Wargaming Zone     

Inczhon - Seul 1950
Data: Sob 02 Kwi, 2005
Autor: Paweł Zatryb
Recenzja książki "Inczhon - Seul 1950", autor Robert Kłosowicz

Opis:
Tytuł: INCZHON - SEUL 1950, Autor: Robert Kłosowicz, Wydawca: Dom Wydawniczy Bellona, Rok wydania: 2005 Oprawa: miękka, Format: 13 x 20, Język: polski. ISBN: 83-11-10089-6 Seria: Historyczne Bitwy, Ilość stron: 191, Ilość fotografii: 49, Ilość map: 4.



Recenzja:


Pozycja ,,Inczhon – Seul 1950” jest w ramach serii HB dopiero trzecią książką dotyczącą konfliktów zbrojnych toczonych po 1945 r. (na marginesie dodam, że drugim równie ,,zaniedbywanym” przez autorów okresem jest I Wojna Światowa). Jest to także druga wydana w serii HB pozycja autorstwa Roberta Kłosowicza (pierwsza to: ,,Nowy Orlean 1815” wyd. 2000 r.). Tym razem autor przedstawia wydarzenia mające miejsce na Półwyspie Koreańskim w latach 1945 – 1953.

Pierwszy rozdział skrótowo ukazuje historie półwyspu do roku 1945 oraz decyzje Wielkiej Trójki dotyczące dalszych losów Korei. W kolejnym rozdziale R. Kłosowicz opisuje początek Zimnej Wojny oraz wpływ wzrostu napięcia pomiędzy USA i ZSRR na wydarzenia na Półwyspie Koreańskim. Trzeci rozdział przedstawia sylwetki głównych postaci konfliktu koreańskiego: Kim Ir Sena, Li Syngmana (przywódca Korei Południowej), Mao Zedonga i gen. D. MacArthura. W czwartym rozdziale ukazano eskalacje konfliktu pomiędzy państwami koreańskimi w latach 1948 – 1950, reakcje USA, ZSRR i ChRL na działania Kim Ir Sena i Li Syngmana oraz przygotowania armii Północy do agresji. Kolejna część książki zawiera szczegółowy opis armii koreańskich przeciwników i wojsk ONZ, a w szczególności 1 Dywizji Piechoty Morskiej USA. Szósty rozdział opisuje uderzenie armii północno – koreańskiej i próby powstrzymania agresji przez siły Południa oraz wojska amerykańskie. Następny rozdział dotyczy reakcji politycznej mocarstw na atak na Koreę Południową, a w szczególności mechanizm podjęcia przez ONZ bezprecedensowej decyzji o militarnym wsparciu Korei Płd. Ósmy rozdział opisuje przygotowania do lądowania pod Inczhon, a dziewiąty i dziesiąty sam desant i atak głównych sił ONZ z Pusan, zakończone wyparciem przeciwnika z terytorium państwa. W jedenastym rozdziale ukazano polityczne i militarne przesłanki podjęcia przez siły ONZ działań na północ od granicznego 38 równoleżnika. Dwunasty rozdział opisuje interwencje sił Chińskiej Republiki Ludowej na rzecz Korei Płn. oraz jej polityczne i wojskowe skutki dla dalszych losów konfliktu. Kolejna część dotyczy przyczyn odwołania głównodowodzącego sił ONZ gen. D. MacArthura, a w czternastym rozdziale autor opisał przebieg działań wojennych w latach 1951 – 1953 oraz toczonych równolegle negocjacji pokojowych.

Trzy końcowe rozdziały zawierają podsumowanie opisanych wcześniej wydarzeń: straty ludzkie i materialne stron konfliktu, ocenę wojskową inczhońskiej operacji desantowej oraz dalsze losy polityków i generałów, którzy odegrali kluczowe role w konflikcie. Na sam koniec R. Kłosowicz krótko ukazał tytułowe miasta dziś. Publikacja zawiera ponadto kilkadziesiąt zdjęć przedstawiających główne postacie opisywanych wydarzeń, miejsca walk i uzbrojenie przeciwników. Książka została napisana w oparciu o bogatą bibliografię na którą składa się 99 w większości anglo – i polskojęzycznych pozycji. Całości przyznaję 5- (piątkę z minusem). Obniżenie oceny wynika z kilku niewielkich wpadek autora, np. w opisie uzbrojenia czołgu typu M – 26 Pershing przeczytałem: „był wyposażony w działo kalibru 90 mm, działko przeciwlotnicze M3 kalibru 76,2 mm, dwa karabiny maszynowe kalibru 7,62 i jeden kalibru 12,7 mm”. Ale może to ja mam złe dane o tym typie czołgu?;-). Podsumowując polecam książkę R. Kłosowicza i wyrażam nadzieję, że doczekamy się kolejnej publikacji tego autora.

Komentarze

Nd 23 Paź, 2005 Gość napisał:
sorry, ale gdzie jest błąd w opisie uzbrojenia (ja go nie widzę)? i dlaczego niby jest taki wielki, jeśli już?

Wt 05 Kwi, 2005 Gość napisał:
Ciekawe jak długo jeszcze w serii dotyczącej wojskowości będą publikować osoby, które z historią militarną mają niewiele wspólnego?

Sob 02 Kwi, 2005 Marcin G napisał:
Ciekaw jestem ile miejsca w całej książce poświęcono desantowi pod Inczhon. A co do wpadki z Pershingiem, o której pisze Paweł, to niepokojące jest, że napisał o kilku wpadkach. Jeśli autorowi książki zdarzają sie tak niewiarygodne błędy (właściwie trudno mi powiedzieć skąd taki wiel-błąd się mógł wziąć), to nasuwa mi się przypuszczenie, że może ich być znacznie więcej, tylko do ich wykrycia potrzebna jest nieco większa wiedza o tym konflikcie.


Dodaj komentarz