.:Wargaming Zone:. - serwis wargamingowy - .:Artykuł - Armia saska w latach 1810-1813:.
Wargaming Zone     
¦roda godzina 08:55,
19 grudzień 2018

Armia saska w latach 1810-1813
Data: Pi± 22 Kwi, 2005
Autor: Jan Snopkiewicz
Artykuł przedstawia organizację i umundurowanie armii saskiej w okresie 1810-1813

Udział wojsk saskich w kampaniach 1812-1813

Piechota

Kawaleria

Artyleria i saperzy

Generalicja i sztaby

Sztandary

Skład korpusów w kampaniach

Ilustracje barwne

Przypisy



Udział wojsk saskich w kampaniach 1812-1813

Kampania 1812

Rok 1810 był przełomowym dla armii saskiej, dokonano bowiem reformy wojskowej. Rozwiązano cztery pułki piechoty – von Sanger, von Thummel, Prinx Xavier i von Bunau. Z 2 batalionów lekkiej piechoty (schutzen) utworzono dwa osobne, niezależne pułki lekkiej piechoty – w kampanii 1809 byli po prostu zbieraniną lekkich piechurów ze wszystkich pułków piechoty – od 1810 mieli występować jako osobna jednostka. Stworzono też niezależny oddział jegrów o sile jednej kompanii piechoty.

Zreformowano kawalerię – liczba pułków ciężkiej jazdy została zmniejszona do trzech.

Zupełnie zmieniono umundurowanie zarówno piechoty, kawalerii jak i artylerii, upodabniając je do stylu francuskiego. Całe wojsko zostało przezbrojone, wprowadzono francuskie metody walki na polu bitwy (szyki kolumnowe etc.).

Reformy te były zarówno wynikiem znacznych strat w kampanii 1809 jak i dużej roli jaką przywiązywał Napoleon do wojska saskiego. W 1810 roku cesarz liczył się z możliwością inwazji Rosji. Armia Księstwa Warszawskiego, Sasi i korpus Davouta miały stanowić bufor, który przyjmie na siebie pierwszy impet uderzenia armii carskiej [1].

Dodatkowo wojska Fryderyka Augusta miały wraz z siłami Poniatowskiego i Davouta szachować Prusy na wypadek zdrady i rozpoczęcia przez nie wojny, a nawet w ostateczności Sasi mieli pomóc w likwidacji pastwa Fryderyka Wilhelma III [2].

Do wojny 1812 roku Sasi wystawili osobny korpus (VII) pod dowództwem gen. Reyniera. Początkowo liczył on 22 bataliony piechoty, 28 szwadronów jazdy i 50 dział. Korpus wraz z Polakami księcia Poniatowskiego i Westfalczykami gen. Vandamme’a znalazł się w prawoskrzydłowej grupie korpusów pod komendą najbardziej chyba nieudolnego wodza – króla Hieronima Bonaparte.

Pierwszym zadaniem Sasów było jak najszybsze dotarcie do wojsk polskich, aby wzmocnić siły przed ewentualnym napadem armii carskiej. 9 IV korpus stanął w Kaliszu. Wówczas z korpusu wydzielono pułki von Rechten i von Low do służby garnizonowej w Gdańsku i Głogowie. Brygadę jazdy ciężkiej gen. Thielmana włączono w skład 4 korpusu kawalerii gen. Latour-Mabourga, zaś pułk szwoleżerów Prinz Albert znalazł się w składzie 17 brygady jazdy lekkiej. Tak ,,okrojony” korpus liczył odtąd 18 batalionów piechoty, 16 szwadronów kawalerii i 50 dział.

Z Kalisza Sasi udali się w kierunku Radomia. Od 24 IV kwatera główna Reyniera stała w Radomiu, a cały korpus obejmował okolice Puław. 29 i 31 V Hieronim odbył przegląd korpusu saskiego. Hieronim otrzymał rozkazy ścigania i ewentualnego odcięcia jednostek Bagrationa stacjonujących w rejonie Białegostoku. Sasi stoczyli kilka potyczek z wycofującym się przeciwnikiem. Król zajął w końcu Grodno 29 VI 1812. Siedział tam do 5 VII marnując bezcenny czas – ,,czekał na rozkazy” [3].

Kiedy król, wraz z Polakami, zagrzewał miejsce w Grodnie korpusy Schwarzenberga i Reyniera wykonały skrupulatnie swoje zadanie – operowały w kierunku Brześcia. Sasi weszli do Białegostoku. 11 VII Hieronim dostał to na co czekał – rozkazy. Jednak zaczął przekazywać dyrektywy z taka paniką, że korpusy błądziły nie wiedząc, którego rozkazu mają słuchać i gdzie maszerować.

Nie mam zamiaru wchodzić w szczegóły, bowiem opisanie dokładnych tras marszu Sasów w 1812 roku wymagałoby napisania osobnego opracowania. Dość powiedzieć, że 26 VII Reynier zorientował się wreszcie, że garnizon Brześcia został zniszczony przez Rosjan. Zawrócił więc swoje wojska w tym kierunku. 27 VII doszło do bitwy pod Kobryniem. Brygada gen. von Klengela (5 batalionów piechoty) i 3 szwadrony ułanów księcia Klemensa zostały zaatakowane przez 12 000 Rosjan. Po morderczym, ośmiogodzinnym starciu, kiedy Sasom kompletnie skończyła się amunicja, Reynier oddał pole walki. Wycofał się w kierunku Schwarzenberga, połączył się z nim i wziął odwet za Kobryń bijąc pod Horodeczną wojska Tormasowa (12 VIII). Sasi stracili w tej bitwie blisko 2500 ludzi [4].

Nastał okres chwilowego spokoju, Reynier wraz z Schwarzenbergiem pozostali na uboczu głównych działań wojennych osłaniając Księstwo Warszawskie i południową flankę Napoleona. Pod koniec sierpnia do VII korpusu dołączyła brygada gen. Kwaśniewskiego (13 pułk piechoty i regiment warszawskiej gwardii narodowej) [5].

Siły te wystarczały, aby powstrzymać armię Tormasowa. Jednak kiedy Rosja podpisała pokój z Turcją i na Wołyń nadciągnął admirał Cziczagow z armią naddunajską, sytuacja zaczynała być coraz bardziej niebezpieczna. Admirał nawiązał kontakt z siłami Tormasowa. Siły Rosjan zwiększyły się do ok. 70 000 ludzi. Sasi i Austriacy mogli przeciwstawić im jedynie ok. 35 tys. żołnierzy. Przewaga liczebna Rosjan jak i pewna niechęć do ,,umierania za Napoleona” spowodowała, że Schwarzenberg i Reynier wycofali się na linię Bugu.

27 października Cziczagow otrzymał rozkaz Kutuzowa wyruszenia na północ w celu odcięcia drogi odwrotu Napoleonowi w rejonie Borysowa nad Berezyną. Admirał wydzielił ze swojej armii korpus gen. Sackena liczący ok. 25 000 ludzi do obserwacji poczynań Austriaków i Sasów. Do Reyniera dołączyła natomiast 32 dywizja piechoty gen. Durutte’a (5 karnych regimentów liniowych francuskich i jeden z Wurzburga).

Schwarzenberg podjął próbę pościgu za Cziczagowem. Ruszył na północny wschód, nie chcąc dopuścić do połączenia z Wittgesteinem. Sackena zostawił na swoich tyłach pod Brześciem. Reynier posuwał się wraz ze swoimi żołnierzami nieco z tyłu. Osłaniał pochód Austriaków. Sasi kilkakrotnie ścierali się z Rosjanami (Rudnia, Świsłocza). 11 XI Sasi zrobili zwrot o 180 stopni i zwrócili się frontem do Sackena. Austriacy bojąc się konfrontacji z Cziczagowem zatrzymali się czekając na Reyniera.

Tymczasem doszło do najkrwawszej dla Sasów bitwie pod Wołkowyskiem (14 XI 1812). Reynier miał do dyspozycji ok. 9 000 Sasów i tyle samo Francuzów [6]. Rozmieścił swoje wojska poza miastem i rzeką Rosią. Sam popełnił błąd lokując się wraz ze sztabem przed frontem swoich wojsk – w miasteczku.

Sacken dowiedział się o tym i przygotował nocną zasadzkę. Trzy grupy, po trzy bataliony każda, miały natrzeć na Wołkowysk z trzech stron. Około 2 w nocy Rosjanie uderzyli na bagnety. Reynier ratował się ucieczką. Walka przedłużyła się na cały dzień 15 listopada. Sasi próbowali odbić Wołkowysk i miasto kilkakrotnie przechodziło z rąk do rąk. 16 listopada Rosjanie wyparli Sasów z miasta i uderzyli na oba skrzydła Reyniera poza Wołkowyjskiem. Natarcie zostało odparte. Po południu usłyszano odgłosy wystrzałów – nadchodziła austriacka odsiecz. Reynier z całym impetem uderzył na zrujnowane już miasteczko zdobywając je. Schwarzenberg nadciągnął z dwoma dywizjami piechoty i 5 pułkami jazdy wychodząc na skrzydło Sackena. Nie odciął mu jednak drogi odwrotu i Rosjanie wycofali się tracąc jedynie bagaże.

Sacken stracił w sumie około 8000 jeńców [7], natomiast Reynier około 1300 ludzi [8]. Schwarzenberg ruszył w pogoń za pobitym Sackenem zostawiając Cziczgowa w spokoju. 26 XI Sprzymierzeni zajęli Brześć.

7 grudnia zagłada głównej armii Napoleona była przesądzona. Sasi musieli sami zadbać o siebie i wycofać się jak najszybciej. VII korpus liczył wtedy około 7000 Sasów i 4000 Francuzów [9]. Reynier wycofał się w kierunku Warszawy osiągając ja 3 stycznia 1813, natomiast Schwarzenberg maszerował na Pułtusk. W Warszawie pozostawiono rannych i niezdolnych do walki. Sasi wraz z brygadą gen. Kwaśniewskiego pomaszerowali na Kalisz.

12 lutego doszło w tej okolicy do potyczki polsko – rosyjskiej. Reynier dowiedziawszy się o tym pospieszył z pomocą. Niestety Polacy zostali pokonani, a Sasi zbyt rozproszyli się stając w trzech wioskach – Pawłówku, Kokanie i Borkach. Stojący na czele sił rosyjskich gen. Winzingerode zaskoczył VII korpus. Jego jazda odcięła przebywających w tych miejscowościach żołnierzy. Reynier wysłał na pomoc otoczonym oddziałom jazdę, której atak nie powiódł się zupełnie. Ostatecznie, po zaciętym boju, dywizja gen. Lecoq’a została rozbita. Do niewoli dostał się gen. Nostitz i 500 ludzi wraz z 4 armatami.

Po rozprawieniu się z wrogiem na przedpolu Kalisza, Rosjanie uderzyli na samo miasto. Sasi bili się do nocy po czym wycofali się na Głogów [10]. 17 marca osiągnęli miasto, a 7 marca poturbowany VII korpus zawitał w Dreźnie, gdzie otrzymał posiłki złożone z 600 ludzi. 19 marca Davout wysadził most na Elbie uniemożliwiając Rosjanom kontynuowanie pościgu [11].

Co jednak działo się z innymi oddziałami saskimi? Prześledźmy ich losy.

Regiment grenadierów gwardii wraz z regimentem Leib Cuirassier Garde i kompanią jegrów nie brały udziału w kampanii 1812 roku. Jednostki te pozostawały cały czas na terenie Saksonii. 20 brygada ciężkiej jazdy gen. Thielmanna (w jej skład wchodził też 14 pułk kirasjerów Małachowskiego) odznaczyła się pod Borodino wdzierając się i zajmując redutę Rajewskiego. Później jazda stacjonowała w Moskwie i brała udział w tragicznym odwrocie Wielkiej Armii, wchodząc w skład najbliższej eskorty cesarza. 17 brygada lekkiej jazdy z pułkiem Szwoleżerów Prinz Albrecht biła się pod Smoleńskiem i Borodino, uległa kompletnej zagładzie podczas odwrotu. Pułk Szwoleżerów Prinz Johan wchodzący w skład jazdy IX korpusu marsz. Victora brał udział w bitwach pod Płockiem i Czaszinkami. Uległ zagładzie podczas przeprawy przez Berezynę oddając się do niewoli wraz z francuską dywizją gen. Partouneaux. W sierpniu do Rosji wysłane zostały pełniące służbę garnizonową w Głogowie i Gdańsku pułki von Rechten i von Low. Sformowane w brygadę saską gen. Geithera broniły pod Studzienką przepraw na Berezynie. Niestety uległy rozproszeniu po powrocie do Wilna [12]. 2 bataliony pułku Prinz Maksymilian wraz z 6 działami stanowiły cześć wojsk znajdujących się na tyłach frontu wchodząc w skład sił szachujących Szwecję i Prusy w obawie przed ich agresją. W marcu 1813 r. dołączyli oni do marsz. Moranda. Jego zadaniem była pilnowanie nadchodzącego nieprzyjaciela ze strony Hamburga. 1 IV zaatakował on i rozproszył wojska w pobliżu Lunauburga. 2 IV został jednak otoczony przez Rosjan i Prusaków. Miasto zostało zdobyte: 225 Sasów straciło życie, reszta dostała się do niewoli. Część z wziętych do niewoli weszła w skład Legionu Rosyjsko-Niemieckiego.

Tak zakończył się udział wojsk Saskich w kampanii 1812 roku. Nowa wojna miała rozgrywać się nie tylko z udziałem jednostek Fryderyka Augusta, ale dodatkowo większą cześć działań wojennych miała rozgrywać się na terenie samej Saksonii.

Kampania 1813

Po zakończeniu działań wiążących się z kampanią w Rosji, Sasi stanęli przed problemem czy należy nadal służyć Napoleonowi. VII korpus został przydzielony do armii Elby, jednak pod koniec marca, wojska saskie opuściły dywizję Durutte’a i pomaszerowały do Torgau. Brygada ciężkiej jazdy złożona z nienaruszonego pułku Leib Cuirassier Garde i zreorganizowanego pułku Zastrowa należała do 1 dywizji kirasjerów I korpusu kawalerii.

Fryderyk August próbował zachować zbrojną neutralność jednak cesarz Francuzów zwycięstwem pod Lutzen ,,przekonał” elektora o pozostaniu u swojego boku. Francuzi rozpoczęli kontrnatarcie, losy wojny przechylały się w tym momencie na korzyść Cesarza Francuzów. Jedynie gen. Thielmann przeszedł na stronę koalicji. Sasi wystawili początkowo tylko jedną dywizję piechoty (24), która wraz z 32 dywizją francuską tworzyły VII korpus gen. Reyniera. Oddziały te weszły w skład grupy dowodzonej przez marsz. Neya. Sasi nie brali udziału w bitwie pod Lutzen, dzielili natomiast losy sił Neya prących na Berlin.

W dniach 20-21 maja doszło do bitwy pod Budziszynem. Pierwszego dnia walki nie były wyjątkowo zacięte. Decydujące znaczenie miał drugi dzień. Wtedy to właśnie na prawe skrzydło sprzymierzonych wyszedł Ney prowadząc siły oceniane na 85 000 żołnierzy. Wśród nich znajdowało się około 10 000 Sasów. Grupa ta uderzyła na prawe skrzydło sił alianckich, zmuszono do odwrotu korpus Barclaya de Tolly. W walce brali udział żołnierze Fryderyka Augusta, którzy razem z Francuzami nacierali na pozycje sprzymierzonych. Gdyby nie zapalczywość Neya, który za wszelką cenę starał się zdobyć wieś Preititz, wojska rosyjskie i pruskie musiałyby skapitulować. Następnego dnia doszło do bitwy kawaleryjskiej pod Reichenbach. W szarżach na pozycje zajęte przez Miłoradowicza brały udział jednostki saskiej jazdy.

Dzień po tych starciach doszło do potyczki pod Górnymi i Dolnymi Jedrzychowicami. Sasi zniszczyli 2 pułki jegrów. Niestety wkrótce zwycięzcy Sasi zostali zaskoczeni przez kozaków, wyparci ze wsi i rozbici przez nich. Wsie przeszły na chwilę w ręce Rosjan, ale kontratak piechoty odbił obie miejscowości. Następnie VII korpus uderzył na ariergardę Miłoradowicza rozlokowaną pomiędzy Białogórzem i Gronowem. Doszło do krwawych walk pomiędzy Reynierem a dwoma dywizjami rosyjskimi. W końcu pojawił się Ney. Dwie dywizje kawalerii i korpusy IV i V rzucone do ataku ostatecznie zmusiły Rosjan do wycofania się. Straty Sasów to ok. 650 ludzi [13].

4 VI w Pielaszkowie doszło do podpisania rozejmu mającego obowiązywać przez dwa miesiące. Napoleon chciał wykorzystać ten czas na zreorganizowanie swoich oddziałów. Korpus VII Reyniera powiększył się o jedną, zrekonstruowaną dywizję saskiej piechoty. Po upłynięciu rozejmu, Reynier został przydzielony do sił dowodzonych przez marsz. Oudinota. Ich zadaniem było odzyskanie utraconego Berlina i stawianie oporu armii szwedzkiej, która pojawiła się na arenie międzynarodowego konfliktu.

Początkowo wszystko szło całkiem dobrze, ale 23 VIII 1813 doszło do bitwy pod Grossberen. Gen. Bertrand został zaatakowany przez 13 000 prusaków gen. Tauentziena. Dowiedziawszy się o tym Reynier zdecydował się uderzyć na wieś Grossberen i obejść tym samym skrzydło Prusaków. Po zajęciu wsi i odepchnięciu wroga Sasi rozłożyli się biwakiem. Jednak Bulow, dowódca 32 tysięcznego korpusu, nie uznał za stosowne pozwolić Sasom na spokojny odpoczynek. Prusacy zaatakowali Reyniera. VII korpus został zepchnięty i pomimo prób odzyskania terenu niczego nie wskórał. Straty to około 3500 ludzi (do tego 1500 Francuzów). Prusacy stracili 1000 żołnierzy [14]. Bitwa była końcem ofensywy francuskiej na Berlin. Na domiar złego 29 VIII w Luchau został wzięty do niewoli batalion pułku Prinz Maksymilian, który stanowił garnizon tego miasta.

We wrześniu komendę na tym odcinku frontu ponownie objął marsz. Michel Ney. Początkowo odnosił on dosyć duże sukcesy obchodząc Berlin od wchodu i zagrażając stolicy Prus. Niestety 6 IX doszło do bitwy z wojskami Bulowa i Bernadotte’a pod Dennewitz. Sprzymierzeni zaskoczyli straż przednią gen. Bertranda. Początkowo Prusacy wycofywali się jednak dokonali zwrotu zaczepnego siłami Bulowa i odzyskali utracony teren. Ney będąc porywczym człowiekiem rzucił się w wir walki nie zwracając uwagi na główne zadanie dowódcy – dowodzenie. Nie kontrolował przebiegu walki. Sasi znajdowali się na prawym skrzydle Neya, atakowali wieś Goladorf, która wielokrotnie przechodziła z rąk do rąk. Ostatecznie na skutek nieudolnego dowodzenia Neya Francuzi i Sasi zostali pokonani i wycofali się. Straty Neya to ok. 8000 ludzi (w tym 1000 Sasów), sprzymierzeni stracili ok. 9000.

Po tej porażce Sasi zaczęli opuszczać szeregi armii Napoleona, nie wierzyli już w jego gwiazdę, jasne stało się, że poniesie on klęskę. Najlepszym tego przykładem jest przejście na stronę aliantów batalionu Konig 23 września. Po Dennewitz saskich rozbitków połączono w jedną – 24 dywizję piechoty. XII korpus Oudinota został rozwiązany i przekształcony w dywizję Guilleminota, dywizja gen. Durutte’a pozostała w korpusie. Tak zreorganizowany korpus liczył około 18 000 ludzi [15]. Osobno od VII korpusu gen. Reyniera działała brygada ciężkiej kawalerii gen. Lessinga. Dzieliła ona losy 1 korpusu kawalerii. Była bez wątpienia najlepszą jednostką ciężkiej jazdy w armii francuskiej w tym okresie. Najbardziej odznaczyła się pod Dreznem gdzie tracąc 9 ludzi i 13 koni rozbiła 62 pułk piechoty węgierskiej zdobywając dwa sztandary i działo [16].

Lipsk

Bitwa pod Lipskiem zostanie omówiona oddzielnie, gdyż stanowi ona przełom w historii armii saskiej w okresie napoleońskim. W bitwie narodów uczestniczyły wszystkie funkcjonujące jeszcze jednostki saskie – 24 dywizja piechoty i brygada ciężkiej jazdy.

Pierwsza udział w walkach wzięła kawaleria. 16 X w pierwszym dniu bitwy uczestniczyła w gigantycznej szarży kawalerii prowadzonej przez Murata na siły prusko-rosyjskie zdobywające wieś Wachau. Poniosła przy tym spore straty; dość powiedzieć, że 19 X brygadzie brakowało aż 3/4 ludzi [17] – faktem jest, że prawdopodobnie duża cześć z nich przeszła na stronę aliantów, jednak postawa Sasów została doceniona i nie mogło być mowy o masowych dezercjach w tej formacji.

Inaczej zaprezentowała się piechota i artyleria. VII korpus dołączył do Napoleona 17 X. 24 dywizja liczyła wtedy 4544 oficerów i żołnierzy wraz z 38 działami. De facto była to liczebność zbliżona do w pełni rozbudowanego pułku piechoty francuskiej z 1812 roku. 18 X Sasi zostali rozmieszczeni w drugiej linii korpusu Reyniera broniąc wsi Sellerhausen. W pierwszej znajdowały się jednostki francuskie okupujące teren pomiędzy wsiami Schonefeld i Paunsdorf.

Już rankiem 18 X oficerowie sascy zwołali naradę co należy uczynić – czy zostać z Napoleonem, czy przejść na stronę sprzymierzonych. Po stronie ,,bonapartystów” stanął dowódca 24 dywizji gen. Zeschau oraz dowódca artylerii Ferdynand Raabe, za sprzymierzonymi opowiadali się dowódcy dwóch brygad – gen. Brusem i Ryssel. Postanowiono zapytać o radę króla przebywającego w Lipsku. Odpowiedź była enigmatyczna, stwierdził on tajemniczo, że jego żołnierze cieszą się jego zaufaniem i powinni wykonywać swoje obowiązki. Każdy zaczął na swój sposób interpretować taką odpowiedź. Dowódcy brygad zawiązali spisek. Bez wiedzy gen. Zeschau zawezwali szefa artylerii i wmówili mu przejście całej piechoty na stronę sprzymierzonych. Raabe miał ogromne wątpliwości, ostatecznie jednak uznał, że nie może pozostać sam i będzie dzielił losy swoich rodaków.

Rejterada zaczęła się ok. godz. 15. Reynier wydał rozkaz do kontrnatarcia na wieś Paunsdorf dopiero zdobytą przez Prusaków. Sasi rzeczywiście ruszyli w tym kierunku, ale zamiast nacierać na wroga spokojnie przedefilowali przez pole bitwy. Artyleria otworzyła ogień do Francuzów. W tym momencie zapanował kompletny chaos. Reynier zrozpaczony odejściem połowy swoich wojsk nie wiedział co robić. Zeschau z obłędem w oczach jeździł próbując pozbierać swoich rodaków, oddziały dezerterujące też się pogubiły – pułk Freidrich August zgubił się i ostatecznie został rozbity przez francuską kawalerię. Sasi znaleźli się pod ogniem dział francuskich, alianckich, a nawet swoich własnych. Do ucieczki rzucili się też Wirtemberczycy, Badeńczycy i Bawarzy. Chaos trwał do zmierzchu [18].

Przy Napoleonie pozostało jedynie 617 ludzi zebranych przez Reyniera i Zeschaua. Zostali oni skierowani do Lipska do króla. Następnego dnia zostali oni wzięci do niewoli przez sprzymierzonych. Tymczasem gen. Ryssel – przywódca dezerterów poddał się sprzymierzonym, ale pod warunkiem, że jego oddziały zostaną użyte dopiero po formalnym opowiedzeniu się Fryderyka Augusta po stronie koalicji antynapoleońskiej [19].

Ok. godz. 16 o zdradzie piechoty dowiedziała się brygada ciężkiej kawalerii. Dowódca brygady gen. Leasing wysłał gońca z pytaniem do Fryderyka czy całe zajście dokonało się za jego zgodą. Król lubił jednak zagadki i odpowiedział, że kirasjerzy zawsze wiedzieli co mają robić. Jednak jazda w przeciwieństwie do swoich kolegów z piechoty i artylerii inaczej zinterpretowała taką odpowiedź – zdecydowano o pozostaniu przy cesarzu Francuzów.

Jednak Sasi nie tylko dezerterowali, ale również walczyli. Największe straty poniosła artyleria - przez pół godziny walczyła ze sprzymierzonymi. Nieprzyjaciel zniszczył jednak 7 dział, zabito większość obsługi i Sasi musieli się wycofać. Dobrze walczyła też piechota, która ramię w ramię z Francuzami odpierała wielokrotne ataki wojsk hr. Bubny na wieś Paunsdorf.

Niechlubna karta historii udziału Sasów w wojnach napoleońskich nie skończyła się na tym. Jak wspomina Antoni Białkowski 19 X, a więc ostatniego dnia bitwy, kiedy wojska napoleońskie wycofywały się: ,,Z przyległych domów zaczęto na nas strzelać z tyłu. Było to wojsko saskie, które ponowiło znowu tego dnia zdradę. Wzięci tak we dwa ognie, zostaliśmy rozbici i rozsypaliśmy się. Cofnąć się w miasto nie było można, bo wszystkie okna napełnione były nie tylko wojskiem, ale mieszkańcami saskimi, którzy sypiąc na nas gęstym ogniem bronili przystępu”[20]. Oczywiście autor przesadza, ale takie zachowanie było możliwe.

W dzień po bitwie na stronę sprzymierzonych przeszła ostatnia, będąca pod komendą Napoleona, jednostka saska – brygada ciężkiej kawalerii. Tak rozeszły się drogi wojsk saskich i Napoleona.

Do Sasów przylgnęło miano zdrajców. Nie mówi się o zachowaniu Bawarów pod Hanau, ani o zdradzie wszystkich niemieckich sojuszników cesarza – w pamięci ludzi, nawet interesujących się wojnami napoleońskimi, to właśnie Sasi są synonimem zdrajców. Jednak czy należy całkowicie potępiać armię Fryderyka Augusta? Moim zdaniem nie do końca. Sasi nie byli wyjątkiem w swojej decyzji. Podobnie postąpili Wirtemberczycy, Bawarzy, Westfalczycy i inni. Należy pamiętać, że nawet Polacy mieli ogromne wątpliwości, czy pozostać z Napoleonem.

Ludność Saska miała już serdecznie dosyć umierania za cesarza Francji. W 1813 roku wojna toczyła się na terenie samej Saksonii, ogromne zniszczenia były w Dreźnie i Lipsku, kraj był spustoszony. Zginęło lub zostało rannych około 26 000 żołnierzy. Należy zrozumieć Sasów – ileż można było walczyć za obcą sprawę? Dla Sasów nie było pochwał, trofeów, wzmianek w biuletynach. Dla Napoleona istnieli tylko Francuzi. Niech więc Francuzi walczą – to ich woja nie nasza. Tak rozumieli to prości żołnierze i oficerowie. Należy tez pamiętać, że przez długi czas Sasi walczyli niejako za swymi rodakami – Austriakami, Prusakami – rodziła się już świadomość przynależności do narodu niemieckiego. Zabijanie ludzi, którzy mówili tym samym językiem, nie mogło wpłynąć pozytywnie na morale żołnierzy.

Ciekawie na tym tle prezentuje się Fryderyk August. Pomimo przejścia wojsk na stronę Francuzów i schwytania króla saskiego w Lipsku przez sprzymierzonych, pozostał on lojalny wobec cesarza. Wstawiał się za nim podczas Kongresu Wiedeńskiego. Ostatecznie Saksonia została okrojona z połowy swoich ziem. Był świadomy zdania swoich rodaków na temat wojen prowadzonych przez Napoleona. Odpowiadając niejednoznacznie dawał wolną rękę swoim rodakom. Jeśli zdezerterują to wobec Napoleona jest usprawiedliwiony – nie wydał pozwolenia, wobec sprzymierzonych, także wszak można uznać, że przeszedł na ich stronę. Zachował się więc jak wytrawny polityk. Zrzucił z siebie odpowiedzialność za dezercję na swoich podkomendnych.

Czy należy zatem potępiać Sasów? Osobiście uważam, że niekoniecznie. Klęska Napoleona wydawał się być kwestią czasu, dezercja Sasów niczego nie zmieniła. Należy też zrozumieć dezerterów – przez 4 kampanie towarzyszyli Napoleonowi w jego kampaniach, oddając życie za jego wizjonerskie plany. Mieli już dość wojen, które ich państwu niczego nie dawały, a wręcz wyczerpywały gospodarczo. Jedyne zastrzeżenia i pretensje można mieć co do wyboru czasu i miejsca ucieczki. W samym środku bitwy taka postawa nie powinna zasługiwać na pochwałę, czy nawet zrozumienie. Jednak ostatecznej oceny dokonać musi każdy z czytelników. Dla jednych ważne będzie, że Sasi ginęli w obronie Księstwa Warszawskiego, dla innych, że haniebnie przeszli na stronę sprzymierzonych.

Tym sposobem kończę opisywanie udziału Sasów w kampaniach napoleońskich. Przechodzę do opisu organizacji i umundurowania armii saskiej w latach 1810-1813.



Piechota

W 1810 roku na skutek dużych strat w kampanii 1809 roku rozwiązano cztery pułki piechoty – regimenty von Thummel, von Sanger, Prinz Xavier i von Bunau. Z lekkiej piechoty, która służyła w kampanii 1809 roku jako dwa bataliony schutzen, utworzono dwa osobne regimenty piechoty lekkiej. Utworzono też osobny oddział jegrów o łącznej sile 1 kompanii. Tak zreorganizowana piechota liczyła 11 pułków piechoty (8 liniowych, 2 lekkie i 1 gwardii).

Podobnie jak przed rokiem 1810 pułki piechoty składały się z dwóch batalionów. W każdym batalionie funkcjonowały 4 kompanie muszkieterów i 1 kompania grenadierów. Etat pułku liczył 2073 ludzi. Kompania muszkieterów liczyła około 160-170 oficerów i żołnierzy (140 szeregowców), kompania grenadierów – około 370-380 ludzi (w tym 360 szeregowych) [21]. Na czas wojny kompanie grenadierów łączono w osobne bataliony (czterokompanijne) działające niezależnie od macierzystych pułków piechoty. Regimenty lekkiej piechoty składały się z dwóch batalionów o czterech kompaniach, które miały liczebność równą kompaniom piechoty liniowej. Kompania jegrów liczyła 120 ludzi. Jegrzy uzbrojeni zostali w sztucery. Kompania jegrów miała działać we współdziałaniu z lekką piechotą. Oddział ten nie brał udziału w kampanii 1812 roku pozostając w Saksonii. Organizacja gwardii saskiej nie zmieniła się – nadal pułk Leib Grenadier Garde składał się z dwóch czterokompanijnych batalionów o łącznej sile 1440 żołnierzy.

Wprowadzono zupełnie nowe mundury, czaka oraz francuski krój uniformu według przepisów z 1812 roku. Piechota liniowa i grenadierzy nosili żaboty białe, spodnie białe z rabatami, kołnierzami, mankietami, epoletami oraz obramowaniami połów żabotu w kolorze pułkowym. Czarne kamasze i trzewiki sięgające pod kolana. Żołnierze dostawali też szare, luźne spodnie na czas przemarszu lub na potrzeby obozowe oraz szary płaszcz, u grenadierów wyłożony od wewnątrz kolorem czerwonym. Pułki odróżniały się tez kolorami guzików.

Grenadierzy na czakach nosili ozdobne czerwone kity i czerwone ozdobne sznurki. Piechota liniowa nosiła w tym miejscu pompony w barwach białym i pułkowym (na czas kampanii) lub kity w kolorze białym ( na parady i inne okazje). Grenadierzy na połach umieszczone mieli symbole płonącego granatu w kolorze czerwonym. Oficerowie nosili ozdobne czaka wzorowane na francuskich z długą, ozdobna kitą w kolorze pułkowym. Wyżsi stopniem mieli prawo do złotych pagonów oraz ozdobnego, srebrnego ryngrafu. Dodatkowo złote guziki, białe rękawiczki i złote klamry na pasie do szabli.

Dobosze nosili identyczne mundury jak zwykła piechota, różnicą był epolety w kolorze pułkowym oraz kity na czakach w kolorze pułkowym. Bębny miedziane z ozdobami biało – pułkowymi.

Każdy żołnierz na wyposażeniu posiadał ładownicę czarną, skórzaną na białym, skórzanym pasie oraz tasak i bagnet przewieszony również na białym, skórzanym pasie. Tornistry identyczne jak w armii francuskiej – zrobione ze skóry, zapinane na dwa paski umieszczone tyłu. Grenadierzy na ładownicach mieli umieszczoną srebrną cyfrę królewską.

Oto kolory pułkowe w zależności od regimentu:

Nazwa pułkuKolor wyłogów, mankietów, kołnierzy, obramowańKolor guzików
pułk Konigczerwonymiedziane
pułk Niesemeuschelczerwonysrebrne
pułk Prinz Antonciemnoniebieskimiedziane
pułk von Lowciemnoniebieskisrebrne
pułk Prinz Maksymilianżółtymiedziane
pułk Rechtenżółtysrebrne
pułk Prinz Freidrich Augustzielonymiedziane
pułk Prinz Klemens/von Steindelzielonysrebrne


Lekka piechota [22] nosiła mundury tego samego kroju co piechota liniowa. Żabot był koloru zielonego, mankiety i kołnierze w kolorze czarnym obramowania połów, mankietów, kołnierzy, wyłogów w kolorze czerwonym. Uwaga wyłogi w kolorze zielonym. Spodnie szare, kamasze czarne sięgające pod kolana, guziki miedziane. Czako czarne z długą kita w kolorze zielonym, zielony ozdobny sznurek, powyżej daszka miedziana blacha przedstawiająca numer regimentu. Szary płaszcz.

Oficerowie nosili ozdobne, huzarskie buty, zielone lub szare (w zależności od okazji) spodnie z krzyżem węgierskim w kolorze czerwonym, (gdy strój polowy spodnie szare) lub złotym, (gdy ubiór wielki spodnie zielone). Dodatkowo czako oficerskie i epolety w zależności od stopnia złote. Dobosze nosili zielone epolety. Bębny w kolorze miedzi podobnie jak rogi znajdujące się na wyposażeniu regimentów lekkiej piechoty. Ładownica czarna zawieszona na czarnym, skórzanym pasie podobnie jak tasak i bagnet. Plecak taki jak w piechocie liniowej, paski plecaka w kolorze czarnym

Jegrzy nosili bardzo podobne mundury. Ten sam krój co w lekkiej piechocie, kolor zielony, mankiety czarne. Kołnierze zielone. Obramowania kołnierzy, wyłogów, mankietów czerwone. Na połach miedziane trąbki. Mankiety w kształcie trójkąta. Spodnie szare z czerwonymi lampasami i wyszyciami na udach. Kamasze krótkie, czarne. Czako czarne, w miejsce blachy z numerem regimentu miedziany wizerunek trąbki, długa zielona kita. Czarna ładownica i tasak zawieszone na czarnym, skórzanym pasie. Dodatkowo często noszona sakiewka na skórzanym, brązowym pasie. Plecak taki sam jak w piechocie liniowej czy lekkiej. Oficerowie nosili ten sam mundur jednak ozdabiali się jak w piechocie lekkiej.

Leib Grenadier Garde nosiła mundury podobne do tych używanych przez gwardię cesarską. Nosili czerwone żaboty, z wyłogami, mankietami, kołnierzami i połami w kolorze żółtym. Formacja ta była jedyną, która nosiła pagony – w kolorze białym. Spodnie białe kamasze białe sięgające pod kolana, trzewiki czarne. Guziki miedziane. Szare płaszcze.

Gwardia nosił wielkie niedźwiedzie czapy, przypominające do złudzenia te używane przez Gwardię Imperialną. Były nieco szersze i niższe od francuskich. Z prawej na lewą stronę biegł ozdobny, srebrny sznur. Nad czołem umiejscowiona miedziana blacha z cyfrą królewską. Jednak te nakrycia głowę używane były ,,od święta”, w czasie wojny gwardia nosiła zwykłe, grenadierskie czaka. Ładownica czarna, ze złoty herbem Saksonii zawieszona była na białym, skórzanym pasie, podobnie jak bagnet i tasak. Plecak jak w piechocie liniowej.

Oficerowie na wyłogach mieli dwa rzędy po osiem ozdobnych, srebrnych sznurków. Dodatkowo ryngraf, złote, ozdobne sznury przy pagonach, same epolety w kolorze srebrnym, krótkie, czarne buty w miejsce kamaszy. Złote guziki, rękawiczki, złote ozdoby na bermycy i czaku.



Kawaleria

Szwoleżerowie.

Podobnie jak w 1806 roku istniały cztery regimenty szwoleżerów – Prinz Klemens, Prinz Johan, Prinz Albrecht i Polentz. Każdy składał się z czterech szwadronów o łącznej sile 670 ludzi. W 1812 roku na rozkaz Napoleona pułk szwoleżerów Księcia Klemensa przezbrojono w lance i odtąd stał się on pułkiem ułańskim.

Kampania 1812 roku przyniosła zagładę tej formacji saskiej kawalerii. Odtworzono tylko pułk Księcia Klemensa (ułański), rozbitków ze wszystkich regimentów połączono w jeden szwadron. Odtąd pułk liczył pięć szwadronów.

Krój mundurów był identyczny z tym noszonym przez francuskich strzelców konnych. W pułku nie było kompanii wyborczej. Kurtki w kolorze czerwonym, kołnierze, mankiety, wyłogi i poły w kolorze pułkowym. Spodnie białe (galowe) lub szare z czerwonym lampasem (mundur polowy). Buty typu węgierskiego, czarne sięgające pod kolana. Uzbrojenie stanowiła szabla lekkiej kawalerii francuskiej produkcji oraz karabinek kawaleryjski, również wytworzony we Francji. Ładownica czarna zawieszona na białym skórzanym panie podobnie jak karabinek. Szabla zawieszona na białym pasie opasającym żołnierza w talii. Czako czarne wzoru francuskiego, kita biała, miedziana blacha z numerem pułku, ozdobne, srebrne sznurki.

Oficerowie nosili złote epolety, miedziana obręcz na czaku, złote guziki, złotą pochwę na szablę. Trębacze nosili kurtki w kolorze pułkowym (w pułku księcia Jnana w kolorze bladożółtym), spodnie białe. Wyłogi, makiety, kołnierze w kolorze czerwonym, obszytym na żółto. Czako czerwone, z czerwoną kitą, obwódka i daszek czarne. Poza tym wygląd tak jak u zwykłych żołnierzy. Siodło czerwone z ząbkowatymi koronkami w kolorze pułkowym obszytymi dodatkowo na żółto.

Kolory pułkowe:

nazwa pułkukolor pułkowy
Polentzniebieski
Księcia Janaczarny
Księcia Albrechtaciemnozielony [23]
Ksiecia Klemensa zielony


Pułk ułanów Księcia Klemensa

W kampanii 1812 roku występował w mundurze szwoleżerów, uzbrojony w lance. Reformę umundurowania przeszedł dopiero w 1813 roku, kiedy to jako jedyny regiment lekkiej kawalerii saskiej (oprócz huzarów) został odtworzony. W 1813 roku otrzymał kurtki wzorowane na francuskich strzelcach konnych jednak w kolorze niebieskim. Dodatkowo w miejsce czaka otrzymał rogatywkę niebieską z kitą białą, obszyciami białymi. Spodnie niebieskie, wyłogi, mankiety, kołnierze, poły w kolorze czarnym. Buty czarne typu węgierskiego.

Uzbrojony w lancę wzorowana na polskich ułanach. Do tego szabla lekkiej kawalerii i karabinek. Całe uzbrojenie zawieszone na białych, skórzanych pasach. Oficerowie nosili złote epolety. Siodło niebieskie tak jak u huzarów.

Huzarzy.

Huzarzy jako jedyny pułk kawalerii w armii saskiej mieli na swoim składzie aż 8 szwadronów o łącznej sile około 800 żołnierzy. W 1812 roku praktycznie wyginęli, ale w 1813 roku regiment huzarów odtworzono.

Krój munduru taki sam jak u francuskich huzarów tamtego okresu.. Dołman i mantyk w kolorze niebieskim, z kołnierzami i mankietami czarnymi obszytymi kolorem białym. Pięć rzędów srebrnych guzików połączonych ozdobnymi sznurami w kolorze białym. Pas huzarski w kolorach biało – czerwonych. Spodnie niebieskie z dwoma białymi lampasami i ozdobnymi wyszyciami w kolorze białym. Spodnie polowe niebieskie, luźne z czarnym lampasem. Buty typu węgierskiego ze złotymi koronkami. Czako czarne z białą kitą i ozdobnymi sznurkami w kolorze białym, miedziana blacha z cyfrą królewską.

Uzbrojeniem była szabla lekkiej kawalerii i karabinek kawaleryjski. Ładownica podobnie jak karabinek zawieszona na białym, skórzanym pasie. Szabeltas niebieski z białymi obramowaniami i cyfrą królewska

Oficerowie wyróżniali się złotymi koronkami na dołmanie, mentyku i spodniach oraz srebrnymi ozdobami czaka. Srebrne sznury, pasy, lampasy i ozdoby. Podwójne wyszycia na udach. Trębacze nosili dołman w kolorze czerwonym, czako niebieskie, z czerwoną kitą. Poza tym tak jak u zwykłych żołnierzy. Siodła niebieskie z obszyciami ząbkowanymi, czarnymi (u oficerów srebrnymi).

Ciężka jazda.

Po kampanii 1809 roku zreorganizowano ciężką jazdę zmniejszając liczbę pułków z czterech do trzech – (według starszeństwa) Garde du Corps, Leib Cuirassiere Garde i Zastrow. Każdy składał się z czterech szwadronów o sile łącznej około 670 ludzi.

W 1812 roku w walkach udział wzięły tylko dwa pułki – Garde du Corps i Zastrow. Oba zostały praktycznie doszczętnie wybite. W 1813 roku odtworzono pułk Zastrowa, który wraz z pozostającym dotychczas w Saksonii Leib Cuirassiere Garde utworzył osobną brygadę ciężkiej jazdy. Garde du Corps został odtworzony dopiero po zakończeniu wojen napoleońskich.

Krój munduru do złudzenia przypominał ten noszony przez francuskich karabinierów. Regimenty Leib Cuirassiere Garde i Zastrow nosiły pancerze jednak bez osłony pleców, Garde du Corps kirysów nie posiadał.

Pułki różniły się kolorami kurtek, kołnierzy, obszyć pancerza oraz galonami obszywającymi mundur i siodło.

nazwa pułkukolor kurtkikolor kołnierzy, obszyć pancerzagalony
Garde du Corpsbladożółtygranatowyniebieski – czerwony – żółty – czerwony - niebieski
Leib Cuirassiere Gardebiałyczerwonyczerwony - żółty - czerwony
Zastrowbiałyżółtyczarny – biały – czarny – żółty – czarny - biały - czarny




Obszycia kołnierzy u Leib Cuirassiere Garde i Zastrow były srebrne, w przypadku Garde du Corps – pomarańczowe. Spodnie białe, buty wysokie do jazdy konnej. Hełm taki jak u francuskich karabinierów z kitą białą i grzbietem czarnym. Pancerz czarny mocowany na dwóch skórzanych pasach. Kirasjerzy uzbrojeni byli w pałasz kawaleryjski, karabinek oraz parę pistoletów. Karabinek i ładownica zawieszone na białym, skórzanym pasie. Pas do pałasza opasujący kirasjera w talii – biały skórzany ze złota klamrą u Garde du Corps i miedzianą w dwóch pozostałych pułkach.

Oficerowie w regimentach Garde du Corps i Leib Cuirassiere Garde nosili się bardzo podobnie – złote epolety, złote pasy, złote obszycia siodeł i cyfry królewkie. Oficerowie Regimentu Zastrowa nosili pagony srebrne; srebrny, ozdobny łańcuch na pasie od ładownicy oraz srebrne obszycia siodeł.

Trębacze w pułkach Garde du Corps i Leib Cuirassiere Garde nosili czerwone kurtki. U Garde du Corps mankiety granatowe u Leib Cuirassiere Garde – białe. Kity na hełmach i grzbiety czerwone. Trąbki u Garde du Corps były srebrne u Leib Cuirassiere Garde miedziane. W regimencie Zastrowa trębacze nosili kurtki żółte. Mankiety i kołnierze białe, obszyte kolorem srebrnym podobnie jak srebrne galony obszywające cały mundur. Hełm tak jak w dwóch pozostałych pułkach. Trąbka miedziana.

Siodła różniły się wyglądem w pułkach Garde du Corps, Leib Cuirassiere Garde i Zastrow - w kolorach pułkowych, obszyte galonami regimentowymi. Oficjalnie pułk Garde du corps używał tylko koni czarnych ale w trakcie kampanii 1812 roku, żołnierze raczej nie byli zbyt wybredni.



Artyleria i saperzy

W latach 1810-1812 istniały cztery baterie artylerii pieszej i dwie artylerii konnej. Baterie składały się z czterech, 6-cio funtowych dział i pary haubic o kalibrze 8-funtów. Jako rezerwa służyła bateria artylerii ciężkiej składająca się za armat 12 funtowych. Dodatkowo po kampanii 1809 roku wprowadzono artylerię pułkową z armat 4 – funtowych. Każdy pułk posiadał dwa takie działa.

W 1813 roku armia utraciła niemal wszystkie armaty. Na czas kampanii 1813 roku odtworzono pięć baterii artylerii pieszej oraz dwie baterie artylerii konnej. W bateriach pieszych liczbę dział zwiększono do 6 (plus dwie haubice) o kalibrze 6 funtów. Skład baterii artylerii konnej nie zmienił się (4 działa plus dwie haubice). Dodatkowo funkcjonowała bateria rezerwowa z armatami kalibru 12 funtów.

Łoża dział tradycyjnie pomalowane były na szaro. Okucia były w kolorze żółtym.

Mundur artylerzysty artylerii pieszej był (podobnie jak mundury całej armii) wzorowany na francuskim. Żabot w kolorze zielonym z wyłogami, mankietami i połami w kolorze czerwonym. Mankiety ,,spiczaste. Spodnie białe (galowe) lub szare (polowe). Kamasze krótkie czarne tak jak w piechocie liniowej. Szary płaszcz, czako czarne, z czerwona kitą i ozdobnymi sznurkami. Blacha miedziana z numerem baterii. Każdy artylerzysta posiadał tasak oraz karabinek używany w kawalerii. Ładownica i tasak zawieszone na białych, skórzanych pasach. Plecak jak w piechocie liniowej.

Oficerowie nosili złote epolety, srebrne ryngrafy, białe rękawiczki, złote guziki i klamry od pasa. Ponadto miedziane obręcze i złote ozdoby czak. W każdej baterii znajdowali się też dobosze. Krój munduru taki jak u zwykłych kanonierów. Kurtka koloru czerwonego, mankiety, wyłogi i poły zielone, kołnierz żółto-czerwony.

Artyleria konna nosiła mundury identyczne do tych używanych przez szwoleżerów. Kurtki zielone z wyłogami, makietami i kołnierzami w kolorze czerwonym. Spodnie białe lub szare z czerwonym lampasem do działań polowych. Czarne buty lekkiej jazdy sięgające pod kolana. Czako czarne z czerwoną kitą lub pomponem, (w czasie kampanii) ozdobnymi sznurkami czerwonymi.

Każdy żołnierz posiadał karabinek kawaleryjski oraz szablę lekkiej jazdy. Ładownica i przewieszona przez ramię na białym, skórzanym pasie. Szabla zawieszona na białym skórzanym pasie opasającym żołnierza w talii. Siodła w kolorze zielonym z żółtymi koronkami. Mantelzaki zielone z żółtymi obszyciami.

Oficerowie nosili czako z białą kitą, ozdobione złotymi sznurkami. Złote epolety, złote, płonące granaty na połach kurtki. Ozdoby złote przy butach typu węgierskiego. Złote pasy i ładownica. Trębacze podobnie jak w artylerii pieszej nosili mundur w kolorze czerwonym, z zielonymi wyłogami, połami i kołnierzami. Trąbka miedziana.

W 1810 roku do istniejącej w armii saskiej kompanii pionierów dołączono kompanię pontonierów.

Krój munduru taki sam jak w piechocie liniowej. Żabot w kolorze ciemnozielonym. Wyłogi ciemnozielone, makiety, kołnierze i poły czerwone. Na zewnętrznej stronie rękawa na wysokości ramienia dwa białe, skrzyżowane toporki. Wyłogi obszyte kolorem czerwonym. Spodnie szare z czerwonymi lampasami. Kamasze czarne, trzewiki czarne. Czako czarne z czarną kitą, czerwone ozdoby. Pasy w kolorze skóry, wyposażenie tak jak u piechurów.

Oficerowie nosili srebrne pagony, białe spodnie, buty sięgające kolan, w miejsce czak czarny bicorn z czarną kitą

Kompanie pociągów artyleryjskich.

W 1810 roku utworzono osobny batalion pociągów artylerii. Jedna kompania tego batalionu była zawsze przydzielona do każdej baterii artylerii.

Pociągowi nosili żabot w kolorze błękitnym, z wyłogami i kołnierzami w kolorze czarnym Poły błękitne. Całość obszyta kolorem czerwonym. Białe spodnie galowe lub szare polowe. Czarne buty lekkiej jazdy. Czako czarne z białą kitą i sznurkami. Miedziana blacha z cyfrą królewską. Każdy pociągowy uzbrojony był podobnie jak artylerzysta konny. Białe pasy przytrzymujące karabinek, ładownicę i szablę.

Oficerowi nosili srebrne epolety, obszycia munduru w kolorze jasnoniebieskim.



Generalicja i sztaby

Po przejściu Saksonii na stronę Francji, generalicja saska upodobniła się strojem do swoich kolegów z armii francuskiej. Nosiła praktycznie takie same mundury jak armia francuska.

Surdut w kolorze granatowym. Mankiety i kołnierze ze złotymi wzorami reprezentującymi rangę. Koronki złote, guziki złote, epolety złote. Spodnie czerwone, buty czarne wysokie do jazdy konnej. Bicorn czarny ze złotymi obszyciami ząbkowanymi, piórka białe na grzbiecie kapelusza. Pas od oficerskiej szabli z białej skóry, niewidoczny dzięki ozdobnemu pasowi oficerskiemu. Siodła czerwone z czerwonymi koronkami obszytymi kolorem złotym.

Jak łatwo się domyślić również adiutanci nosili mundury wzorowane na swoich francuskich kolegach. Kurtka w kolorze ciemnoniebieskim, z obszyciami złotymi na kołnierzach i mankietach (te w kolorze czerwonym). Złote guziki, złoty łańcuszek na prawym ramieniu. Spodnie białe, buty czarne, wysokie do jazdy konnej. Bicorn z białą kitą i złotą kokardą. Złote epolety.



Sztandary

Piechota

W 1807 roku wydano rozporządzenie o uszyciu nowych sztandarów z uwagi na zmienioną sytuację polityczną (połączenie Saksonii i Księstwa Warszawskiego, koronacja Fryderyka Augusta). Dopiero jednak w 1810 roku zaprezentowano je publicznie. Każdy pułk podobnie jak przed 1810 rokiem posiadał dwie flagi – po jednej na batalion w regimencie. Pierwszy batalion w pułku nosił tzw. Leibfahne, drugi Ordinarfahne.

Chorągwie miały wymiary 146 – 151 cm wysokości i 141 – 143 cm szerokości. Pułk Konig miał sztandary o wymiarach 142 cm na 134. Obie chorągwie w pułku były zrobione według tego samego wzoru. W pierwszym batalionie tło flagi było białe, w drugim zaś w kolorze pułkowym.

Z jednej strony sztandar wyobrażał herb Saksonii, z koroną, z drugiej cyfrą królewską ,,FAR” z koroną, otoczoną gałązkami laurowymi. Na brzegach sztandarów znajdowały się charakterystyczne dla danego pułku wzory. Niestety nie jestem w stanie ich dokładnie opisać.

Po kampanii 1810 roku zaczęło brakować sztandarów. W sumie piechota utraciła ich aż 10. Część zastąpiono starymi chorągwiami (sprzed 1806 roku). Jednak nie dla wszystkich starczyło – i tak pułki: Rechten, Niesemuschel, Konig, Prinz Anton i von Low miały na swoim składzie zaledwie jeden sztandar.

Każda chorągiew zamocowana była na sztycy o długości 260 cm pomalowanej w kolorze pułkowym. Chorągwie piechoty nie były noszone przez bataliony grenadierów z różnych pułków, lekką piechotę lub jegrów.

Kawaleria

Podobnie jak w przypadku piechoty nowe sztandary pułki dostały dopiero w ,,przeddzień” kampanii 1812 roku. Chorągwie nosiły wszystkie pułki poza regimentem huzarów. Na wyposażeniu regimentu znajdowały się cztery sztandary (po jednym na każdy szwadron).

Flagi lekkiej kawalerii miały wymiary 57 cm wysokości x 66 cm szerokości. Ciężka kawaleria nosiła sztandary o wymiarach 52 x 64 cm. Krój sztandarów nie różnił się zbytnio od piechoty. Pułki szwoleżerów miały sztandary z tłem czerwonym, ciężka jazda z białym, z jednej strony widniał herb Saksonii z koroną, z drugiej zaś cyfrą królewska z koroną i liśćmi laurowymi otaczającymi ją.

Każdy regiment miał własny wzór koronki. Detale jak i ozdobne tasiemki przyczepiane do sztandaru miały u szwoleżerów i Leib Cuirassiere Garde, kolor charakterystyczny dla konkretnego szwadronu:

1 – szy szwadron – biały

2 – gi szwadron – czerwony

3 – ci szwadron – niebieski

4 – ty szwadron – żółty.

Ciężka jazda miała sztandary identyczne z szwoleżerskimi, z tą wszakże różnicą, że tło chorągwi było białe. Flagi zawieszano na sztycy o długości 120 cm w kolorze naturalnego drewna.

Praktycznie wszystkie sztandary zostały zagubione w Rosji i w 1813 roku nie było ich na wyposażeniu regimentów.



Skład korpusów w kampaniach

22 IV 1809 rok, pismem ukośnym - bitwa pod Wagram

IX Korpus Piechoty – marszałek Jean Bernadotte



I dywizja – genralleuitnant von Zerschwitz

Brygada generalmajor von Hartitzsch

1 batalion Leib Grenadier Garde

1 batalion grenadierów von Bose

1 batalion grenadierów von Hake

2 bataliony pułku Koenig (przeniesiony)

1 batalion pułku von Dyherrn (przeniesiony)

1 batalion strzelców

Brygada generalmajor von Boxberg/Zeschau

2 bataliony pułku Prinz Maksymilian (przeniesiony)

2 bataliony pułku Prinz Freidrich August (przeniesiony)

2 bataliony pułku Prinz Anton (przeniesiony)

1 batalion pułku von Dyherrn (połączony z batalionem pułku Prinz Xavier)

1 batalion pułku Koenig

1 batalion pułku von Niesemuschel


Brygada kawalerii generalmajor von Gutschmidt

2 szwadrony pułku Garde du Corps

2 szwadrony pułku karabinierów

4 szwadrony pułku szwoleżerów Prinz Klemens

3 szwadrony pułku huzarów

1 szwadron pułku szwoleżerów Prinz Albrecht

1 bateria artylerii konnej

2 baterie artylerii pieszej (12 dział)



II dywizja – generalleuitnant von Polentz

Brygada generalmajor von Lecoq

2/1 bataliony pułku Prinz Klemens

2/1 bataliony pułku von Low

2/1 bataliony pułku von Cerrini

Brygada generalmajor von Zeschau/Steindel

1 batalion grenadierów von Radeloff (przeniesiony)

1 batalion grenadierów von Winklemann (przeniesiony)

2 bataliony pułku Niesemuschel (przeniesiony)

2 bataliony pułku Prix Xavier (przeniesiony)

1 batalion pułku Prinz Anton

1 batalion pułku Prinz Freidrich August

1 batalion pułku Prinz Maximilian


Brygada kawalerii generalmajor von Feilitzsch

4 szwadrony pułku Leib Cuirassiere Gare

4 szwadrony pułku Prinz Johan

1 bateria artylerii konnej

2 baterie artylerii pieszej



III dywizja – generał dywizji – Dupas

2 bataliony 5 pułku lekkiego

3 bataliony 19 pułku liniowego

1 batalion strzelców

1 batalion grenadierów von Radeloff

1 batalion grenadierów von Winklemann)


2 baterie artylerii francuskiej



30 VI 1812

VII Korpus Piechoty – generał dywizji Reynier



21 dywizja – genralleuitnant von Lecoq

Brygada generalmajor von Steindel

1 batalion grenadierów Liebenau (z pułków Priz Freidrich i Clemens)

2 bataliony pułku Freidrich August

2 batalion pułku Prinz Clemens

Brygada generalmajor von Nostitz

2 bataliony pułku I lekkiej piechoty

2 bataliony pułku Prinz Anton

1 bateria artylerii pieszej (nr 4)

kompania pionierów

artyleria pułkowa – 12 dział 4 funtowych



22 dywizja – generalleuitnant von Funck

Brygada generalmajor Edler von Lecoq

1 batalion grenadierów von Brause (z pułków Koenig i von Niesemuschel)

2 bataliony pułku Koenig

2 bataliony pułku von Niesemuschel

Brygada generalmajor von Sahr

1 batalion grenadierów von Anger (z pułków Prinz anton i von Low)

1 batalion grenadierów von Spiegel (z pułków Prinz Maksymilian i von Rechten)

2 bataliony pułku II piechoty lekkiej

1 bateria artylerii pieszej (nr 3)

artyleria pułkowa – 8 dział



23 brygada lekkiej kawalerii generalmajor von Gablenz

4 szwadrony pułku ułanów Prinz clemens

4 szwadrony pułku szwoleżerów Polentz

5 szwadronów huzarów



Brygada cięzkiej jazdy gen. von Thielmann [24]

4 szwadrony pułku Garde du Corps

4 szwadrony pułku kirasjerów Zastrow

4 szwadrony pułku szwoleżerów Prinz Albrecht

2 bateria artylerii konnej




Rezerwa artylerii – 2 baterie artylerii pieszej (nr 1 i 2), 1 bateria artylerii konnej





11 V 1813



22 dywizja saska – generalmajor Saherr von Sahr

Brygada major von Cerrini

1 batalion Leib Granadier Garde

1 batalion pułku Freidrich august

1 batalion pułku von Steindel

1 batalion I pułku lekkiej piechoty

1 kompania jegrów

bateria artylerii pieszej

Brygada von Bose

1 batalion grenadierów von Anger (z pułków Prinz anton i von Low)

1 batalion pułku Prinz Anton

1 bataliony pułku von Low



Brygada lekkiej kawalerii

1 szwadron huzarów

1 szwadron ułanów Prinz Klemens

1 szwadron szwoleżerów (niedobitki z Rosji)





Sierpień 1813

VII Korpus Piechoty – generał dywizji Reynier



24 dywizja – genralleuitnant Edler von Lecoq

Brygada von Brause

1 batalion Leib Grenadier Garde

2 bataliony I pułku lekkiej piechoty

1 batalion pułku Prinz Maksymilian

1 batalion pułku von Rechten

1 komapnia jegrów

Brygada generalmajor von Mellentin

1 bataliony grenadierów von Spiegel

2 bataliony pułku Prinz Freidrich August

2 bataliony pułku von Steindel



2 baterie artylerii pieszej (16 dział)

kompania pionierów



25 dywizja –generaleutnant Saherr von Sahr

Brygada von Bose

1 batalion grenadierów von Sperl (z pułków Koenig i von Niesemuschel)

2 bataliony II pułku lekkiej piechoty

1 batalion pułku von Niesemuschel

1 batalion pułku Koenig

Brygada von Russel

2 bataliony pułku Prinz Anton

2 bataliony pułku von Low

2 baterie artylerii pieszej (nr 3)



32 dywizja (francuska) – generał dywizji Durutte

Brygada de Vaux

1 batalion 36 pułku piechoty lekkiej

2 bataliony 133 pułku piechoty

2 bataliony pułku piechoty z Wurzburga

Brygada Jarry

1 batalion 36 pułku piechoty lekkiej

2 bataliony 133 pułku piechoty

2 bataliony pułku piechoty z Wurzburga

2 baterie artylerii pieszej



23 brygada lekkiej kawalerii generalmajor von Gablenz

5 szwadrony pułku ułanów Prinz clemens

8 szwadronów huzarów

2 baterie artylerii konnej



artyleria rezerwowa – 1 bateria artylerii

W tym miejscu chciałbym podziękować moim kolegom Hubertowi Kłakowi, Marcinowi Gawędzie i Marcinowi Kaźmierczakowi za pomoc w pisaniu pracy. Bez ich uwag i pomocy przy zbieraniu materiałów praca nigdy by nie powstała, a mam nadzieję, że artykuł może komuś przybliży temat armii saskiej i pomoże np. w malowaniu figurek.



Ilustracje barwne

Grenadier pułku von Rechten 1812
A – Czerwona kita na czaku – symbole odróżniające grenadierów
B – Francuski żabot według przepisów mundurowych z 1810 roku


Żołnierz kompani jegrów
A – Złota trąbka – symbol jegrów
B – Charakterystyczny wzór na kołnierzu
C – Spiczaste mankiety
D – Czerwone lampasy i wyszycia


Piechór pułku lekkiej piechoty 1810-1813
A – Blacha z cyfrą królewską
B – Czarne mankiety obszyte kolorem czerwonym


Pionier/inżynier
A – Srebrne obszycia kołnierza
B – Symbole dwóch skrzyżowanych toporków w kolorze białym
C – Czerwone lampasy




Przypisy

[1] Marian Kukiel, Wojna 1812 roku, Poznań 1999 (reprint), t. I, s. 191.

[2] Tamże, s. 191.

[3] Tamże, s. 327.

[4] Howard Giles, The Saxon Army 1810-1813 (artykuł internetowy); M. Kukiel, Wojna 1812 roku, t. II, s. 109 –117.

[5] Tamże.

[6] M. Kukiel, Wojna 1812 roku, t. II, s. 392.

[7] Tamże, s. 393. Cały opis bitwy jest zaczerpnięty z pracy Mariana Kukiela.

[8] H. Giles, The Saxon Army 1810-1813.

[9] Tamże,.

[10] Mariusz Łukasiewicz, Armia Księcia Józefa 1813, Warszawa 1986, s. 115-116.

[11] H. Giles, The Saxon Army 1810-1813.

[12] Robert Bielecki, Wielka Armia, Warszawa 1995, s. 406; Tenże, Berezyna 1812, Warszawa 1990 s. 185; H. Giles, The Saxon Army 1810-1813.

[13] Opis bitwy za Mariusz Olczak, Kampania 1813, Warszawa 2004, s. 92-93.

[14] Opis bitwy za Robert Bielecki, Encyklopedia Wojen Napoleońskich, Warszawa 2002, s. 199; straty za H. Giles, The Saxon Army 1810-1813.

[15] H. Giles, The Saxon Army 1810-1813.

[16] Tamże.

[17] Tamże.

[18] Cały opis za Jadwiga Nadzieja, Lipsk 1813, Warszawa 1998, s. 148-152, H. Giles, The Saxon Army 1810-1813.

[19] J. Nadzieja, Lipsk 1813, s. 152.

[20] Cytat za Antoni Białkowski, Wspomnienia starego żołnierza, Gdynia 2003, s. 270.

[21] H. Giles, The Saxon Army 1810-1813.

[22] Opisanie ubioru lekkiej piechoty sprawiło mi wprost gigantyczne trudności. Co innego pisze Howard Giles, co innego jest na tablicach histofiga, co innego jest na obrazach Funckena, a jeszcze co innego na szkicach nieznanego autora, którymi się posługiwałem przy pisaniu artykułu. Ostatecznie przyjąłem nieco zmodyfikowaną wersję Howarda Gilesa, niech jednak czytelnik nie będzie zdziwiony, gdy znajdzie wersję inną niż opisywana przeze mnie.

[23] Według Howarda Gilesa ciemnoniebieski.

[24] Ukośnym pismem podane są jednostki wyłączone z VII korpusu podczas reorganizacji w Kaliszu.

Komentarze

Śr 31 Maj, 2006 pawel11 napisał:
Autorze masz może kolorową ilustracje grenadiera gwardii saskiej?

Pon 24 Kwi, 2006 Gość napisał:
Mam jedno pytanie, na które nie moge znależć odpowiedzi, a mianowicie jaką nazwę nosiły czapki strzelców armii Księstwa Warszawskiego? Proszę o odpowiedż do jutra i z góry dziękuję!!

Pon 02 Maj, 2005 Marcin G napisał:
Przyznam, że jestem zdziwiony faktem, że ani przy cz. I ani cz. II artykułu o armii saskiej nie znalazł się choćby jeden komentarz dotyczący kolorowych ilustracji. Wydaje mi się, że autorowi należą się gratulacje za pomysł i chęć jego wykonania. Może nie są to ilustracje rodem z Opsreya :-), ale za to kwestia praw autorskich (o co dbamy) jest rozwiązana. Przy tego rodzaju artykułach barwne ilustracje - to moim zdaniem - duży plus.


Dodaj komentarz