowdca armii „Pomorze”) przygotowa? prace studyjne dotycz?ce militarnej interwencji polskiej w Gda?sku. Gen. Bortnowski opracowa? studium, ktre zak?ada?o uderzenie na Gda?sk si?ami dwch dywizji piechoty i brygady kawalerii. Ju? wtedy koncepcja ta by?a jednak ca?kowicie wyodr?bniona z kontekstw operacyjnych. Jak to okre?li? Jerzy Godlewski – mia?a abstrakcyjny charakter [2].

Podobnie abstrakcyjny charakter (je?li nie bardziej) mia?o powrcenie do starej koncepcji ewentualnej interwencji polskiej w Gda?sku na wypadek niemieckiego puczu w po?owie sierpnia 1939 roku. Opracowana w marcu 1939 r. idea interwencji w Gda?sku mia?a, poprzez swoje niewielkie ramy, wi?ksze uzasadnienie ni? p?niejsza, sierpniowa koncepcja, gdy? de facto sprowadza?a si? do wkroczenia na teren Wolnego Miasta Gda?ska (w miejscowo?ci Pszcz?ki) niewielkich si? polskich – by?a to wi?c raczej manifestacja polskiej obecno?ci ni? akcja zbrojna. Tej manifestacji mia? dokona? 2 pu?k szwole?erw stacjonuj?cy w Starogardzie, wzmocniony dodatkowo kompani? piechoty [3]. Z czasem zamiar wykonania „ma?ej” akcji przekszta?ci? si? w planowanie akcji na du?? skal?, ktr? wykonywa? mia? specjalnie do tego celu sformowany dwudywizyjny korpus.

Korpus Interwencyjny zosta? zmobilizowany 14 sierpnia 1939 r. w oparciu o si?y II Okr?gu Korpusu (Lublin) i natychmiast po utworzeniu wys?any na Pomorze [4]. W sk?ad Korpusu Interwencyjnego, ktrego dowdc? zosta? gen. Stanis?aw Skwarczy?ski, wchodzi?y 13 i 27 dywizie piechoty oraz jednostki pozadywizyjne. Sformowanie korpusu nast?pi?o na wskutek wzrastaj?cych niepokojw w Gda?sku. Korpus Interwencyjny mia? ingerowa? w chwili:

- bezpo?redniej niemieckiej interwencji wojskowej w formie wkroczenia wojsk lub desantu, co automatycznie wywo?uje kontrakcj? strony polskiej,

- wewn?trznego puczu w Gda?sku, ktry pozostaje w sferze incydentu dyplomatycznego lub wywo?uje incydent zbrojny [5].

Baz? operacyjn? korpusu mia? by? rejon Bydgoszcz – Toru? – Inowroc?aw, natomiast pozycjami wyj?ciowymi do natarcia rejon Kartuzy – Starogard. W razie konieczno?ci wycofania korpusu przewidywano odej?cie przez Che?mno lub Bydgoszcz na po?udnie, z mo?liwo?ci? wej?cia do bitwy toczonej przez armi? „Pomorze” na osiach Chojnice – Tuchola lub Tuchola – Koronowo, ewentualnie na przedpolach Bydgoszczy [6].

Korpus Interwencyjny mia? za zadanie „szybkim napadem zdoby? Gda?sk”. W tym celu nale?a?o jak najszybciej zdoby? wzgrza Wrzeszcz – Emaus, ktre panuj? nad miastem i rwnocze?nie daj? mo?liwo?ci jego zdobycia.

G?wny wysi?ek korpusu spoczywa? na zachodnim skrzydle, gdzie naciera? mia?a ca?a 27 dywizja piechoty, po osi: Skarszewy – Kolbudy – Wrzeszcz. Po wschodniej stronie naciera? mia?a jednym pu?kiem 13 dywizja piechoty, po osi: Godziszew – Straszyn – ?ostowice – Emaus. Za nim, po tej samej osi, pod??a? mia? drugi pu?k tej dywizji, jako odwd korpusu. Natomiast wzmocniony trzeci pu?k mia? ubezpiecza? dzia?ania korpusu od wschodu, z kierunku Prus Wschodnich. Ubezpieczenie od zachodu zapewni? mia? dowdca armii „Pomorze”. Oprcz planu ataku, opracowany by? tak?e plan wycofania korpusu z rejonu pomorskiego na wypadek wojny [7].

Korpus zosta? do?? hojnie jak na warunki polskie wyposa?ony w jednostki pozadywizyjne, otrzyma? bowiem:

- dywizjon artylerii ci??kiej,

- batalion czo?gw lekkich,

- batalion saperw,

- lekk? kolumn? pontonow? typu I,

- kompani? ckm plot (typu A - ruchom?).

Poza tym 27 dywizja piechoty sk?ada?a si? z dziesi?ciu batalionw (w jej struktury wchodzi? jeszcze IV batalion 50 pu?ku piechoty) [8].

Gen. Wac?aw Stachiewicz szef Sztabu G?wnego pisze, ?e na wysuwanie jednostek na p?noc od Bydgoszczy, generalny inspektor godzi? si? niech?tnie, uwa?aj?c je za absurd operacyjny, do ktrego jest zmuszany wzgl?dami politycznymi [9]. Dnia 24 sierpnia 27 dywizja piechoty zosta?a przerzucona na po?udnie od Starogardu Gda?skiego, by mc szybciej reagowa? na sytuacj? w Gda?sku. Spowodowa?o to pewne, niekorzystne z punktu widzenia obrony, przesuni?cia w armii „Pomorze”.

Korpus Interwencyjny istnia? jedynie na wypadek incydentw w Gda?sku, w momencie zagro?enia wojennego mia? zosta? rozwi?zany, a jego jednostki przydzielone do innych armii. Korpus zosta? rozwi?zany 31 sierpnia, kiedy wojna z Niemcami by?a ju? bardzo realna. 27 dywizj? piechoty oddano armii „Pomorze”, a 13 dywizja piechoty, tak jak sztab korpusu, przesz?y do dyspozycji Naczelnego Wodza [10]. Niestety nie zd??ono przed wybuchem wojny zmieni? ju? niekorzystnego ugrupowania armii „Pomorze”, wynikaj?cego z istnienia Korpusu Interwencyjnego, ktre polega?o na g??bszym wej?ciu tej armii w „korytarz pomorski”. Tak wi?c powstanie i zamiary u?ycia Korpusu Interwencyjnego wp?yn??y negatywnie na ugrupowanie armii „Pomorze”, znacznie przyczyniaj?c si? do jej kl?ski w Borach Tucholskich. Lakonicznie, ale bardzo celnie uj?? to Marian Porwit w swoich komentarzach: „Wys?anie w sierpniu Korpusu Interwencyjnego w korytarz wyci?gn??o nie tylko ca?? 9 dp i Pomorsk? bk, ale rwnie? dodatkowo wyznaczone oddzia?y wydzielone a? po Ko?cierzyn?. [...] Je?liby nie by?o Korpusu Interwencyjnego, ugrupowanie na zachodnim brzegu Wis?y mia?oby swe skrzyd?o na wysoko?ci Chojnic. W rejon Tucholi wesz?aby Pomorska bk, 9 dp za? mia?aby do obrony odcinek Koronowa, o po?ow? krtszy” [11]. Mia?oby to bez w?tpienia bezpo?rednie prze?o?enie na zdolno?? bojow? armii „Pomorze” w trakcie bitwy o Bory Tucholskie.

Gen. W?adys?aw Bortnowski przez ca?y czas uczestniczy? w planowaniu akcji Korpusu Interwencyjnego (chocia? by?o to o tyle utrudnione, ?e sztab gen. Skwarczy?skiego ca?y czas pozostawa? w Warszawie) i to gen. Bortnowski mia? proponowa? wysuni?cie wojsk korpusu bardziej na p?noc, kiedy si? okaza?o, ?e z rejonu Bydgoszcz – Fordon manewr kolejowy pod Gda?sk zajmie a? 3-4 dni. Do tego momentu ci??ki sprz?t nie by? nawet wy?adowywany ze sk?adw transportowych. Nie bez znaczenia zapewne by?y i naciski ministra spraw zagranicznych, aby akcja na Gda?sk by?a akcja natychmiastow? [12].

Zamys? powo?ania i u?ycia Korpusu Interwencyjnego nie wytrzymuje krytyki pod wzgl?dem zgodno?ci z zasadami sztuki wojennej. U?ycie korpusu w ?aden sposb nie zosta?o zsynchronizowane z operacyjnymi zagadnieniami obrony Pomorza, co wi?cej burzy?o nawet podstawowe operacyjne przes?anki na niekorzy?? armii „Pomorze”, zupe?nie nie licz?c si? z konsekwencjami, jakie dla tej armii mog? z tego wynikn??. Plan u?ycia korpusu by? wreszcie odej?ciem od wszystkich wypracowanych w tym zakresie za?o?e?, ktre zarysowa?y si? w tej kwestii od roku 1936. Koncepcja ta by?a zdaniem Jerzego Godlewskiego powrotem do zupe?nie ju? nierealnych, bo powstaj?cych w zupe?nie odmiennej sytuacji strategicznej, koncepcji dotycz?cych obrony Pomorza z ko?ca lat dwudziestych [13].

W chwili rozwi?zania Korpusu Interwencyjnego jego jednostki przydzielono jak nast?puje:

13 dp – do armii „Prusy”

27 dp – do armii „Pomorze”

1 dywizjon 2 pac – do armii „Pomorze”

1 batalion czo?gw lekkich – do armii „Prusy”

81 batalion saperw – do armii „Prusy”

7 kompani? ckm. plot – do odwodu Naczelnego Wodza „Wyszkw”

121 kompani? lekkich mostw pontonowych – do odwodu Naczelnego Wodza „Wyszkw” [14].

Sp?niona decyzja wycofania Korpusu Interwencyjnego, a co za tym idzie niekorzystne usytuowanie armii „Pomorze”, by?o jedn? z przyczyn kl?ski w Borach Tucholskich. Co wi?cej cz??? jednostek z rozwi?zanego Korpusu Interwencyjnego pocz?tki wojny sp?dzi?y w transporcie kolejowym zmierzaj?c do nowego miejsca przeznaczenia.

Istnienie Korpusu Interwencyjnego jest znakomitym przyk?adem planowania opartego na przes?ankach politycznych i pobo?nych ?yczeniach, a nie na twardych zasadach sztuki wojennej. Szef sztabu armii „?d?” Aleksander Prag?owski wspomina rady p?k. Ludwika Faury, faktycznego twrc? polskiego korpusu oficerskiego: „Kiedy by?em jeszcze s?uchaczem szko?y sztabu generalnego (...) Faury sformu?owa? w odniesieniu do naszego zachodu nast?puj?c? tez?: bez wzgl?du na to co zechce uczyni? dowdztwo polskie w wojnie obronnej z Niemcami dwa momenty s? tak oczywiste, ?e w odniesieniu do nich nie mo?e by? w?tpliwo?ci lub waha?. Nie wolno pozostawia? Polakom ?adnych si? w Korytarzu Pomorskim bo zostan? przyparte do Wis?y i odci?te: nie wolno wysuwa? si? do operacyjnie martwego wyst?pu pozna?skiego bo zostan? oskrzydlone, od??czone od reszty si? i pobite oddzielnie” [15].

Na zako?czenie warto zauwa?y? i? dzia?anie Korpusu Interwencyjnego w kierunku Gda?ska i hipotetyczny wybuch hitlerowskiego puczu w tym mie?cie mo?e by? podstaw? do ciekawego scenariusza bitewnego, gdzie inicjatywa (przynajmniej pocz?tkowo) by?aby po stronie polskiej.



1. T. Jurga, Obrona Polski 1939, Warszawa 1990, s. 211.

2. J. R. Godlewski, W. Odyniec, Pomorze Gda?skie. Koncepcje obrony i militarnego wykorzystania od wieku XIII do roku 1939, Warszawa 1982, passim.

3. J. R. Godlewski, W. Odyniec, Pomorze Gda?skie..., s. 427.

4. J. Jaklicz, Kampania wrze?niowa 1939, IPMS (Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie), sygn. BI.3a/9, s. 69-70.

5. W. Stachiewicz, Przygotowania wojenne w Polsce 1935-1939, Pary? 1977, Pisma t.1 z. 40, s. 208, Polskie Si?y Zbrojne w II wojnie ?wiatowej. Kampania wrze?niowa, t.1, cz.1, Londyn 1952, (dalej PSZ), s. 378.

6. J. R. Godlewski, W. Odyniec, Pomorze Gda?skie..., 428-429.

7. Wojna Obronna Polski, Wybr ?rde?, Warszawa 1968, dok. nr. 94-97, s. 342-346, PSZ, t.I,cz.1, s. 379.

8. PSZ, t. I, tab. XI.

9. PSZ, t.I,cz.1, s. 210.

10. PSZ, t.I, cz.1, s. 416.

11. M. Porwit, Komentarze do historii polskich dzia?a? obronnych 1939 roku, cz.1, Warszawa 1983, s. 90-91.

12. T. Jurga, Obrona Polski..., s. 211.

13. J. R. Godlewski, Pomorza Gda?skie..., s. 427.

14. PSZ, t.I, cz. I, tab. XI.

15. A. Prag?owski, Kampania wrze?niowa, Kultura, Pary? 1959, nr 9, s. 79.

Komentarze

Pi± 26 Sie, 2005 Go?? napisał:
(znowu mnie wyrzuci?o z systemu i musz? komentowa? jako Go?? - nie mam ju? do tego si?y i nie chce mi si? zak?ada? kolejnego profilu, mo?e Administrator mg?by mi przywci? stare has?o ktre prawdopodobnie system automatycznie zmieni?)
Uwa?am, ?e przy specyfice Wrze?nia`39 tzn. ?ladowych ilo?ci niektrych typw uzbrojenia np. broni pancernej, artylerii ppanc itp. rozliczanie si?y ognia (np. ppanc) w jedynce jest konieczne. Z rozliczaniem strat w jedynce jest tak, ?e towarzyszy temu pewna buchalteria (gdzie? to weszystko trzeba liczy? i zapisywa?). Mnie to nie przeszkadza, ale na Jelonkach zdaje si? jestem w mniejszo?ci. Dlatego wszystkie nasze nowsze wersje przepisw d??? do ograniczenia buchalterii na rzecz grywalno?ci - oznacza to uproszczenia np. zaokr?glanie strat zadawanych w jednym dzia?aniu np. do 25 (okres napoleo?ski). Moim zdaniem powodem zm?czenia by?o to, ?e kampania by?a zbyt d?uga (najpierw robili?my przerwy, nast?pnie stawa?y si? one coraz d?u?sze a? w ko?cu zajeli?my si? innymi tematami). Osobi?cie lubi? szerokie scenariusze kampanii - szczeglnie w ww1 i ww2, gdzie dzia?ania na poziomie dywizja na dywizj? lub korpus na korpus w zasadzie nic nie znacz?.
Ale wiadomo - ?ycie dyktuje nam swoje rozwi?zania i naprawd? bardzo ci??ko zmobilizowa? si? do du?ej kampanii.
Pozdrawiam
rrober

Czw 25 Sie, 2005 Marcin G napisał:
Kampania wrze?niowa interesowa?a mnie kiedy? bardzo mocno - moja praca magisterska dotyczy?a planu "Zachd". Artyku? jest zreszt? w du?ej mierze "posk?adany" z r?nych jej fragmentw.
Z kolei ja gratuluj? ciekawego pomys?u na kampani?. Zastanawiam si? tylko na ile zm?czy?a Was w czasie grania ma?a skala i drobiazgowe rozliczanie strat.

Czw 25 Sie, 2005 rrober13b napisał:
Gratuluj? artyku?u. Nie s?dzi?em, ?e interesuje Ci? ten okres historyczny.
Swego czasu na Jelonkach rozegrali?my kampani? w realiach Wrze?nia`39, opieraj?c? si? o scenariusz zak?adaj?cy, ?e Niemcy maj? za zadanie przeci?? Korytarz Pomorski w mo?liwie krtkim czasie (?eby zapewni? komunikacj? l?dow? z Prusami Wschodnimi i przegrupowa? si? do uderzenia na Warszaw? z kierunku p?nocnego). Korytarz by? broniony przez Armi? Pomorze (si?y u?yte odpowiada?y danym historycznym). Kampania zosta?a rozegrana na naszych przepisach, pos?uguj?c si? mapami sztabowymi z okresu oraz wojskami w przeliczniku, bodaj?e 1/25 dla piechoty i 1/5-10 dla sprz?tu (przelicznik ruchomy - si?a ognia i straty rozliczane w jedynce).
Haczykiem, ktry by? w scenariuszu i o ktrym nie wiedzia?a strona Niemiecka by?o to, ?e za lini? polskiej obrony (a konkretnie w Borach Tucholskich) znajdowa? si? maszeruj?cy na po?udnie Gda?ski Korpus Interwencyjny (za?o?yli?my, ?e polskie dowdztwo nie zd?rzy?o go w por? wycofa?), wzmocniony dodatkowymi jednostkami zmotoryzowanymi i pancernymi (Warszawska Brygada Pancerno-Motorowa i dodatkowy batalion czo?gw 7tp). Mo?ecie sobie wyobrazi? zaskoczenie dowdcy 3 DPanc kiedy natkn?? si? na kontratakuj?ce (aby otworzy? drog? odwrotu dla Korpusu Interwencyjnego) polskie czo?gi w miejscu, gdzie po prze?amaniu dosy? s?abej kordonowej obrony Armii "Pomorze" nie spodziewa? si? zasta? ?adnej zorganizowanej polskiej formacji.
Kampani? wspominam bardzo sympatycznie - chocia? trwa? bardzo d?ugo i w zasadzie zosta?a przerwana na skutek zm?czenia uczestnikw (g?wnego starcia pancernego ju? zdaje si? nie rozegrali?my).
Pozdrawiam
rrober


Dodaj komentarz