Wargaming Zone     

Moskwa 1612
Data: Czw 10 Lut, 2005
Autor: Paweł Zatryb
Recenzja książki "Moskwa 1612", autor Tomasz Bohun

Opis:
Tytuł: MOSKWA 1612, Autor: Tomasz BOHUN, Wydawca: Wydawnictwo Bellona, Rok wydania: 2005, Oprawa: miękka, Format: 13 x 20, Język: polski, ISBN: 83-11-10085-3, Seria: Historyczne Bitwy, Ilość stron: 279, Ilość fotografii: 24, Ilość map: 4.

Recenzja:


Książka przedstawia finał tzw. ,,Dymitriad” zapoczątkowanych w 1604 r. interwencją części polskich magnatów na rzecz rzekomego syna cara Iwana Groźnego – Dymitra. Autor skupia się na wydarzeniach z lat 1609 – 1612 szczegółowo opisując działania wojsk polsko – litewskich związane z walkami wokół stolicy Państwa Moskiewskiego i w samym mieście.

Pierwszy rozdział skrótowo ukazuje stosunki społeczno – polityczne w Państwie Moskiewskim na przełomie XVI i XVII wieku oraz genezę i przebieg pierwszej i drugiej ,,dymitriady”.

W kolejnym rozdziale autor przedstawia politykę wschodnią króla Zygmunta III Wazy, przyczyny i przebieg interwencji wojsk Rzeczypospolitej w wojnę domową w Państwie Moskiewskim. Opisano reakcje elit i ogółu ludności państwa carów na działania polskie, przyczyny wyboru na tron carski królewicza Władysława, a także oficjalne rokowania i zakulisowe rozgrywki prowadzone przez Zygmunta III Wazę oraz polskich i moskiewskich decydentów.

Trzeci rozdział zawiera szczegółowy opis przyszłego pola bitwy, tj. Moskwy z przełomu XVI/XVII wieku, ze szczególnym zwróceniem uwagi na system fortyfikacyjny poszczególnych dzielnic grodu.

W czwartym rozdziale ukazano rozmieszczenie garnizonu polsko – litewskiego w Moskwie i stopniową eskalację konfliktu pomiędzy mieszkańcami miasta a wojskami garnizonu, którego ukoronowaniem był wybuch walk w mieście 29 marca 1611 r. Opisano tu również pierwszy etap walk prowadzonych w mieście pomiędzy garnizonem a rosyjskimi oddziałami tzw. ,,pierwszego pospolitego ruszenia”, a także działania jednostek polskich poza Moskwą, których celem było zaopatrzenie polskiej załogi w Moskwie w żywność.

Kolejny rozdział T. Bohun poświęcił na przedstawienie przyczyny powstania tzw. ,,drugiego pospolitego ruszenia”, opisanie sylwetek jego twórców – kupca Minina i kniazia Pożarskiego, stosunków panujących pomiędzy wodzami tej armii a innymi politykami i dowódcami moskiewskimi oraz przybycie ,,drugiego pospolitego ruszenia” pod Moskwę.

Dalsza część dotyczy już stricte działań prowadzonej przez hetmana wielkiego litewskiego J. K. Chodkiewicza odsieczy dla załogi Kremla. Przedstawiono zaciekłe, trzydniowe walki (1 – 3 września 1612 r.) na przedpolu miasta i wewnątrz Moskwy w rezultacie których strona rosyjska udaremniła przedarcie się do garnizonu prowadzonego przez oddziały polsko – litewskie konwoju z żywnością. Niepowodzenie to skutkowało odwrotem armii Chodkiewicza i przesądziło o ostatecznym upadku panowania polskiego w Moskwie.

Ostatni rozdział opisuje zdarzenia, które miały miejsce po odparciu armii odsieczowej, dramatyczną sytuacje obrońców Kremla oraz ostateczną kapitulacje wyniszczonego walkami i głodem garnizonu, a także dalsze losy żołnierzy i dowódców tworzących go oddziałów.



Publikacja zawiera ponadto kilkanaście zdjęć będących reprodukcjami rycin i obrazów z epoki przedstawiające główne postacie opisywanych wydarzeń, fortyfikacje oraz współczesne zdjęcia XVII w. uzbrojenia.

Książka została napisana w oparciu o bogatą bibliografię na którą składa się 76 polsko - i rosyjsko-języcznych pozycji.

Całości przyznaję 5 (piątkę). Tematyka ,,Moskwy 1612” jest – w mojej ocenie – szczególnie interesująca nie tylko z uwagi na fakt, iż dotyczy wydarzeń z historii Polski, ale również z tego względu, że opisuje bardzo rzadki w historii naszej XVII wojskowości epizod walk ulicznych do których oparta na kawalerii armia polska nie była z reguły przygotowana. Wartość książki nie obniża brak opisu uzbrojenia i organizacji sił zbrojnych przeciwników, ponieważ tematyka ta jest szeroko znana miłośnikom historii (także z innych książek Bellony).

Podsumowując polecam książkę T. Bohuna i wyrażam nadzieję, że doczekamy się kolejnej publikacji tego autora. Na koniec chciałem jeszcze zauważyć, że w ,,Moskwie 1612” zadebiutował kolejny autor okładek publikacji z serii HB Wojciech Wasiak.

Komentarze

Śr 09 Mar, 2005 Jarek napisał:
Zgadzam się z "klemensem". Ta pozycja jest rzeczywiście bardzo solidna. Tym bardziej jednak zastanawia mnie drobna w sumie wzmianka, (ale moim zdaniem raczej nieprawidłowa), jaka pojawia się w niej odnośnie bitwy pod Kłuszynem. O tym jednak chciałbym raczej pomówić na Forum tworząc nowy temat. Co zaś do komentarza Pawła a właściwie jego streszczeń książek, bo przeglądając jego kolejne teksty mam nieodparte wrażenie że on ma po prostu taki szymelek do kolejnych pozycji z serii BH, to nie ma się co dziwić że, mu te braki nie przeszkadzają :). Mnie w każdym razie, co najmniej trochę przeszkadzają. Ale to już moim zdaniem nagminna wada większości publikacji. Ich autorzy bowiem często bardzo dobrze znają się na historii, dokopują się do bardzo ciekawych źródeł (jak choćby w tej pozycji), czasem nawet znają się na strategii i taktyce wojskowej ale naprawdę mało który orientuje się w organizacji wojsk, a w munduroznawstwie i bronioznawstwie to już ze świeca szukać! Do tego jednak trzeba by ludzi "renesansu" albo pisania takich książek przez zespoły autorów. A o tym nawet nie ma co marzyć :)!

Pi± 18 Lut, 2005 klemens napisał:
No cóż, seria MB już dawno przestała być "rarytasem" ale Moskwa 1612 jest wyjątkowo solidną i ciekawą pozycją.Od dawna męczą mnie te same obrazki i ryciny, ale wydawcy widocznie nie zależy.Co do komentarza Pawła o braku rozdziału o organizacji i uzbrojeniu to pozwole się nie zgodzić, jest to luka której napewno nie wypełnił dawno temu"Cudnów", więc pozostaje czekać na debiut Marcina.

Pi± 18 Lut, 2005 Paweł napisał:
Witam. Co do wznowień książek z HB to jako posiadacz wszystkich pozycji z tej serii mam mieszane uczucia: dobrze, że się je wznawia, ale szkoda, zę tak mało jest wśród nich uzupełnień (nb.: II wydanie Gettysburga bardzo przez to zyskało - praktycznie to inna książka). Co do tematyki staropolskiej moje odczucia są mało patriotyczne: nie mam nic przeciwko opisom bitew z naszej historii (zwłaszcza, że wielu z nich ciągle brakuje: z ważniejszych wymienie tylko Płowce, Chocim 1673 czy Wojne Pruską 1626 - 1629), ale dużo ciekawsze - moim zdaniem jest poznawanie historii militarnej innych państw (choć pozimo książek jest bardzo zróżnicowany). Niemniej czekam bardzo na ,,Baś - Połonka" 1660. Pozdrawiam.

Pi± 18 Lut, 2005 Marcin G napisał:
Ups! O walkach litewsko-rosyjskich rzecz jasna. Chyba muszę nacisnąć webmastera, żeby zrobił możliwość edycji komentarzy. Tak na marginesie mam nadzieję, że moja książka Połonka-Basia 1660 o walkach z dalszego etapu tej samej wojny ukaże się w lipcu, chociaż z Belloną wychodzi, że obiecanki cacanki... Mija prawie dwa lata od podpisania umowy :-) Cóż, pożyjemy zobaczymy. Tak czy owak coś się w okresie staropolskim rusza i nie mam tu na myśli wznowień starych pozycji Bellony, typu Wiedeń czy Kircholm.

Pi± 18 Lut, 2005 Marcin G napisał:
Problem Bellony polega w chwili obecnej na tym, ze merytoryczna wartość książek z tej samej serii HB jest bardzo zróżnicowana. Akurat jeśli chodzi o okres staropolski, w którym coraz więcej sie dzieje (i dobrze) poziom jest bardzo wysoki, gdyż w dużej mierze są to prace historyków z UW. Tak na marginesie wydawnictwo Inforteditions (ta od Talavery, o której już była na stronie mowa przy okazji recenzji), też wchodzi w okres staropolski i wydaje się, że ta mała firma wykonuje dobrą robotę. Teraz wydali druga po Talaverze książkę Od Smoleńska do Wilna o walkach litewsko- polskich w latach 1654-1656.


Dodaj komentarz