.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - Odlewnictwo a wargaming:.
Wargaming Zone     
Wtorek godzina 22:37,
23 maj 2017

Odlewnictwo a wargaming
Data: Pon 27 Cze, 2005
Autor: Marcin Kubicki
Artyku? o odlewaniu figurek

Wprowadzenie

Historia wargamingu

Trudna droga do celu

Technologia wykonywania figurek

Forma

Metal

Odlew

Zdj?cia



Wprowadzenie

Przypomnijmy dla porz?dku czym jest wargaming. Najkrcej mwi?c jest to rodzaj hobby, w ktrym za pomoc? odpowiednich modeli, figurek, zasad (przepisw i scenariusza) mo?emy rozgrywa? symulacje bitew, potyczek i kampanii osadzonych w realiach dowolnych okresw historycznych. Trywializuj?c, jest to rodzaj rywalizacji pomi?dzy kilkoma (lub nawet kilkunastoma) graczami, ktrzy wykorzystuj?c swoje zdolno?ci, wiedz? , spryt, a tak?e znajomo?? epoki i konkretnych przepisw, przy pomocy „?o?nierzykw” oraz innych akcesoriw (np. elementw scenerii, zabudowy itp.) wyst?puj? „zbrojnie” przeciwko sobie, czerpi?c z tej „zabawy” mnstwo satysfakcji, emocji i przyjemno?ci.

Pi?kne, ale nasuwa si? pytanie, co to wszystko ma wsplnego z odlewnictwem?

Ot? ma, a przynajmniej mo?e mie?. Kluczowym elementem s? tu owe „?o?nierzyki”, w dalszej cz??ci artyku?u nazywane figurkami.



Historia wargamingu

Historia metalowej figurki „historycznej” si?ga co najmniej XVIII wieku. Ju? m?ody podporucznik Bonaparte (p?niej cesarz Napoleon I) w czasie swych studiw mia? zestaw strzelcw korsyka?skich (nie wiadomo wprawdzie z czego wykonanych, ani w jakiej skali), ktrych ustawia? na wszelkie sposoby – dzi?ki czemu mia? podobno wymy?le? kolumn? dywizjonow?, najskuteczniejszy szyk francuskiej piechoty, ktra ?wi?ci?a tryumfy w p?niejszych latach na wszystkich polach bitew tego okresu.

Id?c dalej, ju? nasi dziadkowie i pradziadkowie bawili si? bli?ej nie sprecyzowanymi o?owianymi lub cynowymi figurkami, ktre kto? musia? wykonywa? – a wi?c opracowa?, wykona? formy i wreszcie odla?. Na zachodzie Europy w latach 60-tych i 70-tych XX wieku pojawi?y si? pierwsze firmy oferuj?ce figurki wargamingowe – a wi?c wykonane w standardzie ubioru lub munduru oraz uzbrojenia danej epoki.

Wsp?czesny wargaming narodzi? si? w Anglii na pocz?tku lat 70-tych. Zacz??y wwczas powstawa? systemy do poszczeglnych okresw historycznych, precyzyjne i coraz bardziej rozbudowane przepisy. Powstawa?y kolejne firmy produkuj?ce figurki i akcesoria, stowarzyszenia i kluby zajmuj?ce si? tym zjawiskiem. Wreszcie ca?e sklepy oferuj?ce wszystko co jest potrzebne do tego rodzaju hobby.

Tak jest do dzisiaj. Firm produkuj?cych najprzer?niejsze metalowe figurki w wielu okresach i skalach mo?na naliczy? co najmniej kilkadziesi?t.

Co ciekawe, przez skal? rozumie si? w wargamingu wysoko?? figurek w milimetrach, a nie jej „pomniejszenie” wzgl?dem wzrostu normalnego ?o?nierza, co jest podstaw? pracy „zwyk?ego” modelarstwa. Najpopularniejszymi skalami s?: 5/6 mm, 10 mm, 15 mm, 20 mm i 25/28 mm.



Trudna droga do celu

W Polsce w?a?ciwie nie ma firm zajmuj?cych si? wykonywaniem metalowych figurek do wargamingu w takich skalach, a na rynku funkcjonuje jedynie pe?en asortyment modelarstwa redukcyjnego (Wyj?tek to Mirage Hobby ze swoimi 15-stkami).

Autor niniejszego artyku?u swoj? przygod? z wargamingiem rwnie? rozpoczyna? od zwyczajnych plastikowych figurek, wiele lat temu. Zbieraj?c i maluj?c figurki i pojazdy (skala 1 : 72) jedynie na p?k?, przez przypadek 12 lat temu trafi? na ludzi, ktrzy chcieli robi? co? wi?cej, a wi?c zajmowa? si? „czym?” co „cywilizowany zachd” nazywa grami wojennymi.

Przez d?ugi czas u?ywali?my tylko „plastikw”, gdy? zagraniczne figury by?y trudne do ?ci?gni?cia i zbyt drogie na polskie warunki. Jednak prawdziwy k?opot pojawi? si? wtedy, gdy ani w plastiku, ani w metalu nie mo?na by?o znale?? interesuj?cych nas figur z okresu wojen XVII- wiecznej Rzeczypospolitej. By?y dwa wyj?cia z takiej sytuacji. Albo da? sobie spokj (co nie wchodzi?o w gr?), albo zrobi? samemu takie figurki. Na wspomnienie o pierwszych niezdarnych przerbkach wykonywanych na plastikach za pomoc? wikolu, papieru, ta?my klej?cej, wreszcie modeliny, dzisiaj ogarnia mnie u?miech rozbawienia.

Prze?omem okaza? si? materia? z ktrego mo?na by?o rozpocz?? rze?bienie figurek „praktycznie” od podstaw. Jest to rodzaj dwusk?adnikowej masy plastycznej (lub te? szpachelki), ktra pozwala na dowolne jej formowanie i wyg?adzanie. Masa ta po pewnym czasie zastyga, pozwalaj?c si? jeszcze delikatnie szlifowa? lub obrabia?. Dzisiaj rze?bienie jednej figurki zajmuje mi kilkana?cie do kilkudziesi?ciu godzin, jest to wi?c zaj?cie bardzo pracoch?onne, ?eby nie powiedzie? ?mudne, jak rwnie? wymaga odrobiny talentu, do?wiadczenia i anielskiej cierpliwo?ci (!).

W tym tempie mo?na by wykonywa? swoje wojska do ?mierci (albo jeszcze d?u?ej). Dlatego te? pojawi?o pytanie kluczowe: Czy mo?na powieli? wykonane figurki metod? stosunkowo prost? i na tyle tani?, ?eby pensja nauczyciela historii mog?a podj?? to wyzwanie? Odpowied? brzmi: mo?na, cho? jej opracowanie zaj??o mi ostatnich kilka lat do?wiadcze? i wi?cej ni? kilka wy?ej wspomnianych pensji. Autor zastrzega z gry, ?e traktuje siebie jako absolutnego amatora-samouka w tej dziedzinie, w zwi?zku z tym dla fachowcw cz??? terminw i opisw u?ytych w niniejszym artykule mo?e brzmie? nieprofesjonalnie.



Technologia wykonywania figurek

Firmy produkuj?ce metalowe figurki na Zachodzie, u?ywaj? do tego celu dwch metod: wirwkowej i grawitacyjnej.

Autor w artykule przedstawia metod? drug?, jako, ?e pierwsza wymaga inwestycji co najmniej kilkudziesi?ciu tysi?cy z?otych i odpowiedniego pomieszczenia (wielko?ci np. gara?u) przeznaczonego na warsztat pracy.

Odlewanie grawitacyjne wymaga posiadania: odpowiednio wykonanego modelu-matki (pierwowzoru), ktry b?dzie powielany, materia?u i wiedzy do wykonania formy dwudzielnej, odpowiedniego stopu metalu i miejsca na warsztat „odlewniczy”.

Po wielu prbach i wysi?kach autor natrafi? na silikon ?aroodporny, ktry jest przeznaczony do odlewania ma?ych elementw w temperaturze 350-400C. Nie jest to materia? tani, charakteryzuje si? jednak znakomitym odwzorowywaniem szczeg?w, d?ugim czasem sieciowania (zastygania) i odporno?ci? na zu?ycie – rz?du 30-50 odleww.



Forma

Figurka-matka zostaje umieszczona w plastelinie, ktra s?u?y do wykonania odpowiedniego podzia?u przysz?ej formy (fachowcy nazywaj? to fa?szywk?). W zale?no?ci od stopnia skomplikowania figury zajmuje to 1-3 godzin. Ca?o?? nast?pnie nale?y obramowa? (zwyk?ym kartonem), przedtem wykonuj?c kana?y wlewowe oraz otwory odpowietrzaj?ce. Wysoko?? oraz kszta?t kana?w wlewowych wykonuje intuicyjnie, co jest efektem ?mudnych prb i wykonania wielu form, wiedz?c co?-nieco? na temat s?upa ci?nienia, cho? nie potrafi? tego dok?adnie wyliczy?. Rwnie? odpowietrzenie wychodz?ce do podstawy formy jest obowi?zkowe – pozwala bowiem na pe?niejsz? penetracj? formy przez metal, dzi?ki czemu wszystkie drobne i cienkie elementy odlewaj? si? znacznie dok?adniej (i cz??ciej) ni? bez odpowietrzenia. Wcze?niej cz?sto „gubi?y si?” lub nie dolewa?y.

Tak przygotowana figurka-matka jest gotowa do zalania silikonem. Nie nale?y go oszcz?dza?. Cienkie ?cianki formy stanowi? du?y k?opot przy p?niejszym zalewaniu go metalem (przewracaj? si?, s? niestabilne).

W chwili obecnej autor wyeliminowa? kolejny k?opot technologiczny. Zalany model nale?y obowi?zkowo odpowietrzy? przy u?yciu pompy i komory pr?niowej.

Wcze?niej, zdaj?c sobie spraw? z faktu, ?e powietrze zostaje pod silikonem, zalewa?em form? bardzo powoli (warstwowo niemal?e) i wielokrotnie nak?uwa?em widoczne b?belki wypuszczaj?c z nich powietrze. By?a to jednak metoda chybi?-trafi?, cz??? form, bowiem udawa?a si?, a cz??? mia?a b?ble, ktre w odlewie cz?sto nie by?y mo?liwe do usuni?cia, dyskwalifikuj?c tak? figurk? do u?ytku i powoduj?c ca?kowit? nieprzydatno?? formy.

Przed zalaniem formy nale?y wykona? jeszcze jedn?, bardzo istotn?, cho? prost? czynno??. W obramowanej po?wce plasteliny z figurk?-matk? (fa?szywce) konieczne jest umieszczenie kilku patyczkw stabilizuj?cych (tzw. ko?ki centryczne). Znakomicie sprawdza si? w tej roli odpowiednio przyci?ta wyka?aczka. Stabilizatory te s?u?? do odpowiedniego sk?adania przysz?ych „po?wek” formy dwudzielnej. Zapobiegaj? te? przesuwaniu si? obu cz??ci wzgl?dem siebie, a w konsekwencji zapobiegaj? przemieszczeniom w obr?bie odlewu.

Nast?pnie obramowany „model” nale?y zala? silikonem (odpowiednio rozmieszanym), odpowietrzy? (czas pozostawienia w komorze pr?niowej to oko?o 20-30 minut) i pozostawi? go na 24 godziny. Po tym czasie otrzymujemy ca?kowicie zastygni?t? jedn? po?wk? formy (rewers). Figurk? „matk?” nale?y teraz cierpliwie „oczy?ci?” z plasteliny, i pozostawi? w silikonowej po?wce. Kolejna czynno?? to wyprowadzenie z plasteliny kszta?tu „awersu” (drugiej po?wki formy) odpowietrze? oraz kana?w wlewowych i powtrne obramowanie, najlepiej t? sam? ramk? kartonow?. Nale?y zwrci? szczegln? uwag? na to, czy pomi?dzy obramowaniem a silikonem nie ma ?adnych szczelin, miejsc, ktrymi mg?by wycieka? silikon z zalewanego awersu. Przed powtrnym zalaniem rewers formy musi zosta? dok?adnie nat?uszczony, aby silikon obu po?wek formy nie sklei? si?, daj?c nam nie dwudzieln? form? a jednolit? bry?? z uwi?zion? wewn?trz figurk?-matk?. Do smarowania najlepiej u?y? oleju ro?linnego lub kremu.

Kolejno powtrzone zostaj? wszystkie czynno?ci zwi?zane z zalaniem formy i jej odpowietrzeniem. Po odczekaniu kolejnej doby otrzymujemy gotow? dwudzieln? form?, z ktrej usuni?te zostaj? tylko resztki plasteliny i figurka-matka. Je?eli kana?y wlewowe i odpowietrzaj?ce s? dro?ne, kolejn? czynno?ci? b?dzie odlewanie w?a?ciwego modelu figurki.



Metal

Nie jest wielk? tajemnic?, ?e wszelkiego rodzaju figurki historyczne lub wargamingowe s? odlewane z tak zwanego bia?ego metalu (white metal). Jest to stop cyny i o?owiu z domieszk? bizmutu i ewentualnie innych pierwiastkw, np: antymonu. Proporcje stopu zale?? od wielko?ci (skali) i stopnia skomplikowania szczeg?w figurek, i s? tajemnic? producentw.

Poszczeglne pierwiastki maj? temperatur? topnienia od oko?o 200 do oko?o 600C, ale ca?o?? stopu topi si? spokojnie na zwyk?ym palniku kuchennym lub butli gazowej; nie potrzebna jest wi?c temperatura wy?sza ni? uzyskiwana na propanie-butanie.

Proporcje stopu najlepiej odmierza? wagowo wed?ug wylicze? procentowych. Autor dosy? d?ugo eksperymentowa? z proporcjami sk?adnikw stopu, a? otrzyma? sk?ad najodpowiedniejszy. Z dost?pnych na rynku tygli porcelanowych lub szklanych (?aroodpornych) szybko zrezygnowa?em (okaza?y si? one zbyt niewygodne lub kruche), na rzecz „samorbki” ze zwyk?ego obci?tego garnuszka stalowego z wyklepanym precyzyjnie „dziubkiem” i odpowiednio dorobionym, wyprofilowanym uchwytem. W celu zmniejszenia strat temperatury wystarczy przykry? tygiel zwyk?? przykrywk? lub dopasowan? pokryw?. Ze wzgl?du na raczej niezdrowy charakter oparw wydzielanych przy ca?ej „zabawie” (zwi?zki o?owiu) proces odlewania nale?y wykonywa? w miejscu dobrze wentylowanym oraz u?ywa? odpowiedniej maski. Samo odlewanie nie nastr?cza ju? wi?kszych k?opotw. Stop nale?y miesza? i odczeka?, a? osi?gnie pi?kny srebrny kolor i konsystencj? „rozgrzanego syropu”. Fachowo nazywa si? to prawdopodobnie temperatur? wrzenia stopu. Gdy na powierzchni tygla zbierze si? zbyt wiele zanieczyszcze? i stop zaczyna zmienia? kolor na ciemnopomara?czowy lub lekko prze?roczysty mamy do czynienia z przegrzaniem stopu i zbyt wysok? temperatur?. Zalanie formy w tym momencie doprowadzi do jej przypalenia , a w konsekwencji jej uszkodzenia lub zniszczenia. Konieczne jest wi?c utrzymywanie w?a?ciwej temperatury stopu, np. przez jego obserwacj? lub zastosowanie specjalistycznego termometru.

Poniewa? formy s? dwudzielne, nale?y albo wykona? do nich odpowiednie obejmy, albo ka?dorazowo przed zalaniem obkleja? je odpowiednim plastrem. Ze wzgl?du na du?e straty temperatury jednorazowo mo?emy zala? 4-8 form, p?niej bowiem, metal jest zbyt wystudzony i za g?sty, aby skutecznie spenetrowa? ca?? form?. Stop nale?y wi?c ponownie podgrza?. Im wi?ksze s? otwory wlewowe i im grubsze ?cianki formy, tym ?atwiej „trafi?” strumieniem stopu z tygla do takiej formy, nie ryzykuj?c przelania, przewrcenia lub „poparzenia” obejmy czy plastra co prowadzi do otwarcia formy i wylania zawarto?ci.



Odlew

Po udanym zalaniu formy, konieczne jest odczekanie 5-10 minut (zale?nie od wielko?ci odlewu), a? zawarto?? ostygnie. Po otwarciu formy i wyj?ciu figurki, nale?y odci?? delikatnie kana?y wlewowe.

W chwili obecnej dzi?ki zastosowaniu odpowiedniej wysoko?ci wleww i zawarto?ci stopu ta technologia daje oko?o 70-75% udanych zala?, a wi?c 3 z 4 zalewanych figurek (z tej samej formy) maj? satysfakcjonuj?ce kszta?ty.

Na zako?czenie figurki zostaj? opi?owane, nawiercone, odt?uszczone, zagruntowane, a? wreszcie pomalowane – ale to ju? inna historia.

I tak w lapidarnym skrcie autor przedstawi? swoj? przygod? z odlewnictwem. Okaza?o si? ono jedyn? metod?, dzi?ki ktrej mg? on rozwija? swoje hobby.

Efekt moich wysi?kw mo?ecie oceni? zagl?daj?c do galerii.

Aha, niezorientowanych informuj?, ?e Marcin Kubicki i klemens to ta sama osoba.



Zdj?cia

Jazda kozacka / figurki 20 mm / Morion Miniatures / z kolekcji w?asnej Marcina Kubickiego / zdj?cia Micha? Juszczyk

Rajtaria szwedzka / figurki 20 mm / Morion Miniatures / z kolekcji w?asnej Marcina Kubickiego / zdj?cia Micha? Juszczyk

Piechota zaporoska / figurki 20 mm / Morion Miniatures / z kolekcji w?asnej Marcina Kubickiego / zdj?cia Micha? Juszczyk


Wi?cej zdj?? figur ju? pomalowanych znajduje si? w naszej galerii figur z okresu XVI - XVIII wieku.

Komentarze

Pi± 30 Cze, 2006 Go?? napisał:
Trafi?am przypadkiem, ale ogarn??o mnie wielkie zainteresowanie. Marcysiu, je?li b?dziesz mia? tak? u?a?sk? fantazj?, to prosz? skontaktuj si?...b?d? szalenie wdzi?czna. Pozdrawiam a?ka <asiawegl@yahoo.com>

Pi± 19 Maj, 2006 Go?? napisał:
Czy kto? w Polsce mg?by wykona? figurk? czy figurki w skali 1/144 - figurka o wysokosci 12.5 -12.7 mm?

Wt 21 Lut, 2006 Hubert napisał:
Witaj Go?ciu,

Je?eli ju? roztrz?samy kwestie odleww, to na tak zwanym zachodzie s? firmy, ktre sprzedaj? nie tylko podr?czniki, ale rwnie? gotowe formy i stop do odleww (w?a?ciwe proporcje sk?adnikw s? do?? istotnym warunkiem sukcesu). Osobna sprawa, czy w takich formach, gara?owymi metodami osi?gniesz jako?? porwnywaln? z powa?nymi komercyjnymi producentami, ale by? mo?e dla cze?ci graczy taka jako?? b?dzie satysfakcjonuj?ca.
Co do zakazywania, itd., itp., to do kwestii prawnych zwi?zanych z powielaniem figurek ju? si? odnosi?em - nie ma si? co powtarza?.
Je?eli chodzi o tre?? artyku?u, to autorzy pisz? artyku?y o takim zakresie i tak szczeg?owe, jak uwa?aj? za stosowne. Je?eli uwa?asz, ?e potrafisz napisa? lepszy artyku? (co zdaje si? sugerowa? Twj komentarz), to serdecznie zapraszam. W sekcji kontakty znajdziesz link do redaktora.

Pozdrawiam

Wt 14 Lut, 2006 Go?? napisał:
Witam Wszystkich.
Przeczyta?em w?a?ciwie wszystko co tutaj jest napisane. A wi?c:technologia wykonania i odlewania figur jak i komentarze.Przyznaj? ?e autor "technologi"da? z siebie wszystko.Szkoda tylko ?e ca?y ten opis mo?na w?o?y? do lamusa. Bo to co jest zaproponowane to tak jakby pobiec z motyk? na Merzedesa. Zdziwicie si? dlaczego tak pisz?. Odpowiadam;W tybecie czy Kamerunie wiedz? na ten temat wiecej i o setki lat wcze?niej.Ponowie ;ka?dy mo?e w male?kim sklepiku na zachodzie kupi? podr?czniki na te tematy.Jest tam dok?adnie wyja?nione ,bez uciekania si? do sztuczek(tajemnica)Jeden z wypowiadaczy nawet zarz?da? zakazu informowania o tych technologiach. Wsteczniactwo totalne. Bo zamiast robic wszystko by ludzie wiedzieli jak ,co i gdzie to najlepiej zakaza?.Je?eli kto? chce wi?cej wiedzie? na ten temat to zapraszam . Bogumi? M.
adamusbob@o2.pl

Śr 08 Lut, 2006 Go?? napisał:
Witam!
Znalaz?am si? na tej stronie, bo poszukuje mo?liwo?ci i informacji odno?cie powielania figurek. Chcia?abym dowiedzie? si?, z czego i jak mo?na wykona? elastyczny odlew by da? ?ci?gn?? z formy (pierwotnego modelu z utwardzonej masy plastycznej) nawet o do?? drobnych wystaj?cych elementach, a z drugiej strony zachowa? swj kszta?t. Ten artyku? przyznam, ?e jest dla mnie zupe?nie nie czytelny, gdzie ma by? plastelina, gdzie silikon (mam go nieco po szkole charakteryzacji), robi?am odlewy, ale przy tym opisie zupe?nie nie mog? sobie tego wyobrazi?. Troch? inn? zajmuj? tematyk? ni? ta strona, figurki robi? sama z modeliny, tematyka dowolna, wielko?? to 10- 20 cm, bardziej w stylu McFarlane'a, tak?e odlewanie cz?sto do?? skomplikowanych postaci jest dla mnie cudem techniki, ktry staram si? zg??bi?, czy jest to mo?liwe w domowych warunkach. Pytam, jako, ?e ta tematyka widz? nie jest wam do ko?ca obca, mo?e kto? by mi co? doradzi?. Mo?e znacie kogo? kto si? tym zajmuje lub si? na tym zna. Z gry dzi?kuj?.
Mj adres do_oli@wp.pl
Pozdrawiam!

Wt 09 Sie, 2005 Go?? napisał:
Cholera to nie tokonto. Moj adres e-mail to adam1200@poczta.onet.pl

Pozdraiwam .

Wt 09 Sie, 2005 Go?? napisał:
Witam panie Marcinie. My?le ze mnie pan zna. To ja Adam M z Pa?ski by?y juz ucze? histroii w podstawuwce. Pami?ta pan da? Pan Mi i Angeli 6 na Koniec roku z histroii . Je?eli chce pan pogada? to zapraszam pod maila adamek1200@poczta.onet.pl

Przepraszam za offtopiczno?c lecz nie moglem znale?? na tej stronie jakiego kolwiek miejsca do kontaktu.

Pozdrawiam . Adam M

Śr 20 Lip, 2005 Go?? napisał:
Nie s?dze, widze ?e Rafa? ma chopla na punkcie 15mm/ i neguje wszystko inne/.Ten 1zl za figure obejmuje pewnie conajmniej kilkadziesiat odleww z jednej pozycji i jest to transakcja z r?ki do r?ki.Biorac pod uwag?, ?e materia?u na jedna 15mm potrzeba conajmniej 3-4 razy mniej ni? na 20mm, to cena nie jest znw taka rewelacyjna.No, ale to rzecz gustu.Ciekawe, czy R.K zleca powielanie ?ci?gnietych 15mm, czy ewentualnie "przerobionych"??Do takiego wniosku dochodz?, wczytuj?c si? w jego "ciekawe i bardzo na miejscu'"komentarze.
pozdrawiam "normalnie"/czyli nie czo?giem i drezynk?/

Wt 19 Lip, 2005 l'aigle napisał:
Ciekawe czy cena 1 z? za kopi? figury 15mm dotyczy legalnej dzia?alno?ci z podatkiem VAT, dochodowym i sk?adkami ZUS?

Wt 12 Lip, 2005 Rafal1999 napisał:
Witam,

ja od pocz?tku nie mam problemw z zalogowaniem si? na poprzedniej wersji i na obecnej, cho? stara wersja streony uwa?am by?e lepsza, ale nie odemnie to zale?y.
Co do figur to uwa?am i? skala 20mm (1/72) jest co co innych ni? WWII chybiona ale ka?dy robii to co lubi. Jak firma Morion M. b?dzie mia?a zbyt to gratuluj?. Co do wykonania formy i odlewu to mo?na to zawsze zleci? profesjonali?cie. Forma kosztuje 40 z? a adlew 15 mm figurki oko?o 1z?. Je?eli wejdzi si? w kontakt z kolegami z ?odzi to mo?na koszty formy i odleu mocno obni?y?.
Co do kopiowanie cudzych to autor chyba mia? na my?li figur? bez ?adnych zmian w jej wygl?dzie.

Czo?giem lub drezynk?,
Rafal1999

Czw 07 Lip, 2005 klemens napisał:
Widz?, ?e podczas mojej nieobecno?ci du?o si? dzia?o po ukazaniu si? artyku?u.Wszystkie w?tpliwo?ci doskonale wyja?nili Hubert, Michau, no i oczywiscie Redaktor/chyba to jeszcze nie wazelina?/.Podkre?l? jeszcze raz, ?e nie powiela?em cudzych figur tylko w?asnorecznie wykonane.Rwnie? obawa dotyczaca "instruktarzu kopiowania" jest bezzasadna- ?ycze powodzenia tym,ktrzy na bazie artyku?u b?d? w stanie skopiowa? cokolwiek przypominajacego cho? w 50% orgina?.Dzi?kuje wszystkim za s?owa uznania i m?dre uwagi.My?le, ?e figurki Morion Miniatures b?d? dost?pne ju? lipiec/sierpie? /cho? nie wszystko zale?y odemnie/.Pozdrawiam

Pon 04 Lip, 2005 Hubert napisał:
Witam,

Te? widzia?em takie "produkty". I cudzys?w jest tu jak najbardziej na miejscu. Wygl?da to..., tak jak wyg?ada. Z drugiej strony jak kogo? ograniczaj? finanse (a nie ma co ukrywa?, ?e w naszym kochanym kraju nie nale?y to do rzadko?ci), to modele mo?e sobie ulepi? i z plasteliny i tym te? si? da gra? i dobrze bawi?.

Co do logowania si? na stronie, to tu u?miech do Webmaster'a. Nie jeste? pierwsz? osob? od ktrej s?ysz?, ?e jest jaki? problem....

Pozdrawiam

Pon 04 Lip, 2005 Go?? napisał:
Tak Hubercie, nie s?dz? a jestem tego pewien. Ju? widzia?em takie "produkty".

Wystepuj? jako go?? gdy? strona przesta?a umo?liwa? mi zalogowanie si?.

Nd 03 Lip, 2005 Go?? napisał:
Wygl?da na to, ?e nareszcie jest szansa, ?e zniknie luka w dwudziestkach obejmuj?ca armie ?rodkowoeuropejskie.
Gratuluj? pomys?u i odwagi!!!

Pi± 01 Lip, 2005 Hubert napisał:
Witam,

Dla zainteresowanych przypomn? - strona pozwala wys?a? wiadomo?? do konkretnego u?ytkowinka. Na strone g?wnej wybiera si? w sekcji Statystyki Profile u?ytkownikw, a dalej wszystko jest, mam nadziej? oczywiste. A swoj? drog?... Konrad, naprawd? s?dzisz, ?e kto? b?dzie powiela? modele GHQ?

Pozdrawiam

Pi± 01 Lip, 2005 Go?? napisał:
Marcinie, Czy mg?bys si? ze mn? skontaktowa? ?
wojsport@poczta.onet.pl

Pi± 01 Lip, 2005 Go?? napisał:
Michau
Skontaktuj si? prosz? ze mn? na adres: kontakt@wargamer.pl
pozdrawiam
Konrad Sosi?ski

Czw 30 Cze, 2005 Michau napisał:
Strona MM jest jeszcze w fazie testw, ale niebawem powinna hula?. Nie omieszkam poda? adresu :-)

Czw 30 Cze, 2005 Hubert napisał:
Moje do?wiadczenia z bardzo niegdysiejszym przerabianiem konia angielskiego huzara na konia pruskiego dragona nie pozostawiaj? mi ?adnych z?udze?, co do tego ile pracy wymaga w??snor?czne wyrze?bienie czegokolwiek. Ale mo?liwe, ?e faktycznie, dla tych co nie prbowali, nie jest to z artyku?u Marcina oczywiste.

A jak ju? robimy firmie MM tak? reklam?, to mo?e kto? ma na ni? jakie? namiary? Maj? jak?? stron?? Szybkie sprawdzenie w google i TMP nie przynios?o ?adnych efektw... :(

Pozdrawiam

PS. Figurka odlana w srebrze to by?a ciekawostka, ale figurki (autorskie) powielane (w mosi?dzu) przez profesjonaln? firm? odlewnicz? robi?y wra?enie. Na marginesie - figurka Wirtemberczyka, ktrej zdj?cie figuruje w lewym grnym rogu strony (i od jakiego? czasu zdaje si? z?u?y? za logo WargamingZone) to te? figurka rze?biona od podstaw, autorem jest Pawe? Kur.

Czw 30 Cze, 2005 Michau napisał:
Je?eli kto? uwa?nie przeczyta artyku? to dowie si? z niego jak (mniej wi?cej) wygl?da? i jak d?ugo trwa? proces dopracowywania technologii powielania W?ASNOR?CZNIE wykonanych figur... Mniej wi?cej dlatego, ?e diabe? jak zwykle tkwi w szczeg?ach, o ktrych Marcin nic nie pisze, albo pisze niewiele (patrz np. proporcje stopu). I bardzo dobrze. Konia z rz?dem temu, kto tylko na postawie zawartych w artykule instrukcji b?dzie tworzy? wystarczaj?co wierne kopie. Koszmarki bez g?owy albo r?ki (bo si? akurat nie dola?y) chyba nie s? warte zachodu i kilku godzin pracy. Natomiast zaawansowanych alchemikw-odlewnikw, ktrzy ju? posiedli wiedz? i do?wiadczenie nic nie powstrzyma (patrz np. 2 komentarze ni?ej - kopiowanie figur w srebrze). P? biedy je?li b?d? chcieli robi? figury tylko dla siebie, gorzej je?eli b?d? chcieli na tym zarobi?.

Moim zdaniem artyku? Marcina nale?y wi?c traktowa? raczej w kategorii ciekawostki, rozwa?a? cz?owieka siedz?cego w temacie od lat, ktry chcia? si? ze ?wiatem ;-) podzieli? cz??ci? w?asnych do?wiadcze?.

Chcia?bym te? przy okazji uspokoi? wszyskich zaniepokojonych o prawa autorskie Morion Miniatures. Nie zosta?y one w ?aden sposb naruszone.

PS1. Niebawem Figurki z MM b?dzie mo?na pooglad?? z bardzo bliska :-).
PS2. Wszystkie figury na zdj?ciach do artyku?u nale?? do kolekcji w?asnej Marcina Kubickiego - prosz? "moderatorw" o poprawki w podpisach

Czw 30 Cze, 2005 Marcin G napisał:
Poniewa? artyku? wzbudzi? pewne niezdrowe emocje, spiesz? donie??, ?e wed?ug mojej wiedzy autor artyku?u jest twrc? figur dla firmy Morion Miniatures. Nie ma wi?c mowy o jakiejkolwiek kradzie?y i zach?caniu do nielegalnego odlewania cudzych figurek. Najlepiej jednak, gdyby sam autor wypowiedzia? si? na ten temat, ale o ile wiem chwilowo nie jest to mo?liwe. Tak czy owak nie zachodzi tutaj ?adne naruszenie prawa.

Czw 30 Cze, 2005 Hubert napisał:
Go?ciu, przypomn? Ci, ?e ka?dy cz?owiek odpowiada za swoje czyny. Kieruj?c si? Twoim sposobem rozumowania, producent m?otka powinien odpowiada? za morderstwo, je?eli kto? zat?ucze tym m?otkiem kogo? innego na ?mier?. Artyku? w ?aden sposb nie zach?ca do nielegalnego kopiowania figurek - je?eli przeczyta?e? go uwa?nie, to doskonale o tym wiesz.

I tak, mylisz si?, gdyby? zada? sobie trud sprawdzenia informacji o autorze, zamieszczonych na stronie, to dowiedzia? by? si?, ?e jest on autorem figurek dla Morion Miniatures. Oczywi?cie mo?emy si? wda? w rozwa?ania w rodzaju: "jak sformuowana jest umowa przekazania praw autorskich pomi?dzy firm? A a osob? B", ale istnieje co? takiego jak tajemnica handlowa i w zwi?zku z tym s? to rozwa?ania czysto akademickie.

Co do za? praktyk w k?kach r?nych i praw autorskich. Je?eli nauczaj?cy tych praktyk sugerowali ich zastosowanie do powielania oryginalnych modeli to jest to naganne (szczeglnie, je?eli tego typu sugestie by?y skierowane do m?odzierzy). Przypomn? jednak, ?e gdy zmienimy 30% tre?ci/zawarto?ci (czasami do?? subtelne kryterium, ale od rozstrzygania sporw s? s?dy) to prawo autorskie przestaje obowi?zywa?. Wi?c je?eli u?ywa si? takiej techniki do powielania modelu ktry zosta? w ponad 30% przerobiony, to nie jest to ani naganne, ani sprzeczne z prawem. Dodam jeszcze, ?e istniej? w tym kraju zak?ady us?ugowe, do ktrych mo?na zanie?? wzorzec i za pieni?dze otrzyma? dowoln? liczb? jego kopii w ??danym metalu (widzia?em np. figurk? powielon? w srebrze :-) , od razu wyja?niam, ?e to nie ja by?em autorem tej ekstrawagancji ;-) ). Nie jestem przekonany, ?e wszystkie sprawdzaj?, czy powielaj?cy posiada upowa?nienie w?a?ciciela praw autorskich.

Co do za? kwestii - dlaczego "?adna powa?na firma nie zainwestuje w nasz rynek". Po pierwsze - napowa?niejsza, Games Workshop ju? zainwestowa?a. Fakt, nie jest to wargaming historyczne, ale to ju? inny temat. Najstarszy producent modeli historycznych w mikroskali (GHQ), ma w Polsce swojego dystrybutora. Wi?c nie do ko?ca "?adna". Po drugie, i w tej chwili stan? si? bardzo niepopularny, ile osb zajmuje si? tym hobby w Polsce, a ile w Wielkiej Brytanii? Ile, ?rednio, pieni?dzy na hobby mo?e wyda? miesi?cznie przeci?tny Polak, a ile Brytyjczyk? Istnieje co? takiego jak wielko?? rynku i to (g?wnie) determinuje zachowania przedsi?biorcw. Dodaj jeszcze do tego barbarzy?skie c?o i VAT natrzucane przez nasze pazerne pa?stwo.

Pozdrawiam

Czw 30 Cze, 2005 Hubert napisał:
Nareszcie kto? znaj?cy si? na rzeczy znala? i czas, i ch??, by podzieli? si? swoim do?wiadczeniem z innymi. ?wietny pomys?.

Pozdrawiam

Czw 30 Cze, 2005 Go?? napisał:
W mojej opinii powy?szy artyku? stanowi nic wi?cej jak wr?czenie do r?ki wytrycha potencjalnemu z?odziejowi. Autor artyku?u nie wspomnia? czy posiada zgod? producenta na powielanie modeli. Nie znam firmy Morion Miniatures ale nie s?dz? aby wyrazi?a ona tak? zgod?. Je?eli si? myl?, lub autor sam wykona? przedstawiane na zdj?ciach modele to bardzo przepraszam.

Zamieszczanie takich instrukcji odlewania porwna?bym z zamieszczeniem instrukcji kradzie?y samochodw. W mojej opinii odlewanie figurek to po prostu kradzie?. Sam by?em ?wiadkiem jak w jednym z warszawskich k?ek modelarskich starzy modelarze uczyli dzieciaki jak powiela? modele. Oczywi?cie to by?y oryginalne modele zakupione gdzie? w sklepie. Czyli innymi s?owy na zaj?ciach k?ka modelarskiego uczy si? m?odych modelarzy jak kra?? czyj?? warto?? intelektualn?. Jest to karygodne.

Uwa?am, ?e zamieszczanie takich artyku?w najzwyczajniej szkodzi naszemu hobby. Je?eli kto? dziwi si? dlaczego historyczny wargaming, tak popularny na ca?ym ?wiecie, u nas jedynie raczkuje to odpowied? jest prosta. ?adna powa?na firma nie zainwestuje w nasz rynek. Wszyscy trzymaj? si? od nas z daleka. Dlaczego? Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie....

Apeluj? do osb obs?uguj?cych stron? do jak najszybszej reakcji i usuni?cia tego tekstu. Stanowi on bowiem nic innego jak namawianie do pope?nienia przest?pstwa.

Czw 30 Cze, 2005 Go?? napisał:
Ciekawy artyku? - autorowi gratuluj? pomys?u. No i fajnie, ?e s? zdj?cia figur nie pomalowanych i pomalowanych :) (te w galerii). Pozdrawiam.

Śr 29 Cze, 2005 Go?? napisał:
...no... z ka?dym kszta?tem to bym si? tak nie rozp?dza?. Z kul? by by?o trudno :-). Ale formy prostopad?o?cienne jak najbardziej - ?wietny pomys?!

Wt 28 Cze, 2005 Go?? napisał:
Obramowa? form? mo?na te? klockami lego, s? modu?owe i pozwalaj? uzyska? praktycznie dowolny kszta?t formy.


Dodaj komentarz