Wargaming Zone     

Las Teutoburski 9 r.n.e
Data: Pon 04 Lip, 2005
Autor: Paweł Zatryb
Recenzja nowości z serii Historyczne Bitwy, autor P. Rochala

Opis:
Tytuł: LAS TEUTOBURSKI 9 r.n.e.; autor: Paweł ROCHALA; wydawca: Dom Wydawniczy Bellona; rok wydania: 2005; oprawa: miękka; format: 13 x 20; język: polski; ISBN 83-11-10172-8; seria: Historyczne Bitwy; ilość stron: 288; ilość fotografii: 15; ilość map: 5.

Recenzja:
Prezentowana pozycja jest trzecią książką tego autora w ramach serii HB (poprzednie to ,,Cedynia 972” wyd. 2002 r. i ,,Niemcza 1017” wyd. 2004 r.). Jak widać P. Rochala postanowił tym razem odejść od tematu, w którym dotychczas się specjalizował tj. dziejów wczesnego państwa polskiego i ukazać czytelnikom epizod z historii Rzymu.

Autor przyjął koncepcje konstrukcji książki polegającą na podziale omawianej kwestii na duże rozdziały tematyczne dzielące się dalej na szczegółowe podrozdziały.

Pierwszy rozdział w dużym skrócie prezentuje ogólne informacje o stronach konfliktu.

Kolejny rozdział dotyczy kontaktów militarnych Rzymian i Germanów w okresie Republiki związanych głównie z działaniami Rzymian mającymi na celu zapobieżenie wędrówkom plemion germańskich. Opisano także walki za rządów Juliusza Cezara, których celem była obrona granic imperium powiązana z próbami podporządkowania władzy mocarstwa znad Tybru plemion nadreńskich.

W trzecim rozdziale P. Rochala przedstawia politykę rzymską wobec Germanów w okresie panowania Oktawiana Augusta. Omówiono sytuację wewnętrzną Rzymu, renesans imperium po długoletnich wojnach domowych, podbój Ilirii, przyczyny ekspansji za Ren oraz sylwetki głównych pomocników Cezara – wodzów prowadzących kolejne ofensywy w Germanii.

Czwarty rozdział dotyczy sił zbrojnych adwersarzy. W bardzo szczegółowy, ale przystępny sposób autor opisuje rzymską machinę wojenną. Kolejne podrozdziały przedstawiają: organizację i strukturę Legionów (właściwie Legii), oddziałów pomocniczych i sojuszniczych, korpus oficerski, uzbrojenie zaczepne i obronne, wyposażenie, metody szkoleniowe i taktykę walki. Opis organizacji, uzbrojenia i taktyki walki plemiennych oddziałów germańskich jest oczywiście dużo skromniejszy, ale przyczyna tego jest oczywista: brak źródeł i nieporównywalny z rzymskim stopień rozwoju militarnego.

Następny rozdział dotyczy tzw. I etapu podboju Germanii, tj. walk w ostatnich latach starej ery, a kolejny przedstawia II etap walk – w pierwszych latach naszej ery, zakończony faktycznym podporządkowaniem władzy rzymskiej plemion germańskich żyjących pomiędzy Renem a Łabą.

Rozdział siódmy to opis rzymskich rządów w Germanii, czyli prób wprowadzenia własnych rozwiązań ustrojowych i prawnych, których celem jest stworzenie z Germanii kolejnej prowincji imperium. Ukazano stopniową eskalacje antyrzymskich nastrojów wśród Germanów i jej przyczyny oraz sylwetkę Arminiusza – organizatora i przyszłego wodza powstania, a także plan ataku.

W rozdziale ósmym przedstawiono jego przeciwnika – Warrusa i jego mozolnie wprowadzaną w życie koncepcję organizacji prowincji (dodajmy: według wytycznych Cezara).

Następny rozdział dotyczy tytułowej bitwy. P. Rochala opisuje wymarsz Legionów, trudności terenowe na które natrafiają Rzymianie, atak powstańców, trzydniowe krwawe walki zakończone masakrą oddziałów rzymskich oraz następstwa klęski dla dalszych losów rzymskiej Germanii.

Ostatni rozdział przedstawia reakcję Rzymian na klęskę, przebieg wypraw odwetowych w latach 10 - 15, stosunek kolejnych cezarów do kwestii germańskiej oraz przyczyny końca marzeń o podboju Germanii.

Książkę napisano w oparciu o 50 pozycji: polsko, niemiecko i angielskojęzycznych.

Całości przyznaję 5 (piątkę). Dogłębne potraktowanie tematu, tj. ukazanie tła historycznego wydarzeń, wyczerpujący opis wszystkich aspektów mających wpływ na wynik walk, ciekawy opis samej bitwy (z uwzględnieniem wpływu pogody) sprawiają, że ,,Las Teutoburski” czyta się z ciekawością i przyjemnością. Mam więc nadzieję, że P. Rochala wkrótce zaprezentuje czytelnikom serii HB kolejną swoją książkę.

Temat okładki miłosiernie pominę, ale wygląda na to, że Bellona odchodzi od ,,ospreyowskiej” szaty graficznej okładek serii HB.

Komentarze

Śr 06 Lip, 2005 Gość napisał:
Witam!
Tak jak już wspomniałem w artykule o zapowiedziach wydawniczych na lipiec, ta pozycja ze wszech miar zasługuje na uwagę i jeśli tylko jest to możliwe na kupienie. Może, co prawda lepszym tytułem dla niej (bardziej oddającym jej prawdziwą treść) byłby np. "Historia kontaktów i walk między Germanami a starożytnym Rzymem od ich zarania do początku I w n.e.", ale wymogi serii są wymogami serii :).
Nie do końca natomiast mogę się zgodzić, że jej autor odszedł tym razem od tematu, w którym się specjalizuje. Być może tak to wygląda, jeśli przyjmiemy, że Polska i wszystko, co z nią związane jest pępkiem i oczkiem w głowie Świata, myślę jednak, że autor cały czas i we wszystkich swoich dotychczasowych trzech pracach pozostaje w głównym temacie swoich zainteresowań, którym moim zdaniem nie są, (bo nie muszą być) dzieje wczesnego państwa polskiego, ale właśnie żywioł germański :)!
O słuszności, bądź nie :), mojego zdania będę mógł się przekonać najszybciej przy okazji ewentualnej kolejnej pozycji tego autora, ale takie jest moje zdanie na ten temat.
pozd
Jarek


Dodaj komentarz